Skocz do zawartości

KrisK

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 601
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    31

Zawartość dodana przez KrisK

  1. Takie łapanie resztek ciepła pod Baranią. Tym razem 100% stokówkami. Miało być lżej bo Wika po chorobie
  2. Każde polarowe cienkie. Najtańsze z deca dadzą radę. Ja stosowałem po dwie pary. Do zera a nawet na minusie jedna spokojnie poniżej -5 druga para i było więcej niż ok. Teraz szukam nieprzemakalnych żeby łap nie mieć mokrych jak w śnieg wpadnę ale np dzisiaj byłem w cienkich polarowych . Najchętniej bym jeździł w skurzanychbz futerkiem tak jak na nartach bo biją na głowę wszelkie nowe wynalazki ale nie udało mi się kupić dość dopasowanych i elastycznych na rower.
  3. Taki mały wypad na Jurę. Trochę asfaltów trochę szutrow no i bezdroża bo bez nich to by się nie liczyło 🤣
  4. Triban jest bardzo wdzięczny i nic mu zarzucić nie można. Co do kół to niestety problem jest ale ostatnio zmieniałem opony w moim marinie i z nowymi walczyłem jak w tribanie... Mimo że poprzednie takie same zakładałem w kilka sekund. To chyba jednak bardziej wina opon niż kół. A i wiem że masz budżet. Ale zerknij na rc520 jeśli jest on choć trochę gumowy. Hybrydowe hamulce to kolosalna różnica w najważniejszym punkcie. To naprawdę jest warte tych kilku stów. Ja się nadal boje się za córka jechać bo poprostu ona staje w miejscu a ja z moimi mechanikami dalej jadę.
  5. Dzisiaj... Strasznie to wymęczone było. Start pod wiatr... Niby nie jakiś powalający ale skutecznie zniechęcający i zimny. Powrót teoretycznie z wiatrem ale prawda taka że wiał z boku i moze na 1/10 trasy pomagał a nie przeszkadzał. Niby ciuchy ok i nie zmarzłem przez całą drogę ale i tak wyziębłem koszmarnie. Najcięższa 100 od chyba dwóch lat jak nie lepiej. I w sumie cholera wie czemu. W zimie lepiej było niż dzisiaj i przy -17 nie było tak zimno. A gdyby się Wika nie pochorowała to byśmy w lesie byli i relaksowali... No ale październikowa 100 odchaczona. Zostały dwie 🤣
  6. Dzisiaj taki relaksik w górach... Widokowo petarda. Szczególnie teraz na jesieni. To że nie mieliśmy rękawiczek to duży błąd. Niestety ziąb już się daje we znaki szczególnie jak wiatr się wzmagał. Fajnie było ale niestety chorubsko które mnie w poprzedni weekend przejechało daje o sobie znać.
  7. @wkg jak ja liczę to chyba wiesz. Zawsze staram się podawać czas netto i brutto. To wiele zmienia w obrazie jazdy. Ale 100samotne w większości robię be postojów no chyba że po to żeby się wysikać albo jedzenie poprzekladać. Poprostu nie mam po co stawać. Zdjęcia też w czasie jazdy najczęściej robię. Odpoczywam zwalniając i jedząc. Trochę to zabija średnia z jazdy i gorzej wygląda na stravie ale cóż ja tak wolę. A obiad dla mnie to za długa przerwa zresztą i dla dziewczyn też bo nieraz zabijało to dalszą jazdę. Owszem jak jedzie się słabo i nie idzie to taki obiad może być pom
  8. @JWO a ja jestem prawie pewien, że większość albo duża część z tego forum by dostała bzuma i albo pojechała szybciej, albo usnęła gdzieś w krzakach Nadal nie o to chodziło mi w tym co napisałem. Posadzisz gościa co robi 30+ na szosie, na gravelu i na 100% mu średnia w terenie spadnie. Zużyje więcej energii i td i tp. Każesz mu robić to w 10h to jak wyżej napisałem może psychicznie nie wytrzymać. Ja lubię się włóczyć i zwiedzać, a nawet gubić... Tępo spacerowe mnie resetuje... Ale jak wziąłem żonę na rower i jechaliśmy ze średnią pod 14 to w którymś momencie zacząłem odpisywać na maile.
  9. @Tyfon79 no bez żartów jak by nie komary to bym jadł. Ale jakiś czas temu jak się zatrzymałem i strzeliłem w nogę to sie krwawo zrobiło. Lubię jeżyny, ale nie lubię mieć po kilkadziesiąt ugryzień na każdym odkrytym kawałku skóry. Następnym razem chyba wezmę muge, żeby Ci trochę podprowadzić tych jeżyn. Bez tego sobie nie wyobrażam. A tak swoją drogą to skubane dobrze dopingują do nierobienia postojów.
  10. @Tyfon79 fascynują mnie te jeżyny w Niepołomickiej. Piękne są ale ostatnio to jest teren, który jadę bez zatrzymań, bo każde zatrzymanie to kilkadziesiąt komarów ssących krew... Pryskasz się czymś ze jesteś w stanie jeść jeżyny czy po prostu im nie smakujesz?
  11. Nie do końca się zgodzę. Zupełnie inny wysiłek. Krótkie szarpnięcie vs długotrwały wysiłek. Poza tym porównaj sobie tą samą osobę jadącą szosą i terenem w tym samym zakresie swoich możliwości. Jeśli @IP68 chce zejść z 100 poniżej 8h. to na szosie powinien to zrobić łatwiej i szybciej mniejszym wysiłkiem. Swoją drogą to sorry @IP68 ale 8h to jest czas nadal totalnie spacerowy. 7:30 na 100 w zeszłym roku z dwoma osobami niemającymi w nogach żadnej setki i ogólnie niewiele przejechane. Upał jak pieron był i spokojnie z postojami wyszło 5,5h jazdy i 7:30 całość włącznie z kąpielą d
  12. @IP68 100 w lekkim terenie to jest na pewno więcej niż 100 po asfalcie na szosie. Każdy teren nawet przyzwoity szutry spowalnia i szybciej zjada energię. Za to jedzie się często przyjemniej. Ale i tak za bardzo rozkminiasz. Średnia 10/100 to jest bardzo spacerowo. I niestety ale to zabija sprawę. Męczy cię nie jazda a upływający czas. Posiłki są fajne ale wybijają. Po takim postoju często się nagle przestaje chcieć. We wrześniu masz jeszcze kilka weekendów... Kup dobra lampkę i noc nie bedzie przeszkodą 😉. W nocy się fajnie jeździ z dzikami i sarnami.
  13. @kosmonauta80 to się nazywa priorytety. Nie zawsze proste założenia pokrywają się dalszymi planami. Na ten moment wiem że jak bym chciał to dobijam do tej dychy. Tyle że wymagało by to nie pojechania kilka razy w góry a to lubię Wymagało by to odemnie większej liczby jazd samemu. A to nie jest tego warte. Poza tym już niedługo kolejny rok się zacznie. I może uda się zrealizować pewne plany niezrealizowane w tym... Tak mógłbym je wszystkie wcisnąć jeszcze w najbliższe dwa mc ale znowu wiem że to mogę zrobić i jestem pewien że bym dał radę. Ale mogę na kogoś poczekać żeby zrobić to z kimś.
  14. Dzisiaj pękło 6000... Żeby zrobic 10k musiałbym codziennie robić ale dwie 34km... Znając życie i widząc misie jakie mnie opanowały tym razem się to nie zrobię raczej. Matematyka jest nieubłagana i wychodzi że do tej pory średnia dzienna to 25... A najlepsze miesiące do jazdy za nami. Dzisiaj wieczorna 30 ale ziąb już jest nieprzyjemny. Trzeba szukać gdzie są Zakopane rękawiczki i czapki 🥺
  15. Oj się trzepiacie.... Autokorekta 🤬 szczególnie oporna w Samsungu jak sobie uwidzi inne słowo to nie ma zmiłuj. Muszę wrócić do pisania na kompie. A wracając to masaż bolesny może i jest ale potrafi człowieka chodzącego o balkoniku doprowadzić do stanu w którym wychodzi z gabinetu bez laski. Ból w trakcie w/w masażu spowodował płacz u osoby która nie miała w zwyczaju płakać... Sam wielokrotnie rozmasowywałem ludzi naprawiając ich. Pewne bóle można o trzeba masować. Można poczuć natychmiastową ulgę. Czasem na wadę dojechania/dojścia do celu. @kosmonauta80. Rolowanie bard
  16. Trza być twardym nie miętkim. Masarze bolą i to bardzo. Za to potem czujesz ulgę.
  17. Tragiczny to mało powiedziane. W zeszłym roku ponad 1800km zrobione w sierpniu w tym 515 i to z średnia przyjemnością. Nad morzem była taka lodówka że pierwszy raz w życiu zdążyło mi się tam długie spodnie użyć.... Może że to wrzesień do listopada będzie wiosenny... A dzisiaj 50km z sporym nie chce mi się... Ale w sumie jechało się nieźle 14km z średnią powyżej 32... I nie zdechlem. Nawet tętno nie poszybowało w kosmos. Spore odcinki z predkością pod 35-36 nawet kawałkami pojawiała się 4 z przodu ale to już mnie gotowało więc sobie odpuszczałem. Wczoraj 100 wrześniowa. Ponie
  18. @marvelo bo robisz się nudny.... 2:30. Widać jak nie ma tarcia między pedałem a noga gość podciąga rower i to dość wysoko dwa razy. 3:10 dokładnie widać jak nogi się układają pod kątem umożliwiającym podciągnięcie nawet takiego OSB. Kolejna sprawa to jak ten miś pompuje tym rowerem przed odbiciem. Super na asfalcie jak masz przeskoczyć przeszkodę którą się złoży. Gorzej jak lecisz kamienisty zjazd gdzie nie ma mowy o żadnym dociśnięciu nie mówiąc o pompowaniu. Tak samo na piasku możesz sobie próbować tak podskoczyć. Takie skakanie po schodach to jak ktoś umie stać na rowerze to
  19. @zekker. Zastanawia mnie ta teoria. Obejrzałem masę filmów z przeskakiwania przeszkód i ludzie na pratformach ciągną za pedały aż miło. A są to łebki które podobno są w te klocki dobre. Ja nielot jestem i nie bardzo mogę wysokie loty bez podciągnięcia tyłu załapać. Zwykły wyskok z odbicia ok ale te wysokie przeskoki jakoś tego nie widzę. Pomijając już robienie poprawnego technicznie króliczka to jednak w terenie gdzie się trafia nagle na różne przeszkody gdzie o prawidłowej technice nie ma już mowy to jednak ta opcja z poderwaniem nogami wydaje się dobrą. No i kolejna sprawa
  20. Jeśli jest DDR na trasie to tak. Bywa to uciążliwe bo potrafi prowadzić DDR po drogiej stronie ulicy. Nie zawsze to dobry pomysł.
  21. Bo wakacje Tak jezioro jak by co to bałtyckie
  22. Jest analogiczny temat sprzed kilku dni
×
×
  • Dodaj nową pozycję...