Skocz do zawartości
MaciejT92

[Strach jazdy zimą] Wasze opinie

Rekomendowane odpowiedzi

dovectra

 

 

Nadużywanie tylnego hamulca na śliskiej nawierzchni kończy się zerwaniem przyczepności, blokadą koła, niekontrolowanym poślizgiem z zarzuceniem tyłu roeru i upadkiem

a spróbuj na lodzie zahamować tylko przednim - lecisz na ryło i nie ma szans na wyjście z poślizgu, za to jak zblokujesz tył to jakieś szanse są , najwyżej się kładziesz na boczku i suniesz....


 Dodam, że jazdą zimą byłaby dla mnie nowością.

 

nie ma stracha, z głową i ostrożnie dasz radę, miliony jeżdżą i żyją


 

 

U mnie w Olsztynie w zimie zdają się pełnić funkcję miejsca do składowania zgarnianego z drogi śniegu :(

w W-wie też. :)


Nie, zdecydowanie bez roweru na razie:

 

http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/polska,28/jakosc-powietrza-w-polsce-powoli-sie-poprawia,221279,1,0.html

 

ani aktywności ruchowej na "świeżym" powietrzu bo bardziej szkodzi niż pomaga obecnie.

no bez jaj, na śląsku od października do kwietnia powietrze można kroić, i ludzie jakoś żyją... ( a że krócej, tak wybrali).

don't panic


 

 

Poślizg przedniego koła dużo łatwiej opanować, bo je widać. Jak tylko widzimy, że podczas hamowania koło przestaje się obracać, to odpuszczamu hamulec i powinniśmy odzyskać przyczepność.

e... waćpan na poważnie?   e....


1) a jak ktoś ma błotniki?

2) jak by patrzyć na koła to się można na latarnie wpier...

3) za nim  zobaczysz że kółko się nie obraca, na lodzie już leżysz ..


 

 

Hamulec tylny jest hamulcem dodatkowym, używanym do wspomagania pracy hamulca przedniego, jako hamulec główny na stromych podjazdach a także do celowego zrywania przyczepności tylnego koła. Natomiast próby czynienia z hamulca tylnego głównego hamulca w pojeździe to prosta droga do wypadku.

chm... a dlaczego w drifcie blokują tył, a nie przód?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MikeSkywalker
Dlatego na zime najlepiej miec zimówkę na gorszym sprzecie ktorej nie bedzie zal.

Zwłaszcza jak nie ma się garażu (albo nie chce się w nim codziennie zostawiać kałuży) i parkuje się w ten sposób

 

P_20170112_131814%201_zpsermohcmj.jpg

Jeśli ktoś chciałby wiedzieć dlaczego nie porzucam roweru w zimie (albo raczej okresach kiedy pada/leży śnieg) na rzecz samochodu czy autobusu:

 

- nie potrafiłbym się dostosować do rozkładu jazdy nauczony być niezależnym

- dojścia do przystanków zajmują kilka minut, do tego czas oczekiwania na autobus i raz że się marznie a dwa w tym czasie rowerem można pokonać kilka km

- do miejsc w ścisłym centrum miasta ciężko dojechać samochodem a do tego parkowanie jest płatne

- przy silniejszych mrozach są problemy z odpaleniem samochodu

- każdy opad śniegu czy inny osad wymusza czyszczenie samochodu przed jazdą

 

A biorąc pod uwagę że dystanse jakie pokonuję w jedną stronę są krótsze niż 5 km w jedną stronę to ciężko wyobrazić sobie życie bez roweru. 

Cały czas mowa o jeździe komunikacyjnej. 

 

Kiedyś jeżdżąc rzadziej (2-3 razy w tygodniu po godzinie, czasem dłużej) żeby utrzymać formę i zażyć ruchu na świeżym powietrzy jeździłem rowerem z przerzutkami, amortyzatorem. I choć czyszczenie po każdej jeździe było bardzo upierdliwe to i tak amor i napęd ucierpiały. Na sól, wodę i piach nie ma mocnych. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
verul

5km po miescie to sam bym na rowerze jechal. Nawet wolnym tempem to 20 minut i sie jest czyli w sumie szybciej niz samochodem i komunikacja.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
detonator

Ja to lubię zimą pośmigać. Jeszcze jak jest ubity śnieg, wręcz śliska skorupa, to już bajka.

Przedniego hamulca w zasadzie nie używam. 

Prędkości znacznie mniejsze. Kulam się tak 12-16 km/h

 

Kilka lat temu kolcowałem opony, ale nie chce mi się ich już zakładać  :sick:  Spuszczam tylko powietrze do dopuszczalnego minimum. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu

 

 

mowa o jeździe komunikacyjnej.

a jakie są jeszcze gatunki jazd? ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MaciejT92

Jest sens płukać rower wodą z węża, powiedzmy z 2-3 metrów i smarować łańcuch ? Chodzi o walkę z solą, czy to jak z wiatrakami ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
detonator

Moim zdaniem nie ma sensu. Na koniec sezonu zimowego tak, ale dziś umyjesz a jutro znowu będzie brudny. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MaciejT92

A co jeżeli mam dostęp do benzyn rozpuszczalników i chemikaliów wszelkiej maści w każdej ilości? Czy np benzyna nadaje się do czyszczenia łańcucha? I jak wyczyscić kasete/wolnobieg? Mogę pędzelkiem z góry czyścić i obracać ? Potem sprężonym powietrzem poprawić ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
detonator

Zerknij do działu konserwacja - tam jest wszystko opisane  :thumbsup:

 

W skrócie - łańcuch i kasetę wyczyścisz benzyną  :thumbsup:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
tobo

Jest sens płukać rower wodą z węża, powiedzmy z 2-3 metrów i smarować łańcuch ? Chodzi o walkę z solą, czy to jak z wiatrakami ?

Splukuj z odległości centymetrów.

Usuniesz w ten sposób wodę z solą. Sama woda powoduje korozję dużo wolniej. Tak chronisz zewnętrzne powierzchnie części. Po zimie na pewno trzeba zrobić serwis z wykręceniem wszystkiego. Zależnie od jakości części i intensywności jazdy pełną rozbiórkę warto zrobić też w połowie zimy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MaciejT92

A smarowanie łożysk specjalnym smarem czy zielony tawocik firmy krzak tez sie nada? W pracy mam tego tony  :P

Edytowane przez MaciejT92

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mant3z

Może być krzak, nie daj się zwieść nakręcaczom trendów.

Do zwykłej jazdy nie trzeba się spuszczać nad mikroróżnicami w tarciu wynikającymi ze stosowania odpowiedniego smaru. 

Grubo aby woda nie wlazła i już, na wiosnę można czymś lepszym żeby do jesieni już nie grzebać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
robertrobert1

jeżdziłem przy -20C i płyn DOT w Avidach nie zamarzl jedynie odczucie hamowania jest inne tak jak kolega wyzej pisał

A co do wywrotek to jezei bedzie to spokojna jazda to raczej nie powinnienes sie wywrocic , wiadomo zawsze mozna złapać uślizg kołem ale umiejetnie hamujac nawet na lodzie trudno o wywrotke.

Hi hi hi. Uślizg przedniego koła zawsze kończy się wywrotką tak samo jak hamowanie na lodzie chyba, że pod pojęciem lodu masz na myśli całkiem inne podłoże.

Witam Cie,

 

Jeżdżę w zimie na oponach Continental Top Contact Winter II Premium, np:

 

https://www.centrumrowerowe.pl/czesci/opony-detki/opony-rowerowe-26-cali-559/p,opona-top-contact-winter-ii-premium-26x1-9-50-559-zwijana-reflex-czarna-continental,521438.html?_pli=22957a#76031435

 

Drogie, ale warte każdej złotówki... Jazda fantastyczna poniżej -5 stopni C na suchym, mokrym, zaśnieżonym oraz oblodzonym podłożu (na oblodzeniach oczywiście z większą dozą ostrożności).

 

Ostatnia jazda - dziś, 15 km w masce... :(

 

Pozdrawiam

Potwierdzam. To jest opona, która znacznie więcej wybacza niż każda inna z terenowym bieżnikiem. Jest także dużo bardziej uniwersalna niż opony z kolcami bo kolce się sprawdzają wyłącznie na gładkim lodzie a takowego podłoża można spotkać raz na kilka lat chyba, że ktoś specjalnie zamierza jeżdzić po lodowisku.

Witam Cie,

 

Jeżdżę w zimie na oponach Continental Top Contact Winter II Premium, np:

 

https://www.centrumrowerowe.pl/czesci/opony-detki/opony-rowerowe-26-cali-559/p,opona-top-contact-winter-ii-premium-26x1-9-50-559-zwijana-reflex-czarna-continental,521438.html?_pli=22957a#76031435

 

Drogie, ale warte każdej złotówki... Jazda fantastyczna poniżej -5 stopni C na suchym, mokrym, zaśnieżonym oraz oblodzonym podłożu (na oblodzeniach oczywiście z większą dozą ostrożności).

 

Ostatnia jazda - dziś, 15 km w masce... :(

 

Pozdrawiam

Potwierdzam. To jest opona, która znacznie więcej wybacza niż każda inna z terenowym bieżnikiem. Jest także dużo bardziej uniwersalna niż opony z kolcami bo kolce się sprawdzają wyłącznie na gładkim lodzie a takowego podłoża można spotkać raz na kilka lat chyba, że ktoś specjalnie zamierza jeżdzić po lodowisku.

 

Jezdże juz kilka zim i spoko, zapomnij o używaniu przedniego hamulca, wykonuj wszystko płynnie, jak mozna to unikaj lodu a łap śnieg... moze najpierw potrenuj wyczucie roweru w zimowych warunkach - uślizgi, poślizgi, gdzieś w bezpiecznym miejscu zanim na drogę... pamiętaj o asekuracji nogą jakby co, zawsze to cos... i mysl na zapas nie zostawij nic na ostanią chwilę jak mozn niemal latrem... i dobrej zabawy, bo to super... aha i nie szalej ze zmienieniem przerzutek, lepiej wybierz jedne ustwaienia, nie za lekkie i tego się trzymaj.

 

Nie zapominaj o kasku ;)

Całkiem dobre rady tylko że zamiast kasku ja bym wspomniał o pedałach platformowych. Zdecydowanie są one bardziej użyteczne i bezpieczniejsze niż SPDy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
tobo

A smarowanie łożysk specjalnym smarem czy zielony tawocik firmy krzak tez sie nada? W pracy mam tego tony  :P

 

Prosty sposób - wsadz tam gdzie chcesz, przetestuj. Rozkręć po miesiącu używania, zobacz co jest w środku. Będzie bagno - zmień smar. Jakie masz piasty i stery?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bbc

(...)

@ bbc

A jeżeli ktoś np. szybciej się męczy lub jego jazda jest bardziej intensywna ( w obu przypadkach przyspieszony oddech ) :icon_question:

(...)

 

Mam rozumiec, ze ten "ktos" meczy sie szybciej tylko na rowerze? Jak idzie poubierany w zimowe rzeczy to sie szybciej nie meczy? No to wtedy niech chodzi. Reszta moze jezdzic spokojnie. A ci co jezdza "intensywniej" to najwyzej zwolnia. Ja wole zwolnic niz zostawic rower i przerzucic sie na odsnierzanie auta (to tez aktywnosc na "swierzym" powietrzu, jak by nie patrzec).

:)

 

Wysyłane z mojego GT-I5510 za pomocą Tapatalk 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
robertrobert1

Witam Cie,

 

Jeżdżę w zimie na oponach Continental Top Contact Winter II Premium, np:

 

https://www.centrumrowerowe.pl/czesci/opony-detki/opony-rowerowe-26-cali-559/p,opona-top-contact-winter-ii-premium-26x1-9-50-559-zwijana-reflex-czarna-continental,521438.html?_pli=22957a#76031435

 

Drogie, ale warte każdej złotówki... Jazda fantastyczna poniżej -5 stopni C na suchym, mokrym, zaśnieżonym oraz oblodzonym podłożu (na oblodzeniach oczywiście z większą dozą ostrożności).

 

Ostatnia jazda - dziś, 15 km w masce... :(

 

Pozdrawiam

Potwierdzam. To jest opona, która znacznie więcej wybacza niż każda inna z terenowym bieżnikiem. Jest także dużo bardziej uniwersalna niż opony z kolcami bo kolce się sprawdzają wyłącznie na gładkim lodzie a takowego podłoża można spotkać raz na kilka lat chyba, że ktoś specjalnie zamierza jeżdzić po lodowisku.

 

Jezdże juz kilka zim i spoko, zapomnij o używaniu przedniego hamulca, wykonuj wszystko płynnie, jak mozna to unikaj lodu a łap śnieg... moze najpierw potrenuj wyczucie roweru w zimowych warunkach - uślizgi, poślizgi, gdzieś w bezpiecznym miejscu zanim na drogę... pamiętaj o asekuracji nogą jakby co, zawsze to cos... i mysl na zapas nie zostawij nic na ostanią chwilę jak mozn niemal latrem... i dobrej zabawy, bo to super... aha i nie szalej ze zmienieniem przerzutek, lepiej wybierz jedne ustwaienia, nie za lekkie i tego się trzymaj.

 

Nie zapominaj o kasku ;)

Całkiem dobre rady tylko że zamiast kasku ja bym wspomniał o pedałach platformowych. Zdecydowanie są one bardziej użyteczne i bezpieczniejsze niż SPDy.

 

Ja tam na Schwalbe Smart Sama'ch śmigam i jest git. Czasem jedynie za mieli.

Mylisz się. Wyżej wymieniany Continental bije SS na głowę. Oczywiście w różnych warunkach miejskich a nie w wybranych warunkach terenowych.

Witam Cie,

 

Jeżdżę w zimie na oponach Continental Top Contact Winter II Premium, np:

 

https://www.centrumrowerowe.pl/czesci/opony-detki/opony-rowerowe-26-cali-559/p,opona-top-contact-winter-ii-premium-26x1-9-50-559-zwijana-reflex-czarna-continental,521438.html?_pli=22957a#76031435

 

Drogie, ale warte każdej złotówki... Jazda fantastyczna poniżej -5 stopni C na suchym, mokrym, zaśnieżonym oraz oblodzonym podłożu (na oblodzeniach oczywiście z większą dozą ostrożności).

 

Ostatnia jazda - dziś, 15 km w masce... :(

 

Pozdrawiam

Potwierdzam. To jest opona, która znacznie więcej wybacza niż każda inna z terenowym bieżnikiem. Jest także dużo bardziej uniwersalna niż opony z kolcami bo kolce się sprawdzają wyłącznie na gładkim lodzie a takowego podłoża można spotkać raz na kilka lat chyba, że ktoś specjalnie zamierza jeżdzić po lodowisku.

 

Jezdże juz kilka zim i spoko, zapomnij o używaniu przedniego hamulca, wykonuj wszystko płynnie, jak mozna to unikaj lodu a łap śnieg... moze najpierw potrenuj wyczucie roweru w zimowych warunkach - uślizgi, poślizgi, gdzieś w bezpiecznym miejscu zanim na drogę... pamiętaj o asekuracji nogą jakby co, zawsze to cos... i mysl na zapas nie zostawij nic na ostanią chwilę jak mozn niemal latrem... i dobrej zabawy, bo to super... aha i nie szalej ze zmienieniem przerzutek, lepiej wybierz jedne ustwaienia, nie za lekkie i tego się trzymaj.

 

Nie zapominaj o kasku ;)

Całkiem dobre rady tylko że zamiast kasku ja bym wspomniał o pedałach platformowych. Zdecydowanie są one bardziej użyteczne i bezpieczniejsze niż SPDy.

 

Ja tam na Schwalbe Smart Sama'ch śmigam i jest git. Czasem jedynie za mieli.

Mylisz się. Wyżej wymieniany Continental bije SS na głowę. Oczywiście w różnych warunkach miejskich a nie w wybranych warunkach terenowych.

 

A ta "porada" jest bardzo szkodliwa i niebezpieczna. Równie dobrze mógłbyś doradzać, żeby w aucie hamować tylko ręcznym.

Nadużywanie tylnego hamulca na śliskiej nawierzchni kończy się zerwaniem przyczepności, blokadą koła, niekontrolowanym poślizgiem z zarzuceniem tyłu roeru i upadkiem. Chroni przed tym jedynie opona z kolcami, której autor tematu nie ma i raczej nie ma zamiaru nabyć.

W każdym pojeździe kołowym głównym hamulcem roboczym jest hamulec przedni, wynika to z podstawowych zasad inżynierii opartych na prawach fizyki i rozkładzie sił w poruszającym się pojeździe. Hamulec tylny jest hamulcem dodatkowym, używanym do wspomagania pracy hamulca przedniego, jako hamulec główny na stromych podjazdach a także do celowego zrywania przyczepności tylnego koła.

Natomiast próby czynienia z hamulca tylnego głównego hamulca w pojeździe to prosta droga do wypadku. Możnasię o tym łatwo przekonać próbując prowadzić auto bez używania hamulca nożnego, tylko gaz, biegi i ręczny (na własną odpowiedzialność i nie na drogach publicznych).

Jeśli ktoś jest przyzwyczajony do używania głównie lub wyłącznie hamulca tylnego i boi się hamować przednimze względu na strach przed przeleceniem przez kierownicę, to polecam ćwiczenie prawidłowego hamowania poprzez terapię szokową - zdemontować tymczasowo tylnyy hamulec wraz z klamką.

Można w pełni bezpiecnie jeździć rowerem z tylko jednym (przednim) hamulcem.

Jego używanie uczy też odpowiedniego doboru siły hamowania - nie zaciskania klamki zawsze z całej siły do blokady koła, tylko z wyczuciem, dla uzyskania siły hamowania optymalnej w danej sutyacji.

Hi hi hi. Dobry wywód jeśli się odniesie do aut oraz do pojazdów jednośladowych na suchej i mokrej nawierzchni. Również na śniegu, nawet dość ubitym można pokusić się o hamowanie przodem. Jednak w warunkach nawet lekkiego oblodzenia przyłożenie nawet najmniejszej siły na przednie koło od razu je doprowadza do uślizgu a tym samym do upadku. Chciałbym się z autorem przejechać i poznać jego sekrety hamowania przednim hamulcem na oblodzonej nawierzchni. :woot:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MikeSkywalker

 

 

a jakie są jeszcze gatunki jazd?

Jest - jazda rekreacyjna, gdzie jedziesz często bez konkretnie obranego celu i nie najkrótszą i tą samą trasą z punktu A do B.

Nie mamy chyba w naszym słowniku dobrego odpowiednika angielskiego "to commute" (bo jazda dojazdowa brzmi dziwnie) ale to typ przemieszczania się rowerem tożsamy z korzystaniem z komunikacji miejskiej, którą chyba nikt nie jeździ dla przyjemności w czasie wolnym. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
robertrobert1

Zgadzam się z przedmówcą. Jeżdżę od kilku lat przez cały rok, w tym regularnie dojeżdżam do pracy (około 20 km w obie strony) i nadal większość znajomych z pracy w zimie, spogląda na mnie jak na kosmitę.

Ja też tak mam a jeżdżę już 18 lat.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MaciejT92

Prosty sposób - wsadz tam gdzie chcesz, przetestuj. Rozkręć po miesiącu używania, zobacz co jest w środku. Będzie bagno - zmień smar. Jakie masz piasty i stery?

Piasty Shimano FH-M475 / Shimano HB-M475 32H, stery Feimin H835B

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrissDeValnor

@ robertrobert1

Nie pracuję w korekcie, ale zwróć uwagę na duble w swoich postach powyżej.

@ MikeSkywalker

Nie musiałeś wyjaśniać - to pewnie była podpucha.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
robertrobert1
KrissDeValnor

@ robertrobert1

Nie pracuję w korekcie, ale zwróć uwagę na duble w swoich postach powyżej.

 

Zwróciłem uwagę. Zdziwiło mnie to bo taką sytuację mam po raz pierwszy. Nie bardzo wiem o co chodzi. To pewno jakiś błąd. Niech informatycy nad tym się głowią.

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
tobo

Piasty Shimano FH-M475 / Shimano HB-M475 32H, stery Feimin H835B

 

Piasty mają kiepskie uszczelnienie i łatwo łapią wodę. Przy jeździe w mokrych warunkach/zima sugerowałbym częste zaglądanie do środka. Żadnej uszczelki kontaktowej, łożysko osłonięte jedynie kapą z metalu, od strony bębenka jedynie pokrywa z kołnierzem w którym mieści się konus/dystans i kontra. 

Stery - jeśli mają normalne wianki to też powinny być częściej otwierane, gdybam że uszczelka jest z plastiku. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Sansei6

robertrobert1  czy ja coś o SPD pisałem? Ja nie jeżdzę  na SPD

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zekker

A co jeżeli mam dostęp do benzyn rozpuszczalników i chemikaliów wszelkiej maści w każdej ilości? Czy np benzyna nadaje się do czyszczenia łańcucha? I jak wyczyscić kasete/wolnobieg? Mogę pędzelkiem z góry czyścić i obracać ? Potem sprężonym powietrzem poprawić ?

Jeżeli to jest wyjazd na wycieczkę raz na tydzień, to można się bawić. Jeżeli przy codziennej jeździe do pracy, to szkoda czasu na codzienną zabawę. Grunt, żeby łańcuch nie stracił smarowania.

 

a spróbuj na lodzie zahamować tylko przednim - lecisz na ryło i nie ma szans na wyjście z poślizgu, za to jak zblokujesz tył to jakieś szanse są , najwyżej się kładziesz na boczku i suniesz....

Możesz opisać jakim cudem na lodzie leci się na ryj z powodu hamowania przodem?

Kolejny teoretyk bez praktycznej jazdy w zimie. Masz wyżej film, policz ile ludzi poleciało do przodu, a ile na bok...

 

Hi hi hi. Uślizg przedniego koła zawsze kończy się wywrotką tak samo jak hamowanie na lodzie chyba, że pod pojęciem lodu masz na myśli całkiem inne podłoże.

 

bo kolce się sprawdzają wyłącznie na gładkim lodzie

Taa zawsze, to chyba wczoraj powinienem ze 100 razy leżeć, bo odpuszczający śnieg ie dawał za dobrej przyczepności i praktycznie to był jeden ciągły ślizg.

 

Nie tylko na tafli lodowiska, a w miarę gładkiego bywa sporo (np. kilka km wyjeżdżonej drogi za miastem lub w lesie). W mieście też ubity śnieg potrafi zamienić się w lód gdzie kolce pomagają.

Dzisiaj też może być ciekawie, bo podtopiony śnieg w nocy podmarzał.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrissDeValnor

@ Sansei6

Spokojnie - poprostu @ robertrobert1 przywiązuje większą wagę do rodzaju pedałów używanych w takich warunkach niż do posiadania kasku ( przedkłada jedno nad drugie ).

Edytowane przez KrissDeValnor

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Podobna zawartość

    • Przem83
      Przez Przem83
      Witam,potrzebuję pomocy w doborze opon do mojej meridt crosswaya 100 z tego roku.Codziennie,bez względu na pogodę jeżdżę do pracy na rowerze,potrzebuję opon,które dają radę na świeżym śniegu,mokrym,zlodowaciałym śniegu itd.Myślę o jak najszerszych oponach z grubym,"traktorowatym" bieżniku.Jaka może być maksymalna szerokość opony do felg w tym modelu meridy i jakie opony najlepiej spisują się w naszych warunkach zimowych?Zdaję się na wasze doświadczenie i z góry dziękuję za ciekawe podpowiedzi.
    • brachypelma252
      Przez brachypelma252
      Witam,
       
      Obecnie w szosie posiadam schwalbe lugano 700x25.
       
      Jako ze zbliza się okres zimowy myślę o zmianie opon na coś z bieżnikiem tak aby mieć lepszą przyczepność na drodze.
       
      Jakie polecilibyście opony na trening ? Rozmiar 700x28.
      CENA JAK NAJNIŻSZA, waga kompletnie nieistotna - to mają być opony tylko na zimę na treningi aby zwiększyć swoje bezpieczeństwo i ochronę przed przebiciem - nie chciałbym zmieniać dętki na mrozie
       
      Dzięki i pozdrawiam
    • Artur202
      Przez Artur202
      Witam
       
      Niedługo pakuję sakwy i wyjeżdżam.
      Bedę brał udział w sztafecie rowerowej dookoła świata. Moje zadanie top przejechanie 1200/1400 km przez stepy Mongolii. Temperatura -30/-40. Etap 9
      projekt http://bikejamboree.pl
       
      Jakby znalazł się chętny to są jeszcze miejsca, wyprawę finansuję sam.
      W trakcie szukania materiałów wpadłem na ślad niesamowitego miejsca jakim jest Szkoła i Schronisko dla porzuconych dzieciaków prowadzone przez naszego rodaka.
       
      "Rodzice mongolscy nie troszczą się o swoje dzieci, czynią to tylko wtedy, gdy rząd da im pieniądze. A poza tym, brak dochodu sprawia, że często rodziny są rozbite. Najbardziej cierpią z tego powodu dzieci, ponieważ zmuszone są do życia na ulicy, gdzie kradną, są wykorzystywane seksualnie i uprawiają prostytucję”. O tej trudnej sytuacji opowiada salezjanin koadiutor Krzysztof Gniazdowski, misjonarz w Mongolii."
       
      W Ułan Bator znajduje się szkoła techniczna “Don Bosco” i schronisko dla dzieci ulicy. Szkoła, do której uczęszcza 300 uczniów, cieszy się dobrą opinią, a w dniu końcowych egzaminów przedstawiciele przedsiębiorstw czekają na absolwentów z dyplomami w ręku na zewnątrz budynku. Otrzymanie dyplomu oznacza zawarcie umowy z którymś z przedsiębiorstw.
       
      mam prośbę dorzućcie piątaka do akcji
      https://zrzutka.pl/na-bezdomne-dzieciaki-w-ulan-bator-szkol…
       
      z poszukiwań darczyńców, żebrania po firmach i ludziach na razie odezwał się
      Sklep Rowerowy Żuchliński za co bardzo im z góry dziękuję/trochę odbudowali moją wiarę w ludzi.
       
      moje ostatnia wyprawa
      https://www.youtube.com/watch?v=XNP39PCiEno&t=63s

    • emotive
      Przez emotive
      Witam.
       
      Chciałbym poruszyć temat rękawiczek na okres zimowy w poruszaniu się na bicyklu w zakresie temperatur do -15 stopni celsjusza. Jakie macie doświadczenia w tym temacie i jakie są Wasze sugestie? Na co warto zwrócic uwagę i co moglibyście polecić w tym segmencie? Pozwoliłem załozyć sobie ten temat gdyż zima za pasem i warto by było rozejrzeć się za czym konkretnym. Ogólnie rzecz biorąc przeglądam różne strony internetowe i prawdę powiedziawszy nic godnego nie znalazłem na rynku co mogłoby przykuć moją uwagę. A moze stosujecie podwójna parę rękawic z rękawicami termoaktywnymi czyli rękawiczki na tak zwaną cebulkę? Jak to wygląda z Waszego punktu widzenia jakie są Wasze doświadczenia w tym temacie? 
       
      Wszelkie sugestie i propozycje mile widziane.
       
      Pozdrawiam serdecznie.
       
    • Cold
      Przez Cold
      Cześć
       
      W poprzednie wakacje, polubiłem jazdę na rowerze. Zimą nie jeździłem i nie zamierzam. Powoli robi się ciepło i znów ciągnie mnie na rower, niestety, nie mam zbyt wiele czasu na takie sprawy, ale mimo wszystko okazjonalnie chciałbym sobie pośmigać. Wobec tego zwracam się z pytaniem dotyczącym zakupu spodni. Z domowych spodni nie mam nic do okazjonalnej jazdy, pół roku temu jeździłem w jeansach, jakieś 30 + 30 minut dziennie, absolutnie nie chcę wracać do jazdy w takich spodniach.
       
      Posiadam rower MTB, ale kończę dostosowywać go na ulicę, tzn. głównie chodzi o opony, reszta już zrobiona.
       
      Jazda 80% ulica, 20% drogi nieutwardzone, 30-60 minut, mniej więcej co 3 dni. Wyłączając okres zimowy.
       
      Cena najchętniej do około 100 zł. Spodnie nie obcisłe. Bez wkładki. Aby można było założyć pod nie długą bieliznę termoaktywną, w zimne dni. Spodnie możliwie w jak największym stopniu uniwersalne (wiosna, lato, jesień), wygodne, do okazjonalnej jazdy, generalnie jeśli z uniwersalnością byłoby kiepsko, to ostatecznie wolałbym za ciepłe spodnie, niż za zimne. Jeśli dałoby radę, spodnie wodoodporne i przede wszystkim wiatroodporne.
       
      Posiadam bokserki Meryl Skinlife.
       
      Przeglądałem kilka poprzednich tematów, ale najczęściej kryteria cenowe inne, linki nieaktywne itd.
       
      Będę wdzięczny za pomoc w wyborze lub nakierowanie mnie na producentów niezłej odzieży, gdzie znalazłbym coś spełniającego moje wymagania.
       
      Pozdrawiam.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Ta strona korzysta z plików cookies. Możesz dowiedzieć się więcej tutaj: Polityka prywatności, Regulamin.