@gnomon, @Mentos Z państwem policyjnym, to jednak było coś na rzeczy, i to całkiem niedawno - pandemia i zakaz wstępu do lasu, jakby się bali, że się ludzie będą po krzakach integrować...
Ciekawe jak sprawy organizacji i odpowiedzialności za ewentualne zejścia wyglądały np. w takim Maroku, gdzie na pustyni startował @KrzysiekCH ? Obstawiam, że nikt za zgony nie odpowiadał - może byłoby inaczej, gdyby medycy np. odmówili pomocy (mało prawdopodobne), a z racji skali trasy, pewnie trudno wymagać, żeby do każdego potrzebującego zdążyli na czas, nawet helikopterem.
U nas pustyni nie ma - nie licząc Błędowskiej, i warunki w lesie to już jak pustynna oaza...
Weźmy takich sportowców, choćby piłkarzy, którzy przecież są regularnie badani, a zdarzało się w ostatnich latach, że żegnali się na boisku ze światem.
W imprezach amatorskich nie ma wymogu kontroli stanu zdrowia, więc tym bardziej może być różnie... Zresztą nawet zdrowy jak koń też może czasem odpaść - przeceni swoje możliwości, przegrzeje się, dozna kontuzji itp.