Skocz do zawartości
MaciejT92

[Strach jazdy zimą] Wasze opinie

Rekomendowane odpowiedzi

MaciejT92

Witam, mam straszne parcie, żeby jeździć ale razem z tym pojawia się lęk przed ciągłymi wywrotkami i ew. uszkodzeniem roweru.

Posiadam rower crossowy, z wąską oponą i pytanie do was czy moje myślenie jest uzasadnione ? Dodam, że jazdą zimą byłaby dla mnie nowością.

Mam hamulce hydrauliczne, jest możliwość zamarzania oleju ?

 

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gtb

Samochodem też byś miał obawy jeździć zimą - tu też jest większe prawdopodobieństwo stłuczki czy wpadnięcia do rowu. Przy zachowaniu należytej ostrożności nie ma się co bać a glebę i uszkodzenie roweru możesz zaliczyć równie dobrze w pięknym słońcu przy +25°.

Olej w hamulcach nie zamarznie  , ale przy niższych temperaturach gęstnieje i zamula działanie (tu lepiej sprawują się hamulce na DOT).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
qroxy

jeżdziłem przy -20C i płyn DOT w Avidach nie zamarzl jedynie odczucie hamowania jest inne tak jak kolega wyzej pisał

A co do wywrotek to jezei bedzie to spokojna jazda to raczej nie powinnienes sie wywrocic , wiadomo zawsze mozna złapać uślizg kołem ale umiejetnie hamujac nawet na lodzie trudno o wywrotke.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bbc

Rowniez mam rower crossowy i na zime tylna opone zamieniam na wezsza bo mi przy szerokiej blotnik nie wchodzi (a latem jezdze bez). Jazda zima jest przyjemna. Najgorsza jest jesienna plucha (mokro, bloto, deszcz, itp.)

Sprobuj i nie boj sie. Spodoba Ci sie.

 

Wysyłane z mojego GT-I5510 za pomocą Tapatalk 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
talento259

No i warto wspomnieć, że powinno się trzymać dolnej granicy ciśnień dopuszczalnych na oponie. Zwiększy to przyczepność.

 

Pojeździj sobie gdzieś po parku zobaczyć jak to jest. Powoli, przecież nikt Ci nie każe szybko jechać ;)

Edytowane przez talento259

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu

 

 

jeżdziłem przy -20C i płyn DOT w Avidach nie zamarzl

samochodem jeździsz?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kamaamak

Witam Cie,

 

Jeżdżę w zimie na oponach Continental Top Contact Winter II Premium, np:

 

https://www.centrumrowerowe.pl/czesci/opony-detki/opony-rowerowe-26-cali-559/p,opona-top-contact-winter-ii-premium-26x1-9-50-559-zwijana-reflex-czarna-continental,521438.html?_pli=22957a#76031435

 

Drogie, ale warte każdej złotówki... Jazda fantastyczna poniżej -5 stopni C na suchym, mokrym, zaśnieżonym oraz oblodzonym podłożu (na oblodzeniach oczywiście z większą dozą ostrożności).

 

Ostatnia jazda - dziś, 15 km w masce... :(

 

Pozdrawiam

post-201920-0-37703300-1484078479_thumb.jpg

post-201920-0-48432200-1484078491_thumb.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
qroxy

samochodem jeździsz?

Nie mam jeszcze prawka :/ na razie tylko rower a co ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
jano0244

Witam Cie,

 

Jeżdżę w zimie na oponach Continental Top Contact Winter II Premium, np:

 

https://www.centrumrowerowe.pl/czesci/opony-detki/opony-rowerowe-26-cali-559/p,opona-top-contact-winter-ii-premium-26x1-9-50-559-zwijana-reflex-czarna-continental,521438.html?_pli=22957a#76031435

 

Drogie, ale warte każdej złotówki... Jazda fantastyczna poniżej -5 stopni C na suchym, mokrym, zaśnieżonym oraz oblodzonym podłożu (na oblodzeniach oczywiście z większą dozą ostrożności).

 

Ostatnia jazda - dziś, 15 km w masce... :(

 

Pozdrawiam

Jesssuuuu, ależ piękne te oponki, tylko ta cena...

Może na przyszły sezon po cichu przed żonką na nie uciułam.

Póki co, balansuję na tych moich letnich po kilka km dziennie, bo całe miasto oblodzone.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Sansei6

Jezdże juz kilka zim i spoko, zapomnij o używaniu przedniego hamulca, wykonuj wszystko płynnie, jak mozna to unikaj lodu a łap śnieg... moze najpierw potrenuj wyczucie roweru w zimowych warunkach - uślizgi, poślizgi, gdzieś w bezpiecznym miejscu zanim na drogę... pamiętaj o asekuracji nogą jakby co, zawsze to cos... i mysl na zapas nie zostawij nic na ostanią chwilę jak mozn niemal latrem... i dobrej zabawy, bo to super... aha i nie szalej ze zmienieniem przerzutek, lepiej wybierz jedne ustwaienia, nie za lekkie i tego się trzymaj.

 

Nie zapominaj o kasku ;) 

Edytowane przez Sansei6

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu

 

 

na razie tylko rower a co ?

Bo gdyby dot zamarzał to przy takiej temperaturze samochody by uziemiło. ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MaciejT92

Wielkie i piękne dZiękuję za odpowiedzi. Jutro ruszam. Oglądałem mase poradników z jazdy zimą ale wiadomo, że czesto za kamerą stoją ludzie ze sprzętem typu ich koło = wartość mojego roweru i chciałem przeczytać coś realnego. Dodaliscie mi odwagi

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kamaamak

Jesssuuuu, ależ piękne te oponki, tylko ta cena...

Może na przyszły sezon po cichu przed żonką na nie uciułam.

Póki co, balansuję na tych moich letnich po kilka km dziennie, bo całe miasto oblodzone.

 

...czyli zrobisz dokładnie to samo co ja zrobiłem!

 

A tak na serio: długo się "łamałem", to jednak niezła kasa. Ale teraz podczas każdej jazdy aż się chce krzyczeć z radochy! Na dolnej granicy ciśnienia jeździsz bez uślizgów z całkiem niezłym hamowaniem... Naprawdę czujesz się na nich bardzo pewnie. :)

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kantele

Hej,

Jak nie masz doświadczenia w jeździe zimą to dodatkowo polecam w domu porobić trochę ćwiczeń stabilizacyjnych (np. wypady jedną nogą do przodu na czymś miękkim, przysiady na czymś miękkim etc - najlepsze do tego jest bosu albo beret ale np. pękatą odpowiednio "nabitą" poduszką też możesz zimitować).

Takie ćwiczenia poprawiają balans na rowerze, jak Ci się koło uślizgnie to łatwiej wyprostować rower.

Pozdrówki, Marta

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KamilB.

Ja tam na Schwalbe Smart Sama'ch śmigam i jest git. Czasem jedynie za mieli.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
SovaLTD

A co z solą? Nie boicie się o korozję?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mant3z

Jeżeli autor ma domek jednorodzinny to sól nie straszna, tylko czas na czyszczenie i smarowanie jest potrzebny.

No jeżeli mieszka na skraju lasu to ja w ogóle nie rozumiem po cholerę zakłada temat, wychodzi się z domu wsiada na rower i sprawdza jak to jest.

Marnując czas na pitu pitu tracisz kolejne wyjątkowe, rzadkie dni na zrobienie super zdjęć i zbudowaniu techniki panowania nad rowerem.

http://www.sports-tracker.com/workout/mant3z/58727fedf38d6151fc2b4db4

 

W zeszłym roku nie było szans na takie harce jak w tym roku.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bbc

Hej,

Jak nie masz doświadczenia w jeździe zimą to dodatkowo polecam w domu porobić trochę ćwiczeń stabilizacyjnych

(...)

 

Nie przesadzajmy. Moj 8letni syn jest zachwycony jazda po sniegu i specjalnie skreca i blokuje tylne kolo. Taki drift rowerem zamiast Golfem. ;)

Poprostu jezdzij. Jest fajnie i zupelnie inaczej niz latem.

 

Wysyłane z mojego GT-I5510 za pomocą Tapatalk 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Sansei6

Dlatego ja pisałem o zabawie i łapaniu wyczucia w bezpiecznych warunkach... mój 9-latek też ciągle chce kręcić po białym ;) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
teraw

zapomnij o używaniu przedniego hamulca,

 

A ta "porada" jest bardzo szkodliwa i niebezpieczna. Równie dobrze mógłbyś doradzać, żeby w aucie hamować tylko ręcznym.

Nadużywanie tylnego hamulca na śliskiej nawierzchni kończy się zerwaniem przyczepności, blokadą koła, niekontrolowanym poślizgiem z zarzuceniem tyłu roeru i upadkiem. Chroni przed tym jedynie opona z kolcami, której autor tematu nie ma i raczej nie ma zamiaru nabyć.

W każdym pojeździe kołowym głównym hamulcem roboczym jest hamulec przedni, wynika to z podstawowych zasad inżynierii opartych na prawach fizyki i rozkładzie sił w poruszającym się pojeździe. Hamulec tylny jest hamulcem dodatkowym, używanym do wspomagania pracy hamulca przedniego, jako hamulec główny na stromych podjazdach a także do celowego zrywania przyczepności tylnego koła.

Natomiast próby czynienia z hamulca tylnego głównego hamulca w pojeździe to prosta droga do wypadku. Możnasię o tym łatwo przekonać próbując prowadzić auto bez używania hamulca nożnego, tylko gaz, biegi i ręczny (na własną odpowiedzialność i nie na drogach publicznych).

Jeśli ktoś jest przyzwyczajony do używania głównie lub wyłącznie hamulca tylnego i boi się hamować przednimze względu na strach przed przeleceniem przez kierownicę, to polecam ćwiczenie prawidłowego hamowania poprzez terapię szokową - zdemontować tymczasowo tylnyy hamulec wraz z klamką.

Można w pełni bezpiecnie jeździć rowerem z tylko jednym (przednim) hamulcem.

Jego używanie uczy też odpowiedniego doboru siły hamowania - nie zaciskania klamki zawsze z całej siły do blokady koła, tylko z wyczuciem, dla uzyskania siły hamowania optymalnej w danej sutyacji.

Edytowane przez teraw

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pidzej

@UP Chcesz żeby kolega się zabił? Wszystko to co powyżej dotyczy jazdy na rowerze w dobrych warunkach pogodowych.

Poślizg tylnego koła jest stosunkowo niegroźny, poślizg przedniego koła = gleba.

Jeśli zauważyłeś że właśnie wjechałeś na lód to nie dotykaj klamki przedniego hamulca, jeśli to tylko możliwe nie zmieniaj kursu, najlepiej tocz się do przodu. Można delikatnie zahamować tyłem, w ostateczności odrobinę skręcić. I bądź przygotowany na ewentualną glebę.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MaciejT92

Pokusiłem sie dzis pojechac 5km do pracy w jedną strone i powiem ze bylem zdziwiony jak dobrze sie jeździ. Jedyny mankament to wieksze opory przy pedałowaniu ale to pryszcz. Oczy chociaż nie bolą ze rower bezczynnie stoi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bbc

Nie, zdecydowanie bez roweru na razie:

 

http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/polska,28/jakosc-powietrza-w-polsce-powoli-sie-poprawia,221279,1,0.html

 

ani aktywności ruchowej na "świeżym" powietrzu bo bardziej szkodzi niż pomaga obecnie.

A jak bedziesz szedl zamiast jechac to oddychasz innym powietrzem? Przy normalnej, spokojnej jezdzie nie wdychamy duzo wiecej tego syfu a wdychamy go krocej (chociaz ja w domu nie mam innego, importowanego powietrza i oddycham tym samym).

 

Wysyłane z mojego GT-I5510 za pomocą Tapatalk 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
tobo

Samochodem też byś miał obawy jeździć zimą - tu też jest większe prawdopodobieństwo stłuczki czy wpadnięcia do rowu. Przy zachowaniu należytej ostrożności nie ma się co bać a glebę i uszkodzenie roweru możesz zaliczyć równie dobrze w pięknym słońcu przy +25°.

Olej w hamulcach nie zamarznie  , ale przy niższych temperaturach gęstnieje i zamula działanie (tu lepiej sprawują się hamulce na DOT).

 

To mówią legendy. Realnie to nie olej powoduje zamulanie hamulców a sztywniejące w niskich temperaturach uszczelki hamulców pracujących na oleju mineralnym. Realnie w skrajnych przypadkach powoduje to trwałe uszkodzenie uszczelek (niecofanie się tłoczków i ich "zawieszenie" z zablokowaniem kół) i/lub wycieki z zacisków.

 

A co z solą? Nie boicie się o korozję?

 

Czy strach nie pozwala Ci jeździć zimą samochodem? 

U większości ludzi "czego oczy nie widzą tego sercu nie żal". Zauważyłem wielokrotnie że w samochodzie nie dostrzega się problemu a w rowerze owszem. 

A żeby przestać się bać ludzie stosują wiele różnych metod, które wielokrotnie opisano, także i tu. Jedną z nich jest częste mycie roweru, inną mycie napędu po dojechaniu na miejsce (np do pracy czy domu), używanie rowerów tylko zimowych, stosowanie napędów bez przerzutek itd.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Podobna zawartość

    • Przem83
      Przez Przem83
      Witam,potrzebuję pomocy w doborze opon do mojej meridt crosswaya 100 z tego roku.Codziennie,bez względu na pogodę jeżdżę do pracy na rowerze,potrzebuję opon,które dają radę na świeżym śniegu,mokrym,zlodowaciałym śniegu itd.Myślę o jak najszerszych oponach z grubym,"traktorowatym" bieżniku.Jaka może być maksymalna szerokość opony do felg w tym modelu meridy i jakie opony najlepiej spisują się w naszych warunkach zimowych?Zdaję się na wasze doświadczenie i z góry dziękuję za ciekawe podpowiedzi.
    • brachypelma252
      Przez brachypelma252
      Witam,
       
      Obecnie w szosie posiadam schwalbe lugano 700x25.
       
      Jako ze zbliza się okres zimowy myślę o zmianie opon na coś z bieżnikiem tak aby mieć lepszą przyczepność na drodze.
       
      Jakie polecilibyście opony na trening ? Rozmiar 700x28.
      CENA JAK NAJNIŻSZA, waga kompletnie nieistotna - to mają być opony tylko na zimę na treningi aby zwiększyć swoje bezpieczeństwo i ochronę przed przebiciem - nie chciałbym zmieniać dętki na mrozie
       
      Dzięki i pozdrawiam
    • Artur202
      Przez Artur202
      Witam
       
      Niedługo pakuję sakwy i wyjeżdżam.
      Bedę brał udział w sztafecie rowerowej dookoła świata. Moje zadanie top przejechanie 1200/1400 km przez stepy Mongolii. Temperatura -30/-40. Etap 9
      projekt http://bikejamboree.pl
       
      Jakby znalazł się chętny to są jeszcze miejsca, wyprawę finansuję sam.
      W trakcie szukania materiałów wpadłem na ślad niesamowitego miejsca jakim jest Szkoła i Schronisko dla porzuconych dzieciaków prowadzone przez naszego rodaka.
       
      "Rodzice mongolscy nie troszczą się o swoje dzieci, czynią to tylko wtedy, gdy rząd da im pieniądze. A poza tym, brak dochodu sprawia, że często rodziny są rozbite. Najbardziej cierpią z tego powodu dzieci, ponieważ zmuszone są do życia na ulicy, gdzie kradną, są wykorzystywane seksualnie i uprawiają prostytucję”. O tej trudnej sytuacji opowiada salezjanin koadiutor Krzysztof Gniazdowski, misjonarz w Mongolii."
       
      W Ułan Bator znajduje się szkoła techniczna “Don Bosco” i schronisko dla dzieci ulicy. Szkoła, do której uczęszcza 300 uczniów, cieszy się dobrą opinią, a w dniu końcowych egzaminów przedstawiciele przedsiębiorstw czekają na absolwentów z dyplomami w ręku na zewnątrz budynku. Otrzymanie dyplomu oznacza zawarcie umowy z którymś z przedsiębiorstw.
       
      mam prośbę dorzućcie piątaka do akcji
      https://zrzutka.pl/na-bezdomne-dzieciaki-w-ulan-bator-szkol…
       
      z poszukiwań darczyńców, żebrania po firmach i ludziach na razie odezwał się
      Sklep Rowerowy Żuchliński za co bardzo im z góry dziękuję/trochę odbudowali moją wiarę w ludzi.
       
      moje ostatnia wyprawa
      https://www.youtube.com/watch?v=XNP39PCiEno&t=63s

    • emotive
      Przez emotive
      Witam.
       
      Chciałbym poruszyć temat rękawiczek na okres zimowy w poruszaniu się na bicyklu w zakresie temperatur do -15 stopni celsjusza. Jakie macie doświadczenia w tym temacie i jakie są Wasze sugestie? Na co warto zwrócic uwagę i co moglibyście polecić w tym segmencie? Pozwoliłem załozyć sobie ten temat gdyż zima za pasem i warto by było rozejrzeć się za czym konkretnym. Ogólnie rzecz biorąc przeglądam różne strony internetowe i prawdę powiedziawszy nic godnego nie znalazłem na rynku co mogłoby przykuć moją uwagę. A moze stosujecie podwójna parę rękawic z rękawicami termoaktywnymi czyli rękawiczki na tak zwaną cebulkę? Jak to wygląda z Waszego punktu widzenia jakie są Wasze doświadczenia w tym temacie? 
       
      Wszelkie sugestie i propozycje mile widziane.
       
      Pozdrawiam serdecznie.
       
    • Cold
      Przez Cold
      Cześć
       
      W poprzednie wakacje, polubiłem jazdę na rowerze. Zimą nie jeździłem i nie zamierzam. Powoli robi się ciepło i znów ciągnie mnie na rower, niestety, nie mam zbyt wiele czasu na takie sprawy, ale mimo wszystko okazjonalnie chciałbym sobie pośmigać. Wobec tego zwracam się z pytaniem dotyczącym zakupu spodni. Z domowych spodni nie mam nic do okazjonalnej jazdy, pół roku temu jeździłem w jeansach, jakieś 30 + 30 minut dziennie, absolutnie nie chcę wracać do jazdy w takich spodniach.
       
      Posiadam rower MTB, ale kończę dostosowywać go na ulicę, tzn. głównie chodzi o opony, reszta już zrobiona.
       
      Jazda 80% ulica, 20% drogi nieutwardzone, 30-60 minut, mniej więcej co 3 dni. Wyłączając okres zimowy.
       
      Cena najchętniej do około 100 zł. Spodnie nie obcisłe. Bez wkładki. Aby można było założyć pod nie długą bieliznę termoaktywną, w zimne dni. Spodnie możliwie w jak największym stopniu uniwersalne (wiosna, lato, jesień), wygodne, do okazjonalnej jazdy, generalnie jeśli z uniwersalnością byłoby kiepsko, to ostatecznie wolałbym za ciepłe spodnie, niż za zimne. Jeśli dałoby radę, spodnie wodoodporne i przede wszystkim wiatroodporne.
       
      Posiadam bokserki Meryl Skinlife.
       
      Przeglądałem kilka poprzednich tematów, ale najczęściej kryteria cenowe inne, linki nieaktywne itd.
       
      Będę wdzięczny za pomoc w wyborze lub nakierowanie mnie na producentów niezłej odzieży, gdzie znalazłbym coś spełniającego moje wymagania.
       
      Pozdrawiam.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Ta strona korzysta z plików cookies. Możesz dowiedzieć się więcej tutaj: Polityka prywatności, Regulamin.