Skocz do zawartości

Ranking

  1. CoolBreezeOne

    CoolBreezeOne

    Użytkownik


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      1 461


  2. zekker

    zekker

    Użytkownik


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      8 526


  3. Veext

    Veext

    Użytkownik


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      153


  4. Eathan

    Eathan

    Użytkownik


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      2 419


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 08.09.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Chińskie carbonowe kółeczka KORE z cabonowymi szprychami, waga ponoć poniżej 1250g... w rękach jak piórka...
    7 punktów
  2. Bo jednak da się chodzić po wodzie:
    5 punktów
  3. Młody tak hopsał na rowerze, że w najmniej oczekiwanym momencie łańcuch skoczył mu za kasetę. To nic - zdarza się. Ale, żeby wpaść na pomysł, że można jeszcze wtedy ostro w korby stanąć i... . Zmielony wózek przerzutki, skrzywiony łańcuch (how?) i hak. Zwichnięty hak udało się nastawić, a za resztę będzie ratalnie potrącone z kieszonkowego. All-in-one toolkit - tak bardziej z ciekawości, ale... fajne to jest. Muszę na nowo ogarnąć podsiodłówkę.
    5 punktów
  4. Suport wymieniony. Najpierw mi się nie chciało i uznałem, że skoro i tak musze jechać po suport do sklepu z serwisem to niech wymienią. Jednak na pytanie, czy można tak z marszu usłyszałem, że jednak mam zostawić rower na 2 dni i powinny się wyrobić. Kupiłem więc suport i wymieniłem sam. Nie wiem ile kosztuje wymiana w serwisie, ale pewnie zwróciło mi się narzędzie o którym sobie przypomniałem i które kupiłem blisko 2 lata temu https://pl.aliexpress.com/item/1005005896124123.html?gatewayAdapt=glo2pol Zajęło mi to 20 minut. Laikiem jestem, robię takie rzeczy od święta i to chyba 2 press fit jaki wymieniłem w swojej karierze. Serwis ogarnia dużo szybciej i to szybka kasa była... PS Samo narzędzie z Ali kupiłem za 96 zł w styczniu 2025 roku. Dzisiaj 160 zł. Mam wersję z pudełkiem plastikowym.
    4 punkty
  5. Jako pracownik automotive (były) i pokrewnych branż związanych z produkcją/transportem (obecny), powiem krótko: zostały przejedzone. Na przykład: - prezio kupił sobie kolejny apartament, bo poprzednie pięć już mu nie wystarcza, - z pięciu dyrektorków zrobiło się piętnastu, chociaż ilość pracy wcale się nie zwiększyła, - z dwudziestu pańć w HR zrobiło się pięćdziesiąt, chociaż ilość pracy zmalała, bo większość papierkowej roboty odwalają gotowe programy / podwykonawcy / AI, - założono kolejne związki zawodowe (skład: Mietek, Zenek i Marian, którzy powinni zostać już dawno wywaleni za brakoróbstwo, pijaństwo i ogólną bezużyteczność), potrafiące jedynie wyciągać ręce po nie swoje, - "starzy zasłużeni pracownicy" (czytaj: dziady, które zatrzymały się w rozwoju technicznym za czasów Kwaśniewskiego, a najdalej za pierwszej kadencji Dudy powinni zostać grupowo zwolnieni) dostali na do widzenia takie odprawy, że musieli pakować kasę do walizek, bo miejsca w kieszeniach zabrakło, - zorganizowano niesamowicie ważne szkolenia typu "inkluzywność na trzeciej zmianie na hali 69" (zarobiła na nich koleżanka sekretarki kierownika zarządu), - powymieniano wciąż sprawne maszyny na nowe tylko po to, żeby potem napisać "zainwestowaliśmy 21,37 miliona w modernizację" (zanim ktoś je uruchomi, projekt się skończy), - podpisano "lukratywne" umowy na outsourcing (w pierwszym roku przyniosą na papierze zysk 100000, ale potem się okaże, że nic do niczego nie pasuje, gwarancję można sobie wsadzić, strata wyniesie na dzień dobry 500000, klienci masowo odejdą do konkurencji), - dłuuugo by wymieniać. TL;DR: im większa firma, tym większa zdolność do przepalania kasy. Nawet sobie nie wyobrażacie, jak gigantycznej i na jak bardzo niepotrzebne rzeczy.
    4 punkty
  6. Bo moja ulubiona łąka na rozgrzewkę przed maratonem po podwórku u @Dokumosa
    4 punkty
  7. Jedno bez ludzików, nieostre, istotny był tylko numerek na ścianie aby konia odnaleźć
    2 punkty
  8. Bo kto nie ma miedzi ten na ... SUPie siedzi 🤣
    2 punkty
  9. Cześć! Wpadłem na pomysł na małą aktywizację mojej Mamy na emeryturze (była krawcową) i narodził mi się w głowie projekt własnej torby na kierownicę. Chciałem stworzyć coś maksymalnie praktycznego i pozbawionego denerwujących wad, które irytują w gotowych torbach. Celujemy w materiały, które wydają mi się jakościowe co – mam nadzieję – zapewni Mamie miłą odskocznię i w przyszłości stały ruch na poziomie 2–3 sztuk miesięcznie Poszycie zewnętrzne: Cordura® 500 – oliwkowa i czarna Podszewka: Jaskrawy Ripstop 70D (żeby w środku nie było za ciemno i łatwo było znaleźć klucze czy imbus po zmroku). Zamek: Taśma bryzgoszczelna Plastiki: Karabińczyk i przelotka z acetalu (POM) Nici: Ariadna Tytan 60 (poliester ciągły – szwy nie strzelą przy przeładowaniu). Mocowanie do kierownicy na rzepy. Na górze jest taśma z przeszyciami dająca kilka możliwości przeplecenia, z tyłu są szlufki na kolumnę. Na bokach są elastyczne kieszonki, choć w pierwszej sztuce wyszły w złej orientacji. Dodatkowo myślałem o pasku na ramię. Na bokach i tak są szlufki, więc wystarczy dodać odpinany pasek na obrotowych karabińczykach, żeby po zdjęciu z kierownicy torba służyła jako kołczan/listonoszka na spacer. Obecnie dopracowujemy 2 i 3 sztukę prototypu, później planuję zrobić 5 sztuk, żeby zobaczyć czy to w ogóle ma sens. Mam dwa szybkie pytania: Co najbardziej wkurza Was w obecnych torbach na kierownicę, których używacie? Czy opcja odpinanego paska na ramię w zestawie to dla Was coś przydatnego, czy raczej wozicie torbę wyłącznie na rowerze? Dajcie znać, co myślicie! Poniżej podrzucam kilka fotek z pierwszej sztuki.
    1 punkt
  10. 1 punkt
  11. Aż mi przypomniałeś, że też mam gdzieś w narzędziach, raz wymieniałem nim suport a potem przeszedłem na ninja.
    1 punkt
  12. Poskładałem nowego szpeja na 2027, zrobiłem serwis chomikowi . Zrobiłem aktualizacje wielbłąda i Rouvy. Przygotowania do mielenia kołowrotka idą pełną parą. Znaki na niebie 😉 i lądzie świadczą , że w tym "sezonie " zima będzie okrutna.
    1 punkt
  13. 1 punkt
  14. To co podał @chudzinki, konkretnie ten ostatni link - koła ładnie wyglądają całe w czerni. Bierz te i ciesz się z jazdy. Większość najtańszych kół jest pod wolnobieg, a Ty masz kasetę, więc jeśli będziesz szukać dalej, uważaj na to, co tam z tyłu na piaście siedzi.
    1 punkt
  15. Ale zdajesz sobie, że przy takich szerokościach opony, to są generalnie poradniki do jazdy w terenie? Nie, im niżej nie jest lepiej, nawet przy jeździe w terenie jest granica kiedy opona staje się niestabilna. Ciśnienie dobiera się do wagi i terenu w jakim się jeździ, no i oczywiście rozmiaru opony. W teren niższe ciśnienia mają przewagę ale na asfalcie czy innych twardych dodają oporów. Zamiast czytać poradniki, to po prostu wypróbuj jak się jeździ na wyższym, zobacz w zakresie 2 - 2,2 bar jak się zmienią opory, na ile komfort spadnie, na ile stabilnie w zakrętach. Jak szukasz gdzie urwać waty, to zabawa ciśnieniem jest najtańsza i dostępna od ręki. Kwestia poświęcenia czasu i znalezienia kompromisu między wydajnością, a komfortem. Trzeba też trochę czasu na przyzwyczajenie się, że jest twardziej.
    1 punkt
  16. Sami dokładamy swoją "cegiełkę " do tego . Zamiast kupić polski produkt zrobiony u nas , to wolimy tańsze chińskie gówno pokroju NKWD czy jakoś tak . Mam i bardzo lubię rękawiczki " pełne " Rocday'a .
    1 punkt
  17. Hej, Dzięki za komentarze i podpowiedzi 😉 Generalnie obaw jest dużo, ale podoba mi się współpraca i wydaje mi się, że może i to się nie opłaci, ale warto spróbować. Od strony technicznej to wypadanie rzeczy ze środka jest nieco utrudnione przez zastosowane usztywnienie. W środku jest pianka 3mm co pomaga utrzymać kształt na pusto i daje przyjemne ciepełko… termoizolacja nie była planem ale miło się trzyma ręce w środku Początkowo planowałem jedynie wsunąć panel między materiały ale teraz widzimy, że przeszycie tego daje dużo lepsze rezultaty. Doszliśmy jak to połapać na maszynie więc kolejna sztuka powinna być elegancko sztywniutka. Nie wpomniałem jezcze nawet jakie są wymiary tego piórnika. Wydaje mi się, że to format XL, 32cm szerokości i jakieś 12 średnicy co daje jakieś 3.6l. Czy to przesada? Na moim rowerze leży całkiem nieźle, dostęp przez linki nie jest idealny, ale na postoju to nie wydaje się mi dużym problemem. Bałagan w środku to coś czego też się boję i mam na to kilka pomysłów. 1. Panel z materiału rzepowego na organizer – gdzieś widziałem takie rozwiązania i wydają się ciekawe, choć może lekko zbyt złożone do tego kołczana 2. Przegródki pionowe/poziome – z jednej strony wydają mi się przydatne w oczywisty sposób, z drugiej osobiście nigdy chyba dobrze nie kożystałem z przegródek, głównie gubię w nich rzeczy 3. Dodatkowe paski mocujące w środku – aktualnie jest tam jeden karabińczyk, ale może kilka gumek czy rzepów poprawiłoby sytuację Przy przymiarce do mojego roweru ciągle czuję niedostatek pakowności od strony kierowcy – nie wiem czy po wrzuceniu na gravel czy inne cudo też tak będzie ale chcę przetestować dodatkową kieszonkę.
    1 punkt
  18. Przypuszczam, że wątpię... Na Twoje szczęście, 10-15 razy w roku, dajmy na to po... 50 km max? To jest 750 km w rok. Koła na piastach z konusami i luźnymi kulkami posłużą wiele lat, szczególnie jeśli te jazdy przy dobrej pogodzie, a nie w deszczu, śniegu, czy błocie. Może co kilka lat serwis, smar, dokręcenie, ale jeśli dobrze się kupi, to będą jeździć. Godne zaufania piasty z ChRL na łożyskach maszynowych (np. Arc, który jest montowany w rowerach Kands) to co najmniej 250+ za komplet. Do tego obręcze, szprychy, nyple... Nawet jakby samemu to zapleść, to będzie istotnie drożej od tych kół linkowanych. Problem w ogóle w tym, że diabelnie trudno byłoby kupic złożone nowe koła na piastach maszynowych, ale ze starymi obręczami do v-brake.
    1 punkt
  19. Rano wyjechałem do pracy i w moim gravelu poszła linka przerzutki tylnej, na szczęście tylko po kilometrze, więc wróćiłem do chaty. Od nowości wytrzymała circa 5 kkm. Wziąłem mojego zimowego konia roboczego i się dokulałem do biura (zauważając, że jest w nim do nawoskowania łańcuch i chyba przesmarowania gwinty pedałów, bo strzelają). Po powrocie wziąłem się za linkę. Oczywiście poszła przy baryłce. Zawsze ale to zawsze tam pękają mi linki przerzutek. Nigdy w środku, nigdy na jakimś załamaniu, nigdy przy przerzutce, zawsze przy manetce, przy samej baryłce. Może shimano mogłoby ogarnąć tę technologię tak, by tak usterkowo tam nie było. Bo zawsze trzeba to jakoś wydłubywać. W MTB jest w miarę prosto, tutaj trzeba było dodatkowo dolną obudowę klamkomanetki odkręcić i wydłubać już łatwo. Ale co się tej gumy ponaciągałem z góry, z dołu, z każdej innej, to moje Nawet z jednej strony mam wrażenie, że delikatnie naderwałem tę gumową osłonę, no trudno, póki spełnia funkcję to nie płaczę. Wsadzenie nowej linki i regulacja to już była czysta przyjemność. Ciekawostka a propos objawów. Jeszcze w ub. tygodniu w 3mieście zauważyłem, że nie mogę zrzucić na najmniejszą koronkę z tyłu. Nawet na drugą najmniejszą było trudno. Myślałem, że albo spręężyna niedomaga, albo zatarło się w pantografie, ostatecznie z tych koronek prawie nie korzystam. Po powrocie to wysmarowałem w przerzutce wwczoraj. Żeby było śmieszniej, wciąż mogłem wrzucić na największą koronkę - a przecież brak takiej możliwości to jeden z podstawowych objawów pękania linki. W moim przypadku chyba było tak, że linka trzymała długość, ale pękające żyły blokowały odciąg i gdy sprężyna najmniej ciągnie, bo jest prawie na końcu, na mniejszych koronkach, te pęknięte żyły linki blokowały ją w manetce. Takie zdziwko.
    1 punkt
  20. Obecnie najbliżej mi do one twenty, mimo iż te stery to porażka ale cenowo się broni, oddam na serwis jak będzie trzeba i mówi się trudno. Kusi też YT Izzo, rower ma trochę zastąpić motocykl i dłubanie przy czymś. Skoro muszę sam złożyć i nie mam serwisu to też plus - nie musze jeździć by utrzymać gwarancję i co się da robię sam. Do Gianta mam sentyment ale skoro nic nie można znaleźć to trudno, trzeba kupić coś innego. Póki co zamówiłem mostek "0" do swojego XC500 - spróbuję zrobić na nim 2-3 treningi i zobaczymy czy kombinuję dalej i daję kierownicę bardziej giętą czy też full. Niestety ciężko się zdecydować, a trochę szkoda wydać 10k na to by nie jeździć/narzekać na sprzęt
    1 punkt
  21. Co tutaj niektórzy za bzdury wypisują... On musi dorobić ideologię, do tak prostej operacji, jak docięcie głupiej rurki z węgla 😉 Miałeś strój ochronny? Co zrobiłeś z wodą? Zawiozłeś na PSZOK, jako odpad niebezpieczny?
    1 punkt
  22. 1 punkt
  23. Bo w poszukiwaniu kwiatu paproci
    1 punkt
  24. Na tym fragmencie było bardzo przyjemnie, szumiało ale nie szarpało i tłucznia świeżego nie było...jeszcze🙃
    1 punkt
  25. Uważam że w kategorii uniwersalnego roweru na TPK to świetny wybór. Ewentualnie bym przełożył Forestera z tyłu na przód a na tył włożył Rekona. Możesz zamówić w prawdopodobnie dobrych warunkach w sklepie rowerowym "przy kładce" w Gdyni u @ArtGD
    1 punkt
  26. Osobiście uważam wstawianie mostków regulowanych do mtb za profanację. Mostki regulowane są dobre do trekkingów czy crossów. Jak musisz robić coś takiego to znaczy, że rower mtb nie jest dla Ciebie. Są rowery mtb z bardziej rekreacyjną pozycją, np. Rockrider Expl 540 oraz niższe wersje Cube, np. Attention (o ile się nie mylę)
    1 punkt
  27. @CoolBreezeOne oj tak... Po mojej glebie i zwichnięciu stawu barkowo-obojczykowego (zdaje ma to nazwę ACJ) nie było lekko. Dwa tygodnie byłem wyłączony totalnie. Nie mogłem spać, pracować, etc. Potem było ciut lepiej, ale na rower wróciłem dopiero po 5 tygodniach. Ból odczuwałem jeszcze wiele miesięcy po. Konsekwencje odczuwam nadal (minęło już ze 3 albo 4 lata). Z typowych problemów: klawiszuje obojczyk, chrupie przy nietypowych ruchach, pojawiają się przykurcze w karku po stronie kontuzji, potrafią promieniować na ucho.
    0 punktów
  28. Jakiś półtora miesiąca temu głupio i boleśnie spotkałem się z pięknym nowym asfaltowym odcinkiem ścieżki rowerowej. Bark przyjął strzała. Doktor na dyżurze stwierdził, że mogłem się połamać - szybciej bym się "pozbierał". A takie stłuczenie... będzie dłuugo bolało i dochodziło do siebie. Jest progress. Głowa też coś tam liznęła, ale tutaj tylko utrata kasku - o historii co z kaskiem "po", będę jeszcze pisał. Także ten, kask lepiej mieć na głowie niż nie mieć.
    0 punktów
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...