Skocz do zawartości

Ranking

  1. spidelli

    spidelli

    Użytkownik


    • Punkty

      24

    • Liczba zawartości

      6 236


  2. bazzz

    bazzz

    Użytkownik


    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      770


  3. elkaziorro

    elkaziorro

    Użytkownik


    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      2 069


  4. keltu

    keltu

    Użytkownik


    • Punkty

      19

    • Liczba zawartości

      2 255


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 04.09.2025 w Odpowiedzi

  1. "Nosi" mnie od samego patrzenia. ps. I poniesie jutro.
    13 punktów
  2. Bo po prawej kukurydza i po lewej kukurydza.
    12 punktów
  3. 12 punktów
  4. Bo tyle słońca w całym lecie to było co skąpy kot napłakał a we wrześniu sobie zarty robi...
    9 punktów
  5. 8 punktów
  6. Podobno w fotografii ważne są proporcje. A skoro 44% księżyca, to i 44% kozy.
    8 punktów
  7. 7 punktów
  8. 6 punktów
  9. Full dla kobiet z mount7 -Liv Intrigue LT (160/150mm Fox Performane, napęd M6100/M7100, Tektro) 1699EUR wszystkie rozmiary dostępne https://www.mount7.com/liv-intrigue-lt-1-2023.html @chudzinki Czy któraś z córek nie potrzebuje więcej skoku
    2 punkty
  10. Bo lubię to miejsce @Maciorra ja odwrotnie. Nigdy nie jechałem z Miziowej na Rysiankę
    2 punkty
  11. Bo w końcu mi się znowu zachciało wturlać się na górę
    2 punkty
  12. Myślałem, że jestem świadkiem narodzin nowego mistrza świata w kolarstwie, a okazało się, że pod drzewem znalazłem jedynie garniec pełen złota.
    2 punkty
  13. Bo trzeba było uważać, żeby nie rozjechać: Sporo ich wylazło, a wielkość jako widać.
    2 punkty
  14. Bo na własnych smieciach tyz piknie...
    2 punkty
  15. Panowie. Zwykle śmieszkuję sobie w opisach zdjęć, ale tym razem chciałbym poruszyć ważną sprawę - mam nadzieję, że nie będziecie mieli mi tego za złe. Chodzi o nasze zdrowie. Niezainteresowani mogą od razu przewinąć w dół, do zdjęcia. Do niedawna należałem do grona typowych facetów, którzy do lekarza nie chodzą, bo przecież nie chorują, a nawet jeśli coś jest nie tak, to albo udawałem, że nic mi nie jest, albo bagatelizowałem objawy. A poza tym wiadomo, że nawet jeśli na coś chorujesz, ale tego nie zdiagnozowano, to to nie istnieje. I tak ciągnąłem przez ponad czterdzieści lat. W końcu przyszedł moment, gdy organizm stwierdził, że skoro olewam mniej lub bardziej drobne znaki, to nie będzie się cackał i uderzy z całych sił. Zaowocowało to ponad dwumiesięcznym "wyjęciem z życia". Obecnie powoli dochodzę do siebie i choć już do końca życia będę wiózł się z tym pasażerem na gapę, to gdybym wiedział o nim wcześniej, zacząłbym to leczyć i nie doprowadziłbym organizmu do takiego stanu. Dziś byłem pierwszy raz na rowerze od momentu, gdy wszystko się zaczęło. Zrobiłem 11 km i cieszyłem się jak dziecko, że dałem radę. A zmęczony byłem bardziej, niż kiedyś po 150 km po górach. Słuchajcie swoich organizmów. Mój już od dwóch lat dawał mi znać, że coś mu dolega, ale zawsze tłumaczyłem to wiekiem, zmęczeniem pracą i przeróżnymi innymi powodami. I choć z tyłu głowy wiedziałem, że raczej nie jest to normalne, że w ciągu dwóch lat z osoby, która wśród rowerowych znajomych była tą, która jak planowała trasy, to z jak największą ilością długich, stromych podjazdów i z kim bym nie jechał i ile tego podjazdu by nie było, ja na górze byłem pierwszy, stałem się marudą, która chciała w trakcie wypadu do Hiszpani wypożyczyć elektryczną szosę, bo nie nadążałem za innymi, choć jechaliśmy spokojnym tempem, albo po przejechaniu 40 km z większą prędkością, umierałem na mecie i potrzebowałem kilku dni odpoczynku. Wiedziałem, że to nie jest normalne i co? I wielkie g. Nic z tym nie zrobiłem. Niby człowiek inteligentny, a czasem tak głupi, że aż słów brakuje. Nie piszę tego wszystkiego, bo liczę na Wasze współczucie. Wiem, że jestem dla Was obcy i możecie mieć gdzieś moją "przygodę", ale może choć jedna osoba pomyśli - cholera, już dawno nie robiłem sobie badań, może warto by było. Bo jeśli nic nie wyjdzie, jeśli wszystko będzie ok, to super. A jeśli jednak pojawi się jakieś badziewie, to jak to w piosence Kazika, można mu szybko "zak...ić z laczka i poprawić z kopyta" Bo w końcu zdjęcie.
    2 punkty
  16. Przerobiłem White'a 24 Korba z White'a 20'' napęd to deorka 9s, kiermana karbon, gripy esi, mostek chinol, p3dały i pancerz rzułty dla kontrastu. waga 10,18kg. Pozdrow'er😘
    2 punkty
  17. 1 punkt
  18. Scalpel 3 Carbon medium 2149EUR https://www.bunnyhop.de/FAHRRAD/MTB/Cannondale-Scalpel-Carbon-3-29-M.htm?a=article&ProdNr=CANC24401M30SM&p=6&utm_medium=email&utm_campaign=Halber Preis voller Spa&utm_content=Halber Preis voller Spa+CID_9677c8b6d0ab8c4f9dc1d20b4d863162&utm_source=Email marketing software Specialized Stumpjumper Comp Alloy rozm. S3 1575 EUR https://www.bunnyhop.de/FAHRRAD/MTB/Specialized-Stumpjumper-Comp-Alloy-Gunmetal-Taupe.htm?a=article&ProdNr=SPE-93322-5101&p=6
    1 punkt
  19. Jak się zadaje tego typu pytanie to może warto podać co to za rower bo jak obecne paści na napędach 1x to po licho zmieniać cokolwiek jak na zjazdach a jest tego sporo będzie zamulać? Wersji dookoła Tatr jest tyle, że nawet cześć terenową można wpleść w trasę. Jak to ma być na kilka dni nic bym nie robił tylko lajtowo sobie jechał tylko nadmuchał więcej w koła. Jak ma być w jeden dzień to najkrótsza wersja przez Zakopiański syf, zacząć wcześniej i tyle. Zysk z "szybszych" opon na tej trasie na góralu jest tak mały, że szkoda zachodu.
    1 punkt
  20. Nie @wr81, są bardzo zadowolone z tych co mają 🤗.
    1 punkt
  21. 1 punkt
  22. Bo niby wysoko ale gdzie tam do gór: Okolice zbiornika elektrowni Żarnowiec. Zdjęcie z około 110m, dolina na poziomie 3m, a górki w tle 100m. I taki ten urlop w tym roku płaski. Kujawy prawie jak stół, choć momentami można się zdziwić (np. prawy brzeg Wisły we Włocławku to +50m), rodzime Pomorze trochę pofałdowane ale ciężko znaleźć względne większe niż kilkadziesiąt metrów. A ci mi tu wrzucają zdjęcia z prawdziwych gór Cóż mogę winić tylko siebie, że za załatwianie wyjazdu zabrałem się tak późno i nic z tego nie wyszło...
    1 punkt
  23. Dorodne kowadło. Co chwila takie przelatywały. Takie ostatnie tego dnia na mnie spadło.
    1 punkt
  24. trzeba raz jeszcze jechać, bo Samsung spartolił aparaty w Galaxy i po aktualizacji ma problemy z ostrością.
    1 punkt
  25. 1 punkt
  26. Bo obiecałeś mi Wenecję a wyszło jak zwykle...
    1 punkt
  27. 1 punkt
  28. 1 punkt
  29. Bo jak statki na niebie, a raczej na lądzie...
    1 punkt
  30. Takie coś, spakowane dwie osoby, córka i ja. Nawet dobrze się jechało:O
    1 punkt
  31. Bo widzę, że nie tylko nie wzięło na kościoły na wyjeździe: Mąkoszyn (Wielkopolskie), budowa 1916-1918. Jak dla nie nietypowa bryła, nie spotkałem się wcześniej z takim stylem.
    1 punkt
  32. 1 punkt
  33. Bo slynny Jezior Hańcza i jego nie mniej slawny Pogromca
    1 punkt
  34. Bo porzucone gravele gdzieś w górach
    1 punkt
  35. Bo kontynuacja tematyki sakralnej - cerkiew pw. Narodzenia NMP we Włodawie Jutro będzie synagoga 😁
    1 punkt
  36. Bo okoliczna przyroda była tak interesująca, że specjalnie pchałem rower, żeby dłużej ją podziwiać
    1 punkt
  37. Siemanko, Najbardziej uniwersalny XC, jakim jeździłem. Mam od 2019. Trek Stache 7, rama 21" 29x3.0, obręcze 50mm przód, 52mm tył. Nowe XR4 Team Issue Sram GX 1x12 Hample XT Sztyca Thomson przegięta do tyłu. Dużo po Beskidach, Gruzja, Armenia, Kreta. Wszędzie super, byle nie po asfalcie 😁
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...