Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Dzisiaj
  2. A czy pozycja nie jest zbyt pochylona ? Doczytałem że różnica między kierownicą a siodełkiem powinna być do ok 6cm. jesli jeszcze podniosę siodełko to będzie zdecydowanie więcej. Dodatkowo czuję że stawiam stopy na pedalach bliżej Pięt.
  3. Bo wszędzie tabelka się musi zgadzać. I koniecznie coroczne wzrosty sprzedaży...
  4. Klamka raczej nie jest gumowa. Tarcza przednia ma nieco ciemniejszy pasek w miejscu kontaktu z klockami. Zeszlifowanie klocków i odtłuszczenie tarczy tylnej niewiele dało, nadal piszczą i słaba siła. Jeśli chodzi o pulsację siły hamowania, to jest zsynchronizowana z obrotem koła. Czuć to tak, jakbyś jadąc na przemian zwiększał i zmniejszał nacisk na hamulec. Czuć lekkie pulsowanie klamki. Jak zjeżdżam z górki to kołysze mnie w przód i w tył. Jak rozkręce koło i bardzo delikatnie nacisnę hamulec, to tarcie słychać wtedy, kiedy w zacisku jest grubsza cześć tarczy. Na razie natomiast okazuje się, że podczas przeglądu zerowego wzięli rower na serwis – i ze względu na piszczące hamulce (to pulsowanie także było trudne do zrozumienia dla pana z działu rowerowego, więc powiedział że tym się raczej w serwisie nie zajmą 😆) i ze względu na duże luzy, które w amortyzatorze pojawiły się już po nieco ponad 100 km. Jak rower wróci z serwisu, dam znać czy usunęli wszystkie problemy, czy będę próbował sobie z nimi radzić sam i z jakim efektem.
  5. Na pierwszym planie kogoś zaorali, a na drugim Skała Powroźnikowa.
  6. Tak, dalem z przodu 2,35 bara + z tyłu 2,50, czuć szybkość i troche twardość. Sag ustawiłem z tyłu 26% (ale musze jeszcze wyrównać do 25%) Przód amor sag na razie 20% ale zejde do 16% skoro głownie jeżdze na asfalcie to nie potrzebuje ugięcia większego z przod/tyłu. Bede testował.
  7. Ale kółka tez były wwymieniane, wcześniej 5 lat działały bez problem, w każdm razię sprawdzę.
  8. Bo wreszcie trafiło się okienko na rower a i tak co chwilę uciekałem przed deszczem.
  9. Prawdopodobnie kółka przerzutki. Rozkręć, wyczyść, nasmaruj i skręć.
  10. Przejmujemy się bankructwami "zachodnich" firm branży rowerowej, biadolimy, że wykańcza ich tania, chińska konkurencja, która nie przestrzega ani praw pracowniczych ani norm jakościowych. Co niektórzy już złożyli deklaracje, że nigdy więcej nic chińskiego nie kupią, tylko polskie, nawet nie hiszpańskie ani niemieckie, tylko polskie. A tu nagle taki artykuł (a ostatnio sporo się takich pojawia): https://www.mobimaniak.pl/434841/elektryczny-rower-gorski-znizka-rabat/ 7k zł rabatu, czyli ile tak naprawdę kosztuje rower i ile wynosi marża producenta? Najpierw wywalają ceny w kosmos, łupią nas jak frajerów a potem płaczą, że chińskie tańsze i bankrutują. Tak samo było z samochodami, po wejściu na rynek chińskiej konkurencji nagle okazało się, że europejskie samochody też mogą być tańsze
  11. Obejrzyj jeszcze raz swój obecny rower, potem pomyśl, co Ci w nim przeszkadza, może da się coś poprawić. Pojeździsz trochę, to wyklaruje Ci się co warto kupić
  12. REMA Tip Top, nigdy nie zawiodły nie spotkałem się z niczym lepszym.
  13. Co to za piski? nie mogę się ich pozbyć, smarowanie łańcucha nie pomaga, regulacja przerzutki także. Łańuch i kaseta były wymieniane 3 miesiące temu i było ok, nagle niedawno zaczęło piszczeć https://jumpshare.com/s/UGuUJewEyH4Svpqf1Tk5
  14. Ja dwa i pół roku temu miałem 132kg na wadze i za poradą kogoś z tego forum kupiłem Marin Muirwoods. Dawał rade na miasto i okoliczne ścieżki rowerowe. Po roku jeżdżenia już miałem 18kg mniej. Mogę Ci poradzić zakup dobrych bibsów i rękawiczek bo przy tej wadze pamiętam mocno cierpiałem. Co do samego jeżdżenia to volume > intensity, czyli pulsometr, wyznacz sobie strefy i długo i powoli w Z2. Lekkostrawny obiad odczekać 2h i na rower, potem co godzinę 5 minut postoju i zjadasz 60g węgli (batony zbożowe, banany, żelki) i 500ml wody z iso. Dodatkowo wpinałem go na zimę albo brak pogody w trenażer van rysel d100 (wyrwany na olx za 5 stów) i mywhoosh, do tego jakiś film albo serial i jazda XD 4-5 razy w tygodniu w tym raz na miesiąc jakiś challenge typu "przejadę pierwszy raz 80km".
  15. Muczne to dobra baza do wypadów na szlaki piesze w Bieszczady Wysokie (np. Bukowe Berdo, Tarnica, Halicz), ale też niezły punkt startu, aby pojeździć trochę rowerem. Kilkaset metrów przed hotelem jest duży, bezpłatny parking, zwykle mało oblegany. Rowerem to polecam pojechać w kierunku Tarnawy Niżnej (stadnina konia huculskiego), aż do wiaty przed wejściem na szlak pieszy do źródeł Sanu. Po drodze można zahaczyć o Sokoliki Górskie (tam chyba jeszcze rowerem legalnie można, ale lepiej mieć już bilet wstępu do BPN - i tak będzie potrzebny od parkingu w Bukowcu). Na Sokoliki prowadzi całkiem dobra droga z betonowych płyt, a ruch pieszy jest tam znikomy. Ja teraz, na początku września mijałem tylko jedną osobę. Wcześniej są jeszcze torfowiska, ale na kładkę lepiej nie wjeżdżać Do prowadzącego rower może nikt się nie przyczepi, ale na tej z barierkami jest wąsko, więc nie polecam. Ja z rowerem wszedłem tylko kawałek, na tą bez barierek. Bilet BPN też obowiązuje. Serwisrowerowy Skleprowerowy Forumrowerowe Forumrowerowe Częścirowerowe Częścirowerowe Jeszcze wcześniej jest też szlak na Dźwiniacz, ale nie byłem. Droga do źródeł Sanu (konkretnie do wiaty, przy której kończy się szlak rowerowy), nie jest zbyt wygodna dla roweru crossowego lub szutrowego, bo na pewno nie jest to szuter premium, tylko taki gruby, luźny, z kamieniami o średnicy nawet 10 cm. Mnie mocno wytrzęsło (opony 45 mm przód i 38 mm tył). Ludzi tam prawie zero (jedna para po drodze), przy wiacie siedziałem ze 20 minut zupełnie sam. Poradyrowerowe Na piechotę, jak ktoś nie chce pchać się na kilkugodzinne szlaki w wysokie partie, a chce zaznać widoków, to do dyspozycji jest wieża widokowa na Jeleniowatym (907 m). Sama wieża ma około 30 metrów wysokości, a panorama z góry jest wspaniała. Mi wejście zajęło około 20 minut, byłem na górze tuż przed zachodem słońca, zupełnie sam. Po drodze też nikogo, ale w lesie już ciemnawo. Fotograf ze mnie marny, a do tego stary kompaktowy aparat, ale coś tam widać:
  16. Tak się tylko wydaje. W rzeczywistości spora część rozpuszczalnika już odparowała i właśnie taki stary klej już słabo przesiąka dętkę i łatki mogą się odklejać. Przynajmniej takie są moje doświadczenia.
  17. Sprzedam pedały SPD. W komplecie bloki. Dodatkowo dla członków forum dorzucam dodatkowy nowy komplet bloków Xpedo. lekkie korpusy z kutego i anodowanego aluminium cieniowane osie ze stali CrMo specjalna konstrukcja zatrzasku - przednia część o zwiększonej powierzchni, znacznie ułatwiająca wpięcie ubłoconego buta trzy łożyska maszynowe w każdym pedale - toczą się wyjątkowo lekko i wyróżniają się doskonałym uszczelnieniem regulowana siła wpięcia i wypięcia z dodatkowym zabezpieczeniem przed rozregulowaniem (system Posi-Lock) waga: 295 g / para kompatybilne z blokami Shimano SPD (w komplecie oryginalne bloki Xpedo) 190 złotych. Możliwa wysyłka.
  18. Z samoprzylepnymi jedyny problem miałem z takimi przezroczystymi. Po jakimś czasie (dłuższym, rzędu roku czy coś) potrafiły pękać i puszczać. Z zapisków wynika, że to były Topeak Flypaper ale gdzieś mi się kołacze, że Park Toola też mi się przewinęły.
  19. Czy wiesz co w obecnym jest nie tak, że się źle jeździ? Jeżeli nie, to skąd pewność, że na innym będzie lepiej? Zacząłbym od tego, żeby zidentyfikować przyczyny tej mordęgi. Np. czy to kwestia zajechanego, nie zadbanego roweru; niewygodnej pozycji; niedostosowania typu do tras. Nie jest to prawdą. Waga 136kg odnosi się do łącznej wagi roweru, rowerzysty i bagażu. I tak raczej jest w większości przypadków. Czy to za mało - niekoniecznie. Nie pamiętam już czy kolega z pracy dobijał do 140 czy raczej w granicach 130 kilogramów, tak czy inaczej przekraczał oficjalne maksymalne obciążenie. Wybrał Treka (bodajże Marlin 6) i rower daje radę, mimo że na zjazdach kolega się nie certoli. Pierwsze padły mu pedały, potem kolejne, obecne chyba na razie ok. Po dłuższym czasie szprychy w tylnym kole, wtedy wymienił na mocniejsze. Jak nie będziesz szalał, to imo takie rowery powinny wytrzymać ale tak czy inaczej trzeba się liczyć z szybszym zużyciem tylnego koła, pedałów, hamulców. Warto też pamiętać o nie jechaniu jak worek kartofli i jednak odciążaniu kół i siodła jak się przejeżdża przez jakieś progi, dołki, czy cokolwiek innego co walnie mocniej w konstrukcję. To zależy, czy całą robotę będzie odwalał silnik, czy jednak tylko trochę wspomagał (na podjazdach trochę więcej). Jak się całość zostawi silnikowi, to wiadomo, że niewiele kalorii się przepali, choć zawsze to jakiś ruch. Jak się pracą podzieli, dociśnie to można się nieźle zmachać. Tutaj mała uwaga, że jak nie jesteś rozjeżdżony, nie masz za bardzo opanowanej techniki, to tym bardziej nie przesadzaj z mocą i rozpędzaniem się. Przy normalnym rowerze brak siły skutecznie hamuje przed nadmierną prędkością. Na silniku zbyt łatwo się rozpędzić, a całą tą masę trzeba umieć opanować, wyhamować w razie co. Druga uwaga, to sensownie dawkować dystans i czas jazdy, żeby nie było, że na silniku łatwo się jedzie, a jak się zagapi i bateria wyczerpie, to kaplica. W sumie czy elektryk, czy zwykły, to dobrze planować trasy tak, żeby dało się łatwo wrócić. Bardziej jakaś pętla w promieniu kilku km od domu, żeby w razie co tylko taki dystans musieć wracać, niż odjazd na 20-30 km i mieć tak samo daleki powrót. Trzecia, to nie traktuj roweru jak panaceum na wagę, nie zakładaj natychmiastowego efektu i najważniejsze nie głodź się przed i podczas aktywności. Najgorsze co można robić, to wyjazd na głodnego, brak posiłków w trakcie dłuższych wyjazdów i skończyć na odcięciu (w najlepszym razie). Wiadomo, że nie obżerać się burgerami czy innym tłustym kotletem, kartonem słodyczy, ale baton w czasie kryzysu nie zaszkodzi. Szczegółami diety lepiej jak zajmą się profesjonaliści, skoro jeszcze wplątana jest anemia.
  20. Bo tam w tle to już ukraińska cerkiew:
  21. Syn się myli, ebike będzie dla Ciebie idealnym narzędziem do aktywności fizycznej. Mozesz mu powiedziec, ze obciach to małolat na lewej hulajnodze elektrycznej a nie ebike. Nie przeciążysz stawów, dasz radę wjechac pod górkę. Są badania dowodzące, ze posiadacze ebików jezdżą i częściej i więcej niż posiadacze rowerow analogowch. Do tego masywniejsza, mocniejsza konstrukcja lepiej zniesie Twoją wage i umozliwi regularny ruch. Ty tam dalej pedałujesz, ale siły włozysz tyle ile włozy przeciętny rekreacyjny kolarz. Inną drogą, jaką móglbys pójśc jest rower szosowy. Tribany z decathlonu mają zaskakująco duży limit bo 120kg i to raczej kwestia kół. Mam tribana od 7 lat i traktuje jako narzedzie treningowe. Ale elektryk raczej lepszy.
  22. Dla odmiany coś bardziej lokalnego - subiektywny przegląd Allegro 1. Maratonbike - sklep ze Słowacji https://allegro.pl/uzytkownik/MARATONBIKE -głównie okazeje OEMowe np. Magura trail tył - 2 tłoczki z klamką HC (ta "lepsza") 114 PLN https://allegro.pl/produkt/hamulec-tarczowy-magura-mt-trail-sport-zestaw-p-t-b24b9d62-73ee-4c72-9376-0af7f0ddd684?offerId=17984368652 Magura MT Trail - przód 4tł również z klamką HC 225PLN https://allegro.pl/produkt/hamulce-tarczowe-hydrauliczne-magura-mt-trail-przod-czarne-1000-mm-79e49572-02c9-47c9-9277-aeb169a52466?offerId=17981126734 Piasta DT 350 SP 6- śrub przód 15x110 - 167PLN https://allegro.pl/produkt/piasta-dt-swiss-350-28h-110-15-is-straightpull-d9ddeb3f-edcb-452c-8911-ae6bfb712164?offerId=18710162801
  23. Miałem dwa rodzaje samoprzylepnych łatek - z Lezyny i ParkToola - jedne i drugie to zwykłe gówno. Nigdy więcej - zwłaszcza na dłuższa trasę.
  24. Uważnie patrz co Tobie pasuje, tutaj masz mnóstwo info ale finalnie to Twój tyłek / dłonie / barki zadecydują jakie ustawienie jest najbardziej komfortowe względem prędkości o którą walczysz. Słuszna uwaga padła abyś zmieniał jeden parametr i notował jej wpływ na całokształt. Ciężko będzie komukolwiek dać stuprocentową radę bo nie widać nikogo z doświadczeniem na takim zestawie jak Twój, z identycznymi wymaganiami względem komfortu. Nie ma lekko - przed Tobą jesień na kombinowanie z pompką, dokładnych cyferek to nawet czatdżipiti Ci nie wyświetli. A tak naprawdę „jeśli moim celem jest progres w śrędniej predkości ale w sumie w poprawie ogólnie wydolności„ to po prostu trzeba jak najwięcej kręcić i budować nogi oraz płuca. A w ogóle już wypróbowałeś ten ejajski setup czy najpierw pytasz innych czy będzie wygodny dla Ciebie?
  25. Treking bez amora.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...