Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Jasne a Ty za to nie jesteś jednostronny. Ja już pisałem, że potępiam jazdę chodnikami. W tej chwili wypowiedziałem się na temat ulicy nie na 100 metrów gdzie nie masz jak zrobić dostawy. Jak więc nie łamiąc czy naginając rzeczywistość chcesz to zrobić? Pochwal się bo chętnie się dowiem. Co kogo obchodzi ile masz prawko? Jedni robią w miesiącu tyle km co inny zrobi w jeden dzień. Ja 10 lat robiłem jako dostawca i wcale nie dużego auta i jest słabo. Obecnie wiodę spokojne życie i nie mam problemów z parkowaniem. Nie goni mnie czas ani miejsce więc mam ten luksus. Kolega poszedł na robotę do Marko na auto to odszedł po dwóch tygodniach. Nie dlatego, że nie umie jeżdzić czy mu się nie chciało tylko logistyka zaopatrzenia była tak tragiczna, że nie miał ochoty się użerać z ludźmi czy służbami. Pan konfitura i inne łebki tak ochoczo każą wózeczkiem. Ja mam rekord wózkiem z Krakowskiego Rynku i to południowa część na Dworzec Główny tam i z powrotem. Ktoś chętny do pobicia? Nie wszystko wózkiem się daje zwłaszcza jak jest się solo. Gastro a tego od groma to w lecie reżim temperatury wiec nie będziesz jak beduin naginał kilkaset metrów jak mrożonki zaczynają puszczać. Kucharz paprok to puści inny nie przyjmie i zwrot. Jasne wielu przegina zwłaszcza takich z "suchym" towarem co na dobry wózek wejdzie i tu zgoda ale wybacz kurna jak stoi śmieciarka i aby ją wyminąć trzeba z pół metra zahaczyć o chodnik to się to umożliwia a nie robi z siebie idioty a z drugiej strony bohatera na YT. Ja go dość długo oglądałem ale mi przeszło jak czepia się nawet policji w trakcie interwencji. Polemizuje, poucza ich gdzie mają stawać. Nie wiem może ja jestem inny ale są jakieś granice wnerwiania innych gdzie staje się to przeciw skuteczne. Jak ty naprawdę sądzisz, że kurier sporym dostawczakiem w ścisłym centrum będzie tracił czas na szukanie miejsca by się tą swoją krową zmieścić to gratulacje. No nie to się nigdy nie wydarzy. Jak trafi na podłe służby 3,4,... raz to się zwolni. W jego miejsce przyjdzie zielony jeszcze jelonek i będzie jeszcze gorzej. Jak chcecie mieć super porządek trzeba zrezygnować z usług kurierskich. Zaraz, zaraz ale jak to tak nie dowiozą mi pod samiuśkie drzwi? No nie to tak to nie może być🤣 @mgmarcingrychtol dokładnie mam takie samo spostrzeżenie ale jak widzisz u nas auto nie ważne jakie czy praca nim to robota po złości dla wielu. Opłaty to jeszcze małe ci napiszą. Więcej tak by najlepiej z auta zrezygnować. Takich mamy mądrych rodaków. Miasta wydają zgody na budowy tego czy owego a potem dzielnie zwalczają auto jako wszelkiej maści zarazę. Osobliwe zjawisko rzadko poza naszym krajem spotykane.
  3. 30/51(52) to przy cięższym rowerze i zwyklejszym człowieku konieczne w górach. Zawodnicy XC mogą mieć większe korby. Ja mam kasetę 5100 (11-51) w rowerze grawelowatym (z korbą 42) i cały zakres pracuje - ta dziura o której mowa jest wyczuwalna na asfalcie, w terenie, gdzie kadencja się zmienia nie jest to problem. W analogowym górskim 10-51 z korbą 30t i czasem się łapię na chęci wrzucenia czegoś bardziej miękkiego.
  4. Dzisiaj
  5. Wszystkie chinczyki, a także Wahoo, służą wyłącznie do prowadzenia. Założenie jest takie, że masz komórkę (jakąkolwiek) i to w niej przeglądasz mapy, planujesz. Albo wcześniej na komputerze. Jeśli chcesz to robić w liczniku, to pozostaje ci Garmin lub Karoo. Tak, oni pozostawili sobie z resztą taki cel by zdeklasować na tym polu konkurencję. Dla mnie ideałem byłby iGPSPORT BiNavi z ekranem od iGPSPORT BSC200S. Zaskoczył mnie dobry kontrast w tym ostatnim, ale jak doczytałem jest to spowodowane brakiem panelu dotykowego (działa on jak filtr), który z resztą i tak uważam za zbędny w outdoorze. Gdyby wywalili panel dotykowy z BiNavi i dali taki ekran, byłaby bajka. Natomiast refleksyjne ekrany to nie jest dobra droga. Czytałem na hiszpańskim forum, że komuś BiNavi Air wytrzymuje 3 jazdy po 8 godzin, a BSC500 nie wytrzymuje nawet 2. Tylko, że BiNavi Air ma baterię 1020 mAh, a BSC500 ma 2300 mAh - większą nawet niż IGS800. BSC500 powinien na swojej baterii wytrzymać minimum 50 godzin, a nie nędznie 12. Tak więc narzut energetyczny spowodowany jego super-ekranikiem jest gigantyczny.
  6. Odgrzeję kotleta ale nie wchodziłem od 15 lat na forum... Pomyślałbym o silniku w tylnej lub przedniej piaście. Do tylnej chyba łatwiej zamaskować zasilanie. Z racji tego, że to cruiser, jakaś customowa obudowa akumulatora imitująca bak paliwa. I tak rama w tym miejscu jest na to stylizowana. Ta bateria to tak naprawdę największy problem, bo trzebaby ją zbudować samemu - mam na myśli same pomieszczenie i ułożenie ogniw. Obudowę można by próbować dopasować biorąc prawdziwy bak od majfrenda i go wypatroszyć. A elektronika w chromowanej obudowie od licznika z cruisera.
  7. Hej wszystkim jesli jesteście użytkownikami e-bików to prosiłbym o pomoc. Pracuje na uczelni i zajmuje się badaniami naukowymi w akceleratorze biznesu. Mamy teraz startup,. który porusza problemy uzytkowników e-bików. Czy chcielibyście się wypowiedzieć? Bardzo byśmy byli wdzięczni, zawsze szukamy najbardziej rzetelnego źródła wiedzy a tu chyba jest najwięcej użytkowników. https://forms.office.com/e/VJ9XGen6nx Z góry dziekuję za pomoc Bartosz Przysucha
  8. A wymiana osi na tytanowe od majfrenda w tych XTRach co masz. Jest też taki wynalazek jak Zeray ZP-108s ale obstawiam że to nie ten budżet one wagę mają mniejszą przez kompromis - tylko tuleje ślizgowe zamiast łożysk, ale są kompatybilne z tymi blokami co masz. Oceny nie są takie złe. Podobno zależnie od sztuki mogą złapać mały luz, ale w moich M520 mam chyba większy na samym bloku
  9. Krótszy mostek o 2 cm teraz zamiast 8cm mam 6cm bo za duża rama roweru jest.
  10. Wtrącę coś podczepiając się pod wątek, że śmieciarki i dostawy jednak powinny mieć szansę dojazdu - od października zeszłego roku jeździłem kamperem po Europie, z drobnymi przerwami pół roku spania poza domem, 19 tys. km po wszelkiej maści drogach, ile miast to liczyć nie będę, ale między innymi byłem w/na: - Węgrzech, - Słowenii, - Włoszech, - Hiszpanii, - Portugalii, - Bośni, - Czarnogórze, - Macedonii, - Albanii, - Rumunii, - Litwie, - Łotwie, - Estonii. Nigdzie nie miałem takiego turbo problemu z zaparkowaniem w sensownej odległości od jakiegoś centrum które chciałem zwiedzić, jak w Polsce. W Białowieży i Suwałkach było jeszcze ok, bo tam chyba mało ludzi jeździ. Rozumiem jeszcze że Estonia to inne warunki bo w samej Warszawie mieszka więcej ludzi niż tam w całym kraju, ale kurde - Włochy, Hiszpania, Portugalia - wjeżdżasz do miasta i aut jest milion a i tak znajdziesz miejsce do zaparkowania. Czy to Barcelona, czy Piza, płacisz kilka ojro za możliwość wjazdy do miasta do strefy (oczywiście wszystko klikasz z telefonu bez problemu) i będzie gdzie stanąć, a auto miało z bagażnikiem rowerowym 7m długości. Oczywiście inna sprawa, że w tych wymienionych miastach jesteś non stop obserwowany przez "przyjezdnych na stałe" i auto musi być pod stałym dozorem - ale miejsce jest. Włosi jakby nie uznają rowerów, to inna sprawa, jak chciałem z młodym gdzieś przejechać to w Trieście/Barcoli spotkałem może ze dwie ścieżki rowerowe, obie kończyły się drzewem albo barierką - tam to najlepiej sobie doczepić skrzydła. Ale kurde autem dojedziesz. A u nas nawet w jakiejś totalnej dziurze nad morzem za przyjemność stania autem na klepisku jest 40zł (bo kamper, a wiadomo że jak gdzieś coś jest "kamperowe" to cena x2). W ogóle jak się po dłuższym pobycie za granicą wraca do Polski, to człowiek ma wrażenie jakby się od razu zaczynał korek. Szczególnie jak wracałem z bałkanów od "górskiej" strony. PS.: Ale trzeba przyznać, ze w całej Unii kontrolowano mnie na granicach całe dwa razy, raz jak wracałem do Polski od strony Niemiec, drugi raz od strony Litwy i za każdym razem było sprawdzanie czy nie mam pasażerów na gapę. Gdzie indziej policja miała wyjechane. Kontroli na granicach zewnętrznych UE nie liczę. W Bośni jak policjant zobaczył mój lekki przestrach na twarzy, tablice UE i usłyszał angielski, to się zaczął śmiać i kazał mi spie*alać. A drogi mamy świetne. A Węgrzy najgorsze jakie w życiu widziałem. Albania przy nich to autostrada. Chyba że mówimy o sypialnianych przedmieściach Warszawy, to fakt, przebłyski jakbym się do tej Albanii z powrotem teleportował, bez kitu.
  11. Może jak masz wyjątkowo mocną nogę albo jak zrezygnujesz z górskich podjazdów to tak.
  12. Jest jeszcze taka kaseta 11-50 serii CUES, ona nie ma tej dziury z 15t na 18t. U siebie mam XT 11-46 a na przód wrzuciłem blat 38T owalny - muszę przyznać że trochę pomaga, nawet na SPD jest minimalnie mniejszy martwy punkt więc te 46T mi wystarcza, ale po fest górach nie jeżdżę.
  13. 🙄 Niby pedały prosta sprawa ale nie do końca. LEATT. Leatt CeraMAG Endurance 8 Ti. Żeby nie było niedopowiedzeń wrzucę zdjęcie.
  14. Widzę za to to ze jesteście całkowicie jednostronni w ocenach, Konfitura samo zło a ani słowa o jakże częstej bezczelności kierowców. A wystarczyłoby tak nie łamać bezczelnie przepisów żeby Konfitury nie miały nic do roboty. Marvelo z kolei to już ma jakąś obsesję na jego punkcie. Nie widzicie też zupełnie że takie parkowanie często niszczy infrastrukturę i zieleń. Ja oczywiście widzę że Konfitura czasem prowokuje i przesadza ale jeszcze bardziej widzę smutny obraz ze Polakowi kierowcy nawet nie można z reguły zwrócić uwagi ze robi źle bo to wielka obraza majestatu a odpowiedzią jest agresja. 80% tych przypadków to jest po prostu skutek wygodnictwa kierowców. Ale oczywiście ci którym się to nie podoba są zaraz debilami nie? I nawet sugerujesz że byłoby w porządku aby im przywalić. I nie, nie będę tu z wami dyskutował na 20 stron o tym, bo dla większości to oczywiste ze większym problemem jest pogarda dla przepisów na chodnikach niż prowokacje Konfitury. Ja się takich jak Konfitura nie boję mimo ze jestem kierowcą od 25 lat. Zgadnij dlaczego? Może dlatego ze parkuje zgodnie z przepisami a przejście 200m z parkingu do miejsca docelowego nie spowoduje ze mi korona z głowy spadnie.
  15. Moja koleżanka używa Karoo od 1 edycji - każdy ma jakieś wady, ale da się z nimi żyć. Ja miałem turystyczne garminy, teraz mam binavi i każda nawigacja ma jakieś wady, po analizie wyszło mi, że wolę błędy, wolne działanie i słabszą baterię explore 2, niż gorszy ekran, kiepskie wyszukiwanie obiektów i uciążliwe przewijanie mapy w binavi.
  16. Naturalne jest dla ludzi normalnych a debile zawsze mają problem. Tak było do czasu jak nie pojawiły się kamerki i atencja z kasą. Na tej ulicy nie ma chyba ani jednego miejsca dla dostaw a jest nie jedno gastro gdzie dostawa trwa dłużej niż kurierka. Te mędrki tak samo stały rowerami i robią to nadal jak jest odbiór śmieci. Dawniej ktoś mądry by podszedł rower do śmieciarki, delikwent z liścia i już problem jeden mniej a dziś ludzie się boją nagrywania i konsekwencji. Zawsze mają najwięcej do gadania w miejscach "wybitnych". Kościoły w centrach miast, bazarki, giełdy, cmentarze, budowy. Odpuścili rejony szpitali bo jestem pewien, że albo faktycznie ktoś w nerwach obił by im gęby albo nawet było by gorzej. Skoro kosę może zaliczyć lekarz to jaki problem z kimś kto tak się zachowuje. Żaden na dłuższą metę nie ma odwagi naprawdę zawalczyć z armią cwaniaków w strefach parkowania i tak dalej. Tych co nawet nie wyjdą bo potencjalny mandat to jak drobne na tacę. W Krakowie przy Błoniach, parku genialne urzędasy zredukowały miejsca parkingowe. Parkowanie skośne, łatwiejsze zastąpili równoległym a dawne miejsce znowu dostali piesi terroryści, którzy parę metrów dalej mają 5 metrową autostradę. Teraz jeszcze dojdą problemy na ulicy bo nie każdy umie parkować równolegle. I tak jest wszędzie bo u nas trwa eksodus z wsi do miast i choćby góry srały aut musi przybywać a legalne miejsca parkingowe są albo likwidowane albo znacznie skracane. Nikt z tych cwaniaków, które mają zasięgi ani jeden raz nie uderzył do urzędu by nagrać co mają do powiedzenia ci którzy mają organizować ruch i ogólne funkcjonowanie w miejskich molochach. Szanowny @Jaco80 jednak nic oczywistego nie widzi. Zapewne jak nie ma jak stanąć z dostawą to niech ich nie będzie. W ogóle niech tam żadnych usług nie będzie i wszyscy będą zadowoleni🤣
  17. @KNKS przeczytaj rzeczowe opinie powyżej, dotarło że znowu wlazłeś w kupę???.. I został tylko smród..😂😂 Może wyobrażasz sobie, że jesteś rasowym ogierem, a w rzeczywistości to kucykiem prowadzonym na wędzidle mody i uprzedzeń.
  18. Możesz podzielić się opinią jak ten napęd zachowuje się po odcięciu przy przekroczeniu 25 km/h? Czy mocno zmniejsza efektywność pedałowania względem roweru bez silnika? Chodzi mi o to, czy da się tym naturalnie pedałować po płaskim z prędkością np. 30km/h tak jak w zwykłym rowerze.
  19. W naszym kraju ostatnio przeważają dni słoneczne jednak Coros w temacie baterii nie ma konkurencji. Obecnie ten licznik jest nie do kupienia.
  20. Konkretnych tras jeszcze nie mam doprecyzowanych, składam pierwszego full'a i dopiero muszę się "wkopać" w temat. Po latach wracam do kolarstwa, hmm... powiedzmy niespokojnego 🙂 i od czasów kiedy nałogowo jeździłem / latałem, dość sporo się w sprzęcie zmieniło i w zasadzie czuję się jakbym dopiero zaczynał przygodę z kolarstwem 🙂 Co do tego wożenia zbędnych biegów, jak napisał kolega UZURPATOR, coś w tym jest, może właśnie kaseta 10s 11-42 byłaby takim złotym środkiem? Dziękuję panowie za żywą dyskusję 🙂
  21. Tyle bym po prostu zrobił na pełnej baterii 720Wh na asfalcie w ciągłym trybie STD (3 z 5) na terenowych oponach w okolicach tych 25km/h. Gdybym zmniejszał okresowo na tryby Eco to wiadomo ze więcej. Napisałem to po prostu żeby dać autorowi pojęcie ile zużywa realnie energii taki rower na konkretnym trybie i taka jazda. W płaskim terenie przy szybkiej jeździe na STD obecnie zużywam przeciętnie 8.7Wh/km. Po zmianie opon na typowe enduro (assegai+dhr2 bo jeżdżę też w góry) zużycie wyraźnie wzrosło (większe opory toczenia) Na starych oponach nawet był wyraźnie widoczny spadek zużycia energii az do 6.5-7Wh/km wraz z zużywaniem się opon a co za tym idzie spadków ich oporów toczenia. Sam byłem zdziwiony że aż taki to ma wpływ.
  22. Wagi i zdjęcia omawianych pedałek i nie tylko zamieściłem w zakładce Galeria na wadze, na forum LB. Nie ma takiej wersji m force 8 ti z wagą 149gr szt. Ze stalową osią para waży 260gr, a z tytanową w zależności od ilości smaru ok .218gr. Niebawem będę miał okazję zakupu samych korpusów xpedo cxr pro. Oś cr-mo wraz z łożyskami została mi się po konwersji na tytanową. Złożę wszystko i jeśli kogoś to interesuje zdam relację w porównaniu do m force 8 ti. Rzetelnego takiego testu nie ma w internecie. Wszystkie te filmiki na youtube z xpedo, to zachwyty nad wagą i trzema łożyskami. Dla mnie żenada, która trąci sponsoringiem.
  23. Patrzę na tą ulicę z materiału ZERO i dla mnie jest oczywiste że jak kurier ją zablokuje to naturalne jest wyminięcie tym CPRem który jest obok na tym samym poziomie. Przecież jak nikt nie jedzie i CPR jest pusty to co to komu przeszkadza? Nawet lepiej, mniej stania, mniej dymienia, mniej zanieczyszczeń, mniej straconego czasu, planeta Czaskowi mniej płonie, same zalety. Faktycznie jakiś burak ten aktywista.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...