Cześć,
od 2 lat jeżdzę więcej i w tym roku kupiłem sobie pierwszego gravela. Sporo jeździłem z zona (rekord wspólnej jazdy 150km jednego dnia z wieloma przerwami), ale w ubiegłym roku miała wypadek (złamanie reki) i od tego czasu w zasadzie nie jeździła na rowerze. W tym roku powrót, ale mamy dużą różnice formy, szybkości i wytrzymałości. Dystans 50km stanowi już wyzwanie dla niej. Mieliśmy kilka jazd w tym roku, ale cieżko jej się jedzie ze mna (a ja wystarczy, ze się zamyślę i już jadę za szybko dla niej). Często jak jesteśmy gdzieś na wakacjach to wypożyczaliśmy elektryki (szczególnie w górach) i bardzo jej to pasowało. Ostatnio nawet wspominała jadąc ze mną, że by sobie taką „trójeczkę” wspomagania wrzuciła.
182cm i około 70kg
W związku z powyższym myślałem o zakupie jakiegoś lekkiego roweru elektrycznego. Lekkiego bo czuje, ze docelowo bede musiał kupić jeszcze jeden dla młodszego syna (on nie jest fanem intensywnego pedałowania, ale tez elektryki mu się podobają). Chciałbym móc przewieźć te rowery na haku - bagażnika thule 4 rowery niby max 60kg. Mój rower wazy <10kg, starszego syna pewnie nie dużo więcej. Reszta została by na dwa lekkie elektryki. Myślałem o jakim mtb lub egravelu. Z drugiej strony wizualnie fajny jest Roadlite:ON CF canyona, ale nie wiem czy na lekki teren / szuter się nada.
Amortyzatoryrowerowe
Zależało by mi na zasięgu 100km+ i aby dało się sensownie to przewozić. Chciałbym aby silnik dawał radę pod górę, ale to tak 2-3 x w roku bo tak to mieszkamy w „płaskopolsce”.
Jakieś rady? Pomysły? Na co zwrócić uwagę ? Ktoś ten temat przerabiał?
nie podaje budżetu bo jak oglądam to jest bardzo duży rozstrzał cenowy.