Mam tą oponę na tyle (aktualnie kończę trzecią sztukę) w rozmiarze 2.25 Evo UST użytkowana na fullu.
Doświadczenia z dwóch poprzednich sezonów - rower HT opony drutowane (chronologicznie): Schwalbe Smart Sam 2.1, Maxxis Swamphing 2.35, Maxxis Weatscream 2.2 (x2), Schwalbe Fat Albert 2.25, Maxxis Minion DHR 2.35
Ujeżdżany teren na co dzień - 8km asfaltu (płasko), a następnie albo 16km (6 km płasko 5 km podjazdów 5km zjazdów) szutru, kamieni i (po deszczach) błota lub 8km asfaltu, a następnie 22km terenu (5km płasko 8,5km podjazdów 8,5km zjazdów) podjazdy po szutrze, kamieniach i błocie, zjazdy błotniste trasy zwózki drewna na zmianę z szuterkami lub leśne singielki po kamieniach i korzeniach na zmianę z szutrem. Weekendowo - wszelakie Beskidzie trasy w terenie (okolice Szczyrku, Wisły, Ustronia, Żywca i Zawoi)
Konkluzje dotyczące opony: warunki suche: zgodnie z przedmówcami. Bardzo przewidywalna, szybka z najniższymi z wcześniej wymienionych przeze mnie oporami toczenia, bardzo dobra trakcyjnie w twardym gruncie - gorzej na luźnych kamieniach ale bez tragedii. Warunki mokre - tutaj nie zgodzę się z tym co zostało napisane, miałem w przeszłości wiele znacznie gorzej jeżdżących po mokrym gum - jednak wzorem nie jest, zdecydowanie najgorsza z wyżej wymienionych. Zdecydowanie opona nie nadająca się na błoto - szybko traci przyczepność na zjadach i podjazdach. Pozostałe warunki (tj. kamienie, szuter korzenie) względnie dobrze. Na pewno jest oponą przewidywalną, szybko sygnalizującą granice swoich możliwości. Największą wadą jest trwałość - na każdej z dwóch poprzednich nie zrobiłem więcej, a niżeli 500km - ta trzecia też więcej nie zrobi. Polecam osobie która nie ma zamiaru zmieniać opon zgodnie z panującymi na oknem warunkami (bo tak ją właśnie traktowałem)
Użytkownik Basiq edytował ten post 11 luty 2012 - 14:44