Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Tak dla przestrogi . Wczoraj po południu telefon od mojej partnerki : potrącili mnie na przejeździe rowerowym . Pani przepuściła pieszego , a rowerzystki nie zauważyła .... Naprawdę , w mieście trzeba mieć oczy dookoła głowy , bo w starciu rowerzysta kontra 1.5 tony nie mamy żadnych szans .

Całe szczęscie skończyło sięna siniakach , skasowanym rowerze i telefonie . Do tego 1100 pln i punkty dla sprawczyni . 

 

 

 

  • Smutny 1
Napisano

WOT i wszystko jasne... Jazda tam to sport ekstremalny. A i na występach gościnnych dbają o zachowanie swojej "renomy". ;) 
Zdrówka dla lubej i oby kwestie ubezpieczeniowe poszły gładko!

Napisano (edytowane)

No widać że była, bo zgarnięta została przodem....jeśli natomiast trafiła  by w błotnik pojazdu, lub drzwi, to juz niestety byłaby winna ...w rowerach nie działa to jak u pieszych, bo w rowerach  pierwszy na przejeździe ma pierwszeństwo (a nie zbliżający się )  i rowerzysta może wystawić się na strzał, tj skorzystać z pierwszeństwa ślepo 😆 będąc pierwszym. 

Edytowane przez gnomon
Napisano (edytowane)

Tu pierwszy nie ma ( zjazd z ronda)  ale pierwszy czasem ma, sam teraz bardziej uważam,  bo  długo myślałem, że pieszy  jest zrównany z rowerzystą, a czasami  nie jest. I nie ma  tego prawa "wkraczającego" na naszą korzyść...   mamy prawo tylko na rondach i  gdy auto zakręca w bok na skrzyżowaniu, czy innym zjeździe na parking ...

Edytowane przez itr
Napisano (edytowane)
8 godzin temu, zekker napisał:

Nie, pierwszy nie ma pierwszeństwa, nie pisz takich bzdur.

Poka przepis do ktorego sie odnosisz ,rozumiem że Ty twierdzisz że pieszy zbliżajacy sie do przejscia i wchodzacy na nie, nie ma pierszenstwa? Jestes drugi pszypszy? Czy jak tam sie nazywal ten gwiazdor internetow, co tak uwazal, nagrywal jak wymusza napieszych samochodem, a pozniej przegrał z kretesem w sadzie?

Edyta: A tak Przemyslaw Przybysz nazywal sie ten ciemny typ 😉 sugeruje odszukac jego filmy, a później sprawdzic jak sie to skonczylo.

2 godziny temu, itr napisał:

Tu pierwszy nie ma ( zjazd z ronda)  ale pierwszy czasem ma, sam teraz bardziej uważam,  bo  długo myślałem, że pieszy  jest zrównany z rowerzystą, a czasami  nie jest. I nie ma  tego prawa "wkraczającego" na naszą korzyść...   mamy prawo tylko na rondach i  gdy auto zakręca w bok na skrzyżowaniu, czy innym zjeździe na parking ...

Nie kumam czy piszesz o pieszym na przejsciu, czy rowerze na przejezdzie. Rondo to skrzyżowanie o ruchu okrężnym, niby dlaczego pojazd skrecajacy w ulice na ktorej ktos przechodzi ma mieć pierszenstwo przed pieszym lub rowerem ktory jest tam na przejezdzie dla rowerow?  Smiem twierdzic że na wszystkich przejsciach i przejazdach dla rowerow zasada jest ta sama

Edytowane przez gnomon
Napisano (edytowane)

Masz problemy z czytaniem czy rozumieniem?

Słowo pierwszy, nie pieszy...

W odpowiedzi piję do Zekkera,  bo możliwe, że generalizował... 

Na rondzie wyżej, wina kierowcy. A nie pierwszego.

Nie na wszystkich  przejazdach dla rowerzystów zasada jest ta sama... 

na takich po prostu w poprzek prostej  ulicy, bez skrzyżowania działa ta reguła pierwszego...nieszczęśliwa gdy rowerzysta przeleci przez maskę od strony koła.

Edytowane przez itr
Napisano (edytowane)
16 godzin temu, itr napisał:

Tu pierwszy nie ma ( zjazd z ronda)  ale pierwszy czasem ma, sam teraz bardziej uważam,  ...

tak, mam problem ze zrozumieniem co napisałeś w tym zdaniu - czy to zdanie w swojej precyzyjności obejmuje wszystkich uczestników ruchu, czy może nie uwzględnia prowadzących pojazdy mechaniczne tj. samochody. 

I wrzuć na luz z tym Twoim tonem edukacyjnym. Przemyśl w.w zdanie i zastanów się czy jest napisane tak, że bez poprzednich wpisów da się wykminić co autor miał na myśli. 

Edytowane przez gnomon
Napisano
15 godzin temu, gnomon napisał:

Poka przepis do ktorego sie odnosisz ,rozumiem że Ty twierdzisz że pieszy zbliżajacy sie do przejscia i wchodzacy na nie, nie ma pierszenstwa?

Odnoszę się do tego co pisałeś o przejeździe, a nie pieszych. Nie wiem skąd ich wytrzasnąłeś.

Art. 27. 1. opisuje tylko sytuację jak rowerzysta jest już na przejeździe, kompletnie nie określa w sytuacji kiedy oba pojazdy są przed przejazdem.
Tu trzeba się odnieść do przepisów ogólniejszych, czyli Art. 25. ewentualnie znaków jak takie się znajdują w danym miejscu.

Istnieją jednak interpretacje, że w takich sytuacjach (rondo) zastosowanie ma Art. 27. 1a. Rower porusza się wzdłuż drogi, a samochód z niej skręca przecinając tor jazdy, więc musi ustąpić.

  • +1 pomógł 1
Napisano

Z dużym smutkiem przeczytałem ten wątek. Nie tylko dlatego, że doszło do niepotrzebnego wypadku.

Bardzo ładnie się przerzucacie przepisami. Pytanie, czy jeżeli coś zostało źle zaplanowane i wdrożone, czy da się to w ogóle później uregulować jakimikolwiek przepisami. Być może się nie da, ale co ustawodawca i drogowcy przez ten czas zarobią, to my zapłacimy w benzynie.

Napisano (edytowane)
W dniu 26.09.2026 o 17:38, gnomon napisał:

Smiem twierdzic że na wszystkich przejsciach i przejazdach dla rowerow zasada jest ta sama

Moje zdanie z "pierwszym" dotyczy tego fragmentu... Rowerzysta nie zawsze w świetle prawa jest zrównany z pieszym.  Podczas  oceny  kolizji przez policję, zasada "pierwszego"czasem działa, a czasem nie działa, i warto to PODKREŚLAĆ.

Innymi słowy piesi mają  z nadania  pierwszeństwo dzięki wkroczeniu....  a rowerzysta gdy wjedzie w auto - może przegrać w sądzie, albo być współwinny.    Rowerzyści  bijący w burtę auta mają szansę wygrać po zdarzeniu  np w sytuacji podobnej do tej na rondzie, albo gdy auto skręcało krzyżując przebieg drogi dla rowerów.  

Kultura wielu kierowców nauczyła nas, że na drodze rowerowej przed przejazdem przez szosę USTAWOWO mamy zawsze pierwszeństwo, a to jest półprawda,  BO NIE ZAWSZE.  Przepisy są takie sobie...

Auto w niektórych przypadkach nie musi stawać dęba, jak przed pieszym w rozkroku wkraczającym na zebrę.    Choć normalni kierowcy stają... 

 

Edytowane przez itr
Napisano

O, piękny link, dziękuję, dokładnie  o ten wątek  zmian w przepisach chodzi, a to z 2022 roku, więc kilka lat jeździłem nie znając tych zmian, dlatego się wtrąciłem ku przestrodze, problemem może też zawsze być doraźna interpretacja patrolu, nie zawsze oparta o najświeższe przepisy,  aby szybko zakończyć sprawę mandatem, a jeśli uczestnik rowerzysta, żyje w bańce swoich wyobrażeń to odmawiając mandatu  w sądzie może się zdziwić... generalnie samo zło i bałagan...

Napisano

Niestety na rowerze nawet jak masz pierwszeństwo to w praktyce go nie masz... Bo musisz za każdym razem mieć na uwadze, że ktoś może wymusić. Samochód mija drogi podporządkowane bez żadnego zwalniania, szkoda że na rowerze nie da się zrobić w ten sam sposób jadąc ścieżką, tylko zawsze trzeba niemalże stanąć, jak się zbliża jakiś samochód, bo nigdy nie ma pewności, czy samochód zatrzyma się przed ścieżką, czy dopiero przed skrzyżowaniem.

  • +1 pomógł 2
Napisano

Film zły, mimo dobrych intencji. Montaż podróżniczy  dekoncentruje, dodatkowo dominuje powtarzanie morałów i rozmyślania,  a nie meritum.

Ne rozumiem czemu nie ma nawiązania do zasady "pierwszego" choć muśnięcie tematu jest... mianowicie jeśli rowerzysta z pierwszeństwem prawej ręki wbije się na przejazd i walnie w auto to wjechał nie mając możliwości kontynuowania jazdy.....   stąd  policja i sąd mają przepaskudny splot przepisów aby zakręcić nam w głowie ...

Napisano
2 godziny temu, itr napisał:

rowerzysta z pierwszeństwem prawej ręki

Zboralski wyjaśnia u siebie, że przejazd nie jest skrzyżowaniem dróg w myśl przepisów Prawa o ruchu drogowym, więc żadne prawe ręce nie mają niestety zastosowania, zakończę cytatem: "mimo najszczerszych chęci internetowych rowerzystów" 🤷‍♂️

"droga dla rowerów przecinająca jezdnię drogi podporządkowanej nie tworzy skrzyżowania (albowiem droga dla rowerów w myśl Prawa o ruchu drogowym nie jest drogą, a po drugie kończy się ona tam, gdzie zaczyna się coś osobnego – przejazd dla rowerów, tak samo jak chodnik kończy się tam, gdzie zaczyna przejście dla pieszych, którego przecież też jest w pewnym sensie przedłużeniem na jezdni, ale jednak innym bytem)"

Napisano (edytowane)
5 godzin temu, Yambo napisał:

Niestety na rowerze nawet jak masz pierwszeństwo to w praktyce go nie masz... Bo musisz za każdym razem mieć na uwadze, że ktoś może wymusić. Samochód mija drogi podporządkowane bez żadnego zwalniania, szkoda że na rowerze nie da się zrobić w ten sam sposób jadąc ścieżką, tylko zawsze trzeba niemalże stanąć, jak się zbliża jakiś samochód, bo nigdy nie ma pewności, czy samochód zatrzyma się przed ścieżką, czy dopiero przed skrzyżowaniem.

DobierzAkcesoria Rowerowe

 

I to jest główny powód, dla którego jazda ulicą wraz z samochodami jest o wiele bezpieczniejsza niż korzystanie z dróg dla rowerów. Zamiast marnować miejsce i fundusze na spychanie rowerzystów na jakieś upośledzone trakty, tworzące niezliczoną liczbę punktów kolizyjnych z ruchem samochodowym, lepiej robić drogi z szerokim pasem pobocza, gdzie rowerzysta będzie o wiele lepiej widoczny i nie będzie musiał co chwilę zwalniać przed każdą poprzeczną drogą czy wyjazdem z posesji.  

Edytowane przez marvelo
  • +1 pomógł 1
Napisano

Jeden interpretuje tak inny inaczej, ten film, który podejrzałem  skleja przepisy jak widać z regułą prawej ręki nawet jeśli nie ma skrzyżowania. Dla mnie zwrot rowerzysta z regułą prawej ręki i tak miał znaczenie  " rowerzysta domniemujący że ma pierwszeństwo" 🙂   Co do konkretnych przepisów nie śmiem ich układać szeregować czy analizować.  Pokazuję absurdy 

Napisano
3 godziny temu, marvelo napisał:

lepiej robić drogi z szerokim pasem pobocza, gdzie rowerzysta będzie o wiele lepiej widoczny i nie będzie musiał co chwilę zwalniać przed każdą poprzeczną drogą czy wyjazdem z posesji

Gratuluję naiwności. W Warszawie takie rozwiązania istnieją i często te pasy sa okupowane przez parkujące pojazdy, a jeśli jadąca puszka chcę skręcić to nie widzi roweru tak samo jak nie widzi roweru na drodze dla rowerów. 
To już chyba rozwiązania północnoamerykańskie z oddzielonymi betonowymi wysokimi krawężnikami czy słupkami są lepsze, tam przynajmniej żaden kretyn nie wjedzie. 
 

To nie problemy infrastruktury tylko kultury. Co z tego że jadę drogą publiczną i mam pierwszeństwo na skrzyżowaniu dróg równorzędnych, jak kolejna krowa z mojej lewej wjeżdża prawie we mnie. Kilka godzin temu w stolicy kraju w europie. 

Napisano

W Polsce skrzyżowania równorzędne wprowadzają tylko niepotrzebne zamieszanie, bo w wielu rejonach praktycznie nie występują (poza jakimiś drogami osiedlowymi, i to tylko na nowych osiedlach) i kierowcy nie mają naturalnego odruchu sprawdzania każdej przecznicy z prawej strony. Ja bym je zlikwidował wszystkie i byłoby po problemie.  

Napisano (edytowane)
5 godzin temu, marvelo napisał:

tworzące niezliczoną liczbę punktów kolizyjnych z ruchem samochodowym

Miałem do niedawna niebezpieczny wyjazd od siebie: ok 1,2km z jednym punktem kolizyjnym, ale za to dobrze widocznym dla wszystkich uczestników ruchu. Dzięki dotacjom powstał na tym odcinku alternatywny bezpieczny pas pieszo-rowerowy z dodatkową kładką, gdzie mam tych punktów kolizyjnych siedem.

Do zeszłego roku nie miałem ani jednego incydentu na tym niebezpiecznym odcinku, a młody nie jestem. Rok temu na tym powstałym bezpiecznym pasie pieszo-rowerowym wjechał we mnie wyjeżdżający z posesji hotelowej samochód. Wiadomo, bezpieczeństwo wymaga incydentów i dotacji - tylko wtedy jest naprawdę bezpiecznie.

Edytowane przez zate
Napisano
17 godzin temu, chester_jds napisał:

Zboralski wyjaśnia u siebie, że przejazd nie jest skrzyżowaniem dróg w myśl przepisów Prawa o ruchu drogowym, więc żadne prawe ręce nie mają niestety zastosowania, zakończę cytatem: "mimo najszczerszych chęci internetowych rowerzystów" 🤷‍♂️

"droga dla rowerów przecinająca jezdnię drogi podporządkowanej nie tworzy skrzyżowania (albowiem droga dla rowerów w myśl Prawa o ruchu drogowym nie jest drogą, a po drugie kończy się ona tam, gdzie zaczyna się coś osobnego – przejazd dla rowerów, tak samo jak chodnik kończy się tam, gdzie zaczyna przejście dla pieszych, którego przecież też jest w pewnym sensie przedłużeniem na jezdni, ale jednak innym bytem)"

Jak kończy się czytanie Art. 25 na ustępie 1. to tak można spokojnie uważać. Jest jednak jeszcze ustęp 3:

Cytat

Przepisy  ust. 1 i 2 stosuje się również w razie przecinania się kierunków ruchu poza skrzyżowaniem.

Czyli prawa ręka ma zastosowanie przy każdym przecinaniu się kierunków, nie tylko na skrzyżowaniach.

Wjazd na przejazd rowerowy nie jest włączeniem się do ruchu:

Cytat

Art. 17. 1.
3a)  na jezdnię lub pobocze z drogi dla rowerów lub drogi dla pieszych i rowerów, z wyjątkiem wjazdu na przejazd dla rowerów lub pas ruchu dla rowerów;

Pierwszeństwo w prawie jest zapisane jako obowiązek drugiej strony do ustąpienia, wskazuje kto musi przepuścić, a nie kto może jechać.

Zatem, skoro Art, 27. nie nakazuje rowerzystom ustępowania pojazdom zbliżającym się do przejazdów, Art. 17. też nie, to jaki inny przepis nakłada taki obowiązek?
Ja nie znam poza właśnie zasadą prawej wolnej.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...