Adam19_91 Napisano 26 Czerwca Napisano 26 Czerwca Witam Jak w temacie mam problem z przegrzewaniem głowy w gorące dni. W zasadzie już przy 25 stopniach po kilku godzinach jazdy głowa pobolewa nie mówiąc o wyższych temp. Jeżdżę w samej czapce kolarskiej dość przewiewnej ale widocznie za mało. Czy sam kask lepiej sobie poradzi z upałami? Ewentualnie jakieś inne patenty też chętnie poznam. Pozdrawiam Cytuj
Tomek595 Napisano 26 Czerwca Napisano 26 Czerwca (edytowane) https://www.amazon.pl/Kompres-Koralików-Opuchnięcie-Odprężenie-Jasnozielony/dp/B0BWXQHGNY 🤣 I zamiast kasku https://business.allegro.pl/produkt/helmofon-letni-kolekcjonerski-helmofon-wojskowy-bc3983d8-31a8-4756-a714-1e2a8789e3b0?offerId=13678817092 Edytowane 26 Czerwca przez Tomek595 3 Cytuj
ernorator Napisano 26 Czerwca Napisano 26 Czerwca A głowa to nie boli od odwodnienie czy braku elektrolitów bardziej niż od ciepła? 1 Cytuj
Adam19_91 Napisano 26 Czerwca Autor Napisano 26 Czerwca Pije wczoraj np na 7h jazdy poszło z 6L wody. Dodatkowo co godzinę moczyłem koszulkę i czapkę w rzece. A i tak głowa przegrzana. Jeżdżę cały rok problem jest jak się zrobi ciepło. Czy kask lepiej wentyluje niż czapka? Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 26 Czerwca Napisano 26 Czerwca Kask przede wszystkim izoluje, bo to gruby kawał styropianu. Nie wiem co masz na myśli pisząc "wentyluje", no ale raczej nie. Chociaż nie wiem czy Ci to pomoże. O ile gdybyś napisał o temperaturach jak teraz, to bym zrozumiał. No ale przy 25 stopniach, to nie jestem czy problemem jest słońce i ciepło. Cytuj
Wojcio Napisano 26 Czerwca Napisano 26 Czerwca W dobrym kasku jest mi lepiej niż bez. W słabym gorzej. Dobroć polega na tekim ukształtowaniu, które zapewnia przepływ powietrza (powietrze wpada i wypada a po drodze opływa łeb) i zapewnia cień. Nie mam wątpliwości, że w upał wolę jechać w kasku, a zmoczenie głowy od czasu do czasu daje dodatkowy efekt. 2 Cytuj
ernorator Napisano 26 Czerwca Napisano 26 Czerwca @Adam19_91 jeśli pijesz samą wodę to może być Twój problem. Sama woda paradoksalnie nie nawadnia, potrzebne są elektrolity. Cytuj
itr Napisano 26 Czerwca Napisano 26 Czerwca Wbrew logice odcinki dojazdowe 5- 10 km od lat pokonuję bez kasku, ale kiedyś raz jeden bez kasku nagle jazda wydłużyła się do 20 kilku w taki słoneczny dzień jak ostatnie i nagle rzeczywiście coś jakby udar słoneczny nastąpił i to nie z samego gorąca ( bo głowa owiewana) tylko z bezpośredniego nasłonecznienia krótko ogolonego łba, Pamiętam swoje zdziwienie. Noszenie kasku coś zmienia, i moja odporność na ukrop jest bardzo dobra mimo wiader potu i białej soli wszędzie. Cytuj
D1ckSteele Napisano 26 Czerwca Napisano 26 Czerwca Ja jeżdżę bez niczego na głowie (nawet bez włosów) i jakoś nie mam problemu. Jedyny raz gdzie faktycznie rozbolała mnie głowa i miałem uczucie ugotowania to było z nieodpowiedniego nawodnienia. A tak teraz w okolicach 30C piję 500ml elektrolitów z pastylek rozpuszczalnych z lidla na godzinę i wszystko jest git. Cytuj
ernorator Napisano 26 Czerwca Napisano 26 Czerwca Na mazowieckim gravelu przez 5h wypiłem 6 litrów płynów z czego 5 to był mix węglowodanów i elektrolitów z wodą. Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 26 Czerwca Napisano 26 Czerwca 2 godziny temu, Wojcio napisał: W dobrym kasku jest mi lepiej niż bez. W słabym gorzej. Dobroć polega na tekim ukształtowaniu, które zapewnia przepływ powietrza (powietrze wpada i wypada a po drodze opływa łeb) i zapewnia cień. Nie mam wątpliwości, że w upał wolę jechać w kasku, a zmoczenie głowy od czasu do czasu daje dodatkowy efekt. Potwierdzam. Aktualnie mam kask Abus Gamechanger który jest bardzo zabudowany. Jednak kanały poprowadzone są tak, że powietrze owiewa i chłodzi głowę bardzo sprawnie. Godzinę temu, D1ckSteele napisał: Ja jeżdżę bez niczego na głowie (nawet bez włosów) i jakoś nie mam problemu. Jedyny raz gdzie faktycznie rozbolała mnie głowa i miałem uczucie ugotowania to było z nieodpowiedniego nawodnienia. A tak teraz w okolicach 30C piję 500ml elektrolitów z pastylek rozpuszczalnych z lidla na godzinę i wszystko jest git. Nie będę prawił morałów, ale z tego co kojarzę to jeździsz na szosie, a jazda bez kasku nie jest zbyt rozsądna. Na MTB zresztą też. Ja w takie upały polecam po jeździe wypić elektrolity z saszetek. Mają większą ilość składbików niż te wszystkie musujące tabletki, których trzeba rozpuścić kilka żeby to miało jakiś sens. Taka złudzenie że się kupuje duże opakowanie. Sam piję Plusz czy coś takiego, ale raczej w mniej upalne dni. Cytuj
Adam19_91 Napisano 26 Czerwca Autor Napisano 26 Czerwca Dzięki za odzew ja jeżdżę raczej turystycznie niż sportowo. Zrobimy tak, że kupię kask a jak to nic nie da tzn. że faktycznie coś z odwodnieniem. Jak to wygląda z elektrolitami to można pić bez ograniczeń? Bo np jak się weźmie te z plusza to tam piszą że niby 4 tabletki dziennie. I zwykle stosuje się do tych zaleceń. Cytuj
itr Napisano 26 Czerwca Napisano 26 Czerwca (edytowane) Kask wybrać trzeba dobrze, aby nie pił, bujał, latał na oczy, i przywyknąć, mój uveks jest lekki, dobry nie ma go na głowie, a po zakupie kasku enduro nagle przypomniałem sobie co to znaczy "nowość" plus waga która majta bezwładnością swoją że mało głowy nie urwie. 🙂 także warto kupić po przymiarkach ...każda głowa jest inna Edytowane 26 Czerwca przez itr Cytuj
Mod Team KrissDeValnor Napisano 26 Czerwca Mod Team Napisano 26 Czerwca Z baniakami jeździcie, czy co chwila do sklepu ? 6 litrów to raczej abstrakcja przy rekreacji i 25 stopniach, nawet jeśli jest to 5 -7 g. jazdy - chyba, że na słońcu po górach... Picie zbyt dużej ilości płynów może niepotrzebnie obciążać serce. Najlepiej unikać otwartych przestrzeni, a kask jest według mnie obowiązkowy, i jeśli nie jest to jakiś przedpotopowy orzeszek bez wentylacji, to nie przeszkadza (często waży raptem 250 -300 g, i się tego nie czuje) - podobnie jak bandana pod nim, czego wielu nie rozumie. Kiedyś bez nich było o wiele gorzej - pot zalewający oczy, i łysy łeb cały w muszkach... 1 Cytuj
Tyfon79 Napisano 26 Czerwca Napisano 26 Czerwca 1 godzinę temu, Adam19_91 napisał: Dzięki za odzew ja jeżdżę raczej turystycznie niż sportowo. Zrobimy tak, że kupię kask a jak to nic nie da tzn. że faktycznie coś z odwodnieniem. Jak to wygląda z elektrolitami to można pić bez ograniczeń? Bo np jak się weźmie te z plusza to tam piszą że niby 4 tabletki dziennie. I zwykle stosuje się do tych zaleceń. W turystyce jak piszesz wypiłeś praktycznie litr na godzinę to ile chcesz pić dwa? Jak będziesz słuchał tutejszych opojów i sam nie obczaisz organizmu to jeszcze sobie zaszkodzisz. Przecież nadmiar wody jest tragiczny dla organizmu w trakcie wysiłku. Między innymi objawem jest są problemy z czaszką. Ja wczoraj na 7 godzin jazdy wypiłem 3,5 litra i jak bym podwoił wynik to pozamiatane. Tak poza tym odwodnienie widać po barwie sików bo nerki są bardziej obciążone. Pomijam, że mamy sezon na owoce, koktajle, a te najlepiej uzupełniają pierwiastki niż te pastylkowe paści. Cytuj
PiotrWie Napisano 26 Czerwca Napisano 26 Czerwca (edytowane) Organizmy mają różne możliwości termoregulacji - być może ty jesteś przesunięty "do zimna " Ja nie mam większych problemów latem ( oczywiście pomijając ekstrema typu ponad 30 stopni) ale poniżej 10 stopni już bardzo niechętnie - kiepsko toleruję zimno niezależnie od jakości ubrań. Jak masz takie problemy już przy 25 stopniach to może powinieneś zmienić na lato tryb życia - pobudka o 3, na rower, potem szybka kąpiel i do pracy a o 19 -20 spać. Przegrzanie organizmu jest niebezpieczne - nawet dla 20- 30 latków. Jazda na rowerze nawet rekreacyjna powoduje spore wydzielanie ciepła. Skoro nie masz problemów jak jest zimno ( piszesz że jeździsz cały rok) to jest całkiem prawdopodobne że będziesz miał problemy jak jest mocno ciepło. Edytowane 26 Czerwca przez PiotrWie Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 26 Czerwca Napisano 26 Czerwca Swoją drogą, słuszna uwaga. Ja bym się chyba porz...ł przy piciu litra wody na godzinę. Słyszałem także że do wody dobrze jest cokolwiek dorzucić. Sama woda szybko przelatuje przez organizm, a z jakimkolwiek dodatkiem zatrzymuje się na dłużej. Nie wiem, może to tylko ja ale jak pije wodę, to czuję się niezbyt dobrze. Za to jak dorzucę dosłownie nawet bardzo małą ilość izotoniku w proszku, czuję się znacznie lepiej i nie mam uczucia ciężkości w brzuchu. Cytuj
ernorator Napisano 26 Czerwca Napisano 26 Czerwca @KrissDeValnor @Tyfon79 Ale ja na wyścigu byłem przy 30+ stopniach a nie na turystycznej jeździe, bukłak 1.5l i 2x bidon 750ml i to nie była woda. Do tego różnie ludzie współgrają z wysokimi temperaturami, ja lubię ale dużo się pocę i dużo muszę pić bo inaczej zrobię sobie krzywdę (niestety sprawdzałem). Z resztą na mecie obaliłem jeszcze ze 3 zimne piwa 0,0. Cytuj
Mod Team KrissDeValnor Napisano 26 Czerwca Mod Team Napisano 26 Czerwca Ostatnio w radiu, chyba ratownik medyczny radził jeździć późnym popołudniem lub wieczorem (choć raczej to pierwsze) - wiadomo, że lepsze to niż jazda w samo południe, ale podczas upałów najlepiej jeździć rano - im wcześniej, tym lepiej, bo temperatura w ciągu doby najniższa. Sam nie startowałem wcześniej niż koło piątej w weekend, niektórzy o tej porze robili kilkudziesięciokilometrowe ustawki szosowe w środku tygodnia przed robotą - tzw. "pato -poranki" @ernorator OK, ale autor wspomniał o rekreacji. Na razie nie mieszaliśmy w to pro peletonu, gdzie picie dostają z samochodu (szosa), albo w strefie bufetu (MTB), a wodą od ludzi się polewają. Cytuj
PiotrWie Napisano 26 Czerwca Napisano 26 Czerwca 7 godzin jazdy to tak trochę nie bardzo rekreacja - jeśli już to raczej porządna turystyka. Pytanie jeszcze ile to było kilometrów. Cytuj
ernorator Napisano 26 Czerwca Napisano 26 Czerwca Mnie nikt nie dał wody do polewania 🥲 i do tego na pitstopie była tylko woda do picia bo mieli awarie wodociągu...a jak moja żona była na nim 30 min później to strażacy ustawili kurtynę z mgiełką 🫠 Wiem o czym pisze autor, dałem tylko przykład, że powinno się pić, im cieplej tym więcej. I nie samej wody, jak ktoś nie lubi to niech nie miesza tam węglowodanów ale elektrolity to mus. Sama woda może nawet być groźna bo jak do organizmu dajesz samej wody bez elektrolitów to zmniejszasz ich stężenie w organiźmie. Bo jak wypacasz (albo wypłakujesz jak ja na piaskowych odcinkach) to z elektrolitami. Cytuj
Adam19_91 Napisano 27 Czerwca Autor Napisano 27 Czerwca Uwielbiam gdy jest 16-18 stopni bez słońca wtedy mogę cisnąć to jest mój klimat. W czwartek zrobiłem 145km po dolinkach krakowskich. Samej jazdy wyszło 7h ale czas od wyjścia do powrotu 11h sporo przerw robiłem ale bez tego skończyło by się udarem bo było ponad 30 stopni. Wypiłem 4.5 litra wody w tym trzy saszetki elektrolitu acidolit, 2 piwa zerówki, puszkę coli. Moczyłem koszulkę i czapkę. A i tak czułem przegrzanie. I zaznaczę może jeszcze że jakoś bardzo się nie pocę. Wiadomo w słoneczny dzień trzeba mieć coś na łbie moje pytanie brzmiało czy kask będzie lepiej chłodził głowe niż sama czapeczka. Wydaje mi się, źe pytanie nie jest bezzasadne bo pod wieczór jak słońce się schowało ściągłem czapkę i głowa ostygła. Cytuj
PiotrWie Napisano 27 Czerwca Napisano 27 Czerwca (edytowane) No to niestety powinieneś zacząć myśleć o przeprowadzce np do Trömso - bo za 10 - 15 lat będziesz się gotował od maja do października z gorąca. Edytowane 27 Czerwca przez PiotrWie Cytuj
Mod Team KrissDeValnor Napisano 27 Czerwca Mod Team Napisano 27 Czerwca A jaki masz kolor czapki ? Biały, albo srebrny to najlepsze kolory, i materiał też jest ważny. Może wypróbuj szybkoschnącą bandanę. Ja mam niby czarną, ale pod kaskiem. Poza tym, to lubię się chować w cieniu, ale zawsze mam osłoniętą z tyłu szyję, czy to komin, czy bandana, niezależnie od pory roku, temperatur i warunków. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.