Skocz do zawartości
michuuu

[hulajnogi] uwaga-hulajnogi są wszędzie

Rekomendowane odpowiedzi

michuuu

http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,24869026,wola-kobieta-jadaca-hulajnoga-elektryczna-ranna-po-zderzeniu.html#s=BoxLoCpMT

http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,24868001,prawo-musi-nadazyc-za-hulajnogami-elektrycznymi-mjn-czy-ministerstwo.html#s=BoxLoCpImg2

Nowe zjawisko na ścieżkach, chodnikach.

Całkiem niedawno byłem świadkiem zderzenia hulajnogi z rowerem. Dwoje poszkodowanych. Użytkownik hulajnogi totalny nieogar. W sytuacji zagrożenia nie potrafił zatrzymać rozpędzonej hulajnogi, pocisk z prędkością 25km/h.

Macie swoją opinie o tym co się dzieje? Jak dla mnie jest to większe zagrożenie dla bezpieczeństwa niż rosnąca liczba rowerów na drogach.

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dokumosa
Napisano (edytowane)

Moja matka wracała wczoraj ze sklepu z zakupami i jakiś pajac na chodniku ją rozjechał (przewrócił) hulajnogą i uciekł. Wygonić ich na drogi, kazać rejestrować i ubezpieczać jak każdy pojazd mechaniczny poruszający się po drogach publicznych. Szybko nastąpi samoeliminacja słabego elementu. Niestety nie była to hulajnoga sieciowa tylko prywatna i śladu po nim nie ma.

Pomysły MJN są niezłe ale jak ezgzekwować ograniczenia prędkości na chodniku czy DDR? Narzucanie ograniczenia jako wymogu homologacyjnego jest tylko półśrodkiem. Wypadałoby też wprowadzić zakaz przejeżdżania takimi pojazdami po pasach dla pieszych. Podobne ograniczenia IMHO powinny dotyczyć też e-bikeów poruszających się po drogach publicznych.

Edytowane przez Dokumosa

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
m0d

Efekt zachłyśnięcia się elektrycznymi napędami, czyli "duża prędkość bez wysiłku". A dzięki łatwemu dostępowi poprzez możliwość wypożyczenia dosłownie za każdym rogiem (przynajmniej w Wawie), to i więcej takich sytuacji z hulajnogami niż z e-rowerami i e-motocyklami udającymi rowery. Dodać jeszcze można nową świecką tradycję, polegającą na zostawianiu tychże hulajnóg w zupełnie przypadkowych miejscach, jak np. środek DDR.

Zdaje się, że formalnie osoba na hulajnodze nadal jest pieszym, tylko w tym przypadku jej prędkość już do pieszego zupełnie nie pasuje i przy okazji zaczyna szukać lepszej nawierzchni do szybkiej jazdy, więc "e-hulajnogarze" zaczynają pojawiać się na DDR. A tu z kolei nie pasuje zachowanie, nieprzewidywalność, brak sygnalizacji manewrów, często słuchawki na uszach, itp.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Brombosz

Najgorsze jest to, że nie ma kar za jazdę hulajnogą po pijaku. Mandaty są wystawiane dopiero przy kolizji, o ile sprawca z hulajnogą zostanie złapany... a wiemy przecież jak w wakacje bawi się nasza szkolna młodzież. W moim miasteczku mam o tyle dobrze, że e-hulajnóg prawie nie ma, a te zwykłe grzecznie czmychają spod kół roweru, nawet na ścieżkach rowerowych, gdzie wg. prawa być ich nie powinno.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dovectra
38 minut temu, michuuu napisał:

Macie swoją opinie o tym co się dzieje? Jak dla mnie jest to większe zagrożenie dla bezpieczeństwa niż rosnąca liczba rowerów na drogach.

Na jesieni podnosiłem temat. Wypożyczalnie w W-wie robią swoje. Na początku było dosyć dużo , chmm... Takich niedzielnych kierowców, dosyć  niebezpieczne pomykających.

Czasem młode korpo-ludki co to "oni jadą drogą inni jechać nie mogą"... To denerwujące.

 Albo młodzież wślepiona w smartfona.. Masakra.

 Teraz w sezonie bardziej uważają.

12 minut temu, m0d napisał:

Dodać jeszcze można nową świecką tradycję, polegającą na zostawianiu tychże hulajnóg w zupełnie przypadkowych miejscach, jak np. środek DDR.

OOO...

 Za to bym walił mandat i już.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg

Najgorsze, że oni planują wygonić hulajnogi na ścieżki rowerowe. I chyba nie ma lepszego wyjścia ... no bo gdzie - na chodnik ? Na Marszałkowską ? :/

Trochę się horror robi :/ Rowerzyści jakby powoli już się uczyli korzystać z DDR-ów to teraz e-bajki i hulajnogi. Ciekawe co będzie następne :/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dokumosa
Napisano (edytowane)

Te sieciowe da się ogarnąć systemowo (każda jest śledzona). Jeśli looser porzuci ją w jakiś dziki sposób to automagicznie z jego konta można pobrać opłatę karną. 

Wyganianie wyganianiem ale nie sądzę, że będzie jakakolwiek siła żeby okiełznać tą "róbta co chceta" dzicz. Tak jak nagminna jest jazda rowerem po chodniku czy ulicy obok DDR tak z tymi piekielnymi pojazdami będzie 100x gorzej. 

Edytowane przez Dokumosa

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg

Ano będzie gorzej. Najłatwiej poszło z autami :D

Teraz, Dokumosa napisał:

Wyganianie wyganianiem ale nie sądzę, że będzie jakakolwiek siła żeby okiełznać tą "róbta co chceta" dzicz.

Ja rozumiem, że hulajnoga jako pojazd mechaniczny oficjalnie nie ma wstępu na DDR - tak jak nie ma motorower. A w planach jest własnie wygonienie ich na DDR-y.

Widać jak jeżdżą veturillowcy to z hulajnogami musi być gorzej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gawel76

Nie wierzę że nie ma sposobu, na firmy wypożyczające taki sprzęt. Trzeba tylko ruszyć łepetyną, zawsze jakiś paragraf się znajdzie. Jak nie w samej hulajnodze to w firmach które je wypożyczają. Jedną taką chciałem przestawić ze ścieżki to zaczęła na mnie warczeć, ciężkie to cholerstwo ale jakoś ją przeciągnąłem

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu
2 godziny temu, Gawel76 napisał:

Jak nie w samej hulajnodze to w firmach które je wypożyczają.

Prywatnych nie spacyfikujesz.

 

3 godziny temu, m0d napisał:

brak sygnalizacji manewrów,

Fakt jest to chyba kłopotliwe. Widziałem takiego praworządnego który próbował. Padł jak przednie koło stanęło pod kątem prostym.

2 godziny temu, Dokumosa napisał:

Jeśli looser porzuci ją w jakiś dziki sposób to automagicznie z jego konta można pobrać opłatę karną. 

Ale pytanie czy system widzi czy sprzęt stoi grzecznie przy krawężniku czy leży (teoretycznie grzecznie dla systemu ) ale blokując pół chodnika albo ddr.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrisK
Teraz, michuuu napisał:

Ale pytanie czy system widzi czy sprzęt stoi grzecznie przy krawężniku

Widzi z dokładnością do 2 m  :D:D:D  Wiecie jak działa gps przecież. Jest bardzo dokładny jak akurat jest, bo jak nie jest to nie jest. Może i wiedza czy leży czy nie... Ale wątpię.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
RafalxM
Teraz, michuuu napisał:

Ale pytanie czy system widzi czy sprzęt stoi grzecznie przy krawężniku czy leży (teoretycznie grzecznie dla systemu ) ale blokując pół chodnika albo ddr.

Tu chyba wchodzi jeszcze jeden czynnik utrudniający - 'porzucanie' takich sprzętów to zdaje się część kampanii marketingowej owych wypożyczalni.

Niedawno było głośno o tym że pełno tego się wala  na chodnikach i to wcale nie w wyniku pozostawienia przez użytkowników.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu
6 minut temu, RafalxM napisał:

pełno tego się wala  na chodnikach i to wcale nie w wyniku pozostawienia przez użytkowników

W Poznaniu wyławiają z Warty z fontann.  Tutaj nie uwierzę, że to marketing.:D

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg

Zresztą jeden postawi a ktoś inny ją przewróci ...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
itr

na lotniskach i dworcach pozostawiony bagaż budzi respekt, na mieście można zostawiać wszystko... Powinna jeździć w kółko paka i hulajnogi jako bezprawne okupowanie pasa drogowego na hałdę   pięć dni takich kursów i hulajnogi znikną przecież nie ma ich sto tysięcy sztuk... Hulajnogi na nogi zniosę, prywatne elektryki przeżuję kręcąc nosem, ale zalew "biznesu" na chodnikach mnie po ludzku drażni głównie chaosem optycznym... :)

  • +1 pomógł 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg

Ano właśnie ! I budżet gminy się podreperuje : ) 

Świetny pomysł !

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dokumosa

W Wawie były akcje "sprzątania" tych elektrośmieci.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dokumosa

No i powoli się planowane przepisy klaruja. Niestety absolutnie nie wniosą żadnej wartości dodanej dla pieszych czy rowerzystów. Mają jeździć po ścieżkach a jak nie ma ścieżki po chodnikach. Prędkość max 25kmh. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg

Właśnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Brombosz

To ja na te hulajnogi poproszę jeszcze czerwony odblask, oświetlenie w nocy i w przypadku braku możliwości sygnalizowania zamiaru skrętu rękami, kierunkowskaz... no i mandaty za przejazdy przez przejście dla pieszych i wszelkiego rodzaju niepotrzebne ewolucje. Jak tak będzie to z uśmiechem na twarzy będę ustępował miejsca na DDR.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dokumosa
Napisano (edytowane)

No ale właśnie pozwolili im jeździć po chodnikach więc i przez przejście dla pieszych jeśli nie ma przejazdu rowerowego.  I  po co mnie to światło jak ta szarańcza mysli że jest najważniejsza na chodniku , ddr i drodze? Może powinniśmy wrócić do sprawdzonych rozwiązań - przed hulajnogą powinien biegać człowiek z czerwoną chorągiewką A w nocy z czerwoną latarnią.

Edytowane przez sznib
Wulgaryzm zastąpiony stosownym odpowiednikiem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
maq7
Napisano (edytowane)

Jak we wszystkim sprawę by rozwiązała rozwaga. Są kierowcy, którzy nie używają kierunkowskazów, albo pędzą przez wieś 120 km/h. Są również rowerzyści pędzący po chodnikach, albo skręcający w jakąś ścieżkę nawet się za siebie nie oglądając, nie mówiąc już o wystawieniu ręki. Wczoraj o mało nie rozjechałem ładnej Pani w lesie Kabackim, która postanowiła sobie zjechać rowerem na lewą stronę duktu. Nawet wcześniej dałem sygnał dzwonkiem, że jadę, ale i tak to nic nie dało. Trzeba brać na innych poprawkę i zasada ograniczonego zaufania.

Same hulajnogi elektryczne, to fajny wynalazek, jednak jazda po chodnikach, to zdecydowanie katastrofa. Ze dwa miesiące temu widziałem jak dziewczyna wyrżnęła orła, kiedy ścigała się ze swoim chłopakiem wypożyczonym sprzętem. Przez chwilę po upadku się nie ruszała. Kasku nie było na głowie. Tutaj uważam, że powinien być obowiązek jazdy w nocniku.

Mam jednak dwóch kolegów, którzy posiadają takie urządzenia. Jeden jeździ sobie z Piaseczna w okolice Galerii Mokotów do pracy, drugi wraca taką do domu jak odstawia samochody klientom. Mega zadowoleni. Pierwszemu już się nawet zwrócił zakup, bo zaoszczędził na paliwie. Do roboty jeździł rano około 55 minut, a teraz 30. Na Puławskiej jednak ruch rowerowo-pieszy nie jest specjalnie duży i kłopoty się nie zdarzają. Tu jednak również mała przestroga, bo zahaczył kiedyś prawym łokciem i nie dość że skręcił na ścianę, to jeszcze dodał gazu. Wyleciał w powietrze jak z procy. Na szczęście przy małej prędkości. Poczuł się już pewniej i przestał uważać.

Nie ukrywam, że sam czegoś takiego nie kupię. Wolę rower :)

Edytowane przez maq7

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg
Teraz, maq7 napisał:

Jak we wszystkim sprawę by rozwiązała rozwaga.

Gdyby babcia miała wąsy to  byłby dziadek ...

Te sprzęty rozwijają po prostu zbyt dużą szybkość - powinna być ograniczona do 10 km/h skoro mogą jeździć po chodnikach. To samo e-biki. I problem  rozwagi by się rozwiązał. 

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×