Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
6 Sierpnia 2009 - 27 Października 2026
-
Rok
27 Października 2025 - 27 Października 2026
-
Miesiąc
27 Września 2026 - 27 Października 2026
-
Tydzień
20 Października 2026 - 27 Października 2026
-
Dzisiaj
27 Października 2026
-
Wprowadź datę
31.03.2026 - 31.03.2026
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 31.03.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Robin Hood, hood aż tak shood, że musiał zmienić ciśnienie w amorkach swojego ogiera, bo się uginać przestały.14 punktów
-
11 punktów
-
10 punktów
-
10 punktów
-
8 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
Przyszła opona na przymiar, najładniejsza tarcza w szosowych rozmiarach, kolorowa spinka i nudna taśma. Z oponą była ciężka walka, już z pierwszej strony musiałem sięgać po łyżki, z drugiej ledwo dałem radę narzędziem do zakładania opon, mam nadzieje że mleko będzie dobrze w niej uszczelniało dziury bo nie ma szansy żebym na poboczu założył tam dętkę 😬 Przyszła też nowa kierownica którą założyłem kierując się poradami i bikefitem ChataGPT7 punktów
-
To jest bagaż, który 3 osoby zabrały na jednodniowy (bez noclegów) wyjazd rowerowy. Do tego trzeba doliczyć krzesełka turystyczne, oraz zjedzone już jedzenie. Narzędzia, kaski (5 bo może przyda się full face), ochraniacze, sprzęt do mycia rowerów, ciuchy na zmianę, kuchnia (do zagotowania herbaty), bidony… to jednak nie bikepacking, ale enduro z dojazdem samochodem.7 punktów
-
@zekker, potwierdzam to co piszesz o zjazdach z WS. Ale czerwony (Główny Szlak Sudecki) od WS w dół na Rozdroże nad schroniskiem Sowa , to nie takie chop siup. Dobry wyryp można też dostać lecąc z WS rowerowym szlakiem Zielona Głuszyca-Walim w dół (można też podjechać - mnie spotkał wypych) na Przełęcz Walimską na odcinku, w którym trasa rowerowa łączy się z szlakami pieszymi czerwonym/niebieskim i rowerowym Pomarańczowa Bielawa. @marcesco, Rewalskie Piekło Północy '26? @Sansei6, już myślałem, że pierwsze truskawki trafiłeś Bo Fokker DR.1 152/176 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Przez pierwsze dwa dni próbowaliśmy funkcjonować na żelach, ale wiadomo to się średnio sprawdza na dłuższą metę. Wiec trzeciego dnia przestawiliśmy jedzenie na to co było na bufetach plus batony z domu. Standardem na bufetach były solone ziemniaki – super sprawa, pierwszy raz na zawodach widziałem coś takiego. Oczywiście banany, jakieś batony (marki USN). Ale najlepsze co mieli to takie małe batoniki nugatowe – Race Fuel – kapitalna sprawa, na 30 min dostawałem od tego mega kopa i nie miałem po nich żadnych problemów żołądkowych. W niektóre dni jadłem 7-8 takich batoników… 🙂2 punkty
-
2 punkty
-
Bo jakiś mały ten rower, a fitter mówi, że mógłbym nawet rozmiar mniejszy mieć 😅2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Cześć, opisuję sprawę, bo wygląda na poważny problem jakościowy i podejścia do reklamacji – być może ktoś miał podobne doświadczenia. Zakupiłem nowy rower gravelowy Rondo Ruut CF1 G2 za 11 200 zł w CentrumRowerowe.pl – zakup ok. 4 tygodnie temu. Podczas pierwszego montażu sztycy: używałem klucza dynamometrycznego (cyfrowy odczyt), trzymałem się oznaczenia na ramie (max 6 Nm), pierwsza śruba: ok. 5 Nm – bez problemu, druga śruba: przy ~2 Nm insert zaczął się wysuwać, a następnie doszło do pęknięcia ramy. Rower nie był używany – uszkodzenie powstało wyłącznie podczas montażu. ❗ Stanowisko sprzedawcy Reklamacja została odrzucona z uzasadnieniem: „zbyt duży moment dokręcania”, „klucz nie spełnia standardów”. Jednocześnie: nie wykonano żadnego pomiaru klucza, nie przedstawiono żadnej niezależnej ekspertyzy, nie wykazano faktycznego przekroczenia momentu. ❗ Dodatkowe nieprawidłowości Po dokładniejszym sprawdzeniu okazało się, że rower nie był zgodny z ofertą: inne koła niż w specyfikacji, inne siodło. ❗ Kolejna kwestia Rower był sprzedawany m.in. z informacją o „dożywotniej gwarancji na ramę”, przy czym producent jest obecnie w upadłości – co w praktyce stawia pod znakiem zapytania realność tej gwarancji. ❗ Moje stanowisko Uszkodzenie przy ~2 Nm (przy limicie 6 Nm) trudno uznać za typowe „przekręcenie”. Bardziej prawdopodobne wydają się: wada montażu insertu, wada materiałowa, błąd produkcyjny w tym miejscu. 📌 Co dalej Sprawa została zgłoszona do rzecznika konsumentów i będzie dalej procedowana. Jednocześnie publikuję ją tutaj, bo: dotyczy bezpieczeństwa (rama karbonowa), dotyczy jakości produktu i obsługi reklamacji, może dotyczyć również innych użytkowników. ❓ Pytania do Was 👉 Czy ktoś spotkał się z wyrwaniem insertu przy tak niskim momencie? 👉 Czy taka argumentacja sprzedawcy ma Waszym zdaniem podstawy techniczne? 👉 Jak ocenilibyście to z punktu widzenia serwisowego? Jeżeli sprawa nie zostanie rozwiązana polubownie, będę rozważał dalsze kroki, w tym postępowanie sądowe.1 punkt
-
Jeszcze rok, dwa i żeby ustawić siodełko, kokpit i bloki w butach, trzeba będzie mieć zamknięty przewód doktorski, wykładać i publikować 😅.1 punkt
-
No w tym budżecie ma to akurat bardzo duży sens. Bo tutaj masz często no name'owe ramy od nie wiadomo kogo, często ciężkie, z dużą ilością materiału przez co endurance potrafią być sztywne jak kark dzika vs przemyślane ramy, które w niskim budżecie oferują lżejszą wagę i lepszą pracę ramy. Druga kwestia to gwarancje...2-3 lata vs dożywotnia. Oczywiście raczej nikt rowerem do końca życia swojego (lub końca marki jak w przypadku Rondo) jeździć raczej nie będzie, ale 5-10 letnie romanse nie są niczym rzadkim. @zlatan Co do udziwnień i pktnr 4 oraz kolejnego akapitu. Faktycznie- trzeba szukać rumaka z zewnętrznym prowadzeniem linek, okrągłą sztycą, normalną sterówka, mostkiem....a nie czekaj....już się takich prawie nie robi. Pozostaje szukanie leżaków magazynowych- choć nie oznacza to, że będą to złe rowery. Czy wewnętrzne prowadzenie linek jest aż takim dużym dyskomfortem...no nie. Owszem- serwis, zapłacisz nieco więcej w przypadku normalnego roweru (w Madone nieco więcej), ale będzie to czynność raz na jakiś czas, a nie raz w roku....ja mam to gdzieś, ktoś inny nie. Świat idzie do przodu, nic z tym nie zrobisz...1 punkt
-
Cieszy mnie Wasz zapał, ale niczego nie obiecuję! Fura będzie gotowa, to przekażę namiar na właściciela zainteresowanym, reszta w jego gestii.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Jeśli przewody mają być na zewnątrz to jest ogromna oferta rowerów używanych w atrakcyjnych cenach.1 punkt
-
Ja bym odrzucił Gianta przez ten ich wynalazek widelec Crest. Znam dwa rowery, nawet jak amortyzatory były sprawne to klikały zaworami w trakcie pracy tak, że nie wiedzieliśmy czy trzeszczą czy o co chodzi. A właściciele różne problemy z nimi miewali, nieznane posiadaczom czegokolwiek bardziej popularnego. Zostaje Canyon i Trek. Z Trekiem - co prawda 9.6 ale rama ta sama zdaje się - znam jednego człowieka. I też trzeszczy, w jego przypadku isospeed. Cyklicznie rozbiera, cośtam czyści, składa. Jest cisza, a potem trzaskanie wraca. Zostaje Canyon. Klasyczna konstrukcja, najlepszy w zestawieniu amortyzator (choć też bez rewelacji). Ma też bez wątpienia najlepsze hamulce, korbę i rurki race face'a.1 punkt
-
Zamówiłem - bardzo dziękuję wszystkim za pomoc i dobre rady. Dam znać za kilka dni, jak wrażenia 😁1 punkt
-
1 punkt
-
Miałem w sumie dwa kryzysy – drugiego dnia, na pierwszym właściwym etapie – po 5 godzinach jazdy zapomniałem jeść… 🙂 klasyk, straciłem trochę siły, ale w miarę szybko skorygowałem błąd i w sumie tylko 30 min musieliśmy trochę zwolnic tempo. Później już się lepiej pilnowałem i już nie miałem więcej takiej sytuacji. Największy kryzys mailem na Queen stage (6 dnia) – mentalnie nie wyrabiałem przez pierwsze 80km… jak wspomniałem - padał deszcz, błoto wszędzie, tempo poruszania się żadne… a my mamy przejechać 140km. Dodatkowo wiedziałem, że mamy zrobić te 2700 metry pod górę, ale w połowie garmin dopiero pokazywał przejechane 300 metrów… wiec coś mi się nie zgadzało i nie wierzyłem, że jeszcze dam rade przejechać kolejne 2400… Okazało się, że przez ten deszcz ciśnienie wariowało i Garmin nieprawidłowo zliczał metry – jak się zorientowałem, że coś nie gra i faktycznie nie jest tak źle to na ostatnich 60km odzyskałem siły i już było ok. Jeśli chodzi o nogi, to było tak jak piszesz – siła w nogach była w sumie przez cale 8 dni. Większy problem był z plecami i tyłkiem, pod koniec ciężko mi było wysiedzieć na siodełku. Jednak nie traciliśmy prędkości z dnia na dzień – co więcej, każdego dnia byliśmy kilka oczek wyżej w rankingu. Po etapach był pełen fokus na regeneracje. Mam compexa i to się u mnie zawsze sprawdza zamiast masażów, w tego typu imprezach. Wagi wcale nie straciliśmy, bo jedliśmy wszystko co popadnie zawsze i wszędzie 😊. Ale faktycznie, jeśli wierzyć wadze – to trochę poprawiły się proporcje tłuszcz/mięsnie.1 punkt
-
1 punkt
-
OK. Tyle tylko, że tak jak pisałem. W Instrukcji użytkowania KROSS napisano j.n. Cytuję zapis ze str. 11 (tabela) Instrukcji. Harmonogram konserwacji Po każdej jeździe : 1. Oczyścić rury goleni i uszczelki przeciwpyłowe 2. Poszukaj rys górnych rur 3. Nasmaruj uszczelki przeciwpyłowe olejem teflonowym (np. Brunox Deo) Wyraźnie jest tutaj mowa tylko o uszczelkach przeciwpyłowych.1 punkt
-
Kciuk lewy narzekał zawsze na nudę to dostał pilocika Garmina do dzwonienia na tych biednych ludzi i przełączania ekranów gdy rękawiczki zimowe są na rączkach i się nie da maziać po ekranie.1 punkt
-
1 punkt
-
A ktoś w ogóle pisał o psikaniu bezpośrednio na golenie ?1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Zestaw zębatek Shimano 36-26 do napędu 2x12 za 13PLN z Aliexpress, tym razem w wersji M8100 (36ka aluminiowa co skutkuje masą o całe 10g mniejszą niż w pełni stalowym M7100...). Zapakowane po chińsku, jednak wykonanie nie odbiegające od oryginału. Podejrzewam (widząc obecność resztek smaru i być może mikroskipijne srebrne ślady w obrębie mocowania do korby) że są to zębatki z demontażu korb 2x12 których ramiona są sprzedawane luzem lub sparowane z bardziej chodliwymi zębatkami 1x..1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
