Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 24.01.2026 w Odpowiedzi
-
14 punktów
-
9 punktów
-
9 punktów
-
Wpadła opona na śnieg i breję, rama jest z tych węższych więc 2,25. Przejechałem się na niej tylko raz ale jest znaczna poprawa Doszła też paczka z Niemiec: pasta z pędzelkiem, olej na trenażer i mokre warunki, najlżejsza grzechtka jaką znalazłem (już druga, pierwszą zgubiłem :/), Schwalbe Clik na próbę, Pro gwiazdka której wcześniej zapomniałem kupić i manetka XT do grzebania. Chcę zobaczyć czy uda mi się jakoś obniżyć siłę potrzebną do zmiany biegów bo w porównaniu do Deorki, XT chodzi jak zardzewiała zwrotnica kolejowa.5 punktów
-
5 punktów
-
Milkit Hassle:off. Przyszedł z Amazona w mniej niż 24h. Po zamontowaniu Crankbrothers S.O.S adapterem na trytytki (bo mam tylko jedno mocowanie bidonów) nie mogłem spać - tak mnie te trytytki i paskudny adapter się nie podobały. Milkit Hassle off daje się założyć pod fidlocka i fidlock działa mimo przypiętej z boku pompki - to jest super, bo uchwyty do pompek nie grają z fidlockiem. Wygląda super, a samo narzędzie Daysaver jest psycho- precyzyjne, wygodne, lekkie. Zestaw ma klucze 2, 2.5, 3,4,5,6,8, t25 łyżkę, skuwacz, zatykacze do dętek z nożyczkami i klucz do nypli. Jest też pasek, którym można przyczepić wspomnianą pompkę.W porównaniu do Crankbrothers brak adaptera CO2. Wada - prędzej czy później bita się zgubi…4 punkty
-
4 punkty
-
Mnie też się otworzyła strona, gdzie ten multitul kosztołał prawie 400 zł. Dlatego rajtki mi spadły. Przy tych 112 nawet by nie drgnęły. https://www.szumgum.com/zestaw-naprawczy-milkit-hassle-off-multitool.html3 punkty
-
Brak entuzjazmu do elektroniki, ale się nie przekonam jak nie spróbuję. Ale nie na zasadzie kolegi rower na wycieczce, sklepowy parking czy pożyczony rower na weekend. Moim zdaniem by coś ocenić i się przekonać, bądź nie, trzeba setki kilometrów przekręcić, więc pewnie za pół roku będzie można coś powiedzieć.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Bo syberyjski wyż dotarł też na zachodnie krańce kraju - słoneczko, czyste niebo i kilka kresek poniżej zera3 punkty
-
2 punkty
-
Bo na lodowym szlaku - czasami lepiej zsiąść z roweru i porozrzucać trochę faków po lesie dla podniesienia morale ❄️🤬🙃2 punkty
-
1 punkt
-
Buty w nie mieckim sklepie mają filtr szosowe , a niżej Szersza Stopa, zaznacz sobie , wysyłka tania, do mnie paczki dochodzą poczteksem. Do rozważenia ceny i dostępność rozmiaru.1 punkt
-
To ty daj linka - na na allegro widzę tylko za 485 PLN.1 punkt
-
Dokładnie - podanie z buteleczki jest najwygodniejsze - może być droższe, ale jak się dobrze kupi, to buteleczka zapewnia zero kontaktu z mlekiem - ja mleczę w salonie.1 punkt
-
Gdzie Alpy kłaniają się Adriatykowi Kolejny rok, kolejna wyprawa. Kolejne dziesiątki przygód, setki wspomnień i... tysiące kilometrów. Są w życiu dni, które wymagają nowej definicji horyzontu. Dla mnie taki dzień nastał właśnie dzisiaj – moment, w którym zamiast oglądać się za siebie, wolę wyznaczyć na mapie linię prowadzącą ku całkowitej wolności. Wypuszczam w świat zaproszenie do wspólnej odysei. 1150 kilometrów opowieści, którą napiszą nasze koła – od granitowego serca Austrii, przez płonące szczyty Italii, aż po rozmarynowy pył dalmatyńskich wysp. ETAPY NASZEJ HISTORII: Symfonia Wysokich Taurów Zaczniemy w Salzburgu, w porannej mgle, która skrywa potęgę Alp. Czeka na nas Felbertauern – droga zawieszona w chmurach, gdzie betonowe estakady przecinają niebo, a my z każdym obrotem korby zostawiamy codzienność daleko w dole. Katedry Dolomitów Staniemy u stóp Tre Cime di Lavaredo. To tam, wśród milczących skalnych gigantów, czas przestaje istnieć. Gdy zachodzące słońce zacznie barwić ściany Dolomitów na purpurowo, zrozumiemy, że niektóre miejsca odwiedza się nie nogami, lecz duszą. Błękit Wenecji i Czerwień Bolonii Potem droga złagodnieje, prowadząc nas przez winnice Prosecco prosto w objęcia Wenecji. Miniemy jej laguny, czując zapach morza, by przez Deltę Padu pognać ku Bolonii. To tam, pod ceglanymi arkadami, odnajdziemy energię miasta i poczujemy smak prawdziwej Italii, który zostanie z nami na długo po powrocie. Morski Trawers: Nocna Odyseja przez Adriatyk Kiedy kurz włoskich dróg osiądzie nam na ramionach, czeka nas perła tej wyprawy. W Ankonie wjedziemy z rowerami na pokład promu, by nocą przeciąć Adriatyk. Kolacja na pokładzie, szum fal i bezkres morza. To nie tylko transport – to czas na regenerację przed finałem. Świt przywitamy już na wodach dalmatyńskich, patrząc, jak słońce wyłania się zza chorwackich wysp. Świt na wyspie Hvar Wyjazd z promu wprost w serce Splitu będzie naszym wielkim wejściem do Chorwacji. Ostatnie kilometry po szutrach wyspy Hvar, wśród cykad i dzikiej lawendy, będą naszą nagrodą. Tam, gdzie biała droga wpada do turkusowego morza, skończymy pisać tę historię. DLA TYCH, KTÓRZY SŁYSZĄ WOŁANIE DROGI: To przestrzeń dla osób, które wiedzą, że rower to bilet do wolności. Jedziemy po odkrycie nowych miejsc, poznanie ciekawych ludzi na trasie i przygodę, gdzie ramię w ramię pokonuje się alpejskie podjazdy i celebruje wieczory na kempingach pod rozgwieżdżonym niebem. Nie jedziemy po rekordy ani cyfry w aplikacjach. Jedziemy po wspólnotę doświadczeń, gdzie zmęczenie po całodniowym locie (ok. 130–160 km) miesza się z absolutnym zachwytem. Jemy lokalnie, śpimy blisko natury i wierzymy, że droga jest celem samym w sobie. KILKA KONKRETÓW: Dystans: 1150 km, styl bikepacking (na lekko). Logistyka: Ślady gotowe, powrót planujemy wspólnie ze Splitu. Publikuję ten plan właśnie dzisiaj, bo marzenia karmią się odwagą i odpowiednim momentem. Ślady w nawigacji już lśnią, a horyzont woła. Jeśli czujesz, że ta historia rezonuje w Twoim sercu – napisz. Miejsce na kole czeka na kogoś, kto wierzy, że najpiękniejsze odpowiedzi znajduje się za kolejnym zakrętem.1 punkt
-
@Sarathi RC903 RC9, ale te są akurat bardzo twarde, więc szerokiej stopie może to nie pomóc. Mam też buty MTB XC502 XC5 i one są wyraźnie luźniejsze. Wcześniej miałem Bontrager Ballista i tam było jeszcze więcej miejsca, ale tylko jedno zapięcie z tyłu sprawia że nie da się ich tak mocno zapiąć jak innych, klasycznych. One były chyba dedykowane do triathlonu.1 punkt
-
1 punkt
-
Co prawda to prawda ale będąc czepialskim: steel is real, steal is crime1 punkt
-
@szamysz83, od początku zabawy z mlekiem jeżdżę na Stansie/Blue Doc Shwalbe. U mnie działa tak jak ma działać. Miałem epizod z Trezado, ale odpuściłem po tym co mi zrobił z oponami, a w zasadzie w oponach - też działał. Dalej Stans/Blue Doc Schwalbe (co tam akurat będzie tańsze jak już muszę się zatowarować). Ostatnio u kumpla ładowaliśmy Motul Tubless Tire Sealant - wygląda ciekawie, obecnie testowany. @cervandes, jak mi już opona siądzie na sucho, to już jej nie ruszam - wlewam przez wentyl. Taki nawyk mam od kiedy chciałem zrobić tak jak ty z cross/race kingami. Ja chciałem, one już nie 😉1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Pod filmem kilka komentarzy, dokładnie jest taka grupa rowerów Jaguar/Huragan w których rama jest ta cięższa, 25,4 i nie ma powodu martwić się nazwą. Bo nawet na ramie Wichra ktoś odnalazł oznaczenia fabryczne Jaguar. Mam w zasobach i używaniu ramę 25,4 i to rower od lat codzienny, czasem ostrokołowy, wyprawowy z pełnymi sakwami, na zakupy spożywcze, przypinanie na mieście z dynamo, teraz gdy lód stoi na trenażerze. Renowacja sentymentalno - spacerowa na szytkach ma sens taki na zasadzie kaprysu. Bo w takim rowerze powszechnym z PRL prawdziwą wartość ma nieodnawiany ideał z pawlacza, a nie pomalowana kopia. Wrażenia z jazdy są umiarkowane tzn nie jest to rower rasowy do ścigania.(geometrycznie lekko za dostojny) Ważna jest kwestia sterów, podobno na końcu produkcji zdarzały się "normalne gwintowo" ale standard ramowy "jaguarowski"jest taki, że pierwsze z brzegu z allegro stery trzeba mocować w ramie za pomocą blaszek lub kawałków żyletki... w Huraganie też. Dodatkowo widelce Zzr kołkowano od dołu aby w razie pękania nie pękały na raz tylko łagodnie się wyginały, dlatego lepiej ten drewniany kołek zostawić i malować natryskowo. Dobrze ocenić okolicę muf widelca i sterówki. Moje ramy dostały: -dobrany solidny widelec z zachodu ( geo jak Jaguar , trzeba było poszukać) -zamówiony robiony - ale nie potrafili skopiować, zrobiono inną koronę i mimo renomowanego "mistrza" widelec nadawał się jako siodełko bardziej (filozoficznie) za wiotki, pogięty przy niegroźnym upadku na bok. - niski patykowaty widelec szosowy ze sklepu rowerowego. Nie mieści opon 40 jak oryginał tylko 25. Ale mam go od lat, geometria roweru dobrze się zmieniła. Opony - rama :protoplasta grawel, wchodzą z tyłu 35 z przodu 40 ta rama fajnie jedzie po szutrach lekkich lasach bez poligonowego piachu. Koła z obręczami turystycznymi 622 Szytki - stare raczej to wkoło komina, a nowe : tufo 33 dość odporne, może nie przebije się tak łatwo jak inne, ale też nie ma tego aksamitu jazdy... Nie przyklejać szytek Vittorii na klej Continental , taka uwaga dodatkowa.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Z 5 lat na takich jeździłem w MTB, a rower łatwo nie miał. Tylko ja je kupiłem od sprawdzonego dostawcy Vincere, a nie u randomowego chińczyka.1 punkt
-
Aż się specjalnie przeszedłem do piwnicy i znalazłem "pozostałości". Nie przekręciłem gwintu - po prostu urwałem łeb zwykłym imbusem. Nie ryzykowałbym jazdy z czymś takim w terenie.1 punkt
-
Jak nie znajdujesz wszystkiego z 5000 to może być z 7000. Generalnie stare "Deore", "Deore XT" tudzież nowsze "SLX" wszystko jest kompatybilne w. Co ważne: - jaka przerzutka (czy chcesz top/bottom swingi - ale polecam gorąco sideswing, nawet jeśli mocowana na trytytki) - jakie koła (czy boost, czy nie - bo to zadecyduje o korbie) - jaki zakres przełożeń, bo to zadecyduje o tylnej przerzutce (XT obsługuje więcej o chyba 2 - te tak bardzo potrzebne, niż zwykły SLX). Ale jeśli w przodzie zostaniesz na 10 zębach dyferencji między małym a dużym blatem, to 11-42 opędzisz każdą przerzutką do 2x11. Gorzej jak chcesz większą różnicę z przodu/tyłu. Coraz trudniej jest dostać te grupy, więc możesz nie skompletować wszystkiego w jednym miejscu, ale co to za problem kupić w paru?1 punkt
-
Przed całą operacją polecam sprawdzić ile nad ziemią będzie wózek przerzutki 121 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
