karczk Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca (edytowane) Napędy elektryczne z eCVT, a co za tym idzie koniec z tradycyjnymi przerzutkami. Do poczytania: https://magazynbike.pl/2026/06/24/koniec-przerzutek-w-emtb-chinczycy-pokazali-napedy-ktore-moga-zmienic-wszystko/ Do posłuchania: Edytowane 30 Czerwca przez karczk zmiana tytułu Cytuj
chudzinki Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca "W praktyce oznacza to, że użytkownik nie wybiera konkretnego biegu. Wystarczy określić preferowaną kadencję, a system sam dobiera przełożenie tak, aby utrzymać ją niezależnie od nachylenia terenu." "A Wy? Wsiadłbyście na e-bike’a bez kasety i przerzutki?" - nieeee! I nie dotyczy to tylko ebajków 😛. Cytuj
karczk Napisano 30 Czerwca Autor Napisano 30 Czerwca (edytowane) @chudzinki Cytat Wirtualne biegi dla tradycjonalistów Jeżeli ktoś nie wyobraża sobie jazdy bez zmiany biegów, Gobao przygotowało również rozwiązanie pośrednie. System może symulować klasyczne przełożenia i działać tak, jakby posiadał tradycyjną skrzynię biegów. Użytkownik może wtedy zmieniać „wirtualne” biegi przy pomocy manetki na kierownicy. Możesz zaprogramować własne biegi (przełożenie, liczba biegów), bez zmiany kasety Mi kierunek się podoba, nie mam na myśli tutaj samych rowerów elektrycznych, ale osprzętu elektronicznego. Jeśli ma to mi ułatwić serwis i obsługę, to jestem za. Póki co mam tylko sztycę (opuszczaną) elektroniczną i poszedł bym dalej jeśli miałbym zmienić rower (przerzutki elektroniczne). Po co komu te wszystkie linki. Pozbycie się kasety, łańcucha, regulacji... mega Edytowane 30 Czerwca przez karczk Cytuj
chudzinki Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca (edytowane) Cytat Póki co mam tylko sztycę (opuszczaną) elektroniczną i poszedł bym dalej jeśli miałbym zmienić rower (przerzutki elektroniczne) To spoko, nie miałbym oporów, bo wciąż sam decydujesz kiedy i jak, ale żeby za mnie automat decydował o przełożeniach... Nie. Cytat System może symulować klasyczne przełożenia i działać tak, jakby posiadał tradycyjną skrzynię biegów. Użytkownik może wtedy zmieniać „wirtualne” biegi przy pomocy manetki na kierownicy. @karczk, widziałem to, ale jak rozumieć "symulować" i "wirtualnie"? Czy wtedy mogę decydować kiedy i jak zmieni się, nazwijmy to umownie, bieg? Edytowane 30 Czerwca przez chudzinki Cytuj
karczk Napisano 30 Czerwca Autor Napisano 30 Czerwca (edytowane) @chudzinki Nie widziałem tego rozwiązania w praktyce, ale tak to sobie wyobrażam. Masz manetkę bezprzewodową (załóżmy jak w shimano di2, tyle że od Avinoxa lub innego producenta eCVT), w aplikacji ustawisz np. że chcesz 10 biegów, pierwszy bieg o przełożeniu 0.6, drugi 0.66 itd. i zapisujesz. Później zmieniasz biegi w "normalny" sposób + ile % ma Ciebie wspierać silnik elektryczny. Cytat Zakres przełożeń wynosi odpowiednio 500% dla modelu X1P oraz 400% dla X1. 500% = czyli prawie odpowiednik kasety 10-51, tyle że z własna liczbą przełożeń pomiędzy. Zobaczymy jak wypadną testy praktyczne, ale moim zdaniem najważniejsza jest sama zmiana. Wiadomo, że później pojawią się lepsze, bardziej dopracowane modele. Edytowane 30 Czerwca przez karczk Cytuj
KSikorski Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca Problem w tym że jeszcze nie powstała skrzynia biegów do roweru bez wspomagania, która nie dokładałaby ponad 2kg do masy roweru zabierając 5% sprawności. Elektryki mnie nie specjalnie obchodzą, ale jakąś skrzynię w swoim rowerze to bym chętnie zobaczył. 1 Cytuj
chudzinki Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca (edytowane) @karczk, sugerowałem się tym: Cytat W przypadku Gobao X1P zastosowano bezstopniową przekładnię eCVT (electronic Continuously Variable Transmission), czyli rozwiązanie znane bardziej z motoryzacji niż z rowerów. W praktyce oznacza to, że użytkownik nie wybiera konkretnego biegu. Wystarczy określić preferowaną kadencję, a system sam dobiera przełożenie tak, aby utrzymać ją niezależnie od nachylenia terenu. i z tego by wynikało inaczej. Pożyjemy, zobaczymy 🙂. Patrząc na to co się dzieje w górach to na pewno znajdzie się wielu chętnych. Edytowane 30 Czerwca przez chudzinki Cytuj
karczk Napisano 30 Czerwca Autor Napisano 30 Czerwca Moim zdaniem, jeśli będzie to bezawaryjne, to w niedalekiej przyszłości żegnamy się całkowicie z napędami shimano/sram w rowerach elektrycznych (od średniej półki wzwyż). Cytuj
KSikorski Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca 39 minut temu, chudzinki napisał: @karczk, sugerowałem się tym: i z tego by wynikało inaczej. Pożyjemy, zobaczymy 🙂. Patrząc na to co się dzieje w górach to na pewno znajdzie się wielu chętnych. e-CVT czyli przekładnia planetarna napędzana dwoma silnikami generuje docelowe przełożenie na podstawie różnicy prędkości tych dwóch silników. Różnicę prędkości można wysterować płynnie lub dyskretnie. Zatem można mieć płynny napęd utrzymujący kadencję lub 1:1 identyczne odczucia jak przy napędzie z przerzutką. Cytuj
Dokumosa Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca Tyle tylko, że bez zasilania się nie pojedzie. Cytuj
KSikorski Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca (edytowane) Tak, to jest tylko do elektryka. Nie ma się czym podniecać. Edytowane 30 Czerwca przez KSikorski Cytuj
HSM Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca 32 minuty temu, karczk napisał: Moim zdaniem, jeśli będzie to bezawaryjne, to w niedalekiej przyszłości żegnamy się całkowicie z napędami shimano/sram w rowerach elektrycznych (od średniej półki wzwyż). Z tym żegnaniem, to bym się tak nie rozpędzał... Ta gra nie rozegra się na rynku wśród konsumentów, ale między wielkimi tego świata: Producenci napędów będą zabiegać, by to ich rozwiązania montowali w swoich rowerach producenci tychże... Wystarczy klasyczne zagranie - czyli być konkurencyjnym cenowo, żeby składający rowery przychylnym okiem patrzyli na Shimano, zamiast takiego Avinoxa. Myślisz, że w obliczu zagrożenia takie Shimano nie sięgnie głębiej do kieszeni...? A szary użytkownik końcowy roweru nie ma nic do gadania. Bo przecież sam sobie tego Avinoxa nie kupisz, nie zamontujesz, jak nie masz ramy pod konkretne rozwiązanie... To w sumie bardzo ciekawe, że robi się medialny szum tam, gdzie dziś najłatwiej - w socjalach, gdzie siedzą konsumenci, kiedy produkt de facto jest adresowany do producentów rowerów i to ich przychylność należy zdobyć, żeby osiągnąć sukces i trzepać kasę... Smutne, że to już nie jest stary, dobry świat długowiecznych rowerów, gdzie nawet jak się standardy zmieniały, to zawsze na rynku znalazł się nowy suport, kaseta... pasujące do Twojej ulubionej ramy sprzed lat. Teraz rowery mają być jednorazowe, z gwarantowanym działaniem w zasadzie tylko w okresie wymaganym przez prawo. Co chwila nowy model silnika (oczywiście niepasujący do Twojego roweru, nawet jeśli miałeś do tej pory silnik tego samego producenta), więc zostaje Ci wyłącznie złomowanie roweru Żeby to jeszcze było jak w automotive, gdzie masz rygor dostępności części i podzespołów przez jakiś czas po zakończeniu produkcji. Ale tu mówimy o postępującej inflacji produktów, gdzie zwłaszcza chińscy producenci wiele swoich wyrobów traktują jako coś, o czym zapomina się w momencie wypuszczenia na rynek i pracuje nad nowymi (zupełnie niepowiązanymi) nowymi modelami. Nie ma żadnej ciągłości rozwiązań. Zwróciłeś uwagę, że dopiero co ((z rok, dwa temu) był medialny szum na "zwykłe" silniki Avinoxa. Jeszcze dobrze nie zadomowiły się na rynku (znaczy nie są powszechnie dostępne w rowerach), a już wypuszczają nowy zespół napędowy, który - cóż za zaskoczenie (albo jego brak) - nie da się zmontować do tych rowerów, które jednak na "zwykłego" Avinoxa się skusiły... Cytuj
chudzinki Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca 45 minut temu, KSikorski napisał: lub 1:1 identyczne odczucia jak przy napędzie z przerzutką. Jeżeli miałbym "normalne biegi", o których sam decyduję gdzie i kiedy to spoko. 38 minut temu, Dokumosa napisał: Tyle tylko, że bez zasilania się nie pojedzie. Podwójne zmartwienie dla jadącego.... Na lince jakoś pojedzie, a tu stoi i kwiczy 😀. Cytuj
Mentos Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca (edytowane) Mnie tam kupno elektryka absolutnie nie zastąpiło analogów któych mam 4 i na wszystkich rowerach sobie jeżdżę, każdy po prostu służy mi do innego typu jazdy i tyle. Moim zdaniem w elektryku te przekłądnie mają sens, ale w analogach z kolei to kompletny nonsens - waga i straty mocy. BTW z elektrykami to mi się faktycznie zawsze HRejterzy przypominają😉 Edytowane 30 Czerwca przez Mentos 1 Cytuj
karczk Napisano 30 Czerwca Autor Napisano 30 Czerwca (edytowane) 2 godziny temu, HSM napisał: Z tym żegnaniem, to bym się tak nie rozpędzał... Ta gra nie rozegra się na rynku wśród konsumentów, ale między wielkimi tego świata: Producenci napędów będą zabiegać, by to ich rozwiązania montowali w swoich rowerach producenci tychże... Wystarczy klasyczne zagranie - czyli być konkurencyjnym cenowo, żeby składający rowery przychylnym okiem patrzyli na Shimano, zamiast takiego Avinoxa. Myślisz, że w obliczu zagrożenia takie Shimano nie sięgnie głębiej do kieszeni...? A szary użytkownik końcowy roweru nie ma nic do gadania. Bo przecież sam sobie tego Avinoxa nie kupisz, nie zamontujesz, jak nie masz ramy pod konkretne rozwiązanie... Nie mogę się zgodzić 🙃 na rynku jest zbyt duża konkurencja. Jeśli rozwiązanie jest dobre, klienci będą tego chcieli. Producenci tylko czekają na takie okazje zarobku. Historia już zna różne upadki firm, nie ważne ile % rynku mieli i jaki mieli kapitał. Nie trzeba iść za daleko, SRAM wprowadziło napędy z jednym blatem, w które Shimano nie wierzyło. Prostota i niezawodność wygrały. Ile SRAM zabrał rynku Shimano? Teraz obie firmy będą miały problemy z nowymi graczami na rynku. Mogą tylko ich gonić, przejmując mniejsze firmy, żeby też mieć coś takiego w swoim portfolio. SRAM może w to pójść i jeszcze bardziej próbować integrować AXS. Shimano, które ma już silniki, też w końcu będzie musiało produkować je z przekładniami, jeśli konkurencja będzie rosła. Jeśli chodzi o „jednorazowe” rowery, ciągle zmieniające się standardy, to jak najbardziej się zgadzam. Edytowane 30 Czerwca przez karczk Cytuj
Tyfon79 Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca 5 godzin temu, HSM napisał: Smutne, że to już nie jest stary, dobry świat długowiecznych rowerów. Tylko nie rowerów. Niektóre elektryki można było jeszcze spokojnie "podpiąć" pod rower kilka lat temu. Obecnie już z tymi pomysłami wyżej to są pojazdy silnikowe do przemieszczania się i nic absolutnie nic z rowerami wspólnego już nie mają poza posiadaniem kręcącego się elementu zwanego korbą. Więc jaki pan taki kram. Dość napisać, że tam gdzie liczy się moc i tak dalej coraz więcej ludków się pyta na singlach czy analogiem to by w ogóle dało rady. 2 Cytuj
kipcior Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca (edytowane) Niby rewolucja ale przecież od paru lat jest już na rynku Pinion z automatyczną skrzynią 600%. Nawet 636% widzę dla P1.18. Niestety jak na razie nie zawojował rynku, jest po prostu za drogo. Ale na ich stronie można zobaczyć co się z tym da kupić i jest parę fajnych modeli. N+jedynkowałbym Edytowane 30 Czerwca przez kipcior Cytuj
KSikorski Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca Problem jest taki że pinion to przekładnia walcowa. Porównywanie tego do eCVT to jak porównywanie pięść do nosa. Cytuj
gnomon Napisano 1 Lipca Napisano 1 Lipca 20 godzin temu, Dokumosa napisał: Tyle tylko, że bez zasilania się nie pojedzie. Pojedzie, tylko trzeba będzie tą planetarkę napędzać nogami bez wspomagania i bez biegów Bedzie taki "cieżki" signlespeed. Cytuj
KSikorski Napisano 1 Lipca Napisano 1 Lipca Spójrzcie jak to działa. Jest kilka wariantów, opiszę ten najbardziej prawdopodobny moim zdaniem. Jeden silnik napędza obudowę przekładni. Drugi silnik napędza koło słoneczne. Różnicowanie prędkości tych silników daje wynikową prędkość kosza planet. Z kosza idzie moment na zewnątrz silnika. Pedałując z korby nie napędzi się dwóch silników. Zatem załóżmy że koło słoneczne po wyczerpaniu baterii jest nieruchome. Wtedy kręcąc nogami obudową przekładni mamy stałe przełożenie wynikające z gabarytów obudowy, gabarytów planet i gabarytów koła słonecznego. O przełożeniu decyduje tylko prędkość koła słonecznego, a jeśli ono stoi to przełożenie jest tylko jedno możliwe. Bez znaczenia jest na jakim biegu się jechało przed wyczerpaniem baterii. Cytuj
HSM Napisano 1 Lipca Napisano 1 Lipca 15 godzin temu, kipcior napisał: Niby rewolucja ale przecież od paru lat jest już na rynku Pinion z automatyczną skrzynią 600%. Nawet 636% widzę dla P1.18. Niestety jak na razie nie zawojował rynku, jest po prostu za drogo. Ale na ich stronie można zobaczyć co się z tym da kupić i jest parę fajnych modeli. N+jedynkowałbym Pinion jest niewielkim producentem wyspecjalizowanym w swojej niszy. Raczej nigdy nie miał ani zasobów, ani nawet planów jakiejś światowej ekspansji, rozbicia nieco skostniałego układu wielkich graczy jak Shimano, SRAM. Nie ta skala, nie te możliwości... Przypomnę, że do dziś nie mają chyba oficjalnej dystrybucji w USA, więc tak właśnie zależało im na światowej ekspansji. Ten, kto jest świadom zalet Piniona, znajdzie rowery z tą przekładnią. Zresztą same rowery z Pinionem to są raczej konstrukcje spoza głównego nurtu rowerówki. Po prostu taki produkt dla entuzjastów... Tak przy okazji, to nigdy nie były skrzynie automatyczne. Dopiero wersje SmartShift (sterowane elektronicznie a nie linkami) pozwalają na kombinowanie z automatyką. Chińczycy ze swoimi rozwiązaniami na pewno nie celują w żadną nisze i nie zadowolą się rolą produktu uzupełniającego rynek. Ich celem jest wzięcie sporego kawałka tortu, ale do tego trzeba duuuużo pieniędzy oraz determinacji/wytrwałości. Jak napisałem wyżej - to jest kapitalizm - wygrywa nie ten, kto ma obiektywnie lepsze produkty, ale ten, kto ma więcej pieniędzy chociażby na dumping cenowy. Zwłaszcza na tak zabetonowanym rynku, z ustalonymi graczami. Producentom rowerów taki Avinox musi oferować swoje rozwiązanie z dużym dyskontem cenowym, żeby przekonać ich do porzucenia dotychczasowych układów z Shimano, Boschem czy Yamahą z ich zapleczem serwisowym, przyzwyczajeniami klientów itp. Tylko, że to nie jest łatwe. Mamy przypadek Bafanga, który ma zdecydowanie dłuższe doświadczenie w e-bikowych systemach niż taki DJI, a i tak po wielu latach nie udało mu się znacząco wygryźć kogoś z wielkich. Owszem funkcjonuje na rynku, ale jako producent tańszej alternatywy i nie zmieniają tego nawet jakieś wypasione modele...Jego wielkim sukcesem było i tak przejście z pozycji dostawcy zestawów do konwersji dla domorosłych mechaników na pozycję partnera producentów rowerów. Aż tyle i tylko tyle. Jeżeli posiadane przez Chińczyków zasoby (w sumie po prostu pieniądze) okażą się wystarczające, to mają szansę na wejście do grona wielkich graczy, albo nawet zrzucenie z piedestału któregoś z gigantów. To można robić, prowadząc wojnę cenową, klasyczny dumping cenowy w stosunku do producentów rowerów, albo oferować samemu rowery z tym rozwiązaniem (przecież DJI ma markę Amflow). Można robić jedno i drugie jednocześnie, choć to ryzykowne, bo wkurza się swoich podstawowych klientów czyli producentów rowerów, którzy mogą nie lubić takiej konkurencji i w odwecie odmawiać instalacji tych MGU w swoich produktach. Wystarczy jednak, że pieniędzy będzie za mało (nawet te pożyczone, pozyskane od inwestorów środki kiedyś się kończą, a cierpliwość tychże inwestorów ma swoje granice) i wyjdzie kicha... No i są korporacje, wiec tu niekoniecznie mówimy o racjonalnych decyzjach. Wystarczy, że założą rynkowy udział - powiedzmy - 30%, a jak uda im się osiągnąć 25%, to uznają to za porażkę i cały projekt pójdzie może nie w odstawkę, ale z fazy oczekiwanej ekspansji do marnej wegetacji. I to wszystko się spina tylko, jeśli dotychczasowi gracze pozostaną bierni. A to jest bardzo optymistyczne założenie. Generalnie to jest trudny rynek. Przekonali się o tym różni producenci mniej lub bardziej ciekawych rozwiązań. Fazua mimo ewidentnych korzyści w segmencie wybranych rowerów niedawno została zaorana przez właściciela. Brose wycofał się z segmentu e-bików, sprzedając cały dział konkurentowi. ZF chyba nie wyszedł poza wstępny etap - czyli oferowanie swojego rozwiązania producentom rowerów, ale czy ich zainteresował, nie wiem...Więc przed takim Avinoxem?DJI jeszcze długa droga, w dodatku wyboista, z wieloma zakrętami, bez 100% pewności dowiezienia sukcesu... 1 Cytuj
Dokumosa Napisano 1 Lipca Napisano 1 Lipca 5 godzin temu, gnomon napisał: Pojedzie, tylko trzeba będzie tą planetarkę napędzać nogami bez wspomagania i bez biegów Bedzie taki "cieżki" signlespeed. Będzie tylko jedno przełożenie (pod warunkiem, że silnik elektryczny blokuje się przy braku zasilania). Cytuj
Mentos Napisano 1 Lipca Napisano 1 Lipca No to w takim wypadku takie patenty nawet do elektryków to nonsens totalny. Nawet nie masz tego bezpieczeństwa z tyłu głowy, że mało prundu zostało ale jak coś te kilka kilometrów ostatnich się powoli bo powoli ale dotoczysz. Cytuj
karczk Napisano 1 Lipca Autor Napisano 1 Lipca Czarne wizje braku prądu 😅 Wystarczy, żeby producent zaprogramował sterownik tak, żeby zostało trochę energii, z której nie będzie można skorzystać do pełnej jazdy (z wspomaganiem silnika). Wtedy spokojnie będzie można zmieniać samo przełożenie w eCVT przez dłuższy czas. Patrząc jak wolno rozładowuje się bateria w elektronicznych przerzutkach lub sztycy opuszczanej, pewnie wystarczy kilka procent baterii, żeby wrócić do domu siłą własnych nóg i w pełni zmieniać biegi. Podobne rezerwy są też w telefonach - można jeszcze znaleźć sprzęt zdalnie, a niby rozładowany. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.