Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć,

zapraszam na przejażdżkę po Alpe-Adria, prawdopodobnie najbardziej atrakcyjnym, turystycznym szlaku rowerowym w Europie. Na to transalpejskie "naj" składa się wiele czynników, włącznie z genialnymi inwestycjami w odświeżenie starej infrastruktury i dopracowanymi usługami transportowymi. Na blogu wyszło tego aż ponad 50 tysięcy znaków i prawie 400 zdjęć:

 

Szlak Alpe-Adria, czyli rowerem przez Alpy nad Morze Adriatyckie

znajkraj-alpe-adria-2022-cover.jpg.b93edb571a249ec65fba681fcfe66802.jpg

 

Warunki do turystycznej jazdy rowerem, czyli wygodne nawierzchnie, bezpieczeństwo, odsunięcie od ruchu samochodowego, atrakcyjność krajobrazowa - na naprawdę wysokim poziomie. Jeździmy właściwie po wszystkim, są i asfaltowe drogi rowerowe, i jakieś lokalne asfaltki między gospodarstwami dla rowerów i gospodarzy, sporo szutrów, ale zawsze twardych i przyjemnych, zdarzają się fragmenty trasy po zwykłych drogach publicznych, ale zawsze w przy bardzo niewielkim ruchu. Nie było momentu, gdzie jest wprost niebezpiecznie, chociaż jadąc z małym dzieckiem na kilku kilometrach w Austrii przed Werfen trzeba jednak uważać, podobnie jak na zjeździe z Mallnitz do Karyntii.

Ogólny poziom satysfakcji - top :), przy takiej pogodzie, ze wszystkimi atrakcjami, z włoskim żarciem, całą organizacją - naprawdę, perfekcyjny rowerowy urlop. Przy okazji - jedzie się około 7 dni, dojeżdża się około dwóch w każdą stronę, jakiś zapas na pogodę czy odpoczynek i wychodzi z tego 14-dniowy wyjazd. Uśmiechnięte pyski naszej ekipy mówią chyba same za siebie.

toast-w-browarze-hofbrau-kaltenhausen-al

ekipa-na-moscie-na-trasie-alpe-adria-alp

nasza-rowerowa-ekipa-z-adriatykiem-w-tle

 

 

Zapraszam do szybkiego przeglądu trasy :), to początek, pierwsze 100 km z hakiem do Bad Gastein, oczywiście wybrane obrazki:

szlak-rowerowy-alpe-adria-nad-rzeka-salz

trasa-rowerowa-alpe-adria-w-austrii-alpe

szlak-rowerowy-i-alpy-berchtesgadenskie-

alpe-adria-po-drodze-publicznej-w-austri

rowerowe-drogowskazy-na-szlaku-alpe-adri

salzburger-land-szlak-rowerowy-alpe-adri

ziemia-salzburska-na-rowerze-alpe-adria-

rowerem-po-dolinie-gastein-w-austrii-alp

szlak-rowerowy-w-dolinie-gastein-w-austr

 

Za Bad Gastein z solidnym podjazdem wpadamy na jeden z tych "czynników" pokazujących poziom organizacji szlaku. Ponieważ w tej okolicy przez Wysokie Taury, czyli najwyższe pasmo Alp w Austrii, nie prowadzi żadna droga (alternatywą jest przejazd przez słynny Hochtor i Grossglocknerstrasse, dwie doliny dalej), samochody i rowery przewożone są tunelem przez tzw. śluzę kolejową - 11-minutowe wahadłowe połączenie między stacjami Böckstein i Mallnitz. Pociąg ciągnie kilkanaście platform dla samochodów i kilka wagonów osobowych, w tym jeden całkowicie przystosowany na nasze, rowerowe potrzeby, który o tej porze (ok. 9 rano) był całkowicie wypełniony.

wagon-w-sluzie-kolejowej-na-szlaku-alpe-

wagon-rowerowy-na-szlaku-alpe-adria-alpe

wagon-rowerowy-obb-na-peronie-w-mallnitz

 

Potem zjazd do Karyntii - najpierw szosa, serpentyny, potem zjeżdżamy na drogi rowerowe i jakieś lokalne drobiazgi. Jesteśmy trzeci rok pod rząd w Karyntii i trzeci rok cieszymy się przyjazdem. Cisza, spokój, widoczki, świetne turystyczne trasy rowerowe. 

zjazd-z-wysokich-taurow-do-karyntii-alpe

serpentyny-na-szlaku-alpe-adria-w-karynt

turysci-rowerowi-na-drodze-rowerowej-w-k

pawel-na-szlaku-alpe-adria-w-austrii-alp

szlak-rowerowy-alpe-adria-w-karyntii-alp

 

Podobał mi się wyjazd z Villach - zanim dojechaliśmy na włoski, pokolejowy odcinek, jechaliśmy przez leśne okolice pod Villach, sprytnie wyprowadzeni z dość gwarnego obszaru:

droga-rowerowa-szlaku-alpe-adria-za-vill

szlak-rowerowy-alpe-adria-za-villach-alp

tablica-austriackich-szlakow-rowerowych-

 

A potem jest ten odcinek, który dominuje w artykułach o Alpe-Adria, w prospektach czy reklamach biur podróży - 60 kilometrów po linii kolejowej z Tarvisio do okolic Carni, którą pod koniec XX wieku "przełożono" w nowy dwutorowy ślad, czasem na drugą stronę doliny, czasem w nowe, lepsze tunele. Ze starej infrastruktury zostały budynki, dworce, mosty, tunele, którymi teraz cieszą się rowerzyści. W dodatku w tym kierunku dzieje się to na delikatnym, 1-2%-owym zjeździe, więc przy dobrej pogodzie, przy dobrych widokach, to jest naprawdę chyba najlepsze co zrobiono dla turystyki rowerowej w Europie. Kilka obrazków (więcej w galerii na blogu):

stara-linia-kolejowa-w-centrum-tarvisio-

rowerem-po-dawnej-linii-kolejowej-tarvis

jeden-z-dawnych-tuneli-kolejowych-dla-ro

most-na-szlaku-alpe-adria-we-wloszech-al

szlak-alpe-adria-nad-rzeka-fella-alpe-ad

jeden-z-tuneli-na-trasie-rowerowej-alpe-

tunel-na-szlaku-alpe-adria-alpe-adria-20

droga-rowerowa-po-dawnej-linii-kolejowej

kilka-krotkich-tuneli-na-szlaku-rowerowy

tunel-dla-rowerzystow-na-szlaku-alpe-adr

droga-rowerowa-po-linii-kolejowej-we-wlo

dawna-infrastruktura-kolejowa-dla-rowerz

dawne-tunele-kolejowe-dla-rowerzystow-we

most-kolejowy-kolo-wodospadu-cardamazzo-

zelazny-most-kolejowy-na-szlaku-rowerowy

rowerowy-most-kolejowy-ponte-di-ferro-ko

zelazny-most-kolejowy-dla-rowerzystow-w-

 

Prawie na końcu tego odcinka znajduje się stary dworzec w Chiusaforte, który pełni rolę miejsca spotkań rowerzystów - to chyba miejsce, gdzie spotkaliśmy największą grupę ludzi na rowerach na raz. Fajny rowerowy klimat, pełne stoliki ludzi, a na nich piwo, wino, espresso. 

szlak-alpe-adria-w-chiusaforte-we-wlosze

kawiarnia-w-starym-dworcu-w-chiusaforte-

 

Końcówka jest mniej efektowna, ale to nadal przyjemna jazda w zróżnicowanych warunkach po Nizinie Weneckiej - ddry, szutry, polne ścieżki, drogi lokalne, jakieś różne infrastrukturalne niespodzianki, ale cały czas wygodnie, twardo, równo.

rowerowa-miejska-infrastruktura-na-szlak

miejska-infrastruktura-rowerowa-w-gemoni

szlak-alpe-adria-z-alpami-w-tle-alpe-adr

niski-przepust-pod-droga-na-alpe-adria-a

polna-sciezka-na-alpe-adria-we-wloszech-

szlak-alpe-adria-kolo-cassacco-alpe-adri

rowerami-po-okolicach-udine-alpe-adria-2

alpe-adria-przez-winnice-na-nizinie-wene

 

... aż docieramy do końca, na 5-kilometrową groblę przez lagunę przed Grado:

szlak-alpe-adria-przed-grado-we-wloszech

ostatni-odcinek-szlaku-rowerowego-alpe-a

 

Na sam koniec jeszcze jedno rozwiązanie transportowe, jakie oferują lokalni przewoźnicy właśnie rowerzystom na Alpe-Adria - bezpośrednie połączenie autobusowe Grado-Salzburg z opcjonalnym przystankiem w Villach. Jest znacznie droższe od najtańszego pociągu (z kilkoma przesiadkami), niewiele droższe od najszybszego pociągu (z jedną przesiadką), ale nas do skorzystania z usług takiego przewoźnika skłoniły remonty na liniach kolejowych we Włoszech, przez które zamiast pociągów kursowały autobusy ze znacznie mniejszą (o ile w ogóle) liczbą miejsc dla rowerzystów. No i wylądowaliśmy w jednym z takich autobusów z budowaną na zamówienie przyczepą:

przyczepa-rowerowa-za-autobusem-na-alpe-

autobus-dla-rowerzystow-grado-villach-sa

 

Wśród wspominanych "czynników" jest jeszcze infrastruktura noclegowa - wszystkie z ośmiu miejsc, w których spaliśmy, posiadało swoje miejsce na rowery. Nigdzie recepcjonista nawet nie mrugnął słysząc pytanie, gdzie bezpiecznie zostawić rowery. Ale w jednym miejscu - B&B w Udine - była to tylko otwarta, chociaż monitorowana, wiata na terenie hotelu.

A jak mowa o spaniu, to musi być też wspomnienie o jedzeniu... Powiem tylko, że wrzucając te foty sam przełykam ślinę. W końcu Włosi nie są narodem, który do jedzenia zniechęca ;) 

talerz-pelen-owocow-morza-w-tarvisio-alp

spaghetti-frutti-di-mare-w-restauracji-w

kalmary-owoce-morza-w-restauracji-w-udin

talerz-z-owocami-morza-we-wloszech-alpe-

kieliszek-limoncello-podziekowanie-od-re

 

Oczywiście na trasie są jeszcze ciekawe, krajoznawcze miejscówki, które robią za kolejny dobry, urozmaicający element wyprawy, ale o nich to już w szczegółach na blogu - zapraszam :) , tu tylko rzucam kilka obrazków:

waz-eskulapa-w-austrii-alpe-adria-2022-s

lodowy-slon-w-eisriesenwelt-w-werfen-alp

zamek-hohenwerfen-w-alpach-w-austrii-alp

telemark-pod-skocznia-w-bischofshofen-al

na-glownym-placu-villach-w-karyntii-alpe

miasteczko-venzone-z-lotu-ptaka-alpe-adr

miasto-palmanova-z-gory-alpe-adria-2022-

bazylika-matki-bozej-wniebowzietej-w-akw

 

Z pozdrowerrrem :)

Szy.

Edytowane przez szy
  • +1 pomógł 5
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...
Napisano (edytowane)
W dniu 10.01.2023 o 21:26, CoolBreezeOne napisał:

Oj pojechałbym. Ale..., ostatnie zdjęcia z talerzami mnie przeraziły. Dobrze, że piwo i inne napoje były - nie wysechłbym :) Śmigam na bloga.

@CoolBreezeOne, ale że owoce morza nie dla Ciebie? :)

Nie no, szkoda życia na niejedzenie takich pysznych rzeczy ;) A w takich właściwych dla nich klimatach smakują jeszcze inaczej - może "prawdziwiej"? Delikatniej? Dziewczyny z ekipy też tak niechętnie na początku, bo niby też nie przepadały. Ale po spróbowaniu, przełamaniu się, jedli wszyscy. Zachęcam 😆

 

Cytat

nie przekonuje...   może daltego, że jak się zjedziedzie trochę Austrii to sie człowiek robi wybredny... 

Pozostanę zwolennikiem i niecierpliwym odkrywcą  Via Claudia Augusta :)

@forscher, na pewno AA to jednak trasa dolinna i nigdy górskimi widokami nie dorówna tym drogom, które lecą 100 metrów wyżej :). Ale dla każdego coś miłego, coś za coś. Tu masz rezygnację z tych najwyższych klimatów na rzecz grupowego, wesołego wyjazdu. To jest ta zaleta turystyki rowerowej, którą bardzo lubię, bardzo doceniam i właśnie którą staram się pokazywać i promować. Na takich trasach szczególnie :)

A Via Claudia Augusta też w planach, razem z Monachium-Wenecja. Te transalpejskie szlaki to jest jednak kawał świetnej przygody - zróżnicowane pod każdym względem, a jednak przygotowane tak, że są spokojnie w zasięgu przeciętnego rowerzysty.

W sumie nasz Szlak wokół Tatr też jest taki.

:) 

Szy.

Edytowane przez szy
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie z tą ekipą :), a przynajmniej nie na razie. 

I nie chcę przez to powiedzieć, że ekipa jest zła, bo jest najlepsza na świecie :), ale myślę że dla większości byłoby to po prostu zbyt dużym wyzwaniem. I również pewnym zaburzeniem wypracowywanej przez lata równowagi pomiędzy różnymi aspektami takiej rowerowej podróży jak chociażby wysiłek fizyczny przy jednoczesnej przyjemności z jazdy. Czyli - coś za coś :)

Szy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To fakt - przy jeździe w grupie trzeba się dostosować do najsłabszego ogniwa i iść na kompromis przy wytyczaniu trasy.

Cytat

jak chociażby wysiłek fizyczny przy jednoczesnej przyjemności z jazdy.

To każdy postrzega indywidualnie przez pryzmat własnych predyspozycji fizycznych  . Mnie najlepiej się śmiga z malutką ekipą  (2 /3 ) ale dopasowaną fizycznie i sprzętowo.

Przy kolejnym wypadzie Alpa Adria polecam też na wysokości Tarvisio odbić na Słowenię  i polecieć w "dół " przez Alpy Julijskie też o wiele ciekawsza trasa niż A-A.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...