Dokumosa Napisano 28 Marca 2024 Napisano 28 Marca 2024 Przy tak częstym zaglądaniu to najtańszy smar łt bedzie aż za dobry Cytuj
holdegron Napisano 28 Marca 2024 Napisano 28 Marca 2024 Ja tam do wszystkich łożysk kulkowych daję smar Shimano, ten zielony. Daje radę znakomicie. Natomiast do środka bębenka daję gęsty olej - łańcuchowy Rohloff - świetny efekt wyciszenia zapadek, i doskonałe smarowanie. Cytuj
Brombosz Napisano 28 Marca 2024 Napisano 28 Marca 2024 Cytat Natomiast do środka bębenka daję gęsty olej - łańcuchowy Rohloff - świetny efekt wyciszenia zapadek, i doskonałe smarowanie. Kiedyś kapnąłem w ratcheta 18t twie krople rohloffa i nie powiem, było bardzo dobrze... Ale jak to się ma do faktycznej rzeczywistości to nie badałem. Cytuj
Mod Team sznib Napisano 5 Czerwca 2025 Mod Team Napisano 5 Czerwca 2025 Byłem dziś w sklepie kupić smar do łożysk. Zapamiętałem tylko że ktoś polecał Mobila, więc taki wziąłem. No ale okazało się że to nie polecany XHP 222, a Mobilgrease Special. Taki; https://www.mobil.pl/pl-pl/products-industrial/mobilgrease-special W opisie jest że do łożysk, ale jakiś mega gęsty nie jest. Będzie ok czy to jakaś padaka? Cytuj
Dokumosa Napisano 5 Czerwca 2025 Napisano 5 Czerwca 2025 Będzie lepszy niż każdy "rowerowy". Konsystencja smaru określana jest parametrm NGLI, 2 do wolnowonrotowuch łożysk wysokoobciążonych jest rzadszy niż "typowy" ŁT, który ma 3. Nie wal do pełna w łożyska nlbo będzie wyłaził. Delikatnie się tym smaruje. 1 Cytuj
LUKULUS Napisano 15 Grudnia 2025 Napisano 15 Grudnia 2025 Amatorsko używam obecnie łożyskowy Fuchs Silkolene PRO RG2. Syntetyczny, kolor czerwony, lepkość NGLI2. Przy kontakcie z wodą robi się brązowy, co jest dobre, bo widać gdzie się dostała woda. Używam go wszędzie, nawet w amortyzatorze, bo to zwykły sprężynowy uginacz, a jestem na etapie poszukiwania smaru do amortyzatora - o tym poniżej. Fuchs Silkolene PRO RG2 kupiony przez przypadek, zamiast ŁT43. Czy ŁT43 jest zły - odpowiedź brzmi nie. Jest dobry, natomiast DO ROWERU są lepsze smary, bo ŁT43 ma wysoki współczynnik lepkości (NGLI3) gdzie w ROWERZE uważam taki nie jest potrzebny nigdzie, więc są lepsze smary, mniej lepkie o parametrze NGLI2, a są miejsca w rowerze, gdzie należy zastosować smar o parametrze NGLI1 lub nawet NGLI0. Mówię tu o goleniach amortyzatora lub wnętrza bębenka piasty (zapadki i kulki). Do linek stosuję smar PTFE w sprayu, bo nie jest lepki, nie łapie absolutnie kurzu, ciężko nawet nazwać to smarem, po prostu substancja dająca poślizg. I chciałbym poruszyć temat właśnie smarów do konserwacji goleni amortyzatora. Doktoryzowanie się przeze mnie na temat smarów, wyszło od w sumie błędnej informacji, że smar ŁT43 niszczy gumowe uszczelki i stąd nie należy go stosować w amortyzatorach. Okazało się to bzdurą. Chodzi tu wyłącznie o zbyt dużą gęstość (co ma wpływ na responsywność działania amortyzatora) oraz zdolność łapania kurzu, czyli zbieranie się syfu w amortyzatorze. Wszyscy polecają SRAM Butter do amortyzatorów, co jest nazwą handlową smaru SLICKOLEUM (czyli smaru silikonowego). Smary silikonowe mają lepkość NGLI1 lub NGLI0. Mam dwa pytania: 1. Co stosujecie zamiast SRAM Butter, jakie inne smary silikonowe ? SRAM Butter jest drogi, choć przy amortyzatorze za 1200 - 3000 zł to nie jest koszt. Chodzi mi o to, czym go zastąpić w np. w amortyzatorach do 1200 zł aby poprawić parametry ślizgu. Mówię tu o smarze, nie o dezodorancie. Jest środek o nazwie Brunox DEO do goleni amortyzatora, ale to jest dezodorant do goleni (ma za zadanie nadać poślizg uszczelkom i chronić przed przyklejaniem kurzu). Swoją drogą popularny i dobry, pryska się tym jak dezodorantem pod pachę, każdorazowo gdy idzie się na rower, pozwala utrzymać czystość goleni - kosmetyk. 2. Jakiego smaru używacie do wnętrza bębenka piasty (zapadki i kulki) ? Ktoś pisał że daje Shimano Freehub Grease (50 zł za 50 gram) albo Sram Butter (50 zł za 30 gram). Co polecacie ? Cytuj
pecio Napisano 15 Grudnia 2025 Napisano 15 Grudnia 2025 (edytowane) @LUKULUS do bębenka daję Molykote TP 42 (DT Swiss sprzedaje go w swoich tubkach) . Smar silikonowy CX80. Tego "silikona" stosuję do smarowania uszczelek gumowych . Edytowane 15 Grudnia 2025 przez pecio 1 Cytuj
TheJW Napisano 15 Grudnia 2025 Autor Napisano 15 Grudnia 2025 (edytowane) Ja do zapadek daję smar do Ratcheta DT Swiss. Kiedyś dawałem SRAM Butter/odpowiedniki, też dawał radę, bo nie klei. Zamiast SRAM Butter kupiłem RSP Slick Kick, bo był za grosze gdzieś zagramanicą. Edytowane 15 Grudnia 2025 przez TheJW 1 Cytuj
Kanister Napisano 16 Grudnia 2025 Napisano 16 Grudnia 2025 W dniu 15.12.2025 o 02:45, LUKULUS napisał: Amatorsko używam obecnie łożyskowy Fuchs Silkolene PRO RG2. Syntetyczny, kolor czerwony, lepkość NGLI2. Przy kontakcie z wodą robi się brązowy, co jest dobre, bo widać gdzie się dostała woda. Używam go wszędzie, nawet w amortyzatorze, bo to zwykły sprężynowy uginacz, a jestem na etapie poszukiwania smaru do amortyzatora - o tym poniżej. Fuchs Silkolene PRO RG2 kupiony przez przypadek, zamiast ŁT43. Czy ŁT43 jest zły - odpowiedź brzmi nie. Jest dobry, natomiast DO ROWERU są lepsze smary, bo ŁT43 ma wysoki współczynnik lepkości (NGLI3) gdzie w ROWERZE uważam taki nie jest potrzebny nigdzie, więc są lepsze smary, mniej lepkie o parametrze NGLI2, a są miejsca w rowerze, gdzie należy zastosować smar o parametrze NGLI1 lub nawet NGLI0. Mówię tu o goleniach amortyzatora lub wnętrza bębenka piasty (zapadki i kulki). Do linek stosuję smar PTFE w sprayu, bo nie jest lepki, nie łapie absolutnie kurzu, ciężko nawet nazwać to smarem, po prostu substancja dająca poślizg. I chciałbym poruszyć temat właśnie smarów do konserwacji goleni amortyzatora. Doktoryzowanie się przeze mnie na temat smarów, wyszło od w sumie błędnej informacji, że smar ŁT43 niszczy gumowe uszczelki i stąd nie należy go stosować w amortyzatorach. Okazało się to bzdurą. Chodzi tu wyłącznie o zbyt dużą gęstość (co ma wpływ na responsywność działania amortyzatora) oraz zdolność łapania kurzu, czyli zbieranie się syfu w amortyzatorze. Wszyscy polecają SRAM Butter do amortyzatorów, co jest nazwą handlową smaru SLICKOLEUM (czyli smaru silikonowego). Smary silikonowe mają lepkość NGLI1 lub NGLI0. Mam dwa pytania: 1. Co stosujecie zamiast SRAM Butter, jakie inne smary silikonowe ? SRAM Butter jest drogi, choć przy amortyzatorze za 1200 - 3000 zł to nie jest koszt. Chodzi mi o to, czym go zastąpić w np. w amortyzatorach do 1200 zł aby poprawić parametry ślizgu. Mówię tu o smarze, nie o dezodorancie. Jest środek o nazwie Brunox DEO do goleni amortyzatora, ale to jest dezodorant do goleni (ma za zadanie nadać poślizg uszczelkom i chronić przed przyklejaniem kurzu). Swoją drogą popularny i dobry, pryska się tym jak dezodorantem pod pachę, każdorazowo gdy idzie się na rower, pozwala utrzymać czystość goleni - kosmetyk. 2. Jakiego smaru używacie do wnętrza bębenka piasty (zapadki i kulki) ? Ktoś pisał że daje Shimano Freehub Grease (50 zł za 50 gram) albo Sram Butter (50 zł za 30 gram). Co polecacie ? Do amortyzatora to u naszego forumowego kolegi @ACTIVIA możesz zakupić dedykowany smar w rozsądnej cenie. Jeżeli się nie mylę to jest to produkt FUCHS. Cytuj
LUKULUS Napisano 1 Lutego Napisano 1 Lutego W dniu 9.12.2022 o 21:18, Dokumosa napisał: Własnie, macie może jakiś zamiennik cable grease? Cena jest obecnie przerażająca @Dokumosa Rzeczywiście 80 zł za 50g. Ja stosuję smar PTFE w sprayu. Nie klei syfu, nie lepi i jest suchy. Ciężko to nawet nazwać smarem, w dosłownym rozumieniu. Po prostu substancja dająca dobry poślizg. Ładnie pod ciśnieniem rurkę nylonową pancerza można wypryskać z obu stron oraz linkę w palcach natrzeć. Cytuj
LUKULUS Napisano 1 Lutego Napisano 1 Lutego Zgłębiłem tematykę smarów. Syntetyk ma przewagę. W zimie nie gęstnieje, nie zmiesza się z wodą jak minerał tworząc breję, nie starzeje się. Te smary co poleciłeś wydają się świetne. Do amortyzatorów sprężynowych, Fuchs Silkolene PRO RG2 sprawdza się znakomicie. Ma doskonałą przyczepność do chromowanych goleni, niską lepkość, więc w tulejach plastikowych pięknie chodzi. Na uszczelki nie reaguje. Już 3 lata nim co rok smaruję golenie, więc wiem co piszę. Stosuję go zresztą w całym rowerze: piasty, stery, suport, gwinty, pedały. Do częstej jazdy w ciężkich warunkach deszczowych, błotnych lub zimowych bym się zastanowił nad zmianą na mobilith shc 220, ale w uginaczu Fuchs Silkolene PRO RG2 bym nie zmienił. Cytuj
LUKULUS Napisano 2 Lutego Napisano 2 Lutego (edytowane) Poczytałem sobie o tych wszystkich eliksirach Shimano grease (Premium Grease, Top Grease, Freehub Grease, Shadow RD+ Grease, Cable Grease, Anti-Seize Grease ...). Z pewnością inny smar wybierze serwis, co zużywa tego na beczki i kieruje się ceną, a co innego użytkownik indywidualny, a jeszcze trzeba uwzględnić, gdzie rower będzie jeździł, ile w sezonie, jaka jest jego wartość, czy jak często ma być robiony serwis. Niemniej nikt nie lubi być marketingowo wyciskany przez Shimano, lub inne firmy wskazujący jedyny, magiczny i niepowtarzalny specyfik, którego zresztą sami nie produkują. Dla punktu odniesienia wspomnę, że Calgon do pralki zalecają firmy np. Bosch, Siemens, Whirlpool. A użytkownicy pralek tych firm, bez Calgonu gacie piorą całe życie. Z mojej obserwacji wynika, że powyższe eliksiry można zastapić : 1. Premium Grease i Top Grease: mineralnym Orlen Liten EP2, Shell Gadus S3 V220C 2, Mobil Mobilgrease XHP 220 lub jak chce się trochę lepiej i drożej to syntetykiem Mobil mobilith SHC 220 czy Fuchs Silkolene PRO RG2. Są też bardziej lepkie wersje 460. Gdy rower jeździ w zimę - lepiej syntetyk. 2. Cable Grease: smarem w sprayu PTFE - każdym. 3. Anti-Seize Grease - w 99,9% przypadków każdy smar z pkt. 1 chroni przed zapieczeniem. 4. Freehub Grease - w zapadkach bębenka smar musi być półpłynny, nie kleić zapadek. Vegatol VPRO Lith EP0 https://sklepsmary.pl/en/products/vegatol-lith-ep0-smar-litowy-latwopompowalny-z-dodatkami-ep?variant=49448894628176&country=PL¤cy=PLN https://allegro.pl/produkt/vegatol-lith-ep0-smar-litowy-polplynny-latwo-pompowalny-do-centralnego-sm-c5c6a83b-e21e-44b7-a311-736efc41ccbb?offerId=18256344864 5. Sram Butter, Slickoleum, R.S.P. Slick Kick - czyli smary do amortyzatorów - zbliża się tu syntetyczny smar Molykote G-4500 FM. Ale różnica cenowa to już nie przepaść. Wygląda że nie ma tu innej już alternatywy 1:1. Stosowanie czegoś innego, to już wady kompromisu. 6. Shadow RD+ Grease - nie wiem, bo z jednej strony ma ten smar dać poślizg dla sprzęgła, a z drugiej nie do końca. Czym go zastąpić 1:1 ? Edytowane 2 Lutego przez LUKULUS Cytuj
LUKULUS Napisano 2 Lutego Napisano 2 Lutego Punkt 6. Krzywka sprzęgła Shadow RD+ to jedyne miejsce w całym rowerze, gdzie musisz użyć smaru dedykowanego Shimano. Jest to niszowy parametrycznie smar, dla zwykłego śmiertelnika poza dystrybucją Shimano, nie dostępny. Cytuj
LUKULUS Napisano 2 Lutego Napisano 2 Lutego Punkt 7. Ratchet. Do tego jest dedykowany DT Swiss Special Grease z fenomenalną ilością 20 gram w cenie 80 zł. Zastąpić go można: LGMT 2 SKF (400g - 60 zł) SHELL GADUS S2 V100 2 (400g - 20 zł) @TheJW piszesz, że do zapadek bębenka dajesz smar do Ratcheta - jak to możliwe, skoro do Ratcheta smar jest dużo gęstszy niż do zapadek bębenka ? Cytuj
Eathan Napisano 3 Lutego Napisano 3 Lutego Odnośnie sprzęgła to kupiłem Vecolit EP-1 https://allegro.pl/oferta/smar-rowerowy-do-piast-i-lozysk-veco-ep1-0-4-kg-17302437545 i używałem z powodzeniem. Niby to smar do przekładni planetarnych Nexus oraz do łożysk ślizgowych. Nie miałem żadnego problemu. Poza tym, że: opakowanie ma 400g, smaru do sprzęgła dajemy tak mało, że nie wiadomo kiedy się to zużyje Cytuj
karczk Napisano 3 Lutego Napisano 3 Lutego Jeżeli ktoś nie ma zamiennika na stanie, to imo lepiej jednak kupić DT Swiss Special Grease. 65 zł razem z przesyłką, fakt że tubka jest mała, ale w praktyce wystarczy na wiele lat. Cytuj
LUKULUS Napisano 3 Lutego Napisano 3 Lutego (edytowane) @ethan Świetnie, że poruszyłeś temat przekładni planetarnych Nexus. W przemyśle są dedykowane smary do przekładni - półpłynne. Jak biegi chodzą na tym smarze Vecolit EP-1 w Nexusie płynnie, to cenna informacja. Unifikując ilość smarów, do Nexusa też nadał by się Eccoil EXP 0 https://allegro.pl/oferta/eccoil-smar-epx-0-370g-0-37kg-ep-0-17125152570 jest on mniej gęsty. Wtedy i do bębenków i do Nexusów by zagrał. Szukałem Shell Gadus S2 V100 0, ale nie sposób go znaleźć w normalnej tubie 400 gram, jako smar do bębenków i przekładni planetarnych Nexus. Trzeba szukać odpowiedników innych firm jak ww Eccoil EXP 0. Edytowane 3 Lutego przez LUKULUS Cytuj
Eathan Napisano 3 Lutego Napisano 3 Lutego @LUKULUS nie wiem jak z Nexusem. Używałem tego przez kilka lat w sprzęgłach w XT. Za to producent twierdzi, że to dobre do Nexusa. Cytuj
LUKULUS Napisano 3 Lutego Napisano 3 Lutego (edytowane) Wrzucam link z bardzo dobrym materiałem. Można zobaczyć co kryją eliksiry w środku i jaka jest ich konsystencja oraz kolor. Podpisuję się obiema rękami pod konkluzją filmu. Trzema smarami w domowych warunkach przeserwisujemy cały rower, gdzie każdy z tych trzech smarów jest inny, uzasadniony mechaniczne. Czyli smar łożyskowy, przekładniowy i ślizgowy. Dalsze rozszerzanie listy specyfików uzależniłbym od pułapu kosztu roweru. LINK Edytowane 3 Lutego przez LUKULUS 1 Cytuj
LUKULUS Napisano 4 Lutego Napisano 4 Lutego Założony temat odnośnie smarów rowerowych postrzegam jako niezmiernie ważny. Być może przez wielu będzie oceniony jako akademicki, ale taki ma właśnie być. Przypomina mi to rozważania na temat rodzaju opon do roweru i pytania typu: "Jakie opony są najlepsze do roweru ?" . O ile w przypadku opon, jest on bardziej intuicyjny i zrozumiały z uwagi na przeznaczenie danej opony, w przypadku smarów do roweru już tak nie jest. Wymaga to wiedzy na temat mechaniki mechanizmów rowerowych oraz właściwości fizyko-chemicznych substancji smarujących. Można trywializować zagadnienie smarów, tak jak można iść do baru mlecznego na zupę krupnik (na bazie kostki rosołowej) za parę złotych i zaspokoić swoją biologiczną potrzebę przetrwania. Można posmarować smarem ŁT43 za parę złotych, a generalny cel również zostanie w takim odniesieniu osiągnięty. My idziemy zdecydowanie dalej. Skupiamy się na daniu wyrafinowanym. Bogatym w składniki odżywcze, witaminy i mikroelementy. Z drugiej strony, nie chcemy płacić za to tam, gdzie nie ma potrzeby. Nie brniemy na siłę w dania z gwiazdkami Michelin. A część puszek mi je przypomina. Stosowanie dedykowanych smarów do danego mechanizmu, jest często obligatoryjne z uwagi na politykę gwarancyjną, co ma wówczas narzucone, ale jasne prawnie uzasadnienie. Zastanawiać może cena danego smaru. Myślę, że to ma odbicie w niszowości zastosowania jakim jest przemysł rowerowy. Smar rowerowy jest budowany przez zespół technologiczny danej fabryki - gdzie liczą się w mechanice rowerowej generalnie 3 rzeczy. Niskie opory jakie smar generuje, trwałość filmu jaki tworzy podczas pracy i trwałość w latach pracy na obciążenia, oraz co kluczowe - odporność na wodę. Budowanie takiego smaru, często w długim czasie, obarczonym testami i zasobami ludzkimi, gdzie efektem końcowym ma być maźnięcie nim na elemencie rowerowym, a nie sprzedaż na beczki do wielu gałęzi przemysłowo - motoryzacyjnych, może koszty generować. Z drugiej strony, skoro firma, która podjęła się tego zadania, aby taki smar pod siebie opracować, liczy, że efektem normalnym jest sukces finansowo-marketingowy. Stad eliksiry o unikalnych właściwościach i mają one swój koszt. Przykładem jest Sram Butter (firma Sram opakowuje gotowy smar Slickoleum) oraz RSP Slick Kick. Smar łączący w sobie przeciwstawne właściwości. Z jednej strony ma nadawać ekstremalna śliskość, z drugiej trwałość filmu i ochronę mechaniczną. Można by wypryskać golenie smarem silikonowym uzyskując genialną i ekstremalną śliskość, o wiele lepszą od wszystkich dedykowanych smarów. Problem w tym, że trwałość filmu smaru silikonowego w takim układzie była by chwilowa, a efekt smarowania utrzymał by się tylko na kilkunastu ugięciach amortyzatora. I patrząc na te puszki ze smarami trzeba powiedzieć, że nie istnieje smar, który by łączył to wszystko w jednym. Tak jak nie istnieje opona rowerowa, która ma doskonała przyczepność w każdych warunkach, najniższe opory toczenia, jest nie do przebicia i zapewnia ciszę totalną. Podział który wprowadziłem na smary: łożyskowe, przekładniowe i ślizgowe ładnie to porządkuje. Bo dalszą dyskusję można już prowadzić w obrębie danej grupy. Tak jak można toczyć dyskusję o rosole - czy lepszy jest z grubszym makaronem, czy z cieńszym, czy dużo warzyw czy mało, czy z kury czy wołowy, a może mieszany. Pomidorowa to inna grupa. GRUPA ŁOŻYSKOWA Nie znalazłem uzasadnienia, aby stosować przemysłowe smary o VG 460. Nie używałbym tego nigdzie. W rowerze VG220 to już nadmiar. Topowe łożyskowe smary rowerowe mają VG 100-150. Mobil XHP 222 - to dla roweru smar Haevy Duty. Top wytrzymałości i wodoodporności. A przy tym cena bije wszystkie smary. Z pewnością warto mieć tubę 400g za 20 zł tego smaru. Do roweru i wszelkich zastosowań motoryzacyjno-gospodarczych. Zamiast wiaderka "tawota" Mała "wada" - górne opory toczenia. Shell Gadus ma również fajną ofertę i widziałbym tu dwa smary Gadus V100-2 oraz Gadus V220-2 jako pole do eksperymentów za 20 zł tuba 400g. Pierwszy zapewni niskie opory toczenia, drugi większą odporność na wodę. Oba mechanicznie spełniające TOP wymagania piast rowerowych. Można się bawić jeszcze w smarach Fuchs, SKF czy innych szukając odpowiedników. Motorex Bike Grease 2000. To smar łożyskowy barierowo-ochronny. Różne opinie. Ci którzy szukają doskonałej ochrony mechanicznej oraz odporności na wodę - tu to znajdą. A nieprzekonani, to grupa, która szuka niskich oporów - i tu jest rozbieżność w odczuciu serwisantów i użytkowników, bo inne smary mają "śliskość w toczeniu" namacalnie lepszą. Finish Line Premium Grease to Motorex Bike Grease 2000 w lżejszej wersji. Oba smary mają na sztandarze barierę przed wodą i utrzymanie skuteczności smarowania. Opory toczenia to sprawa trzeciorzędna. Zgrupował bym też 3 smary łożyskowe od najbardziej turbo: Fuhs Silkolene RG2, Finish Line Ceramic Grease i Shimano Premium Grease. Grupa turbo, jak chodzi o minimalne opory toczenia. Odporność na wodę - w odwrotnej kolejności. Myślę, że stąd cena Shimano Premium Grease - bo łączy turbo, skuteczność smarowania i największa z tych 3 wymienionych odporność na wodę (oczywiście nie taką jak u góry wymienione smary). GRUPA ŚLIZGOWA Smar do linek np. Cable Grease . Lepszy efekt można uzyskać smarujac po sezonie dobrą linkę, niż wymieniając ją na badziew. Sprawdza się też PTFE w sprayu. I tu pytanie, bo spotkałem się z różnymi opiniami - jedni linki smarować, inni że nie. Te można, a tamte nie można. Fajnie jak by ktoś rozwinął ten watek smarowania linek. Smar do amortyzatorów: Sram Butter, RSP Slick Kick. Cel - zmniejszyć do minimum tarcie statyczne, czyli klejenie się plastikowych tuleji i uszczelek gumowych do anodowanych goleni. Odpowiada to za responsywność amortyzatora na niewielkich nierównościach. Za resztę pracy odpowiadają już bebechy amortyzatora (sprężyny / oleje itd.) Przemysłowy smar: Slickoleum lub Molykote G-4500 FM. GRUPA PRZEKŁADNIOWA Smar do bębenka piasty: Freehub Grease Smar do przekładni Nexus: Internal Hub Grease Ma być płynnie, responsywnie i zabezpieczać przed tarciem jakie tam zachodzi. Teoretycznie - gęsty olej byłby ideałem. Ale ze względu na konstrukcję, że nie są to mechanizmy ciśnieniowo zamknięte - olej by wypłynął. Stąd smary przekładniowe, półpłynne NLGI 0 o VG 80-100. Wymienione dwa w tej grupie lub przemysłowe np. Eccoil EXP 0 GRUPA BEZ ALTERNATYWY Smar do Ratcheta Smar dokładnie wcelowany w mechanizm. Ratchet DT Swiss działa jak osiowe sprzęgło zębate, gdzie tarcze rozłączają się przy wolnobiegu i zazębiają natychmiast po podaniu momentu. Smar decyduje, czy zrobią to szybko i czysto, a ochrona zębów zostanie zachowana. Smar do krzywki sprzęgła Shadow RD+ Smar dokładnie wcelowany w mechanizm. W krzywce RD+ smar ma zlikwidować nadmiar tarcia statycznego i utrzymać stałe tarcie dynamiczne, czyli wyrównać tarcie, a nie je nadal zmniejszać (dążyć do likidacji). To jest cały sens tego układu i powód, dla którego smary wcześniej wręcz zalecane w instrukcji Shimano (Premium Grease, czy stosowane przez serwis Internal Hub Grease) zostały zastąpione tym specyfikiem. 3 Cytuj
Dokumosa Napisano 4 Lutego Napisano 4 Lutego Strasznie się doktoryzujecie z tego smarowania Rower to nie prom kosmiczny i stosowanie dedykowanych środków smarnych, tam gdzie sprawdzają się dobrze zamienniki ogólnego przeznaczenia za ułamek ceny to zabawa dla purystów (ew. serwisów komercyjnych). Odnośnie hamulca ciernego w przerzutkach to używam łożyskowego shc220 - da się bez problemu wyregulować odpowiednią siłę jego działania, starcza na 3-4x dłużej niż dedykowany. Smar do sprzęgła star ratchet (dt special) - wyjątkowo niska odporność na wodę, tutaj też IMO lepiej sprawdzają się specyfiki chałupnicze - nie gniją łożyska piasty i bębenka i nie zapieka się pierścień zabieraka wkręcany w korpus piasty. Kiedy jeszcze użytkowałem przekładnie planetarne to wszystkie u mnie chodziły na samochodowym oleju przekładniowym. Pewnie do alfine czy rohlofa, ze względu na ich cenę, stosowałbym dedykowane, ale do nexusa IMO szkoda kasy. 1 Cytuj
LUKULUS Napisano 4 Lutego Napisano 4 Lutego @Dokumosa Masz rację, rower to nie prom kosmiczny i ten temat ma to również wykazać. Jak widzisz, staram się wszędzie znaleźć uzasadniony zamiennik ogólnego przeznaczenia najlepiej w kwocie do 20 zł za 400g tubę i w zasadzie wszędzie mi się to udało. Przypomniałeś mi, że nie umieściłem w grupie łożyskowej polecanego przez Ciebie smaru syntetycznego Mobil mobilith SHC 220 - 45 zł/tubę. Gdzie widzisz przewagę tego smaru nad Mobil XHP 222 - 20 zł/tubę. Cenowo 2x więcej - jakie widzisz przewagi ? Znalazłem i smar do Ratcheta : Vegatol VPRO LZG1 - zgodnie z kryterium podstawowym 20 zł / tubę. Zamiennik DT Swiss Premium Grease. Cytuj
Dokumosa Napisano 4 Lutego Napisano 4 Lutego SHC na bazie oleju syntetyczneto, XHP mineralny. SHC polecane byly na innych forach przez serwisantów sprzętu pływającego, w tym morskiego ze względu na wyjątkową odporność na (słoną) wodę. Przy prawidłowo zwymiarowanych łożyskach smar na całe życie roweru. Cytuj
DyktaTusek Napisano 5 Lutego Napisano 5 Lutego 13 godzin temu, LUKULUS napisał: GRUPA BEZ ALTERNATYWY Smar do Ratcheta Smar dokładnie wcelowany w mechanizm. Ratchet DT Swiss działa jak osiowe sprzęgło zębate, gdzie tarcze rozłączają się przy wolnobiegu i zazębiają natychmiast po podaniu momentu. Smar decyduje, czy zrobią to szybko i czysto, a ochrona zębów zostanie zachowana. Smar do krzywki sprzęgła Shadow RD+ Smar dokładnie wcelowany w mechanizm. W krzywce RD+ smar ma zlikwidować nadmiar tarcia statycznego i utrzymać stałe tarcie dynamiczne, czyli wyrównać tarcie, a nie je nadal zmniejszać (dążyć do likidacji). To jest cały sens tego układu i powód, dla którego smary wcześniej wręcz zalecane w instrukcji Shimano (Premium Grease, czy stosowane przez serwis Internal Hub Grease) zostały zastąpione tym specyfikiem. Ratchet będzie też chodził na olejkach i nic mu się nie stanie, kupę ludzi tak jeździ, tych co lubią głośno, nie raz taki bębenek przeglądałem i nic się złego nie dzieje. No może częściej trzeba zaglądnąć i wyczyścić, ale to tylko na plus postępowanie. Jednak zgadzam się też że najlepiej użyć i używam różowego oryginału, ale nie napakowane po korek a nałożona cieńka warstwa ,ałym pędzelkiem. Sprzęgło - całkowicie się nie zgadzam, bez problemu można użyć innego smaru i działa wszystko jak należy, rolki powinny mieć go minimalną ilość. I zgadzam się z innymi, że to doktoryzowanie się nady tym gdzie jaki smar jak to wyżej przedstawiane to już przegięcie, 95% sukcesu to przeglądać, utrzemać czystość i BROŃ BOŻE NIE IŚĆ W TO IDIOTYCZNE POSTĘPOWANIE pt. KARCHER !!!. 😵💫 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.