Skocz do zawartości

kipcior

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 137
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    49

Zawartość dodana przez kipcior

  1. MT200 to najtańsze hamulce hydrauliczne Shimano i to nigdy super nie będzie. A przy tej wadze nie ma prawa. Dla Ciebie trzeba jak największe tarcze (tak, to ma znaczenie) i po prostu inne hamulce. Jak chcesz Shimano to patrz tak od SLX, a jak jeszcze lepsze to np. Magura MT5. Do tego nowe, większe tarcze i adaptery do nich. Koszt ok 1k.
  2. Ja tam już dawno chciałem fulla z barankiem, żeby jak najbardziej uniwersalny był.
  3. W tym budżecie nie poszalejesz i zawsze będzie lipne zawieszenie. Ale też zawsze można w przyszłości amor zmienić. A Recon do turystycznej jazdy nie byłby zły, szczególnie w wersji Gold, tylko pewnie w tej cenie nie będzie. Zastanów się czy na pewno chcesz targać ze sobą bagażnik na sakwy, to pewnie jakiś kilogram waży i będzie to czuć w górach. Jak jadę fulem do pracy to mam torbę biodrową, gdzie mogę zabrać ciuchy. Albo lustrzankę jak jadę w góry. I jest to lepsza opcja niż plecak. Ewentualnie szukaj roweru z damperem w pozycji pionowej. Wtedy masz więcej miejsca w ramie, żeby tam jakąś torbę przysposobić. I tak trzeba gdzieś dętkę itp. wozić.
  4. Na brak chęci do jazdy są dwa rozwiązania. Albo nowy lub po prostu drugi, inny rower albo nowe miejsca. Więc po taniości to wsadź rower do samochodu i przejedź się chociaż 50km dalej i dopiero tam zacznij jeździć. Odkryjesz miejsca gdzie nie byłeś.
  5. Jw. z tym że warto przy tym jeszcze kupić kamerkę, bo dzięki temu masz szansę zostać gwiazdą internetu
  6. Nic nie musi. Shift+F10 oobe\bypassnro i zakładasz konto lokalne. No ale trzeba o tym wiedzieć, bo po dobroci się nie da.
  7. W górach to jest więcej ludzi od kiedy zamknęli sklepy w niedzielę. Toż na tacę mieli dawać, a nie po górach się pałętać Jednocześnie ludzie są głównie na ścieżkach dojazdowych do miejsc sprzedaży piwa. Wystarczy jechać tam, gdzie ich nie ma.
  8. Ale elektryk wcale źle się nie prowadzi. Ta dodatkowa masa sprawia, że trudniej się od ziemi oderwać ale też jest przez to stabilniejszy. Jedzie się inaczej, ale to nie znaczy gorzej. To ma i wady i zalety, trzeba się nauczyć z tego korzystać. Gorzej to się jedzie fullem analogiem obładowanym w namiot i inne takie, ważącym tyle co elektryk, gdzie środek ciężkości jest wyraźnie wyżej. Też się da po górach ale jest znacznie trudniej.
  9. No ale znowu co w tym złego? Jeśli elektryki sprawiają, że ludziom chce się choć trochę ruszać to jest to pozytywne zjawisko. Ja też nie jeżdżę jak jest za zimno, wieje albo za gorąco, a moja kondycja spada prawie do zera w zimie i co roku na wiosnę ją odbudowuję. A jeszcze nawet elektryka nie kupiłem
  10. Przecież tak działa dobrobyt. Służy lenistwu, a zdrowie i dobra sylwetka to luksus i nie każdego na to stać. Z drugiej strony masz zdjęcia z Korei Północnej, gdzie w całym kraju jest jeden gruby facet.
  11. A co, ludzie będą mniej leniwi jak im się elektryki zabierze? To tak nie działa. Właśnie teraz uprawiają "sport" rekreacyjnie w znacznie większej ilości niż kiedyś. To akurat jest pozytywne zjawisko. A że część z nich to nie tylko lenie ale też debile to cóż. Byli nimi zanim wsiedli na rowery. I jeśli zadziała ewolucja to może brutalnie brzmi, ale to też pozytywne zjawisko.
  12. No dobrze ale co Ci to przeszkadza? To będzie problem tylko jeśli analogi znikną z rynku i nie będzie wyboru. A na elektryku możesz się zmęczyć tak samo jak na analogu, kwestia czy użytkownikowi się chce. Wiadomo, że ludzie są leniwi, tylko to ich problem. W Beskidach na oko 70% rowerów to elektryki. Część z tego to wypożyczalnia ale jednak trend jest wyraźny. Elektryfikacja będzie postępować, bo tak jest łatwiej, po prostu. Znacznie drożej ale łatwiej. To samo zjawisko występuje wszędzie gdzie to możliwe.
  13. To bardzo proste, licz ile razy wciśniesz tłok. Po którymś razie dętka wybuchnie. Znając warunki brzegowe następnym razem pompuj mniej
  14. Idziesz słuszną drogą ale dałbym węższe opony. Amor sobie poradzi.
  15. To jest idiotyczna trasa, szczególnie jak ma być łatwo. Po 40km jazdy chcą dopiero góry zdobywać i to jeszcze ciężkim wypychem szlakiem Harcerskim? To jest bardzo zły pomysł. Można to poprawić ale to byłyby kolejne kilometry które trzeba dołożyć. Dużo lepiej jest objechać Skrzyczne i po prostu na niego wjechać od Ostrego. I wtedy masz trasę dla amatorów z ładnymi widokami, prostymi drogami/szutrówkami z wyjazdem na Skrzyczne na rowerze: https://pl.mapy.cz/s/nujevaluba Jak będzie za ciężko to sobie wypchają ale to nie jest aż takie trudne, poza samą końcówką na Skrzyczne.
  16. Ok, czyli zmieniłeś kowadło na mostek amortyzowany. Napisz jak to się spisuje jak tym zrobisz jakiś większy dystans typu 1000km. Ciekawi mnie czy tu coś nie zacznie skrzypieć.
  17. A czemu pozbyłeś się NCX? Przecież to dwie różne rzeczy są i na co innego pomagają.
  18. Spokojnie zamontujesz. Ale szerszych to już nie kupuj.
  19. No dobra, długa, cienka i amortyzowana to nie idzie w parze.
  20. Wpisz w google tuleja redukcyjna 27.2mm do 30.4mm. Do tego kupujesz sztycę na 27.2, np NCX. Tylko weź pod uwagę, że takie cuda to tak do 100kg zwykle są.
  21. Może to sentyment z dzieciństwa ale wydaje mi się, że te dwa programy były bardziej wartościowe niż dzisiejsza telewizja A na myśl o postępie to mi się zawsze ten obrazek przypomina:
  22. Czyli wystarczy wydać z 10k na Di2 i Garmina i już mamy to samo co ofertowało analogowe rozwiązanie za 2$
  23. I wygląda tak, że może się ta końcówka nie powygina od patrzenia jak w preście.
  24. Nie tylko. 5 rok jeżdżę na gravelu, gdzie na klamkomanetkach w ogóle telewizorów nie ma i nie było i nadal brak tej informacji mnie irytuje. I co gorsza w nowych rowerach MTB z 1x też już tego nie ma. I jeszcze się niektórzy z tego cieszą. Jedocześnie twierdzą że garminy, gpsy, pulsy, stravy, heatmapy i sto tysięcy cyferek na statystykach to już jest BARDZO ważne
×
×
  • Dodaj nową pozycję...