@kazafaza Kurde jakoś nie po mojemu, ale nie moja choinka, nie moje lampki. Ja bym dał koła z płozami na odwrót - na pierwszy rzut granata (dla niewtajemniczonych - butelka złocistego o poj. 0.33) pomysł , ale chyba ryzyko potknięcia o kółka w kryzysowej sytuacji byłoby mniejsze, a przy tym po kilku, czy raczej kilkunastu, można wołać do Starej "patrz, lecę jak Małysz !" - taki mini symulator No i koszyk dałbym na sztycę - po co się tak schylać i garbić. Wersja luks miałaby kierownicę (może być oddzielnie, ale na wyciągnięcie ręki) z kilkoma koszykami, a nawet michą - dla prawdziwych sportowców koniecznie baranek z lemondką Nie wiem, czy zamiast płóz w miejsce kółek, nie bardziej dizajnerska byłaby skejtowa deska. Szczytem przepychu byłoby siodełko z dziurką (teraz modne), tyle że tu z jakże funkcjonalnym wiaderkiem pod spodem - tak, żeby już w ogóle nie wstawać, i skupić się (czasem dosłownie) na tym, co jest ważne tu i teraz, a nie tracić czasu na głupoty
PS wersja ekstremalna miałaby kega - koła się wtedy przydadzą do transportu