Skocz do zawartości

mudia

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    284
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Metody kontaktu

  • Strona www
    http://

Dodatkowe informacje

  • Skąd
    Gdynia

Osiągnięcia użytkownika mudia

Znachor

Znachor (6/13)

  • Reaktywny
  • Pierwszy post
  • Collaborator
  • Conversation Starter
  • Od tygodnia

Ostatnio zdobyte

3

Reputacja

  1. Okulary vs gogle (nie mylić z google) Na trailach używam kasku full face w komplecie z goglami 100% Racecraft - niestety firma nie podaje wymiarów produktu. Jednak gogle średnio są kompatybilne z moim kaskiem - kask naciska od góry na gogle, a te albo uciskają mój nos, albo "zjeżdżają niżej" utrudniając oddychanie. Czy możecie polecić jakieś gogle o niskim profilu? A może polecilibyście w takim przypadku okulary? Jeśli tak, to jakie, aby odpowiednio zabezpieczały oczy (na razie używam jakiś prostych z decathlonu, ale zdarza się wpadanie błota za okular co może być dość niebezpieczne)?
  2. Zbliża się sezon chłodu i wody/błota. Szukam ciepłych (marzną mi stopy), wodoodpornych(koniecznie !) butów do pedałów platformowych z pinami. Widziałem jeden model od 5/10 na gore, ale wyglądał raczej jak letni but, tylko że wodoodporny: https://www.adidas.pl/five-ten-trailcros...29146.html Czy możecie coś polecić?
  3. Szukam opon do XC: 26" szerokość 2,35" lub 2,4" szybkie (coś pokroju RaRa lub Maxxis Ikon) dość lekkie (czyli druty z miejsca odpadają, najlepiej wersje sport, race etc) Jakieś propozycje?
  4. Pacjentem jest Bontrager Line 150 mm. Problem wygląda tak, że gdy sztyca nie jest maksymalnie wyciągnięta i chwilę na niej będę siedział (trochę pougniatał ze względu na nierówności), to sztyca nie chce sama wrócić do pełnej długości. Problemu nie ma gdy sztyca jest maksymalnie wyciągnięte lub złożona. Gdy sztyca już jest w takim stanie (w połowie długości i zablokowana), próbowałem nią poruszać, nawet mocno, w różnych płaszczyznach - luz ma, ale sama nie chce się wyciągnąć. To co muszę zrobić, to albo ręcznie ją wyciągnąć (wystarczy odrobinę i sama dalej już się rusza), albo lekko ją złożyć (wystarczy delikatnie na niej przysiąść) i następnie sama już się rozprostowuje. Sztycę rozebrałem w zalecanym zakresie i przesmarowałem porządnie, ale to nie pomogło - śligi wyglądały porządnie. Czy ktoś miał podobny problem z tą sztycą? Czy macie jakieś manuale serwisowania cartige tej sztycy - sam nie mogę znaleźć? A może jest nierozbieralny?
  5. Trochę aktualnych danych i liczb: Lyrik RC 2018 160 mm. Z plecakiem ważę ~77 kg Ciśnienie 50 psi SAG ~30% 2 tokeny wstawione fabrycznie (amor przyjmuje do 5 tokenów) Najmocniejsze zarejestrowane "dobicie" ok 1-1,5 cm od korony, ale tak zdarzyło się 2 lub 3 razy. Zazwyczaj tak mocno nie ląduję. Bez powietrza golenie dochodzą ok 2-3 mm pod koronę LSC ustawione na minimum Rebound dokładnie po środku Teraz do rzeczy, chciałbym zwiększyć wrażliwość amora na małe nierówności. Zgodnie z tym co przeczytałem kierunkiem w którym powinienem iść jest dodanie tokenów i zmniejszenie ciśnienia powietrza. Tokeny już mam. Żeby faktycznie poczuć różnicę od razu wstawiłem 5 tokenów (w ramach testu) i zmniejszyłem ciśnienie do 40 psi. I tutaj klops, bo nie przewidziałem, że sag zwiększy się do ok 35-37% i zastanawiam się czy idę w dobrym kierunku. Co sadzicie o takim sagu? Problem w tym, że dopiero w weekend będę mógł wyjechać przetestować rower w poważnym terenie, a że nie za bardzo uśmiecha mi się rozbieranie amora w trasie i wyjmowanie tokenów, to wpierw chciałem zapytać co o tym sądzicie. Jakieś porady, przemyślenia, doświadczenia?
  6. Posiadam hamulce Sram Guide R. Ten model nie ma regulacji odległości klocków od tarczy. Denerwuje mnie duży skok klamki w porównaniu do XT jakie mam zmontowane na innym rowerze. Może nie jest tragicznie, ale wolałbym, aby hamulce szybciej dotykały tarczy. Hamulce mają kilka miesięcy, są świeżo odpowietrzone, ale mają już lekko zużyte klocki (ok 400 km w suchych warunkach - starte może 10-15% okładziny). Zasadniczo wiem, że budowy klamki nie zmienię, więc wszystko zbiega się do zmniejszenia odległości klocków od tarczy i oto co do tej pory robiłem. 1) Chciałem odpowietrzyć hamulce bez klocków, ale tym bleed block. Zasadniczo to jest to jednak bez sensu, bo przy lekko zużytych klockach jedynie powiększę odległość okładzin od tarczy, bo bleed block dostosowany jest grubością do nowych okładzin. 2) Na koniec procedury chciałem "wcisnąć" trochę więcej płynu do układu (przez strzykawkę zamontowaną na klamce) ale zaczął on wypływać. 3) Wyszukałem kawałek płaskownika o grubości odrobinę mniejszej niż tarcza i zacisnąłem na nim klocki. Zmniejszyło to odrobinę skok i uzupełniłem płyn. Niemniej jednaj procedura wymaga każdorazowego demontażu zacisku z ramy (co jest niewygodne, ale już trudno) oraz pomimo, że poprawa jest to chciałbym jeszcze zmniejszyć ten skok, ale nie mam odpowiedniej grubości płaskownika. Ponadto tarcza będzie się z biegiem czasu ścierać i różnica w grubości obu elementów przestanie być wystarczająca. Jakieś pomysły?
  7. Jeśli się nie mylę, to SA Seal Head jest przymocowane za pomocą Retraining Ring na samym dole górnych goleni, natomiast SA Piston wraz z Air Shaft porusza się wewnątrz górnych goleni gdy amortyzator pracuje. Z tego co piszesz, to Top Out Bumper jest wkładany na lekki wcisk, więc rozumiem, że "leży" on niejako na SA Piston niezależnie od pracy amortyzatora. W momencie gdy na amortyzator nie działa żaden nacisk (osiąga swoją maksymalną długość), to SA piston dotyka Top Out Bumper, a ten z kolei dotyka SA Piston, więc nie ma chyba znaczenia czt podkładka dystansująca będzie się znajdować nad czy pod Top Out Bumper. Ale to tylko technikalia, bo widzę, że rozumiesz mój zamysł. Nie istnieje element o odpowiedniej długości. Dlaczego uważasz, że sposób (2) nie zadziała?
  8. Zagadnienie brzmi następująco. Czy można zmniejszyć długość tego amortyzatora? Dokładniej chodzi o to, że mam teraz foxa 26"/120 i myślę o potencjalnej zmianie na Pikea. Problemem jest brak odpowiedniego modelu - są one za długie. Zmierzyłem że na długości oś-korona Pike 26"/150 różni się od mojego foxa o ok 25mm, więc aby mieś zbliżoną geo to muszę skrócić amora, nie tylko jego skok, ale całego amora. Rozebrałem już trochę uginaczy i pomysły są następujące: 1) Zrobić większego SAGa. Dla 120mm mam 30mm, więc dla 150 mógłbym zrobić 55mm. Teoretycznie powinna działać, ale boję się, że gdy amor będzie w fazie lotu, to będzie się wydłużał ponad miarę i nie wiem aj to będzie wpływać na jego pracę podczas lądowania. Macie pomysły co mogło by działać nie tak w takim układzie? 2) Pomiędzy "Top out bumper" a "SA seal head" dać gumową/plastikową podkładkę/tulejkę o grubości 25mm (patrz poniższy diagram), która zapobiegała by zbytniemu prostowaniu się amortyzatora. Ten wariant pasuje mi bardziej i nie widzę żadnych przeciwwskazań. Skok będzie w takim układzie 125mm co powinno mi pasować. Macie pomysły co mogło by działać nie tak w takim układzie? https://lh4.googleusercontent.com/R4UlSr5pclnXpNen64dCaVTR1gmEjkue8rMhgFSqKNpjlwlMOXJOrrwZ-oBGEmTRdxlJbuLKBzM4ZNZsI6kERQjv_4eJb-aTuY1SYu7gW6jrswK6sJec5mUe
  9. Może się okazać, że nic nie cieknie bo w środku już nie ma oleju. Często zdarza się, że fabrycznie dają dosłownie kilka kropel, które szybko znikają i człowiek potem jeździ myśląc że wszystko jest ok, a tam zonk. Jak rozbierzesz, to zobaczysz. FF nie jest taki drogi. Jeśli nie masz w okolicy serwisu, który może dla ciebie ściągnąć saszetkę, to zawsze jest allegro. 5ml spokojnie styknie na 2 serwisy. Po ostatnich problemach z obu uginaczami wolę stosować oryginały. To nie oleje były powodem problemów, ale wolę dmuchać na zimne. Jeśli koszt uszczelek jest dla Ciebie wysoki, to możesz oczywiście spróbować złożyć na starych uszczelkach. Serwis komory powietrznej nie jest skomplikowany i zawsze możesz go wykonać ponownie. Mój na razie cieknie, ale znacznie mniej. Zgodnie z radą gościa z serwisu na razie go nie ruszam, tylko czyszczę goleń z brudu. Jak skończy ciec, to zajrzę do środka i zobaczę, czy wciąż jest tak olej. Alternatywą jest wymiana lagi, ale w Culcie życzą sobie za taką przyjemność 800zł, więc może zdecyduję się po wakacjach.
  10. Chyba nie do końca się zrozumieliśmy. Do komory wlałem 2cc, wypłynęło 0,5cc (pół centymetra) - to było po PIERWSZEJ wymianie uszczelek. Po drugiej wymianie uszczelek wyciekło mi tak z połowa tego co na zdjęciu. Więc mam chyba jednak powody do zmartwienia. Na razie postaram się użyć gęstszego oleju i będę obserwował. Wymiana goleni to spory wydatek i strata czasu, więc spróbuję wypierw innych możliwości.
  11. Założyłem kolejny zestaw uszczelek i wyciek zmalał (tak o połowę) ale wciąż jest go na goleni stanowczo za dużo. Po przejechaniu przeszło 100km wciąż problem nie zniknął, więc nie jest to tylko ten olej, którym posmarowałem uszczelki. Po bardzo dokładnej inspekcji goleni znalazłem jedną mikroskopijną rysę. Może to ona powoduje problemy? Ciekawe jest że drugi damper FOXa z którym mam do czynienia (nowy, zakupiony pod koniec stycznia) też zaczął zostawiać krążki oleju na goleni, choć są one naprawdę niewielkie. Może FOX dostał jakąś wadliwą partię uszczelek? Ważne jest to, ze damper pomimo wycieków trzyma ciśnienie. Każde badanie pokazuje takie samo ciśnienie (różnica +/- 2-3 psi, czyli w granicach błędu pomiarowego). Na razie spróbuję z innym olejem - znacznie gęstszym i zobaczymy co będzie dalej.
  12. Niby nadmiar jest wyrzucany, ale 0,5 cc wydaje się być prostu za dużo.
  13. mudia

    [amortyzator} Fox Re:aktiv z Treka

    EX9 2016: T faktycznie podobnie czuły do D, ale czuć że tracisz mniej energii - różnica nie jest kolosalna, ale zauważalna. C robi różnicę (usztywnia zawieszenie), ale zauważalnie mniej niż w modelu 2013. Ogólnie jak z 2013 można było zrobić taką cięższą maszynę do XC i nawet po szosie dłuższe odcinki pognać (C właściwie całkowicie usztywniało zawieszenie), to w 2016 tak się nie da. W terenie zachowuje się... inaczej (niż 2013). Mam wrażenie, że jest trochę płynniejszy, a progresja jest większa (brak DRCV). Należy pamiętać, że to nie tylko damper, ale całe zawieszenie jest inne (link znacznie krótszy) i w ogóle trochę inna geo, więc ciężko porównać same dampery.
  14. Po 10 miesiącach jazdy na nowym damperze (Fox Float CTD DRCV) postanowiłem wymienić uszczelki powietrzne. Powodem było to, że zaczęły pojawiać się ślady oleju na goleni. Była niewielkie, ale zbierały kurz. Uszczelki wymieniałem już wcześniej, więc nie spodziewałem się żadnych problemów. Zakupiłem komplet uszczelek, które zainstalowałem w miejsce starych. Białe "dystansery" przy uszczelkach poprawnie założone. Wszystkie części były dokładnie wyczyszczone, aby syf nie dostał się do środka. Goleń jest w stanie idealnym (zero widocznych rys), podobnie jak wnętrze puszki (air can). Tuż przed zamknięciem dampera do środka wlałem 2cc FoxFluid - czyli cały serwis zgodnie z instrukcją FOXa. Niestety podczas pierwszej jazdy spora ilość oleju wylała się z dampera (może nawet 0,5 cc). Bez paniki rozebrałem z ponownie damper, ale wszystko wygląda ok. Wyraźnie część oleju wyraźnie przelała się przez większą uszczelkę w dół, a potem przez mniejszą na zewnątrz (na goleń). 1) Po raz pierwszy użyłem FF, bo poprzednio używałem takiego bardzo gęstego oleju, który dostałem kiedyś w serwisie. Był naprawdę ekstra, ale był znacznie gęstszy od FF. Nie miełem z nim żadnych problemów, zwłaszcza wycieków. Może FF po prostu tak ma? 2) Po dokładnej inspekcji w puszce znalazłem dziwne wytłoczenie. Które potem odnalazłem w innych damperach FOX (ale nie we wszystkich!). Na dobrą sprawę mógł by chyba przez nie uciekać FF na dół (podczas ruchu amortyzatora), ale czy dolna uszczelka nie powinna powstrzymać FF przed wydostaniem się na zewnątrz? Tu jest poglądowe foto: https://goo.gl/photos/FChKFJwmTVUnaRGf8 Czy wiecie co może być przyczyną wycieku? Zawsze po serwisie miałem ślady leju na goleni, ale nigdy w takiej ilości.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...