Skocz do zawartości

Mentos

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 980
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Mentos

  1. Weekendowe Myślonki, ciepło, warun super, elektryk, jakiś podjazd na Tour'ku, patyczek wciągnięty w kasetę akurat w czasie zmiany biegu i się poszła kaseta "biegać" :-( . Dobrze że mam zawsze zapas a ta poszła na bębenek 8kątny 😉
  2. Mam znajomych w Szwecji, owszem w Szwecji się to coraz częściej zdarza, i chodzi głównie o duże miasta, i nawet ich to wqrvia, ale nie zdarza się to akurat Szwedom, autochtonom 😉 Przecież tapeta się dobrze jara
  3. A jak dodatkowo chodziło by o elektryka na pewno tego z Boshem, to lepiej wewnętrzny, bo wówczas można dokupić wciskany magnes i nie trzeba potem kupować droższych tarcz już z magnesem, takie "njuanse" 😉 MAGNES BOSCH NA TARCZE BES3 | Rowerowy.pl
  4. No właśnie, swoje znacie a códzego nie chwalicie, na Cro prawie każda boczna szutrówka z rowem ( u nas "przynajmniej" w workach 😉 ), no i z Rzymu z litości dla makaroniarzy nie powrzucam, a znajomy mi podesłał kiedyś z Hiszpanii i Portugalii - masakra, no i by daleko nie szukać - Berlin - tzw. "uchodćy" też robią robotę 😉 A u mnie na 300m szutrowej ślepej drodze (ale jest przejście na główną pieszo) całe boki w małpkach i puszkach. Tragedia. Naprawdę tak ciężko zabrać puste ze sobą? Przecież w domu i tak obowiązkowo buli się teraz za wywóz zmieszanych i kolorowych - nie rozumiem tego.
  5. Myślonki też prawie sucho na szlakach, Lucy, Myszołów suchuteńko.
  6. Dziwne pytanie, to proste jak drut, jak każde ubezpieczenie, kalkuluje to ryzyko i odpowiednio wycenia składkę.
  7. Naprawdę polecam, nawet jak dla kogoś za trudno nie ma wstydu zejść z roweru i sprowadzić, mało już takich trasek choć i ta już jest rozjeżdżona nie co.
  8. Nie, z Hali Koniecznej jedziesz dzikusem, przez tą Górę Konieczną, poniżej masz ślad samego zjazdu od tego gościa z filmiku (tam też GPX jak coś). 400m w dół zayebistej traski, cza umić, ale zjeżdżalne, choć to subiektywne mocno , filmiki oczywiście trudności/nachylenia w żadnym stopniu nie oddają. https://pl.mapy.cz/s/gunodomoco Perć Sosnowskiego - Zielnik-Karpacki.pl Beskid Sądecki Jest to bardzo ładna ścieżka, wychodząca w Dolinie Wielkiej Roztoki i dochodząca bezpośrednio na Halę Konieczną. Podobno kiedyś prowadził tamtędy szlak turystyczny, ale obecnie go nie ma. Trzeba wejść na skałki w miejscu, gdzie niebieski szlak narciarski skręca w lewo od drogi prowadzącej dnem Doliny Wielkiej Roztoki. Z boku widać dość wyraźnie ścieżkę. Mimo braku szlaku ludzie muszą tamtędy chodzić, bo jest ona dobrze widoczna przez cały czas. Ponadto wzdłuż ścieżki ktoś pomalował białe kropki i paski na drzewach - są gęsto rozmieszczone i dobrze widoczne. Ścieżka jest malownicza i bardzo skalista – w dużej części prowadzi przez wychodnie skalne. Jest też bardzo stroma, czemu najprawdopodobniej zawdzięcza swoją drugą nazwę – Wściekła Perć. Najlepiej wybrać się na nią wczesną wiosną albo późną jesienią – wtedy odsłaniają się widoki na okoliczne szczyty. Czas przejścia, w zależności od tempa to 1,5-2 godzin. Profesor Kazimierz Sosnowski wykładał na Akademii Handlowej w Krakowie. Żył w latach 1875 – 1954. Był krajoznawcą, jednym z największych polskich propagatorów turystyki pieszej. Zachwycał się zwłaszcza Beskidami, Pieninami i Jurą Krakowsko-Częstochowską. Wytyczył wiele szlaków turystycznych, m.in. W 1908 roku pierwszy szlak turystyczny z Rytra przez Przehybę do Szczawnicy. Z jego inicjatywy powstał w latach 1023-29 Główny Szlak Beskidzki, który później został nazwany jego imieniem. Pisał przewodniki: m. in. w 1914 roku wydany został pierwszy polski przewodnik turystyczny „Przewodnik po Beskidzie Zachodnim – od Krynicy po Wisłę łącznie z Pieninami i terenami narciarskimi” jego autorstwa. Jeżeli chodzi o naszą perć, to nie znalazłam informacji, dlaczego ktoś nazwał ją jego imieniem. Może to on wytyczył kiedyś tą ścieżkę?
  9. Eee, ja tam mam górkę w pobliżu domu z ograniczeniem 40 gdzie stoi taki ostrzegaczo/radar podający prędkość i ile PLNów niby mandat, i tam normalnie mi pokazuje 50 i więcej bo lubię z przekory tam dokręcić jeszcze, więc jak nikt za tobą nie jedzie to chyba da się ustrzelić rowerzystę radarem. No i rowerzysta może dostać mandat za przekroczenie prędkości, policja ma na to chyba nawet jakieś blankieciki 😉 Mandaty. Kara dla rowerzystów za przekroczenie prędkości | Motofakty Choć to absurd i też bym nie przyjął takiego mandatu, na zasadzie sorry nie mam obowiązku licznika i nie wiem ile jechałem, na słuch czy wiatr nie będę tego oceniał i tak samo do nadgorliwych policjantów podchodzą chyba sądy. Mandaty za prędkość na rowerze to groteska. Policja powinna wlepiać je za coś innego - WP Moto I taka ciekawostka z KRK, jak na tym rondzie ma jechać rowerzysta, rozumiem pod prąd? Tam nie ma żadnych ścieżek w obrębie tego ronda czy cuś dodam. I już abstrachując od tabliczki rowerowej, chyba mało kto na tak oznaczonym rondzie umie się zachować poprawnie, ja już tam 2 matołów obtrąbiłem jak mi się jadąc w rondzie wpieprzali pod koło. Jeszcze idioci filozofowli. To rondo to nie jakiś mały naleśnik.
  10. Z tymi normalnymi dzwonkami mam takie doświadczenie (przynajmniej w mieście), że ta piechota owszem wie czego się spodziewać, ale jak lezie DDRem to ma to w dupie, często nie słyszy bo słuchawki w uszach, a często pewnie złośliwie, więc cokolwiek inaczej brzmiącego niż dzwonek jest moim zdaniem duuuużo lepsze, przynajmniej w takich sytuacjach, ofkors Air Zunda nic nie przebije, ale to co zalinkowałem naprawdę działa nieźle jak się już nie raz przekonałem
  11. eee, sorki, jakiś głupi prawie czeski błąd, gdzie Tatry a Beskid Sądecki, wcześniej wspomnianą/Youtube zalinkowaną Percią Sosnowskiego ofkors
  12. Zasadnicze pytanie, te wspomniane RT86 to porządne/normalne CenterLock czy archaizm/badziewie na 6 śrub? Pytam bo to są zupełnie inne tarcze i te na 6 śrub mają więcej "ramienia" ze stali a mniejszy pająk. A że kiedyś było z jakością inaczej to fakt. Zwykle się mówi że tylko się tak mówi, ale coś w tym jest. Pamiętam jak wertowałam z zapartym tchem duży katalog Shimano z 1992 (dla gófniarzerii dodam, że kiedyś nie było neta a nawet zwykłych komórek ) i tam wprost było napisane, że XTR ma ciaśniejsze tolerancje, lepsze materiały itp. Może jednak nadal tak jest ,bo ja od kąd są hamulce hydrauliczne XTRa to właściwie tylko takie mam. Z SLX miałęm przygodę, faktycznie mi ciekły, ale mocno zużyte i nie zaciski a klamki. Czyżby Made In Japan i XTR oznaczało nadal jednak lepsze materiały, jakość i wykonanie a nie tylko systemy i wygląd? Może tak nadal jest.
  13. No to jak obiecałem wrzucam drugiego GPXa, jak trudniejsze enduro trasy odpadają po prostu można obciąć ten zjazd Orlą Percią i powrót pod schoronisko i jest fajne króciutkie kółeczko na szybko. Homolami nie polecam chyba że w tygodniu, poza sezonem no i z góry. A na cały dzień fajnie można sobie prze Prehybę ze Szczawnicy wielkie kółeczko niebieskim zrobić przez Radziejową, Wielki Rogacz, Przełęcz Rozdziela i Małymi Pieninami powrót - tam trzeba minąć dołęm Wysoką. Ach te pienińskie łąki z widokiem na 3 Korony i Tatry po południu rozwalają 😉 Prehyba_z_Gabonia_niebieski_i_ty.gpx
  14. Wrócę z roweru to wrzucę drugiego GPXa, ten żółty nawet na herdtailu robiłem choć wsztko zależy od umiejętności. A murzyn to abo się domyśl ziorając czym podjazd na Prehybę ze Skrudziny, albo niech będzie że to taki co mi rower pod górę wnosi 😁
  15. Jak ze Szczawnicy to nie można Prehyby (mam stare mapy i pamiętam lata 80te gdy była to właśnie Prehyba a nie Przechyba) pominąć niebieskim/rowerówką/niebieskim pod schornisko i dalej żółtym z rozdroża pod Wielką Prehybą łącząc go z tym "tajemnym" na końcu do Skrudziny i powrót przez Prehybę wracając na nią murzynem i potem głównym czerwonym beskidzkim do Szczawnicy. Jak dwa wiazdy to za dużo to można na szybkości zrobić traskę od razu ze Skrudziny (auto pod kościołem) murzynem na Prehybę i znów jak wcześniej opisane tym żółtym. Ewentualnie z Prehyby fajny jest dziki zjazd Percią Sosnowskiego w kierunku Rytra i to można sobie dorzucić, wrócić potem szutrem na Prehybę i powrót do Skrudziny. Ęduro kalsyki, aż sam se zrobiłem smaka ;-). Polecam. Jeden GPX się udało załadować, drugi już widzę za dużo więc jak coś w osobnym poście. 2_x_Prehyba.gpx
  16. ^^^ tam jest spadku na raz 1200, co ciekawe początek prostszy, widokowy, epicki, dziać się zaczyna później 😉 Mogę tylko powiedzieć, że z KRK to był szybki wypad na takie "pierdnięcie" po góach, więc nie Alpy 😉
  17. ^^^ Dzięki Tobo, nie wiedziałem, że coś takiego jest, i raczej o klamkach cieknących słyszałem, muszę sobie to kupić. A tłoczki wyjmujesz czy tylko mocno wychylasz, smarujesz i wciskasz? A co dla Ciebie jest ciężkim ęduro? Elektryk prawie 26kg, 2x180mm, zjazdy na raz z takich małych górek jak poniżej i tarcze XTRa nawet nie sfioletowiały. Parki i owszem, ale Bikeparki - nie trawię ;-). Chyba że Ty mierzysz ciężkie enduro wagą swojej dupy, to co innego, moja tylko 80kg
  18. jadę na rowerze miedzą na wsi polami przy których się ludzie budują 😉
  19. Tobo, ale szczanie hebli Sh'ee'tmano to nie wina oleju tylko ewentualnie jakości/konstrukcji uszczelnień, bo akurat minerał jest chyba gęstszy, więc w teorii powinien trudniej siurać. Notabene muszę być farciarzem bo mi ciekną jak są już tak tłoczki w klamkach zużyte że i tak mają luzy na klamkach i idą do wymiany. A SIURAM już nie raz pokazał, że potrafi czyjeś rozwiązanie zmałpować i udoskonalić tak że to bardzo dobrze działa. Vide IG z połowy lat 90ych, które wówczas się nie przyjęło a teraz SIURAM wciska Eagle Transmssion jako jakąś niesamowitą nowość. To samo wcześniej Megarange a SIURAM Eagle 1x12. Albo Di2 gdzie SIURAM zrobił to lepiej z AXS bo całkowicie bez kabli. I te rozwiązania mi się bardzo podobają, tak samo jak te nowe heble, poza ceną ofkors 😉
  20. Bzdury piszesz, tam nie ma na tyle materiału by cokolwiek mogło się odkształcić. Chyba że ktoś jak wyżej wspomniane wpycha rower w niewłaściwe stojaki. Pozatym nie o tym jest rozmowa a o gófnianym DOT'cie co pewna firma związana z wydzielinami w końcu sobie uświadomiła 😉
  21. Potwierdzam, to jakieś miejskie legendy. Mam w obu fulach 203/180 i nic się nie gnie, wręcz przeciwnie. Sh'ee'tmanowskie tarcze ze znacznie lepszym rozwiązaniem montarzu czyli Centerlokiem, i te droższe, mają na tyle duże pająki alu, że nawet nie ma się gdzie się ta blacha odgiąć. A DOT nawet w samochodówce jest zalecany do wymiany co 2 lata, bo chłonie wodę, wcale nie będąc przecież w butelce na półce . DOT to moim zdaniem gófniane rozwiązanie w rowerówce, gdzie nie ma takich wymagań co do wrzenia, i WŁAŚNIE dlatego RZYGAM przestał się w końcu upierać, poszedł po rozum do głowy i przechodzi na minerlny, jakbyście nie chceili tego faktu przemilczeć.
  22. To co poniżej. Nie jest super głośny, więc na auta na drodze się raczej nie nadaje jak Air Zound, ale jest wystarczająco głośny na pozostałych, i co ważne wydaje dźwięk bardziej jak cofająca ciężarówka, tak mw z 6 sygnałów po jednikrotnym wciśnięciu, więc w sumie dobrze zwraca uwagę. Deklarowane decybele to skośnooki standardowy bulsh'ee't ofkors 😉. Jest mały, lekki, wodoodporny, b.tani, łatwo zakładalny/zdejmowalny, żadnych idiotycznych wbudowanych aku, po prostu jakaś standardowa pastylka (fotka z kablem coś sugerująca z aku to też tego samego typu bulsh'ee't 😉 ). Minus to nie da się ustawić tak by był idealnie pod kciukiem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...