Ranking
Popularna zawartość
Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 04.03.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
18 punktów
-
16 punktów
-
16 punktów
-
Bo wiosna za zaułkiem się czai. Żyję, w styczniu i lutym była rowerowa masakra, kilka prób wyjazdu, ale przeważnie kończyło się to frustracją...15 punktów
-
15 punktów
-
15 punktów
-
14 punktów
-
14 punktów
-
14 punktów
-
12 punktów
-
12 punktów
-
12 punktów
-
Pacz Józek, jak siać potrafię - wszerz i wzdłuż, wszerz i wzdłuż.11 punktów
-
Bo słońce, lód i 15c. Poczułem się jak w weekend majowy na studiach, plaża, grill, piwko i 20cm lodu na jeziorze.11 punktów
-
11 punktów
-
11 punktów
-
11 punktów
-
Myślałem trochę nad tym rozmiarem przez ostatnich kilka dni i chyba jednak lepsza byłaby dla mnie L-ka. Pojedyncze rozmiary M jeszcze są, ale L nie ma, ani nowych ani używek. Ale... https://www.breezerbikes.com/products/thunder-21 https://allegrolokalnie.pl/oferta/rower-gorski-breezer-thunder Od wczoraj jestem właścicielem tego oto roweru i mogę dołączyć do tego wątku od strony praktycznej Geometria bardzo podobna jak Muirwoods, a tu są wszystkie fajne standardy w ramie (m.in. sztywne osie z Boostem z przodu i z tyłu), bardzo solidny osprzęt, za 4.5k myślę że to naprawdę dobry deal. Poziom piękności tego roweru jest wprost proporcjonalny do jego wagi, a jest kurde ciężki. Jak stoi przy moim crossie to wygląda jak istny potwór Zamierzam trochę pojeździć na nim w fabrycznej konfiguracji, ale myślę że do tego jak widzę ten rower (ATB czy też taki touring bike który nie przestraszy się niczego) fabryczne opony WTB Vigilante o szerokości 2.5 i ogromnymi klockami to będzie zdecydowany overkill, zwłaszcza że przeczytałem że jedna taka oponka waży ponad 1.2 kg. Po lesie będą pewnie pięknie szły, ale na asfalcie już się boję11 punktów
-
11 punktów
-
Bo "myślałeś, że depresji zimowej nie ma a po jednym słonecznym dniu w lutym wiesz, że byłeś martwy w środku przez ostatnie kilka miesięcy". Do tego prawdziwy test nowego roweru i wszystko jest perfekcyjne11 punktów
-
10 punktów
-
10 punktów
-
10 punktów
-
Weszła mała kumulacja paczek. Nadszedł przełomowy dla mnie moment i wraz z nowymi oponami na ten sezon postanowiłem pozbyć się zbędnej gumy i zapach opony. Zobaczymy jak ten proces przebiegnie i czy najdzie mnie myśl 'dlaczego dopiero teraz...' Opony 2x Pirelli Gravel Ma w nowej mieszance Smart Evo Mleczko od Schwalbe Wentyle Ryet (chyba 80mm) Przyrząd do wtykania kabanosów w oponę I potrójny klucz 4/5/6 bo mi takiego brakowało10 punktów
-
10 punktów
-
10 punktów
-
Bo ciężko było znaleźć suchszy kawałek offroadowy na test drugiego nowego roweru, tu niestety jeszcze czeka mnie ustawianie bo coś mi nie gra.10 punktów
-
10 punktów
-
Dumałem i dumałem nad kapciami jak u @KNKS, ale finalnie postawiłem na sprawdzone pancerne rozwiązanie TNT Odkąd na nich jeżdżę, ani razu mnie nie zawiodły Zmiany na nowy sezon: zamiast combo Barzo/Mezcal będzie 2x Barzo i większy balon: 2,25 -> 2,35. Różnica pomiędzy rozmiarami to 37g ( 2,35=772g/776g z "opakowaniem", więc jest jeszcze z czego urwać ).9 punktów
-
8 punktów
-
Małym kobietkom przygotowałem rowery do podróży: @100lar3k: Młodsza już na 26”, zapraszam po odbiór Żaby 62 w dogodnym terminie8 punktów
-
8 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
W sobotę była pierwsza w sezonie wycieczka rodzinna (53km) - niby jeździłem całą zimę do biura, ale 2x5km to nie to samo, co las, słońce i przyjemny wiatr na twarzy. Zaskoczeniem był spory odcinek w lesie po czystym lodzie, mimo, że większość trasy sucha. Był też singiel w Zalesiu - polecam - stan po zimie świetny, dla MTB dobudowano kilka przeszkód (te są jeszcze niedostępne) - jestem dumny, że na DSX przejechałem wszystkie podjazdy, a córka jeszcze bardziej, bo podjechała wszystko na gravelu a to trasa raczej dla XC. Na zdjęciu gravelem na bermie.7 punktów
-
- kierownica PRO Discover - owijka Guee x2 - klocki hamulcowe do gruza6 punktów
-
6 punktów
-
Szybkie podsumowanie ostatnich zakupów. Nowy sezon, nowy rower... Taka liczba pretekstów zakupowych nie mogła pozostać obojętna. 1. Narzędzie do konserwacji tłoczków => https://pl.aliexpress.com/item/1005010636678517.html?gatewayAdapt=glo2pol Na fotkach wygląda praktycznie, kosztuje mało, kupiłem na próbę. 2. Taki przydaś do pomiaru śrub => https://pl.aliexpress.com/item/4000385384117.html?gatewayAdapt=glo2pol Nie ogarniam tych rozmiarów, potrzebuję narzędzie dla lamerów 3. Nowe bibsy z kieszeniami od YKYBIKE => https://pl.aliexpress.com/item/1005009318374191.html?gatewayAdapt=glo2pol Tutaj jak zwykle absolutny top. To kolejne bibsy od YKYBike i zapewne nie będą to ostatnie. Jakość wykonania, materiał, wkładka na plus. Trwałość też na plus i poprzednie pary wytrzymują dłużej niż 3x droższe Asssosy. Jakoś tak wyszło, że YKYBike wybieram częściej i chętniej niż Castelli z polecaną wkładką Progetto x2. Wkładka w tych YKYBike jest dla mnie idealna i jeżdżę w nich po wiele godzin. Przy 80 kg i 176 cm europejski rozmiar M i L jest ok. W porównaniu do innych bibsów od YKY, które mam te mają poprawione szelki, które wykonano z gumy - coś jak w Assosach. Jest to znaczna poprawa wygody. Wcześniej szelki było z materiału i wymagało chwili uwagi by je ułożyć. Kieszenie to dla mnie nowość. Są z siateczki, nie widać ich na pierwszy rzut oka. Bez problemu mieści się smartfon czy licznik. Zobaczymy jak to się będzie sprawdzać przy dłuższym użytkowaniu i jak wypadnie aspekt praktyczny. Uprzedzając narzekania na cenę... W przypadku YKY kupuję tylko najwyższe (najdroższe) modele. Z monetami albo kuponami płacę w granicy 200-250 zł. Porównując do Martombike (odklejają się napisy, wkładka szybko się ubija), RONIN-ów (mnie nie powaliły ale nic się z nimi nie stało, może dlatego, że sporadycznie ubieram), ASSOSSa (fajny fason, fajna wkładka, kompresja super, materiał słaby i mało trwały, półtora sezonu i świeciłem pośladami, niemiecki sklep zwróci kasę w ramach gwarancji), Casstelli (fajne, wygodne, dla mnie Progetto X2 mniej wygodna od Paris HP). 5. Kamizelka YKYBike => https://pl.aliexpress.com/item/1005010719720724.html?gatewayAdapt=glo2pol To moje 3 podejście do kamizelki na rower. Zdecydowanie nie mam tutaj szczęścia. Pierwsza (Decathlon) miała siatkę na plecach i materiał na przodzie. W praktyce siateczka ok, ale materiał z przodu dość gruby i całość zajmowała sporo miejsca. Poza tym kieszenie na siatce z tyłu to pomyłka. Brakowało zamka dwukierunkowego. Sam fason też był dziwny bo podczas jazdy z przodu robił się garb. Druga kamizelka (RONIN) w całości z materiału chroniącego przed wiatrem. Fason fajnym, jakość wykonania fajna, zamek dwukierunkowy ale znowu całość zajmowała dużo miejsca i bywało w niej gorąco. Używam jak wiem, że nie będę musiał jej zdejmować. Dlatego kupiłem trzecią kamizelkę 🤣 Kamizelka od YKYBike - ultra cieniutka. Po zwinięciu mieści się w dłoni. Przód chroni przed wiatrem. Tył z siatki. Jedna kieszeń od środka na przodzie (na mały telefon, klucze, etc.) Zamek dwukierunkowy. Pierwsza jazda przy 10 stopniach - bluza endury + kamizelka i było bardzo przyjemnie. Wygląda na to, że wreszcie jest to o co mi chodziło i pozwala wsadzić do kieszeni i wozić na wszelki wypadek. Tutaj wybrałem europejski rozmiar L i jest w punkt. Można bez problemu założyć na bluzę i człowiek nie czuje się jak baleron.5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Od Kolegi @Eathan kupiłem karbonową sztycę Tossek. Przyszła błyskawicznie, śliczna, nowiutka i 135g lżejsza od ameliniowej. Ale będzie się pędziło….4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
A ja powiem że kompletnie nie rozumiem tej mody na ten 'bajkfiting' i wydawania na to takiej kasy. Kiedyś tego nie było i jakoś sobie ludzie sami umieli poradzić. Być może po 40 latach prób i błędów faktycznie po prostu z 'difoltu' wiem co potrzebuję i wiem jak to poustawiać, ale nigdy mnie nic nie bolało poza tyłkiem gdzie po prostu próbowałem różnych siodeł. Kupowałem niedawno gravela i w ciemno dobrałem rozmiar ramy, długość mostka, ofset sztycy, wysunięcie siodła vs długość nogi, długośc korby, gięcie i długość kozy (choć nigdy na takiej kierze nie jeździłem), SPDy ustawić to żaden problem. Kilkaset kilometrów longiem jeżdżę i nic mi nie jest. Jak ktoś wspomniał są na tubie proste rady i na początek powinny za darmo wystarczyć. Jak będzie po własnym dopasowaniu coś nie tak to przecież nie ma ryzyka, że od razu nam nogi odpadną albo będziemy sparaliżowani po kilku jazdach, jak będzie coś nie tak wówczas można szukać pomocy. Pośpiech moim zdaniem tu nie jest wskazany. Moja rada, nie ma co się spieszyć z wydawaniem pieniędzy, żadne ryzyko jak te kilka jazd po własnych ustawieniach pojeździsz, do fitera zawsze możesz wrócić i to z doświadczeniami co Ci nie tak.3 punkty
-
Dla porządku. Pogoda za oknem jest łaskawa i zachęca do jazdy. Dzięki temu od zeszłej soboty do wczoraj udało się zaliczyć 6 jazd na łączny dystans 320 km. W tym jakieś 70 i 100 km. Określ zimowy przeleniuchowałem i poza sporadycznymi jazdami nie było żadnego homikowania, etc. Czyli formy brak, ale jakieś pierwsze wnioski się pojawiają: pozycja jest wygodna - w czasie jazdy nic mnie nie boli, po jeździe nic nie mnie nie boli, w sklepie ustawili ten rower perfekcyjnie, siodło jest naprawdę dobre. Zostaje i zobaczymy jak będzie po 200 km, czuć, że rower jest szybki. Genialnie się zbiera, mimo braku formy potrafię na nim długi czas trzymać sensowne prędkości, PR na komach wpadają co jazda a kręcę bez spiny, A teraz coś więcej o napędzie. Przed zakupem skłaniałem się do GRX 1x12 ale kolega @chrismel zamieszał tym SRAM-em i stopniowaniem kasety. Kupując byłem pełen obaw. Blat większy niż w GRX, to ciasne stopniowanie kasety na małych koronkach. Niby największa koronka 46t. Kupiłem i pierwsze jazdy były pełne obaw, czy nie będzie za twardo, czy nie polegnę. Ale łącznie po 500 km na tym rowerze mogę powiedzieć, że jeździ się na tym świetnie. brak dziur - kręcę, zmieniam przełożenia i nie czuje, że wpadam w jakieś dziury w przełożeniach. Nie ma czegoś takiego, że przed zmianą czuję że warto zmienić a po zmianie żałuję że to zrobiłem i wracam do poprzedniego przełożenia, podjazdy - kondycji brak, ale górki w okolicy podjeżdżam i mam wrażenia, że jest łatwiej niż na poprzednim rowerze, kultura pracy - podoba mi się to "twarde" działanie i te "strzały" po zmianie przełożeń. rozbicie zmiany przełożeń na dwie manetki po obu stronach to całkiem sensowne i logiczne rozwiązanie. Nawet w rękawiczkach można go obsługiwać. W przypadku Di2 dwa małe przyciski po jednej stronie sprawiają wrażenia mało wygodnych do obsługi. fabryczne gumy - dają radę nawet w lesie w błocie jakie tam jeszcze występuje w sporych ilościach, Żeby nie było kolorowo: trochę czasu wymagano przestawienie się do tego, że zmiany przełożeń obsługuje się dwiema manetkami i nie ruszamy klamki w bok, obsługa prawą manetką idzie mi całkiem pewnie. Przy lewej czasem klikam zbyt lekko i mam wrażenie, że zrobiłem co trzeba ale realnie zmiana przełożenia nie wpadła. Pewnie minię po kolejnych kilometrach, nie mogę dojść do ładu z hamulcami. Modulacja mi nie leży. Ten hamulec działa zerojedynkowo. Albo mam wrażenie, że nie hamuje albo blokuję koło. Nie ma stanu pośredniego jak to miałem w GRX. Do tego mimo zmiany klocków, odtłuszczenia tarcz ten hamulce piszczą i doprowadzają mnie do szału. Na mokro piszczą ale to jeszcze mogę zrozumieć. Na sucho zdarza się również, że przód wydaje dźwięki w stylu syreny okrętowej. Kilka dohamowań i robi się cicho więc będę dalej szukać innych klocków bo stawiam, że to ich wina a dogrzanie hamulca powoduje, że problem znika. Kolejna kwestia to obcieranie tarczy. Wykonałem już wszystkie znane mi czary, ale ustawienie zacisku tak by nie obcierał graniczy z cudem Może ktoś z Was ma jakieś sprawdzone metody? Magiczna blaszka z Ali nie działa, patent z latarką również nie bardzo bo prześwit jest tak mały, że prawie światło przez niego nie przechodzi 🤣3 punkty
-
Aktualizacja 😁 już następnego dnia prowadziło się dużo stabilnej (chyba przez sen dostałam super moce haha) a dzisiaj spróbowałam pierwsze raz pedałów zatrzaskowych i od razu właściwie mi się udało je ogarnąć 😁 pojechałam też dzisiaj pierwszą traske (25 km, tak na spokojnie żeby zobaczyć czy plecy/nogi nie odpadną) I bajka, w butach jeździ się dobrze chociaż cały czas pamiętałam że je mam na sobie i żeby się wypinać w razie co, niestety dalej na wielu DDR jest piaskownica po zimie, także musiałam bardzo uważać, ciekawym doświadczeniem było zejście z roweru po +\- 15 km bez schodzenia, dosłownie nogi jak z galarety i szłam jakbym była pijana (xd), co do stabilności już jest naprawdę dobrze, dalej trochę boje się puszczać kierownicę i z 3 raz mnie lekko bujało, ale biorąc pod uwagę taki progres jestem bardzo zadowolona. ciekawym doświadczeniem też było stanie się kierowca autobusu, gdy każdy kolarz mi machał haha (na trekingowce przejechałam w ostatnim roku 3,5 k km i nigdy mnie to nie spotkało) także dziękuję za pomoc i podpowiedzi, mam nadzieję że to nie tylko szczęście początkującego i im dalej w las tym będzie jeszcze lepiej 😁3 punkty
-
Bo pierwsza w lewo, dwa kilo i wjeżdżamy na żurek i kiełbę z ognia3 punkty
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
