Skocz do zawartości

Ranking

  1. Sobek82

    Sobek82

    Użytkownik


    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      7 748


  2. elkaziorro

    elkaziorro

    Użytkownik


    • Punkty

      19

    • Liczba zawartości

      2 178


  3. sznib

    sznib

    Mod Team


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      11 631


  4. ernorator

    ernorator

    Użytkownik


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      1 186


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 26.02.2024 w Odpowiedzi

  1. 12 punktów
  2. 12 punktów
  3. 11 punktów
  4. Parostatkiem w piękny rejs, statkiem na parę w piękny rejs.
    10 punktów
  5. Błoto lepiej omijać https://gifbin.com/bin/082010/1282645267_grandma-riding-bike-faceplants-in-the_mud.webm Bo zieleń powoli rozkwita.
    10 punktów
  6. We Wrocławiu wyżej rowerem wjechać się nie da.
    8 punktów
  7. Bo wjechałem w sam środek ścinki... 😒
    7 punktów
  8. Bo wiosna... wciąga Środek wydawał się przejezdny...Teraz już wiem, że opona nie leżała tam przez przypadek. Oczywiście zassało mnie kapkę dalej i na hopsik na oponę było za późno
    7 punktów
  9. Bo to piękny weekend był. A teraz leje jak z cebra.
    6 punktów
  10. Też chciałem objechać, ale... zo obu stron jeszcze większe bagno... Łeee tam. No Mud No Fun Bo oficjalna miejscówka na końcu drogi.
    5 punktów
  11. Bo 3 jeziora, dużo błota, cały brudny, niezwykłe widoki i niezwykłe spotkania.
    5 punktów
  12. Bo powyżej 1000 m jeszcze biało 🙃
    5 punktów
  13. 4 punkty
  14. Temat ogólnie bardzo fajny ale mam propozycję/radę abyście się jak najmniej wkurzali/gniewali. Przyjąć na korbę losowe zdarzenie i policzyć na zębatce ilość zębów. Pozdrow'er 😘
    3 punkty
  15. Inpeak na ramię korby dość tani i dobry. Pedał jednostronny to właściwie to samo co na rame korby i trochę drożej. Dwa pedały to zabawa typu 2.5k+. Cała korba inpeak z obustronnym pomiarem koła 2k. Widziałem, że magne na korbie ma dobre opinie i z zębatkami ~1500pln.
    2 punkty
  16. Do znowu trzeba będzie go umyć 🛀. Ten rower łoczywiście 🤣 🤣
    2 punkty
  17. @spidelli TSS-y można brać z różnych źródeł i powinny się pokrywać z grubsza. Jest TP ale jest i Strava + dodatki np https://www.sauce.llc/ i https://intervals.icu też robią robotę. Z Sauce jest ten drugi wykresik. Może nieco mniejsze możliwości niż TP, ale i koszty inne. Nawet w wersjach zupełnie darmowych to fajne narzędzia. Inna sprawa, że jak się kończy sezon trenażerów, to zaczyna jazda na zewnątrz i jak chcesz z TSSami nadal pracować to tu przydaje się miernik mocy. Niby z godzin też coś policzy, ale inna dokładność. Nie trzeba nic wyszukanego - wystarcza jednostronny w ramieniu. Niestety z wykresu polara wynika tylko zmęczenie, a i to nie zawsze prawidłowe jeśli miałeś dłuższy okres z niską aktywnością. Do tego przydają nieco inne wykresy. TP to robi super czytelnie: Tu to samo, tyle że z Sauce. Cała sztuka polega na tym, aby rosło nam CTL, ale przy zachowaniu wysokiej formy. Jak treningi będą za słabe — za mało TSS, to CTL leci w dół i, mimo że formę (TSB) niby mamy dobrą i nie jesteśmy zmęczeni (ALT) to w dłuższej perspektywie i tak spadają możliwości fizyczne. Jak przesadzimy — za dużo TSS, to zmęczenie będzie za wysokie i znów forma poleci za mocno na pysk. Nie będziemy mieli sił na treningi i "całą resztę" i efekt też będzie odwrotny do oczekiwanego. Dobry plan to taki który będzie jednocześnie dbał o ćwiczenia, podnosząc możliwości naszego organizmu (w tym FTP i inne moce w jednostkach czasu), a i będzie też dokładać TSSów porcjami co tydzień bez gwałtownych skoków. Odpoczynek jest tu nie mniej ważny niż same treningi, dlatego trzeba wykorzystywać dni regeneracje i korzystać z tego, że CTL spada wolniej niż zmęczenie. Jak jesteś mało lub średnio wytrenowany to efekt jest dość widoczny i CTL rośnie nam stosunkowo szybko, bo zależy od wartości poprzedniej i obciążenia. Niestety jak już jesteśmy wytrenowani, to lekko nie jest, bo wartości poprzednie się robią wysokie. Wtedy minimalny przyrost wymaga mocniejszych bodźców. Tyle że nie jest to takie proste jak już się godzinami kręci mocno - patrz to co napisał @pecio. A jak kręcimy lżej to nam CTL, czyli możliwości fizyczne spadają... I tu dochodzimy do rozpatrywania treningu w długi okresie czasu i tego, że nie da się tego CTL trzymać wyciągniętego na maksa w zbyt długim okresie czasu. To tzw szczyt formy. Jak się go osiągnie częściej niż raz w roku to już sukces. Zawodowcy tak rozkładają treningi, aby szczyt przypadał na wręcz na określoną imprezę. Potem trzeba nieco odpuścić, bo już nie ma z czego dokładać. U nas naturalnym spowalniaczem jest zima, choć trenażery nieco zamieszały w tym względzie 😆 Ale też tu znów zmęczeni długowaflowe przechodzi szybciej niż wyrobione możliwości i utrzymując się w umiarkowanym ruchu, można ten stan podtrzymać. Zabawę zaczynamy od nowa i znów wspinamy się po zębach piły, ale już na dzień dobry mamy inną pozycję wyjściową. Tyle teorii w praktyce trzeba teraz "tylko" dobrać odpowiednio poziomy treningów, aby nam ładnie fitness rósł i osiągnąć maksymalnie szybko rezultaty i się nie przetrenować 😆. Biorąc pod uwagę Twoje plany, najlepsze byłyby dla Ciebie długie treningi o dużej objętości, ale też nie pomijałbym krótszych intensywnych treningi. Organizm przyzwyczai się do pracy na wyższym poziomie i wynikowo lżejsza jazda będzie Cię kosztowała relatywnie mniej wysiłku.
    1 punkt
  18. Bardzo się zagniewałem, jak możesz tak traktować rower, wstydu nie masz, takie prostackie podejście i świadome niszczenie napędu powinno być piętnowane, karane i ustawowo zakazane!!! 🫠
    1 punkt
  19. Oj tam, już się nie wkurzaj bo Ci żyłka pęknie, łańcuch zakleszczy i guma strzeli.🫠
    1 punkt
  20. No nie zaimponowałeś mi. Gdy przejadę się w deszcz po ulicach mojego miasta to mój rower wygląda jeszcze znacznie gorzej. Chyba że to nie piasek a glina - wtedy ciężko wyczyścić to na sucho i już robi się problem. Tak BTW, widzę że błotnik nie osłania napędu. Współczuję, sypie ci syf prosto w przednią zębatkę. Ja specjalnie szukałem tak długiego błotnika żeby sięgał aż do suportu na dole, żeby sypał mniej syfu w przednią część napędu
    1 punkt
  21. @spidelli zgadza się nie wszyscy są w takiej komfortowej beztroskiej sytuacji jak ja. A żyć trzeba. Dlatego gigantyczny plus za motywację i najważniejsze ,że się chce i ciągnie do tego. Tak trzymaj. 👍
    1 punkt
  22. Pewnie że mógłbym robić większą objętość. Problem w tym, że jak jestem w domu o 18 to jest dobrze. Nie mogę się zajechać w środku tygodnia bo jakoś trzeba funkcjonować Wstawać rano, zasuwać do roboty, żeby banda czworga miała co rozdawać To jest dopiero półmetek, jeszcze cały marzec i jeden tydzień kwietnia. Może wplotę jednak niedzielne wypady na MTB. Z drugiej strony - wszyscy dookoła chorują, zwłaszcza w firmie a mnie nie bierze. Dlatego jestem mimo wszystko zadowolony To do tej pory i tak najbardziej regularna sesja, odkąd wkręciłem się w rower kilka lat temu. Z reguły coś tam kręciłem, nawet plany w oparciu o tętno i kadencję na trenażerze rolkowym (3 rolki). A w sezonie - przejażdżka po pracy i pik w niedzielę - 100 km albo jakiś czelendż. Albo tydzień na sakwach. A tutaj jest jakaś regularność, jakieś urozmaicenie. Oczywiście okres świąteczno - noworoczny to - jak mawia kol. @pecio - dwa tygodnie leżenia z palnikiem do góry + szklaneczka czegoś mocniejszego. Trudno, żeby po czymś takim nie było postępu Wczoraj miałem 25 minut regeneracji, Wahoo zafundowało mi taki film motywacyjny:
    1 punkt
  23. Bo jakby taki wiadukt przerzucić do następnego weekendu
    1 punkt
  24. Suport gxp charakteryzuje się tym, że z jednej strony ma łożysko o średnicy wewnętrznej 22 mm, a z drugiej 24 mm. Korby shimano mają oś o średnicy 24 mm na calej ich długości. Jeżeli chcesz wymienić suport gxp na shimano, a zostawić korbę sram gxp, to od strony nienapędowej musisz dać tuleję redukcyjną 24/22 mm Np. taką: https://rowerplus.pl/sruby-i-czesci-zamienne-do-korb/8600-trickstuff-redukcja-osi-korby-gxp-hollowtech-ii.html?s=0
    1 punkt
  25. 1 punkt
  26. Raz do roku udaje się tak wysoko 😄 Bo...
    1 punkt
  27. Dzisiaj przyszły tarcze hamulcowe, więc nareszcie poskładałem do końca nowy komplet kół do szosy. Zamleczyłem je, musiałem tradycyjnie wpakować się w samochód i jechać na stację pod kompresor, bo pompką podłogową nie dałem rady wstrzelić opon. Miałem też trochę zabawy z wentylami, bo nie do końca dobrze mi te gumowe stożki pasowały i musiałem pokombinować, żeby było szczelnie. Założyłem tarcze, przełożyłem kasetę ze starego koła, w międzyczasie standardowo wszystko 5 razy ważyłem i robiłem zdjęcia...tylko po to, żeby za tydzień je usunąć. Jak już rower był gotowy, to się zorientowałem, że...nie zważyłem go przed wymianą kół!!! 🤦‍♂️🤣 Nie darowałbym sobie, więc musiałem z powrotem zdjąć kasetę, żeby zważyć wszystko w starej konfiguracji. Jak drugi raz poskładałem rower do kupy to stwierdziłem, że w sumie mogę jeszcze urwać parę gramów przekładając w miejsce M520-tek pedały M8000 z nieużywanego obecnie roweru. Gdy skończyłem, postawiłem go w salonie obok telewizora i przez 15 minut podziwiałem swoje dzieło i wymuszając na swojej starej aprobatę. 😜 Finalnie odchudziłem rower o 520 gramów i obecnie, w konfiguracji do jazdy (czyli z pedałami, uchwytami, koszykami itp.), waży 8,58kg. I wygląda szybko. Jakby co - posta zacząłem pisać wczoraj, więc "dzisiaj", to nie dzisiaj, tylko wczoraj. Czy jakoś tak.
    1 punkt
  28. 1 punkt
  29. Marin Muirwoods w wersji bikepackingowej. W porównaniu z aktualną wersją - ten na zdjęciu nie ma jeszcze błotników SKS Bluemels, ma kasetę Sunrace 11-51 (obecnie Microshift 11-48) i nie ma bocznych koszyków Blackburn Outpost Cage (z przodu) i Topeak VersaCage (z tyłu). Ot, taki osiołek na wyprawy. Mam go też w wersji lighter&faster na szybsze wypady 1-2 dniowe - bez bagażnika, błotników, z większą tarczą (38T) i na lżejszych kołach (Ryde Rival 23 + WTB Riddler 45).
    1 punkt
  30. Marino Gripshift ożeniony z przerzutką shimano. Dlaczego? Bo tak. Bo nie mam kiedy zmienić przerzutki na sramowską
    1 punkt
  31. Albo galeria praktyków albo estetów z nerwicą natręctw, wybieram więcej błota! 😀 ale doceniam rowery natrętnie ładne. Mam nienatrętnie brzydkie… Ale skoro Sram z tyłu to dlaczego nie gripszift? Moje kolana i nerwowy styl jazdy nie idzie w parze z łopatkami. Mam odwrotnie z tyłu Shimano, korba też, manetka kaseta łańcuch Sram, mechanik przód hydraulik tył… dobra tył strzelił w Srebrnej i na zimę Avid tez wleciał. Przypadkiem takie same opony, ale obręcze dobrane inne.
    1 punkt
  32. O ile różne opony tez by mnie dość gniotły, bo idzie tu o estetykę, to awersji w łączeniu produktów różnych producentów nie rozumiem kompletnie, to już zalatuje jakąś, bez obrazy, rowerową bufoniadą. Tak mam przerzutkę srama z lepszym sprzęgłem niż shimano i manetkę z lepszą funkcjonalnością niż sram, no i dla mnie bomba. Tak samo zawiesznie, sid jak dla mnie wygląda po prostu lepiej niż fox, no a damper działa bajecznie, do tego całość obsługuję z jednej manetki bontragera Czad, polecam iść pod prąd i mieć w poważaniu konwenanse :)))
    1 punkt
  33. Sram ożeniony z Shimano(do tego krótki wózek na 46t), RS ożeniony z Foxem i działa to pięknie!
    1 punkt
  34. St. Antoni przemalowany, na nowych gumkach, z wymienionym widłem i pod nowym kierownikiem...
    1 punkt
  35. 29ery dwa I podróż w czasie z widokiem na most z pierwszego zdjęcia:
    1 punkt
  36. Na szczęście nikt go nie kupił, zrobiłem tańszą wersję na deore 9rz, jest równie ładny ale nie taki mi drogi 😉😘 Pozdrow'er
    1 punkt
  37. Od tego roku i ja dołączyłem do "Team 29er". 😉
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...