Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Kup sobie 5L baniak ADBL APC, rozcieńczasz go 1:10 z wodą ( jakże podobny zapach i kolor do tego co sprzedaje Fenwicks jako roztwór do mycia roweru, prawda? ;-> ) - po wymyciu tym adbl pamiętaj o solidnym spłukaniu go wodą - to naprawdę niezły odtłuszczacz. Używam go głównie do mycia łańcucha i w niczym nie ustępuje tej piance Fenwicksa, a cenowo.... ten baniak starczy mi pewnie na kilka lat myjąc łańcuch nawet 4 razy w miesiącu.
  3. Ze złotych rad to ze swojej strony dołożę ograniczenie cukru. Nie trzeba ze wszystkiego rezygnować ale wywalenie słodkich napojów i ogólnie zmniejszenie ilości słodyczy itp. potrafi zdziałać cuda i pomóc z uczuciem zmęczenia. Sam długo się męczyłem z brakiem energii do ćwiczeń, lekarze itd. nic mi nie potrafili pomóc, a po poprawie diety jestem w połowie drogi do prawidłowej wagi, jeżdżę na rowerze, bo lubię, a wcześniej to była mordęga.
  4. Raczej niewiele się w nim serwisuje. Poza wymianą oleju (samodzielnie) co 10tys. km. A szprychy czy hamulce to każdy serwis ogarnie, chyba. Pomijam jakieś losowe przypadki typu (mechaniczne walnięcie w mechanizm napięcia paska) albo podobne. Zresztą też samemu to można wymienić z tego co widzę na jutube. Napinacz, wymiana… Rower ma być głównie do trekkingowego jeżdżenia po ścieżkach asfaltowo-szutrowych. Wiem, wiem,… można kupić cokolwiek. Ale nie to chodzi. Jakieś górskie jazdy, itp. to nie dla mnie.
  5. wlasnie ze mam juz kurtke przeciwdeszczową osobno wiec zalezy mi na wiatroodpornosci i oddychalnosci zeby jechac maksymalnie komfortowo
  6. Pianka i gąbka do czyszczenia łańcucha są naprawdę spoko i warto kupić. Zestaw szczotek też jest spoko, chociaż ja mam takie tanie z Martes Sport i użyłem je może raz czy dwa, w sumie to przydaje się tylko taka twardsza do czyszczenia kasety (taka jak ta Gear Cleaning Brush od Fenwicka) ale równie dobrze możesz kupić w Action taką sztywną do mycia naczyń za grosze. Do mycia roweru, jako całości używam szamponu samochodowego i gąbki samochodowej, chociaż mam też taką gęstą szczotkę samochodową, którą można podłączyć do węża ogrodowego. Mam też jakiegoś degreasera ale użyłem raz po kupnie. Tak więc ja osobiście bym polecił piankę i gąbkę Fenwick do czyszczenia łańcucha, jakąś sztywną szczotkę do kasety, gąbkę lub gęstą miękką szczotkę do mycia całościowego ramy/felg i jakiś płyn do mycia, może być szampon samochodowy, nie musi to być "specjalny" do mycia roweru
  7. Dzisiaj
  8. I pozostaje pytanie, do czego ma być ten rower - bo to taki potężny SUV - 30kg itd. Napędu osobiście nie znam, ale śnię o nim po nocach - bo Pinion z paskiem to nigdy więcej smarowania łańcucha. Poza egzotycznym serwisem, to zalet wiele.
  9. Cześć, ostatnio kupiłem swój pierwszy poważniejszy rower (Canyon Grizl 5 2024) i zainteresowałem się bardziej tematem jego konserwacji. Poczytałem w internecie o różnych specyfikach i narzędziach do czyszczenia, jednak nie zdecydowałem się jeszcze na żaden zakup. Czy zestawy takie jak https://www.centrumrowerowe.pl/zestaw-pieciu-szczotek-muc-off-brush-set-pd12782/?v_Id=99747 i https://www.centrumrowerowe.pl/zestaw-do-czyszczenia-fenwick-s-spa-best-pd30824/?v_Id=179143 to dobre rozwiązanie na początek czy może to niepotrzebna, zawyżona cenowo komplikacja? Co faktycznie się przydaje i daje najlepsze rezultaty?
  10. Witam, czy silnik Bafang M210 w e-biku Rhino Cruise można przeciążyć codziennie jeżdżąc stromą ulicą 5 - 10 %, dystans ok. 1 km, z najwyższym wspomaganiem Boost, i najmocniejszym przełożeniu. Jakie by były pierwsze objawy i czy jest przewidziane jakieś zabezpieczenie.
  11. Bo odpoczynek jego i mój.
  12. Cube od dłuższego czasu ma dobry stosunek ceny do wyposażenia, natomiast tą pine można w Niemczech dostać poniżej 15 000zł. https://bike-room.com/de/products/pinarello-x3-2026-dt-swiss-a1800-30-shimano-105-di2-2x12sp?variant=56747702616439&utm_source=google&utm_medium=organic&utm_campaign=Germany+(DE)&utm_content=Pinarello+X3+2026+-+Shimano+105+Di2+2x12sp+-+DT+Swiss+A1800+30&currency=EUR&country=DE&utm_medium=cpc&utm_source=google&utm_term=&utm_campaign=[DE]+P+MAX+|+Bici+Feed&hsa_acc=2736959956&hsa_cam=20556114714&hsa_grp=&hsa_ad=&hsa_src=x&hsa_tgt=&hsa_kw=&hsa_mt=&hsa_net=adwords&hsa_ver=3&gad_source=1&gad_campaignid=20562131747&gbraid=0AAAAACtUrZ8ylNnRWpACtto1bbuR9wjbq&gclid=CjwKCAjw_KjVBhAHEiwAnC0N9AFu0IZMRmZ0kFehMWo9MsbdV_LS_pGKUnhZJ0ihmceUXCbSBJqkxRoC-CUQAvD_BwE
  13. Jak ma być coś rzadziej spotykanego , to zerknij na Pulsium. W greenbike wersja na ultegrze i alu kołach to 13 tys , na karbonowych kołach 17.
  14. No i po sprawdzeniu geometrii, to Muirwoods M ma taki sam stack i trochę większy reach (nie wiem, jak to jest po polsku) niż Nicasio 2 rozmiar L (który by mi w miarę pasował). Wiadomo, Nicasio 2 to baranek, więc parę cm realny reach (do kierownicy) rośnie, ale tak czy siak wychodzi, że Muirwoods L to nie jest zbyt dobra opcja, gdybym chciał wymienić prostą kierownicę na coś z dodatkowymi chwtami, bo nawet z bardzo krótkim mostkiem, musiałbym się wyciągać trochę bardziej, niż lubię.
  15. Pod względem ceny do tego co dostajemy to chyba trudno będzie przebić Cuba z modelami na 2027. Za 13,5k można dostać rower całkowicie w karbonie (rama, koła, kokpit), na Ultegrze Di2 w wadze 7.7kg - LINK Nie wiadomo jak będzie z dostępnością ale cała całościowo pakiet wygląda na bogato. Z modelem Agree jest podobnie jeżeli ma być bardziej racingowo. Pina ładna ale podatek za markę jest tutaj bardzo wysoki. Absolutnie rower musi się podobać - też jestem tego zdania - ale Pinarello wybrałbym tylko wtedy gdybym wiedział, że będę potem jeszcze łądował kasę w wymianę części - w tym wypadku koła więc zakładałbym wydatego 5-6k w niedalekiej przyszłości od zakupu (wiem, można taniej ale ja bym do Piny nie wrzucił kół CSC )
  16. Nie wiem gdzie mieszkasz ale jeśli jest tam basen to zacznij na niego chodzić - pływanie czy nawet chodzenie w basenie nie obciąża stawów tak jak bieganie czy nawet chodzenie na powierzchni. Z tym spacerowaniem też staraj się wprowadzać go do zajęć rutynowych - np. jak rozmawiasz z kimś przez telefon to nie siedź w fotelu tylko chodź w kółko po mieszkaniu, czy gdzieś na zewnątrz jak jesteś poza mieszkaniem to też nie stój / nie siedź tylko chodź w kółko. Kilka telefonów dziennie i uzbiera się godzina chodzenia
  17. Dla szosowców, obręcze: markowe, karbonowe, 21-otworowe, clincher/hooked (nie hooless), tubeless compatible, 440g i zzauważalnym stożkiem za 82 EUR https://www.bike-discount.de/pl/newmen-advanced-sl-r.38-streem-21-loch-carbon-obrecz-top-deal
  18. Polar i softshel to za dużo. Na polar wystarczy dobra wiatrówka albo jakaś kurtka przeciwdeszczowa, chociaż przeciwdeszczowa nie będzie za bardzo oddychać. Jak chcesz zachować styl "cywilny" to po prostu kup kurtkę 3w1 i będziesz miał warstwy drugą i trzecią. Jako base layer wolałbym merino bo nie trzeba prać codziennie jak przepocisz, nie śmierdzi tak. Teoretycznie też grzeje jak jest mokra. Oczywiście to też zależy od ilości wełny w składzie. Te "zwykłe" base layery też są dobre, sam mam kilka i używam ale po intensywnej jeździe, jak go przepocisz, to trzeba wyprać. Na szczęście dość szybko schnie. Spodnie wystarczą marketowe trekkingowe ale dobrze by było, żeby miały możliwość ściągnięcia w nogawce, jak te decathlonowe, które też czasem używam na rowerze
  19. I dla tego tuningujemy ta centrownicę . Ja mam na podstawie " wychlastaną " podziałkę pod wszystkie typy osi. Robię koło dla przykładu 110x15 to ustawiam na " skali " ten parametr , skręcam ramię i gotowe. Przed włożeniem koła sprawdzam przymiarem osiowość w jednym punkcie w którym umieszczam marker. Potem znając przesunięcie tak kalibruję zegary w centrownicy ,że finalnie wychodzi ideał. Oczywiście zajęcie ma też tensometr . Koło po "pierwszym " zrobieniu idzie do odprężania potem znów na centrownicę gdzie jest finalnie dopieszczane.
  20. To jazdę na rowerze też warto skonsultować ile można bezpiecznie dawkować wysiłku. Jeżeli kilkanaście minut, pół godziny spokojnego spaceru męczy, jest dużym obciążeniem dla organizmu, to przypuszczam, że na rowerze maksimum to będzie godzina tak samo spokojnego tempa. Trochę jeździsz, to napisz czy faktycznie tak to wygląda. Przy takich ograniczeniach na wysiłek, na tym etapie nie ma co traktować roweru jako środka na przepalenie kalorii. Żeby organizm przestawił się na tłuszcz potrzeba, żeby wysiłek jakiś czas trwał, do tego na wyższym poziomie niż spacer. W tej chwili bardziej patrzyłbym, że to narzędzie do rehabilitacji, rekonwalescencji, który pozwoli na ruch ale nie obciąży tak mocno stawów jak chodzenie. W takim przypadku elektryk nie jest złym wyborem, pozwoli na dłuższy ruch z kontrolą wysiłku, jak jeździsz z kimś, to można szybciej jechać i ta druga osoba się tak nie nudzi. Rozumiem, że chodzi o to że czuć wyboje itp. Full niekoniecznie ten problem rozwiąże, zwłaszcza że jak nie jesteś rozjeżdżony, to tyłek i tak będzie cierpiał. Druga kwestia to ciśnienie w oponach. Pewnie trzeba pompować w górnych granicach ale nie znaczy że trzeba na kamień. Spróbuj dobrać tak, żeby mogły się ugiąć na nierównościach ale nie dobijały do obręczy na krawężnikach. Trzecia to technika jazdy, jak jest jakaś większa przeszkoda, seria mniejszych to po prostu trzeba podnieść tyłek z siodła i niech nogi i ręce zamortyzują. Co do pochylonej sylwetki, to można stosunkowo tanim kosztem trochę zmienić pozycję. Jeżeli obecnie mostek kierownicy masz ustawiony na minus, to przełożenie na plus masz za darmo i kierownica będzie wyżej. Przy okazji można zobaczyć czy nie da się przełożyć podkładek i dać mostek na samą górę. Wydając koło 100zł można kupić mostek o wzniosie 17-20° co też podniesie kierownicę. Są przedłużki, adaptery do rur sterowych, które podniosą kierownicę. Z uwagą, że do jazdy w terenie bym nie używał, zwłaszcza jakiejś ambitniejszej. Koszt około 100zł. Można zmienić kierownicę na taką ze wzniosem lub giętą do tyłu, co podniesie lub cofnie. Tutaj nie orientuję się jakie koszty ale przypuszczam, że w granicach 150zł można coś sensownego dostać. Wywaliłbym obecną sztycę z offsetem (nie wiem który rocznik roweru ale przypuszczam, że wszystkie podobnie mają) i wstawił prostą. Przypuszczam, że amortyzacja i tak poprawnie nie działa lub się szybko pod twoją masą popsuje. Da się kupić sensowne w granicach 100zł. Można jeszcze kombinować z przesunięciem siodła do przodu, byle z rozsądkiem, żeby nie przegiąć (kwestia wytrzymałości konstrukcji i wpływu na kolana). Nie zaszkodzi poćwiczyć pleców, rozciąganie i rozruszanie, wzmocnienie mięśni. Na koniec taka refleksja, że z zakupem nowego to raczej jeszcze trochę czasu zejdzie, a wchodzimy już w jesień i okienko na sensowną pogodę pewnie skończy się w październiku, więc czasu na jazdę za dużo w tym roku nie zostało. Wymiana sztycy, mostka (o ile nie będzie problemu z długością pancerzy) idzie zrobić prawie od ręki i jest szansa na nieco wygodniejszą pozycję.
  21. Na oko M-ka, ale to jest zawsze indywidualna sprawa, porównaj sobie wymiary muirwoodsa z jakimś rowerem, który znasz, żeby mieć punkt odniesienia. Na pewno patrz na długość roweru (reach i ETT), przekrok i na końcu długość rury podsiodłowej. Odwieczne prawa rynku, duży popyt, mała podaż, to i ceny są jakie są. Ale moim zdaniem warto
  22. Bo jezioro Charzykowskie i jesienne słońce
  23. Ozempic i tym podobne miałem proponowane, tylko to nie jest wyjscie. Po za poznaniu sie z mechanizmem, skutkami ubocznymi, kosztami to temat nie jest specjalnie atrakcyjny. U mnie jest zle, ale moge z tego wyjsc "normalna" droga. Po za tym bywaly momenty ze tych lekow brakowalo w aptekach i wtedy jest problem. Zalezy mi na trwalej zmianie trybu zycia, nawykow itp. faszerowanie sie prochami to zawsze jakis alternatywny kosst dla zdrowia. Rozwazalbym gdyby moje zdtowie bylo w stanie mega krytycznym i trzeba bylo dzialac natychmiast.
  24. No to u mnie bajka. Czarny bolec wchodzący w dziurę w ramieniu i przykręcany do haka wchodzi w otwór z wręcz ciasnym pasowaniem. I w 3 minuty ustaliłem przyczynę leniwego wrzucania jednego biegu w 1x12, 3mm krzywizny w osi pionowej. Po wyprostowaniu napęd działa jak nowy w pełnym zakresie. Doskonałe narzędzie. To samo z przecinakiem do rurek. Wprowadzałem u siebie darmową modyfikację aero i obniżałem kierownicę na podkładkach o 1cm, przycięcie sterówki zajęło mi 2 minuty bez demontażu amortyzatora. 20 obrotów z lekkim dokręcaniem tegoż nożyka i pyk, rurka odpada.
  25. Najcięższa rama z całej rodziny - ale nadal dobra i wszędzie piszą, że kontrola jakość na najwyższym poziomie 105 Di2 w tej cenie to nie zaleta Koła 1800g za 1500pln w tej cenie roweru 🙈🙉🙊, tu by mnie bolało Jeśli był by za 10k to można rozważyć sensowność chociaż są znacznie lepsze propozycje ale nie są Pinarello. Natomiast aspekty wizualne i miłość do marki/modelu są nieracjonalne i nie podlegają dyskusji. Tobie się podoba i sprawi mnóstwo radochy, ja kupowałem rower szukając malowania a ktoś inny będzie chciał stalowy bo lubi.
  26. Skoro tak tak to chyba nie ma sensu szukać czegoś innego... W przypadku tego roweru - jeśli chodzi o relację wyposażenia do ceny- idealnie pasuje powiedzenie "miłość jest ślepa". Tutaj nawet bardzo.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...