TomekGromol Napisano 24 Czerwca Autor Napisano 24 Czerwca 38 minut temu, KSikorski napisał: Ten wątek można pokazywać wszystkim, którzy twierdzą że w przypadku uznanych producentów "dopłaca się tylko za napis na ramie". Niestety ja strasznie żałuję, że chciałem kupić tańszy karbonowy rower i gdybym mógł odzyskać pieniądze to na pewno dołożyłbym kilka tysięcy i kupił jakąś normalną markę w polskim sklepie. Zobaczcie w ogóle jak wygląda konwersacja z nimi, bo dziś o dziwo odpisali. Pytam dlaczego nie odpisują na wiadomości i kiedy dostanę zdjęcia potwierdzające, że wszystko zostało naprawione (bo podobno rower jest naprawiony), na co odpowiadają "Wczoraj uzgodniliśmy wszystko przez telefon"... Ewidentnie nie chcą żeby cokolwiek było na piśmie, bo uzgadnialiśmy że mają mi wysłać zdjęcia XD W sobotę minie 30 dni odkąd rower został do nich dostarczony (nie obchodzi mnie że w międzyczasie go zgubili, to nie mój problem) a do teraz nie dostałem żadnej informacji na piśmie, że cokolwiek z rowerem zrobili ani jaka jest w ogóle decyzja, no kabaret. Cytuj
KSikorski Napisano 24 Czerwca Napisano 24 Czerwca Najlepsze z tą Savą jest manipulowanie informacją o pochodzeniu. Piszą "SAVA pochodzi z Niemiec", dane kontaktowe są na spółkę zarejestrowaną w Czechach, a fabryka i centrum projektowe w... Huizhou. 1 Cytuj
TomekGromol Napisano 24 Czerwca Autor Napisano 24 Czerwca Z Niemcami to oni nie mają nic wspólnego, wysyłają rowery z Czech, a sprowadzają je z Chin. Ale serio jeszcze nigdy nie spotkałem się z takim olewaniem klienta podczas reklamacji. Nie wiem co oni zrobili z tym rowerem, ale fakt że nie odpisują, manipulują i nie chcą wysłać zdjęć rzekomo naprawionego roweru to absolutny red flag. Niestety sprawa musi się rozbić o Europejskie Centrum Konsumenckie, bo UOKIK może pomóc tylko w przypadku firm zarejestrowanych w Polsce. Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 24 Czerwca Napisano 24 Czerwca Właśnie rzuciło mi się w oczy, że czytałem że Sava to niemiecka firma, a tu odpisuje jakiś Jan Zdenek Nie pojmuję o co chodzi, że zdecydowali się naprawiać tę ramę. Nie ma w tym absolutnie sensu. Taki rower trzeba rozebrać, wysłać ramę do naprawy, złożyć ponownie. Jaka firma ma czas na takie rzeczy? Gdyby to jeszcze była jakaś topowa rama za grube pieniądze, ale nie coś takiego. Cytuj
Chociemir Napisano 25 Czerwca Napisano 25 Czerwca (edytowane) Jako punkt odniesienia: w polskiej firmie naprawa to koszt od tysiąca zł, do tego dochodzi 700 zł jeśli dostarczy się kompletny rower, a nie samą ramę. Czyli uzasadnienia dla naprawy ramy nie ma. Edytowane 25 Czerwca przez Chociemir Cytuj
TomekGromol Napisano 25 Czerwca Autor Napisano 25 Czerwca 19 godzin temu, przecietny.kolarz napisał: Właśnie rzuciło mi się w oczy, że czytałem że Sava to niemiecka firma, a tu odpisuje jakiś Jan Zdenek Nie pojmuję o co chodzi, że zdecydowali się naprawiać tę ramę. Nie ma w tym absolutnie sensu. Taki rower trzeba rozebrać, wysłać ramę do naprawy, złożyć ponownie. Jaka firma ma czas na takie rzeczy? Gdyby to jeszcze była jakaś topowa rama za grube pieniądze, ale nie coś takiego. Oni ewidentnie coś kompbinują. Podejrzewam, że chcą odesłać mi zepsuty rower i przy ponownej reklamacji mi to uwalić. Bo rower został do nich dostarczony 27.05.2026, więc w sobotę będzie 30 dni odkąd mają mój rower i do tego czasu nigdzie na mailu nie mam ani decycji reklamacyjnej, ani opisu w ogóle co będą robić, co zrobili, co zrobią, jaka była usterka, po prostu nic. Jedyna wiadomość którą mam na mailu brzmi, że dokładają wszelkich starań aby rower był zrobiony na tip-top, ale nigdzie nie mam nawet informacji czy tą reklamację uznają czy nie. Zdjęć rzekomo naprawionej ramy nie chcą wysłać! Najgorsza firma z jaką miałem kiedykolwiek doczynienia. Cytuj
TomekGromol Napisano 6 Lipca Autor Napisano 6 Lipca Ja po prostu nie wierzę w to co się dzieje... Rower w końcu do mnie wrócił, rama wydaje się naprawiona, w tym miejscu została na nowo polakierowana, klin siedzi. Ale gdy chciałem się przejechać żeby wszystko sprawdzić to po ok 70 km, gdy z klinem nadal wszystko było dobrze, poczułem bicie na kole. Schodzę, patrzę, a koło rozwalone... Nie wjechałem w żadną dziurę, jechałem normalnie, w nic nie uderzyłem. To jes d32042d5-814f-4f79-9c5e-788fa5644097.mp4 t po prostu jakiś koszmar... Ten rower nie nadaje się po prostu do niczego! Jak można sprzedawać coś takiego ludziom??? Najpierw po 400 km pękła rama, od początku były problemy z tym klinem a teraz gdy rower wrócił to po 70 km rozwarstwiła się obręcz!!! Przecież ten rower jest po prostu niebezpieczny! Cytuj
KSikorski Napisano 6 Lipca Napisano 6 Lipca Proponuję napisać że chcesz zwrócić rower z tytułu niezgodności z umową („Reklamace vad zboží”) i poinformować uprzejmie że jeśli nie dogadacie się polubownie to będziesz to załatwiał przez Europejskie Centrum Konsumenckie (https://konsument.gov.pl/). Z tego roweru tylko napęd ma jakąś wartość, więc nie ma za bardzo sensu iść w inne rozwiązanie niż zwrot. Cytuj
TomekGromol Napisano 7 Lipca Autor Napisano 7 Lipca Chciałem już go zwrócić przy pierwszej reklamacji, ale Sava się nie zgodziła i utrudniali maksymalnie reklamację. Na koniec w ogóle wysłali mi maila, że to pęknięcie to nie była wada fabryczna, ale pomimo to naprawili i nie obarczyli mnie kosztami. To jest jeden wielki żart! Cytuj
TomekGromol Napisano 7 Lipca Autor Napisano 7 Lipca Na obręczy widać znak po uderzeniu, więc reklamacja pewnie zostanie od razu odrzucona... Tylko ja serio nawet nie wiem gdzie to się mogło stać... Poza tym nawet jeżeli gdzieś faktycznie otarłem to jak to jest możliwe że od razu felga się rozwarstwiła? Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 7 Lipca Napisano 7 Lipca Nie jestem pewny czy "rozwarstwienie" to dobre określenie. Stożek jest pusty w środku. Cytuj
TomekGromol Napisano 7 Lipca Autor Napisano 7 Lipca No tak, ale ten karbon jest ewidentnie do wyrzucenia. Jak nawet ścisnąłem to miejsce palcami to trzeszczało I chrupało. Mój kolega który od dwóch lat jeździ na karbonowych kołach był w szoku, bo mówił że nie raz jeździł na tempo po dużo gorszych drogach i nic się nie stało nigdy, a tutaj przecież rower łącznie nie ma przejechanych nawet 500 km a już rama pękła i koło rozwalone. Po prostu koszmar. Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 7 Lipca Napisano 7 Lipca Nie no, koło to śmietnik totalny bez dwóch zdań. To nie powinno się wydarzyć. Po prostu nie jestem pewny czy karbon rzeczywiście się rozwarstwił, czy może cała ścianka z jakiegoś powodu się wybrzuszyła. Cytuj
pecio Napisano 7 Lipca Napisano 7 Lipca Jestem przerażony tym jak można klientom wciskać taki szmelc. Teraz wyobraźmy sobie sytuację , że pocinasz 70km/h w dół i koło się rozsypuje . W folderach reklamowych tej savy (celowo z małej litery piszę ) powinno widnieć hasło - " rzuciła Ciebie dziewczyna , wywalili Ciebie z roboty , masz już dość życia kup rower sava." 😉😁 2 Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 7 Lipca Napisano 7 Lipca Zasada jest zapewne ta sama co w rowerach z marktetów, tylko tutaj jest wszechobecny karbon i wyższa cena. Kilka rowerów się sprzeda, a jak któryś się trafi wadliwy to się coś wymyśli. Jeszcze to gdyby była rama No Name czyli Sava, a reszta komponentów by była znanych marek to dałoby się to przeboleć. W absolutnie ostatecznym przypadku można by było zrobić przekładkę na normalną ramę. Problem jest taki, że w tym rowerze absolutnie wszystko poza napędem i hamulcami to No Name/Sava, czyli nie ma czego przekładać. Jeszcze gorsze jest to, że tego roweru nie uda się sprzedać, a na pewno nie za kwotę którą można uznać za satysfakcjonującą. Wiem że łatwo napisać i autor próbuje, ale ja za wszelką cenę próbowałbym ten rower zwrócić. 1 Cytuj
TomekGromol Napisano 7 Lipca Autor Napisano 7 Lipca W ogóle zobaczcie, to jest zdjęcie które zrobiłem na gorąco po tym jak poczułem bicie na kole. Na oponie nie widać żadnego otarcia, żadnego śladu po uderzeniu. Na samej obręczy z resztą poza tymi odpryskami lakieru na samej krawędzi nie ma po prostu żadnego śladu, żadnego otarcia, nic. To po prostu fizycznie nie jest możliwe, żebym uderzył samym rantem obręczy. To koło po prostu rozpadło się podczas jazdy! A łącznie przejechałem na tym rowerze niecałe 500 km i już rama pękła i koło się rozpadło. Ciężko uwierzyć, że ktoś może sprzedawać w ogóle rower w takim stanie, przecież jazda tym jest zwyczajnie niebezpieczna. Cytuj
kaido2 Napisano 9 Lipca Napisano 9 Lipca Niektóre obręcze wytrzymują max 110 PSI. W przypadku przekroczenia tej wartości ciśnienia w oponie , tak właśnie się dzieje, że rozsadza obręcz. Informacja taka powinna podana być w dokumentacji roweru. Cytuj
KNKS Napisano 9 Lipca Napisano 9 Lipca 110psi to 7,55bar. Ktoś w dzisiejszych czasach pompuje tyle ? Cytuj
TomekGromol Napisano 9 Lipca Autor Napisano 9 Lipca 50 minut temu, kaido2 napisał: Niektóre obręcze wytrzymują max 110 PSI. W przypadku przekroczenia tej wartości ciśnienia w oponie , tak właśnie się dzieje, że rozsadza obręcz. Informacja taka powinna podana być w dokumentacji roweru. Rowery Jeżdżę na ciśnieniu około 7 bar, ważę 82 kg. I żadnej dokumentacji technicznej nie dostałem, a na stronie żadnej takiej informacji też nie ma. Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 9 Lipca Napisano 9 Lipca Jakiej szerokości jest tam zamontowana opona? Cytuj
kaido2 Napisano 10 Lipca Napisano 10 Lipca 23 godziny temu, KNKS napisał: 110psi to 7,55bar. Ktoś w dzisiejszych czasach pompuje tyle ? Mnie dinozaurowi w oponie 23/25 występuje te 7 bar z kawałkiem , ale... Ludzie w obecnych czasach i na 2.25 potrafią mieć 5 bar 110 psi dotyczy oczywiście obręczy karbonowej etrto 622x19 czyli jeszcze dzisiaj spotykanej w szosach a nawet gravelach, gdzie takie ciśnienie no cóż, może się pojawić, bo ktoś ciężki i jakieś 25c 23 godziny temu, TomekGromol napisał: I żadnej dokumentacji technicznej nie dostałem, a na stronie żadnej takiej informacji też nie ma. Bo zapewne sami nie do końca wiedzą co założyli. Trzeba by dokładnie obejrzeć koła aby dojść do producenta kół i dojść do dokumentacji technicznej, jednak domyślam się , że w tym przypadku jak w każdym budżetowym tego typu, koła po prostu są karbonowe , a ich wytrzymałość jak i parametry jak w klasycznych budżetowych. Czyli powyżej 110 PSI i obręcz się rozłazi. Cytuj
TomekGromol Napisano 10 Lipca Autor Napisano 10 Lipca W dniu 9.07.2026 o 11:18, przecietny.kolarz napisał: Jakiej szerokości jest tam zamontowana opona? 25 mm Cytuj
Rayyyy Napisano 13 Lipca Napisano 13 Lipca (edytowane) W dniu 5.06.2026 o 18:33, przecietny.kolarz napisał: Ja też nie słyszałem, poczytałem i wychodzi że niby jakaś Niemiecka marka. Tylko coś mi tu nie pasuje i mam wrażenie że to poprostu jakieś Chińskie skladaki. Nie wiem. Zadziwiający jest chociażby rower poniżej: https://sava-bicycles.pl/products/vegur-2-0?variant=53315310518621 Kto w 2026 roku sprzedaje karbonowy rower Race z hybrydowymi hamulcami na linkę? Absurd totalny. Mam ten rower a dokładnie model Vegur 2.0 o, którym piszesz. Był on kiedyś na Tiagrze 10 rzędowej i już miał te hamulce a dopiero później wrzucili do niego Shimano 105. Co ciekawe sama korba jest od 12 rzędowej 105 mimo, że reszta jest pod 11 rzędów. Co do hamulców to domyślam się, że chcieli zaoszczędzić ale ogólnie spisują się one bardzo dobrze bo są zdecydowanie lepsze niż mechaniczne, które miałem w Tribanie. Co do samego roweru to u mnie na szczęście wszystko w porządku z ramą jak i pozostałymi komponentami. Nie umiałem założyć podkładek pod kierownice ale akurat w moim przypadku szybko odpisali i się udało. @Chociemir Te ramy idą tygodniami do europy więc myślę, że względy czasowe grały tutaj rolę dlatego zdecydowali się na naprawę. @TomekGromol W przypadku rękojmi producent jak najbardziej może odrzucić twoje żądania i zdecydować się na naprawę. Dopiero przy kolejnej reklamacji nie mają nic do gadania. Taki sam problem miałem z bardzo znanym polskim sklepem z elektroniką. PS: Co do pochodzenia firmy to z tego co zrozumiałem założył ją chińczyk mieszkający w Niemczech a później przeniósł wszystko do Chin. Edytowane 13 Lipca przez Rayyyy Cytuj
Rayyyy Napisano 13 Lipca Napisano 13 Lipca (edytowane) W dniu 24.06.2026 o 14:33, KSikorski napisał: Najlepsze z tą Savą jest manipulowanie informacją o pochodzeniu. Piszą "SAVA pochodzi z Niemiec", dane kontaktowe są na spółkę zarejestrowaną w Czechach, a fabryka i centrum projektowe w... Huizhou. Bo pochodzi, firma została założona w Niemczech a później została przeniesiona do Chin. Oni są na rynku z 20 lat. Sam się obawiałem zakupu więc sprawdziłem 20 razy co to za firma i akurat te informacje są łatwo dostępne. To samo tyczy się ich słabego odpisywania na maile. Ludzie o tym wspominali chociażby na reddit ale tyczy się to głównie europejskiego oddziału firmy. Wszystkie pozostałe regiony obsługiwane są bezpośrednio przez oddział chiński i oni odpisują bardzo szybko oraz są dobrze nastawieni do klienta. Kupiłem od nich dodatkowo kierownice karbonową bo mój standardowo ma z aluminium. Z europejskim oddziałem kontakt jest mocno utrudniony ale odezwałem się bezpośrednio do chińczyka i sprawa została załatwiona w jeden dzien. Polecałbym autorowi @TomekGromol pogadać z głównym oddziałem firmy i opisać swoją sytuację. Najszybciej odzywają się poprzez instagram Savacarbonbikes. Może akurat się uda i to coś pomoże. Ja ogólnie jestem bardzo zadowolony z roweru co nie zmienia faktu, że wpadki im się zdarzają i chińczyk powinien ich mocno złapać za przysłowiową mordę bo tak to rynku europejskiego nie podbiją. Edytowane 13 Lipca przez Rayyyy 2 Cytuj
smw44199 Napisano 15 Lipca Napisano 15 Lipca Poteoretyzuję, ale mam wrażenie, że autor postu uszkodził rower po wjechaniu w jakąś dziurę (za pierwszym razem, nawet nieświadomie), felga dostała strzała, zareklamował rower, naprawili go i wada felgi ujawniła sie po powrocie z serwisu. Te felgi to masowa chińska produkcja (dobrej jakości) i pewnie rozwarstwiła się wcześniej, ale tego nie było widać i dopiero wada ujawniła się po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.