KNKS Napisano 7 Kwietnia Napisano 7 Kwietnia Jeśli o mnie chodzi @uzurpator to możesz sobie jeździć nawet na osiołku... ...ważne żeby kokpit miał nisko i karbonowe kopytka 😉. 2 Cytuj
uzurpator Napisano 7 Kwietnia Napisano 7 Kwietnia @KNKS Uważaj, bo wrzucę nową wersję Anachronixa na forum 1 Cytuj
D1ckSteele Napisano 7 Kwietnia Autor Napisano 7 Kwietnia Cytat Podsumowując, 20 mm niżej to zysk około 2-3 watów przy 30 km/h, pod warunkiem, że jesteś w stanie utrzymać taką pozycję przez dłuższy czas z czystej ciekawości jak bardzo to będzie dla mnie niewygodne i czy warto. W ostateczności podkładki wrócą na miejsce. Obcisle ciuchy tez od tego sezonu stosuję różnica bardzo zauważalna. Cytat Jeżeli chcesz sobie kupić koła, to kup bardziej chcę zweryfikować czy opinie z neta jak dużo to zmieni są prawdziwe i czy warto wydać hajs ale widze że raczej średnio wniosą do tematu a hajs pójdzie w coś innego. Pomiar mocy mam assiomy pro rs2 od niedawna, uczę sie równo generować moc w pełnym momencie obrotu bo na razie głównie depcze. Pomiar mocy i przejście z platform na spdsl to byl najlepszy możliwy upgrade. Cytuj
uzurpator Napisano 7 Kwietnia Napisano 7 Kwietnia @D1ckSteele Jeżeli wyjdziesz z poziomu rowerów marketowych to żaden pojedynczy upgrade nie jest odczuwalny, chyba, że robisz coś dramatycznie różnego od tego co posiadasz - np zmienisz koła na 27'5 z oponami grawelowymi. Koła w swej naturze są strukturą naprężoną, z natury sztywną. Dobrze zaplecione koła są nierozróżnialne dla człowieka w tym jak pracują. Koła z głębokim stożkiem są _ciut_ szybsze. Nie zauważysz tego z poziomu siodła, ale jak będzisz prowadzić skrupulatne notatki, to zauważysz niewielki wzrost prędkości na treningach tempowych. Niewelki - 1-3%. Może. To są róznice pokroju: na 10km czasówce przyjechałem 10s szybciej. Cytuj
nossy Napisano 7 Kwietnia Napisano 7 Kwietnia 2 godziny temu, KNKS napisał: Mostek nisko. To odróżnia mężczyzn od chłopców 😎. No nie do końca. Do pitu-pitu po okolicznych DDR może tak, ale do ścigania kokpit im niżej, tym lepiej. Dla mnie pojęcie komfort, w odniesieniu do roweru szosowego to nieporozumienie. W szosie chodzi o efektywność, a ta to również odpowiednia pozycja. Nie pitu pitu...tylko pitolenie z tym co piszesz. Nawet w WT widać chłopów z kominami pod mostkiem, pozycje na rowerach czasowych jeśli chodzi kokpit też poszły do góry. Efektywność bierze się z korelacji pozycji aero i komfortu w tym braku naprężeń, ucisków, spięć itp. Oczywiście zapewne przeczytałeś całość....kolega się nie ściga , nie zbiera do sprintu więc komfort dla niego też jest istotny (podobnie jak dla 90% użytkowników rowerów szosowych na świecie bo zapewne tyle się nie ściga) To, że uważasz iż w szosie jest nieporozumieniem to Twoja zdanie. Dla mnie taki Defy jest bardzo komfortowy, TCR komfortowy więc biorę go na dłuższe tripy po górach, brukach, szutrach, a Propel niekomfortowy więc biorę go na szybkie treningu, ataki na hopki, ustawki, zawody itp. Taka luta. Oczywiście możemy przyjąć, że szosa to tylko dla twardzieli, ale gdyby tak było to ciągle jeździłoby się na 23c....no i wiadomo jak nie generujesz tych 300-400wat przez godzinę pod górę, albo 1500 w sprincie to w sumie też po co komu szosa bo sobie może na trekingu lub fitnessie pokręcić. 3 1 Cytuj
itr Napisano 7 Kwietnia Napisano 7 Kwietnia Z kołami tak jest, że mało kto robi takie testy z podmianą kół jednego dnia, jedne po drugich i często jesteśmy zauroczeni " nowymi" kołami demonizując ich "prędkość" bo mamy takie wrażenie. Pogoda, wiatr, dyspozycja i nastrój dnia mogą czasem też " poprawiać" nasz odbiór sprzętu po apgrejdzie. Moje wrażenie jest takie, że płaskie 20 albo 24 szprychy czuć w porównaniu do 32 czy 36. Moje najsilniejsze wrażenie - lemondka - naprawdę daje wysokiemu od 1do 3 km/h więcej do prędkości średniej. Obniżanie kokpitu , wydłużanie pozycji mostkami, lekkie podniesienie kokpitu i ułatwienie sobie dłuższego jechania w dolnym chwycie, i podparcie przy łokciach na lemondce, plus krótsze korby aby nie walić się w brzuch i klatkę, pozycja i kąt siodełka...to klocki, jest zabawa. do nowych pozycji trzeba czasu, adaptacja to jedno, ale też karkołomne ustawienie i walka z bólem nie mają sensu... 2 Cytuj
gnomon Napisano 8 Kwietnia Napisano 8 Kwietnia Karol z Gassow ma dokladnie takie testy na swoim YT. Porownywał drogie markowe vs chinskie tanie, oraz drogie carbonowe vs alumiaki. Ta sama opona, ten sam warun, ta sama moc...wyniki pokazuje jako różnica czasu. A co do jednego z poprzednich wpisów o tym że szosa musi być radykalna, niewygodna :-)) to soe sprawdza na krótkim dystansie...tu jest zawsze suwak koszt-korzyść - co by nie robic, niewygoda przekłada się na wydajność, im niewygodniej tym trudniej performować na maksymalnym poziomie, a im dłużej to trwa tym....wiec zawsze znajdzie sie ktoś, na podobnym poziomie wytrenowania, komu będzie wygodniej, i wygra. Cytuj
uzurpator Napisano 8 Kwietnia Napisano 8 Kwietnia @gnomon Mam wyniki ze stravy. Ten sam segment, ten sam ludź, ten sam rower, robione dzień po dniu. Rozstrzał wyników jest ~15%. Najlepszy wynik zrobiłem wtedy, kiedy największa liczba ciężarówek mnie wyprzedziła Cytuj
KNKS Napisano 8 Kwietnia Napisano 8 Kwietnia @uzurpator Ty jesteś z Kato. Dawaj segment. Porównamy. 😅 Cytuj
Eathan Napisano 8 Kwietnia Napisano 8 Kwietnia @KNKS i @uzurpator o proszę... Teraz proszę jak na spowiedzi podać swoje KOMy które macie razem z nazwami segmentów.... 😈 1 Cytuj
uzurpator Napisano 8 Kwietnia Napisano 8 Kwietnia 13 minut temu, KNKS napisał: @uzurpator Ty jesteś z Kato. Dawaj segment. Porównamy. 😅 Musiałbym się zalogować, nie korzystałem od roku Segment to Beskidzka od wiaduktu na Murckach do ronda na Ławkach. Mój najlepszy czas to ~9:50. Cytuj
KNKS Napisano 8 Kwietnia Napisano 8 Kwietnia (edytowane) Segment to "Beskidzka REVERSED". Mój PR również oscyluje wokół 9,40-9,50 😅. Tyle tylko, że tam ciężko zaistnieć, gdyż latają tamtędy wszystkie poważne wyścigi i większość mocnych ustawek. Lecąc po zmianach można tam spokojnie zejść poniżej 7:30, nie wychodząc poza 240W. Tyle tylko, że potrzeba do tego minimum dwóch mocnych zawodników, bo to w końcu 6km . Tak czy owak, na tym segmencie dobre stożki mogą być przydatne. Edytowane 8 Kwietnia przez KNKS Cytuj
uzurpator Napisano 8 Kwietnia Napisano 8 Kwietnia (edytowane) oo! ten. Stawiam, że mógłbym tam ukręcić więcej, ale zwykle zaliczam go pod koniec standardowej ~60km pętli którą robię po robocie. Normalny czas to ~10:30. CO do tematu - kręcone solo, w pozycji aero naprzeciwnej naturze abominacji - czyli na rowerze FS z szosowami kołami 27.5 i lemondką. Ale fakt - stożek 30mm. W siodle 100kg tucznika. Edytowane 8 Kwietnia przez uzurpator Cytuj
KNKS Napisano 8 Kwietnia Napisano 8 Kwietnia (edytowane) Tam są, od skrzyzowania z DDR do Kopalni, dwie mocno niepozorne "sztajfki", które to, do spółki z wiatrem, potrafią mocno zredukować prędkość. Ja latam tamtędy głównie w niedzielę, rozjazdowo, na kierunku Pszczyna/Oświęcim. Będę Cię wypatrywał i gdybym zauważył, to przekaże Ci tajemne, forumowe pozdrowienie. Czyli będę drzeć mordę 😎. 1 godzinę temu, Eathan napisał: @KNKS i @uzurpator o proszę... Teraz proszę jak na spowiedzi podać swoje KOMy które macie razem z nazwami segmentów.... 😈 Na szosowym Śląsku ciężko pochwalić się sporą ilością KOM. Dużo tutaj szosowych wymiataczy, mocnych ustawek, a na większości szybkich prostych odbijają się zawodnicy z peletonu TdP. Jak żyć 😄. Edytowane 8 Kwietnia przez KNKS 1 Cytuj
Eathan Napisano 8 Kwietnia Napisano 8 Kwietnia @KNKS odpowiadając na Twoje pytanie: Cytat Jak żyć 😄. Odpowiadam, KUPIĆ GRAVELA A tak poważnie to mi przypomniałeś taką sytuację. Jest u nas taka katowicka legenda Grzegorz O. (rowerowe katowice). Dawno temu jak kupiłem pierwszego Garmina to włączyłem co fabryka dała - segmenty, virtualny partner, etc. No i pojechałem w teren. Szybko mi Garmin wylosował Grześka jako virtualnego partnera. Więc w korby i cisnę... Wymiękłem. Po chwili znowu to samo i znowu Grzesiek. Po 20 km byłem tak wypruty, że nie miałem sił wracać do domu. Dopiero potem dowiedziałem się, że gość to z roweru nie schodzi Szybko wyłączyłem virtualnego partnera bo to prosta droga do zawału serca Cytuj
gnomon Napisano 8 Kwietnia Napisano 8 Kwietnia 3 godziny temu, uzurpator napisał: @gnomon Mam wyniki ze stravy. Ten sam segment, ten sam ludź, ten sam rower, robione dzień po dniu. Rozstrzał wyników jest ~15%. Najlepszy wynik zrobiłem wtedy, kiedy największa liczba ciężarówek mnie wyprzedziła No ale nie masz tu kluczowego ...czylli jaka moc byla generowana jak i warun byl inny ;-))) Tak czy siak nie znam nikogo kto by zwolnił przez karbonowe stożki POrównanie ma sens jesli odbywa sie w identycznych lub najbardziej zbliżonych warunkach. 1 Cytuj
KNKS Napisano 8 Kwietnia Napisano 8 Kwietnia (edytowane) 41 minut temu, Eathan napisał: Jest u nas taka katowicka legenda Grzegorz O. (rowerowe katowice). Dawno temu jak kupiłem pierwszego Garmina to włączyłem co fabryka dała - segmenty, virtualny partner, etc. No i pojechałem w teren. Szybko mi Garmin wylosował Grześka jako virtualnego partnera. Więc w korby i cisnę... Wymiękłem. Po chwili znowu to samo i znowu Grzesiek. Po 20 km byłem tak wypruty, że nie miałem sił wracać do domu. Dopiero potem dowiedziałem się, że gość to z roweru nie schodzi Szybko wyłączyłem virtualnego partnera bo to prosta droga do zawału serca A to nie ten starszy pan, aktywista, co kręci turystycznie, na grawelku razem z żoną ? Mijałem go kilka razy na XC, na kierunku Siągarnia, Tychy, Lasy Murckowskie i nie wydawało mi się żeby "szedł pełnym piecem". Edytowane 8 Kwietnia przez KNKS Cytuj
gnomon Napisano 8 Kwietnia Napisano 8 Kwietnia Jadąc za TIRem można wysnuć że nawet koła MTB będą zaiste, jesli tylko zmieszczą sie w ramę. 1 Cytuj
KNKS Napisano 8 Kwietnia Napisano 8 Kwietnia (edytowane) 5 minut temu, gnomon napisał: No ale nie masz tu kluczowego ...czylli jaka moc byla generowana jak i warun byl inny ;-))) Tak czy siak nie znam nikogo kto by zwolnił przez karbonowe stożki Tak jak napisałeś. Po pierwsze moc vs warunki pogodowe. Na ten przykład przy obecnym natężeniu wiatru wszelkie porównania wydają się mocno nieobiektywne... A co do samych stożków, to nie znam nikogo kto wróciłby ze stożka 50/60mm na, dajmy na to 35mm. Czyli coś musi być na rzeczy. Edytowane 8 Kwietnia przez KNKS Cytuj
Eathan Napisano 8 Kwietnia Napisano 8 Kwietnia 4 minuty temu, KNKS napisał: A to nie ten starszy pan, aktywista, co kręci turystycznie, na grawelku razem z żoną ? To teraz... Pierwszego garmina to kupiłem już bardzo dawno temu a Grzegorz był młodszy wtedy 1 Cytuj
uzurpator Napisano 8 Kwietnia Napisano 8 Kwietnia 20 minut temu, gnomon napisał: Tak czy siak nie znam nikogo kto by zwolnił przez karbonowe stożki Nie pytamy się "czy", ale "ile" szybciej - i czy to jest 4000zł szybciej. 2 Cytuj
KNKS Napisano 8 Kwietnia Napisano 8 Kwietnia (edytowane) Bardziej 6000zł. Tak, siak, czy owak, zalecane dla wytrenowanego, na szybkim rowerze. W innych przypadkach raczej niekoniecznie należy oczekiwać progresu. Edytowane 8 Kwietnia przez KNKS Cytuj
D1ckSteele Napisano 8 Kwietnia Autor Napisano 8 Kwietnia Cytat Nie pytamy się "czy", ale "ile" szybciej - i czy to jest 4000zł szybciej. Dokładnie XD Cytuj
kaido2 Napisano 8 Kwietnia Napisano 8 Kwietnia W dniu 7.04.2026 o 10:56, przecietny.kolarz napisał: To po co istnieją rowery Endurance? Żeby tylko się komuś wydawało że ma rower szosowy? Enduransiak jak sama nazwa wskazuje, przewidziany był/ jest jako sprzęt dalekodystansowy ( pod sport wytrzymałościowy ) i nie mówimy tu o 300, czy 500 km które można z RC-ka , a od tysiaka w górę, gdzie już praktycznie nic nie istnieje zwłaszcza jak jest po górach . Można się super przygotować i zmęczyć typową szosą takiego tysia ( co zresztą przykozaczyłem i zwyzywali mnie od deb..li), jednak nie zmienia to faktu, że takim enduransiakiem będzie zdecydowanie efektywniej, bo chociażby plecy będą jeszcze istniały i można normalnie korzystać z chwytów ,a nie "drewniany" i tylko z górskiego ( i weź tu teraz zjedź ostry zjazd 80-90 km/h siedząc nieruchomo wyprostowany na krześle) Nie wnikam, bo to nie moja sprawa, kto i gdzie idzie na łatwiznę " bo po co mam cokolwiek robić, kupie rower który sam jedzie i będę na nim wyprostowany, żeby nie złamać pleców", czy ma pewne problemy zdrowotne ( a chce znów pojeździć szybko zapewne najniższym kosztem) wybierając rower pod hasłem " szybki komfortowy", tylko dzięki pewnemu podejściu, można te sprzęty spotkać w miejscach dość nienaturalnych Stąd można odebrać wrażenie, że "enduransiaki i wszelkie szosopodobne" to jakieś wymysły dla mieńczyzn A to konfigurację , które powstały w jakimś z góry zamierzonym celu/przeznaczeniu Co do kół , to na karbonowych ( przy tym samym ogumieniu) komfort pokonywania sekcji brukowych jest zdecydowanie lepszy , a to pozwala przelatywać przez nie jeszcze szybciej No i nie trzeba kupować nie wiadomo jakiego karbonu CSC-ki z filmu w zupełności wystarczą Cytuj
nossy Napisano 8 Kwietnia Napisano 8 Kwietnia I na co te rozważania jak w jednym roku Degenkolb ogolił Piekło Północy na Giancie Defy (i to jeszcze w wersji totalnego endurance), a kilka lat później Sony ogolił Piekło na rowerze aero Merida Reacto z oponami 32c. @kaido2...tu się zgodzę , sekcje brukową Piekła Przytoku pokonuje mi się lepiej na karbonach slr1 niż na alu dtswiss r511db (rumak ten sam). Ale to dość ekstremalny test. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.