itr Napisano 15 godzin temu Napisano 15 godzin temu Mleko Stana w wersji Race - zakaz przez wentyl w instrukcji . Mleko Stana zwykłe wlewam też do opony , ale potem ... gdy koło usycha nowe porcje - przez rurkę zaworka- spuścić, powietrze wykręcić zaworek z tutki, odetkać zator zapałką i prosto ze strzykawki wtłaczałem w tutkę, robiąc przed tym trochę podciśnienia w oponie żeby ssała mleko i go nie oddawała. Trzeba podawać staranie, aby ze strzkawki nie tryskało na boki. Z Finezją. Mleko przed zassaniem do strzykawki musi być solidnie pomieszane, bo gdy nabieramy z góry zassiemy samo rzadkie, a z dołu to samo gęste. Cytuj
Wojcio Napisano 15 godzin temu Napisano 15 godzin temu Stans Race to specjalny produkt, inny, rzeczywiście na zawody, a nie codziennie. Stąd ten zakaz. Cytuj
Mandoleran Napisano 14 godzin temu Napisano 14 godzin temu U mnie dobrze się sprawdzają te buteleczki 60 ml o Stansa, dziubek dobrze pasuje do wentyla jest czysto i szybko. 1 Cytuj
NerfMe Napisano 13 godzin temu Napisano 13 godzin temu Caffelatex zdecydowanie odradzam, najgorsze mleko jakie miałem (może na równi z zaschnietym juz w opakowaniu Trezado). Strasznie szybko zasycha i powstają takie wielkie gluty w oponie. Ogólnie masakra. Już lepiej z Decathlonu... Od przygody z Caffelatex i Trezado, już nie ryzykuje i używam tylko klasycznego Stansa. Cytuj
Wojcio Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu 11 godzin temu, Mandoleran napisał: U mnie dobrze się sprawdzają te buteleczki 60 ml o Stansa, dziubek dobrze pasuje do wentyla jest czysto i szybko. Dokładnie - podanie z buteleczki jest najwygodniejsze - może być droższe, ale jak się dobrze kupi, to buteleczka zapewnia zero kontaktu z mlekiem - ja mleczę w salonie. 1 Cytuj
itr Napisano 40 minut temu Napisano 40 minut temu Nie mlecz w salonie , opony czasem spadają z obręczy, i latex mleka reaguje z lateksem w farbach ścian, jest jedna taka struga, rozbryzg po pomieszczeniu, sufit w kroplach, plus siwy dym, który osadza się wszędzie, część zmyjesz, ale po jakimś czasie zaczynają się odbarwienia i odpadają łuski. Do dziś nie wiem dlaczego wybuchały , obręcz Ztr Arch idealna, jeżdzę do dzisiaj. Wybuchały już po napompowaniu. Kilka minut po. Zwykłą pompką. Marka Schwalbe, Ciśnienie MTB . Opony po wybuchu były uszkodzone, pękał kord po jednej ze stron. Cytuj
cervandes Napisano 4 minuty temu Napisano 4 minuty temu Skoro recenzujemy to moja opinia: Top: Stans. Równomierne zalateksowanie opony od wewnątrz, przy dużej dziurze wyszczał sporo ale i tak uszczelnił, wystarczyło po powrocie dopompować i tak starą już oponę. ZERO zastrzeżeń. Vittoria TNT - już nie produkują, ale na równi była ze stansem. Nie zawiodła, bardzo łatwo mi się ją usuwało z opon - jak wylinka z węża. Opony to wtedy były Mezcale G+. X-Sauce - może być. Też nie zawiodło, ale szybciej niż dwa pierwsze wysychało, dodałem też miarkę granulatu x-sauce żeby niby szybciej zalepiało większe otworki. Efekt? Zrobiło się ciut glutków, do tego mocno zalepiło komin wentyla. Trezado syf. Finish Line Sealant - miał nie wysychać i uszczelniać jak inne uszczelniacze. Efekty? Wysycha na galaretkę i prawie niczego nie uszczelnia, pod rowerem cyklicznie plamy. Jedyna zaleta to taka, że wodą daje się go po prostu wypłukać. W sumie to chyba nawet przestali go produkować. Nie dziwię się. W planach mam przy kolejnym tubelessowaniu przejść na Dubnitale Trail i uszczelniacz Continentala. Ale to raczej już nie w tym roku, bo zapasów to ja mam... oj mam. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.