Skocz do zawartości
kosmonauta80

[zawartość bidonu] cukier czy sól jako dodatek

Rekomendowane odpowiedzi

kosmonauta80

Planuję małą wycieczkę rowerową na dystansie ~80 km, co zajmie mi jakieś 3 godziny. Nauczony doświadczeniem postanowiłem się do tego lepiej przygotować. Z jednej strony przed wyjazdem zamierzam zjeść coś słodkiego, a z drugiej przygotować co najmniej 1.5 l czegoś do picia. Będę miał do dyspozycji 2 bidony: większy oraz mniejszy. Zamierzam tam wlać po prostu wodę mineralną.

I teraz moje pytanie: co lepiej dodać do tej wody? Odrobinę soli, czy cukru? Obydwa bidony tym "zalać" czy jeśli już, to pół na pół?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dovectra
Napisano (edytowane)

Jak nie ma upałów i się nie ścigasz to cokolwiek mineralne H2o jest dobre.

Edytowane przez dovectra

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Galvatron

Niczego bym nie dodawał.

Fakt, cukier to energia, a sól wiąże wodę w organizmie, ale obydwie substancje też zwiększają pragnienie. 

 

1,5l wody to moim zdaniem zdecydowanie za mało na 80km. Przygotuj raczej 3l (moższ wziąć butelkę 1,5l do plecaka, jeśli z nim jeździsz, i w połowie drogi uzupełnić bidony),

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
cinol123
Teraz, Galvatron napisał:

,5l wody to moim zdaniem zdecydowanie za mało na 80km. Przygotuj raczej 3l

Nie przesadzałbym, 80km w 3h to nie jest jakies niewiadomo co.... Nawet jakby jechal pełnym ogniem to sie nie odwodni...A upałów po 35stopni tez nie ma.

Bez problemu mozna obleciec 100km w 3h na 2 bidony po 750ml, w jednym isotonik w drugim woda, w kieszeni jeden żel/baton.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kosmonauta80
Napisano (edytowane)

A czy jest sens brać do plecaka jakieś "ciasteczko"?

Plan jest taki, że zmierzam jechać jednym ciągiem nie licząc kilu 5-minutowych przerw.

Edytowane przez kosmonauta80

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
cinol123
32 minuty temu, kosmonauta80 napisał:

co lepiej dodać do tej wody? Odrobinę soli, czy cukru? Obydwa bidony tym "zalać" czy jeśli już, to pół na pół?

Ja bym zabrał do jednego z bidonow isotonik. np Olimp Iso Plus, do drugiego woda.

Teraz, kosmonauta80 napisał:

A czy jest sens brać do plecaka jakieś "ciasteczko"?

Jesli nie chces kupowac żeli (np Isostar ma fajne chyba bez konserwantów i dorbe w smaku), to wez 2 batony, np snickersy .... tylko jak bezdiesz to trzymał na plecach w kieszonce przylegajacej do ciała to sie to moze rozpłynąc.

Ja tam nie wiem kto ile jezdzi i jak jedzi, ale jak mam mało czasu i wyskakuje na runde ok 50km w 1,5h to nawet bidonów nie biore przewaznie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kosmonauta80

Jedno jest pewne, wody lepiej jest zabrać więcej, niż potrzeba. Bo jak jej zabraknie w baku...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kamfan
Teraz, Galvatron napisał:

a sól wiąże wodę w organizmie

Dobre, czyli jednym słowem uważasz, że woda morska lepiej nawadnia xD

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
SoloTM

Sól ma za zadanie poprawić wchłanialność wody do organizmu ( osmotyczność itp. ). Sól zawsze jest w izotonikach.

Kiedyś jeździłem na wodzie ( lub izotonik w proporcjach o połowę mniejszych niż sugerowany ). Cokolwiek słodkiego mi przeszkadzało - kleiło się w ustach. Po latach się odwróciło. Teraz jeżdżę na wodzie + trochę zagęszczonego soku lub izotonik. ( proporcje wciąż o połowę, 40 %  mniejsze niż sugerowane )  Nic mi się nie klei.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kamfan
Napisano (edytowane)
3 minuty temu, SoloTM napisał:

Sól ma za zadanie poprawić wchłanialność wody do organizmu ( osmotyczność itp. ). Sól zawsze jest w izotonikach.

Poprawić wchłanialność, a nie "wiązać wodę" - to brzmi jak jakieś homeopatyczne brednie. Zresztą trzeba wiedzieć ile jej dodać, bo efekt będzie odwrotny i taka słona woda będzie Cię odwadniać (patrz. woda morska).

Edytowane przez kamfan

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
SoloTM

Jakiś gram na litr ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kamfan

Po prostu tyle ile masz w roztworach soli fizjologicznej, bo to jest stężenie izotoniczne :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kosmonauta80

3.5 godziny jazdy w takich warunkach, jak dzisiaj (pochmurno, bez żaru, około 24 stopnie Celsjusza). Zużyłem łącznie 3 bidony (w plecaku miałem butelkę z wodą mineralną, którą tankowałem bidon)  czyli około 2 litrów. I co ciekawe, po powrocie do toalety nie biegłem. Czyli te 2 litry wyparowało w trakcie jazdy. A zabranie "ciasteczka" było dobrym pomysłem. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Danuel

Taka myśl - wszędzie od lat nas straszą: Polacy jedzą za dużo soli a teraz mi mówią, żeby dosalać wodę. To skoro spożywam jej w nadmiarze na co dzień to chyba nie muszę jej jeszcze dostarczać podczas jazdy?

A jeśli o mnie chodzi to jak jeżdżę powyżej tych 2h to zabieram ze sobą stary PRLowski wynalazek "sezamki" nostalgicznie przegryzam po kawałku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
spidelli
Napisano (edytowane)

Ja poszedłem na łatwiznę i rozrabiam izotoniki z torebki albo z pastylek - z Decathlonu, Auchan. Na trasie zdarza mi się kupować gotowce w sklepach/ na stacjach benzynowych, nawet te w jadowitych kolorach. Najdalej za pół godziny spłyną po mnie. W drugi bidon tankuję wodę co najmniej średniozmineraliowaną. W Czechach tankowałem też browara na postojach ale to bezpośrednio do garba ;) 

Poza tym nie jadam słodyczy, cukru, nie pijam napojów gazowanych ani nawet soku z kartonu, a żona tępi olej palmowy  :) Kiedyś rozrabiałem sól himalajską, mieszałem z miodem i sokiem z cytrusów, dziś mam więcej czasu na pedałowanie :) 

Fizyka kwantowa, jeśli ma związek z jazdą na rowerze, to nie na tym poziomie :) 

A w bidonie musi być i cukier i sól.

Edytowane przez spidelli
  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
EdytaM

Do wody nie dodaje żadnych dodatkowch składników ani wody ani cukru. Zawsze na wyprawę zabieram ze sobą babnany one sąsłodkie i daje energię 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
pinok

Czasem tą wodą z bidonu trzeba przemyć ranę, taka solona woda jak znalazł :P 

albo polać się po głowie/karku dla ochłody, tu najlepsza taka słodzona ;)

 

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Arni220
W dniu 17.07.2019 o 10:16, cinol123 napisał:

Bez problemu mozna obleciec 100km w 3h na 2 bidony po 750ml, w jednym isotonik w drugim woda, w kieszeni jeden żel/baton.

Stań zatem na wagę przed i po przyjeździe, a srogo się zdziwisz niekiedy. W zależności od intensywności wysiłku, temperatury oraz wypitej wody, można zgubić spokojnie 2kg. Tak, 2kg przy 2L wypitego płynu. 2kg przy wadze 80kg to ponad 2% odwodnienia, dużo, bardzo dużo, to wyraźna utrata sił pod koniec jazdy.

Cukru nie wsypujcie, to zwykła sacharoza, szybko się wchłonie i szybko ponownie wam zabraknie glikogenu. Zwykła kanapka jeśli to jazda o średniej intensywności w zupełności wystarczy, można dogryźć bananem czy batonikiem. Do picia jak najbardziej woda z odrobiną soli, a najlepiej z dodatkiem jeszcze potasu. To podstawowe minerały wypłukiwane z organizmu podczas wysiłku. Czysta woda nie nawadnia, a odwadnia niestety.

Resztą nie ma się co przejmować, 3h to żaden dystans czasowy. 

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kosmonauta80

Masa ciała przed jazdą: 95.5 kg (po śniadaniu)

W trakcie jazdy (4,5 godziny) wypiłem 2.5 litra wody oraz zjadłem 2-3 batoniki. 

Masa ciała po jeździe: 94.5 kg :w00t:

Czyli co, co najmniej 0.5 litra wody brakuje w moim organizmie? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
maklakiewicz
Napisano (edytowane)

Z jakiego wzoru wyliczyłeś to 0,5 litra ?

Edytowane przez maklakiewicz

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Arni220
W dniu 18.08.2019 o 15:05, kosmonauta80 napisał:

Czyli co, co najmniej 0.5 litra wody brakuje w moim organizmie? 

Nie, prawie litra brakuje ci wody w organizmie, odwodniłeś się.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu
W dniu 14.08.2019 o 11:06, EdytaM napisał:

Do wody nie dodaje żadnych dodatkowch składników ani wody ani cukru

Z tym dodawaniem wody do wody to ostrożnie co by nie przesadzić.:D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
nossy

kurde ludzie...przecież takie info są na wyciągniecie ręki. Zatem na każde spalone 100kcal 100ml płynu. W temp. pow. 10st i przy wysiłku pow. 1h nawadniasz się izotonikiem, woda się przyda do przepłukania ust, popicia jedzenia, oblania głowy, przepłukania ran. Jesz co 45min-1h coś co ma min.14gram cukrów prostych. Jak ciśniesz mocniej to nawet 30gram cukrów prostych. Jeśli po kupnym izotoniku boli cię brzuch, kup inny albo zrób go sam (w necie są przepisy- ja robię sam). No i jeszcze jedno...zawsze po wysiłku będziesz miał niższą wagę 0,5kg norma bo to normalne dziennie wahania. W temp. do 25st. pijąc 0,5l izotoniku na godzinę i przy 3-4h wysiłku nie jesteś w stanie się odwonić, chyba że do wysiłku podszedłeś odwodniony. Nie mówię tu o upałach. Przed wysiłkiem unikaj cukrów prostych...energia z węgli złożonych lub tłuszczy jeśli jesteś wyznawcą ketozy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg

Ja zawsze tracę 1,5 kg podczas przejażdżki nieważne ile by trwała 35 czy 200 km. W upały 2 kg. Po pewnym czasie niezależnie od tego ile km zrobię - muszę już wypić to co stracę. Żadnych kupnych izotoników, marketingów czy innych świństw - woda z łyżką miodu i sokiem z połowy cytryny na 1,5 L wody, często zwykła woda. Po 100-130 km w terenie  najlepiej obiad. Dobry rosół czyni cuda : )

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
nossy

póki się jeździ rekreacyjnie to spina pupy nie potrzebna więc i rosół dobry. Ale jak pojawia się bardziej ambitna jazda albo upał warto zwracać uwagę na szczegóły. 1,5l wody z łyżką miodu i sokiem z cytryny niestety nie uczyni z tego napoju izotoniku (choć smaczny i orzeźwiający). Ale nie wiele do szczęścia trzeba. 0,5l staropolanki 2000, 0,5l soku z wyciśniętej pomarańczy, trochę maltodekstryny lub zamiast soku z pomarańczy więcej miodu plus maltodekstryna i mam pyszny izotonik. Cytryna też nie zaszkodzi.W izotoniki potrzebujemy ok. 6 gram odpowiedniej mieszaniny cukrów prostych na każde 100ml napoju.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×