Skocz do zawartości
Dafor

[plecak] jak nosic plecak na rowerze?

Rekomendowane odpowiedzi

Dafor

Mam takie pytanie odnosnie tego jak wy nosicie plecak jadac na rowerze? Chodzi mi o to ze gdy mam pelny plecak na sobie i jak przejade trase ktora codziennie jezdze to przez to ze jest coraz cieplej to poca mi sie cale plecy ze wzgledu na to ze miedzy plecakiem a koszulka nie ma zadnego wiatru. Ciekawi mnie jak jest u was, czy macie na to jakis sposob. Wiem ze mozna przyczepic do bagaznika ale nie chce jakos dodatkowo obciazac roweru + plecak tez nie jest taki maly wiec nie wiem czy niebyloby to tez problemem. Moze sa jakies specjalne plecaki czy cokolwiek.

z gory dzieki za odpowiedzi

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Janu_sz

U mnie się to sprawdziło wyśmienicie: https://www.aliexpress.com/store/product/ANMEILU-20L-Bicycle-Backpack-Moutain-Hiking-Climbing-Bag-Bike-Rucksack-with-Rain-Cover-Waterproof-Cycling-Backpack/2311026_32900603715.html

Najtaniej podobne w EU znalazłem na amazonie w okolicach 300 zł.

Edytowane przez safian

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrissDeValnor

O sakwach słyszałeś ?
Jak jest ciepło i nie potrzeba wozić ze sobą całego majdanu, to w warunkach miejskich mogą wystarczyć nawet stosunkowo niewielkie torebki na ramę, kierownicę lub pod siodło.
Plecak to najgorsze co może być :voodoo:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dafor
20 godzin temu, KrissDeValnor napisał:

O sakwach słyszałeś ?
Jak jest ciepło i nie potrzeba wozić ze sobą całego majdanu, to w warunkach miejskich mogą wystarczyć nawet stosunkowo niewielkie torebki na ramę, kierownicę lub pod siodło.
Plecak to najgorsze co może być :voodoo:

Slyszalem ale to dla mnie troche za male. Szkoda, czyli musze zostat przy tym plecaku na plecach. Wczesniej wieszalem go na kierownicy po ktorejs ze stron ale nie do konca bylo to wygodne przy skrecaniu

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrissDeValnor

Sakwy za małe :icon_question:
No bez jaj - nie znam się na nich, ale wiem, że są całkiem spore i zawartość średniej wielkości plecaka powinna się bez problemu zmieścić do jednej :icon_exclaim:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
lewocz

Crosso Dry Big mają 60 litrów pojemności. To potężna przestrzeń bagażowa, do tego stopnia, że gdy się je solidnie zapakuje to są problemy z panowaniem nad rowerem. Nie wyobrażam sobie jazdy z takim bagażem na plecach.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dafor
W dniu 10.04.2019 o 19:43, KrissDeValnor napisał:

Sakwy za małe :icon_question:
No bez jaj - nie znam się na nich, ale wiem, że są całkiem spore i zawartość średniej wielkości plecaka powinna się bez problemu zmieścić do jednej :icon_exclaim:

A to sory, pomylilem z czym innym. Wlasnie chodzi mi o to by nie pakowac wszystkiego na rower :D tak sie zastanawialem czy nie ma jakiegos patentu o ktorym nie wiem co do tego plecaka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrissDeValnor

No to masz problem, bo wyjścia są tylko dwa, więc albo chcesz mieć "wolne" plecy, albo rower, który tak czy siak wiezie przecież tę masę - niezależnie od tego gdzie jest ona umieszczona :yes:

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
spidelli

Torba podsiodłowa? Są takie o różnych pojemnościach - np. 5/10/15 litrów. Wprawdzie obciążą rower ale... jak nie plecak ani sakwy...

Plecak powoduje, że masz środek ciężkości znacznie wyżej a do tego jak pomyślę o tym, jak bez plecaka po kilku godzinach bolą mnie plecy to już plecaka sobie w ogóle nie wyobrażam :)

A drobny ekwipunek, na jednodniową wyprawę można upchnąć - jak kolega wyżej pisał - w torebki na ramę albo podsiodłowe, w każdym sklepie sportowym jest wybór taki, że oczy i głowa bolą. Sam mam kilka i rzeczy typowo rowerowe (multitool, dętka, trytki, tania czołówka) są stale przy rowerze. Chociaż dziś zamiast małej podsiodłówki, małej torebki pod ramę i niedużej na ramę wybrałbym dużą torbę pod ramę, u mnie na wymiar pasowałaby taka 4,5 litra i spokojnie weszłaby jeszcze kurtka przeciwdeszczowa ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1938
W dniu 11.05.2019 o 08:48, spidelli napisał:

Chociaż dziś zamiast małej podsiodłówki, małej torebki pod ramę i niedużej na ramę wybrałbym dużą torbę pod ramę, u mnie na wymiar pasowałaby taka 4,5 litra i spokojnie weszłaby jeszcze kurtka przeciwdeszczowa

A co z bidonami?

Ja też nie lubię jeździć z plecakiem zwłaszcza w dłuższe trasy i szukam alternatywy.

Wybieram się na 200 km i chcę wziąć prowiant, aby co chwilę nie szukać sklepów i nie uzupełniać bidonów. Potrzebuję zabrać telefon, power bank, co najmniej 2 bidony, batony, klucze, dokumenty, a dobrze by było jeszcze zmieścić banany i akcesoria (dętka, imbusy). Telefon montuję na wsporniku na gumkach (Topeak Omni Ridecase). Bank mocy, klucze i dokumenty lądują w torbie trójkątnej (kosztem drugiego bidonu). Na chwilę obecną aby włożyć drugi bidon, muszę zdemontować torbę trójkątną.

Próbowałem kilka rozwiązań:

torba podsiodłowa - wystarczy na batony, klucze, power bank; wada: konieczność ciągnięcia kabla do telefonu przez całą ramę i sztycę

torebka na górną rurę - idealna na power bank, telefon i drobne przedmioty, ale uderza się o nią kolanami, co irytuje podczas jazdy

sakwa długa pod górną rurę - oprócz power banku można zmieścić banany, ale u mnie raczej nie podejdzie - kupiona ostatnio Kross Roamer Triangle koliduje z oboma bidonami; trochę mniejsza wydaje się Author Prolong, ale jeśli jakimś cudem wejdzie, to bidony do zmiany z 0,75 l na 0,5 l.

Jakieś inne pomysły?

Chyba najlepszym wyjściem jest bagażnik i sakwy po bokach. Bagażnik mam, a muszę dokupić sakwy. Tylko to trochę jak z armaty na muchę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
some1

Picie możesz włożyć bezpośrednio do torby, niekoniecznie w bidonach. Butelki zajmują mniej miejsca. Ewentualnie zostawić miejsce na jeden bidon dla łatwego dostępu w czasie jazdy, a zapas na dolewkę do torby.

 

Ewentualnie niestandardowe mocowanie bidonu, pod rurą,  na przednim widelcu, nawet jesli nie masz otworów montażowych https://roweroweporady.pl/jak-zamocowac-bidon-w-ramie-bez-srub/

Edytowane przez some1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
spidelli

Ew. tak:

big_792999.thumb.jpg.50f67bea24491b28b030fbd28dd8b3c9.jpg

A tak możesz zamocować:

bag5.JPG.fec3536e56a5e96866fe3a16e80bd9d8.JPG

 

Ja dałem jeszcze trytki na te adaptery, zrobiłem 700 km w kilka dni i tylko raz 1 śrubę musiałem dociągać. W klasycznym miejscu na bidon był narzędziownik a'la bidon ( z dekla za chyba 14 zł) a bidony na goleniach. Wygodne, bo można było w czasie jazdy wyciągać. Nie pogarszały sterowności, bo przy torbie i śpiworze na kierownicy nie robiły już żadnej różnicy - i tak rower leciał na boki i ciężko go było ustawić na nóżce. No i kosztowały 14 albo 19 zł sztuka.

Jak chcesz elegancko to Topeak ma taki adapter, który przenosi dziurki wyżej lub niżej ale nie wiem czy  to zadziała. Ja ze swojego wdrożenia jestem zadowolony bo niedrogo i solidnie a plecy nie umęczone plecakiem. A bywało i 130 km dziennie...

 

B4702B22-CCB7-4C18-B22B-1355F93DB95E.jpeg

Edytowane przez spidelli

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kolmark
Cytat

Chyba najlepszym wyjściem jest bagażnik i sakwy po bokach. Bagażnik mam, a muszę dokupić sakwy. Tylko to trochę jak z armaty na muchę.

Rany boskie.... To czołg! Czy tu jeszcze istnieje przyjemność z jazdy?
Na 7 godzin po Teneryfie mieściłem się w niezbyt dużym camelbaku (dokładnie w tym): dwa telefony, powerbank, 2l izotoniku, rękawki i kamizelka na zjazdy (nie przydały się), 10 euro w bilonie, dowód osobisty, 7 szt. batonów typu Biedronka czy inny Lidl w kieszonkach koszulki, plus pojemnik typu bidon na narzędzia, dętkę i łatki (ile można zabrać dętek, ale łatek choćby 20). Rower był z wypożyczalni (na karbonowej ramie i Ultegrze, pewnie ważył z 8kg maks), miał mikroskopijną torebkę podsiodłową z jedną dętką i imbusem 4mm do regulacji siodełka i kierownicy. Musiałem się raz zatrzymać w sklepie na uzupełnienie wody, zjedzenie loda i chwilę wytchnienia w cieniu. Nic więcej nie potrzeba było. Jakbym miał ciągnąć takie wyposażenie, to musiałbym rozbić ze trzy obozy przejściowe na wypoczynek, tak co 50km, albo od razu zaplanować ze dwa dni. Poza tym na Teneryfie 100km może oznaczać 3000m podjazdów, ciągnięcie tego majdanu to śmierć w męczarniach.
Na krótsze trasy nie zatrzymywałem się w sklepach, nie było takiej potrzeby, 2l wody wystarczało na te 5-6 godzin. Kiedy lekko jedziemy, mniej potrzeba zużyć wody i jedzenia, mniej mieć wyposażenia. Za to frajdy jest więcej zwłaszcza, gdy zjazd trwa godzinę bez przerwy  :)

Edytowane przez Kolmark

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg

A spałeś w tym camelbagu czy w hotelu ? Bo hotel to pewnie się nie zmieścił w tej karbonowej ramie a koledze @spidelli - a i owszem :D

Edytowane przez wkg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu
Teraz, Kolmark napisał:

Rany boskie.... To czołg! Czy tu jeszcze istnieje przyjemność z jazdy?

Nie można porównywać kilkugodzinnego czochrania się z kilkudniową wyprawą.

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kolmark

No nie, spać na trasie 200km? Pokazuję koledze, że nie ma takiej potrzeby obładować się sprzetem na tą trasę, a Ty sadzisz docinki? To jest forum i przedstawiłem swoje zdanie na temat.
Aha, może nie do końca wiadomo na który post odpowiedziałem: na post kolegi @1938

 

Edytowane przez Kolmark

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
spidelli

Koledzy, mam wrażenie że komentujecie mój rower i plany kolegi @1938.

Ja istotnie spędziłem 6 dni w trasie (z planowanych 8) i 700 km z planowanego 1000. A kolega szuka sposobu mocowania bidonu na inną wyprawę.

BTW czasami bankomat nie zadziała, jest jakieś święto i sklepy zamknięte itp.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg

Trochę sobie żartujemy : ) To przecież nie są porównywalne sposoby spędzania czasu na rowerze - wyprawa vs przejażdżka - a oba fajne ! 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu
Teraz, Kolmark napisał:

a Ty sadzisz docinki?

Bez przesady z tymi docinkami.

Poznań-Kołobrzeg też zrobiłem z plecakiem 10l ale w planie nocleg był w pociągu w drodze powrotnej.:D

Teraz, spidelli napisał:

Koledzy, mam wrażenie że komentujecie mój rower i plany kolegi @1938.

Faktycznie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
spidelli

Spoko :)

16 minut temu, Kolmark napisał:

Za to frajdy jest więcej zwłaszcza, gdy zjazd trwa godzinę bez przerwy

Chłopie a wiesz ile jest frajdy, jak taki czołg wciągniesz na górę? :D

Pęd = masa x prędkość

;) 

Edytowane przez spidelli

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×