Skocz do zawartości

grissley

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    364
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez grissley

  1. Dla mnie idealnie jest (w obecnym terenie i przy mojej obecnej kondycji) "ciasne" stopniowanie tak od 3 do 9 biegu. Skrajne dwa mogą mieć znacznie większą różnicę procentową, bo wskakują albo przy wjazdach, albo przy podjazdach, gdzie jak zmieniam bieg to zazwyczaj chcę mieć jednak zauważalną różnicę. Zwłaszcza na podjazdach. Noo ale. Podyskutowałem sobie wczoraj wczoraj trochę z SI i SI twierdzi, że: W 11x po wymianie wózka przerzutki na SGS z XT serii 8000 kaseta 11-46 jest jak najbardziej ok i powinna śmigać bezproblemowo. A 11-40 to już w ogóle zero problemu. Jakby co to można też kombinować z tylnymi przerzutkami MTB (ale tego wątku nie drążyłem) W 12x żadnej przerzutki tylnej MTB w trybie 2x nie uruchomimy. Blokada firmware'u, zresztą, żadna MTB nie jest projektowana do 2x12, bo takich konfiguracji Shimano już po prostu nie oferuje. Dodatkowo, w 12x przerzutka jest "mądrzejsza" i analizuje siłę, z jaką musi pracować. Jeśli damy zbyt dużą kasetę, to o ile może nawet nieźle działać na stojaku, to pod obciążeniem (np w środku podjazdu) przerzutka może uznać, że coś jest nie halo, bo za mocno musi się wyśilać, więc może ma awarię czy coś - i wejdzie sobie w tryb awaryjny, ergo, się zablokuje. "Rewelka". Innymi słowy - 11-40 to rozsądny max na 12x, a 11-42 to już absolutny max i to po bandzie. Oczywiście, nawet taka kaseta to w 12x problem - albo Chińczyk, albo Garbaruk. Nie wiem, mam wrażenie, że Shimano nie akceptuje faktu, że ludzie mają różną kondycję i w różnym terenie jeżdżą... Kiedyś można było sobie skonfigurować cokolwiek - 3x, 2x, 1x, różne koronki, różne przody, tyły, co komu w duszy gra. A teraz z rozdzielnika tylko to, co firma zdefiniowała. No i ponieważ SRAMa nie rozważam (na razie, chociaż przy takim podejściu Japończyków to może mi się zmieni), to na razie jestem już prawie zdecydowany na olanie 12x i zostawienie 11x. Będzie nadal wyświetlacz, będzie lepszy zakres. Dałbym wózek SGS do przerzutki RD-RX815 i zmiksował obecną kasetę XTR 11-40 (biegi 7-11) oraz XT 11-46 (biegi 1-6). EDYTA Tak sobie patrzę, że są jeszcze kasety 9-52T jakiejś firmy E-Thirteen (?). Na takiej kasecie z korbą 36 byłoby 12 przełożeń od 4.27 do 0.74, czyli w zasadzie to co mam teraz. Z tą różnicą, że przy obecnej konfiguracji 11x (28/44T + 11-40T) mam zakres 4.27-0.75 z 16toma efektywnymi przełożeniami, a po zmianie miałbym taki sam zakres z 12toma przełożeniami (ale brak konieczności wachlowania blatami)... Ewentualnie mógłbym tez mocniej odpuścić dokręcanie na zjazdach i zrobić zakres 4.03-0.70 na korbie 34T. Może to i miałoby sens - trzeba by wydać dodatkowe 2 tysie (przerzutka i korba) no i stopniowanie byłoby mocno "rzadkie"...
  2. 1x nie chcę - za duże odstępy między przełożeniami się robią. Już wolałbym 3x, niż 1x Kaseta 10/45 da mi dodatkową szybką koronkę 10T, której totalnie nie potrzebuję, więc w zakresie któy mi się przyda nadal będzie 11x (11-45T). W przypadku 9-45 wypada to jeszcze kiepściej. Kaseta 11-40 dałaby mi ekwiwalent tego co mam już teraz, ale po prostu ciaśniej zestopniowane (tzn ten zam zakres rozłożony na 12, a nie 11 przełożeń). Na Mazowszu doceniłbym (Chociaż na Mazowszu to pakowałbym 11-34 po prostu, albo 11-30 nawet), ale w obecnym mocno pagórkowatym terenie nie widzę specjalnie wartości dodanej z takiej opcji. Tzn ja wiem, że trochę marudzę, ale na obecnym rowerze przewaliłem chyba z 5 kaset zanim znalazłem dla siebie optymalną (11-40, a dodatkowym bonusem byłby 12ty bieg na 46T albo i więcej) i w starej grupie miałem multum opcji nawet z samego Shimano. A w nowej lipa...
  3. Mam dokładnie takie same przemyślenia. Shimano w Di2 12x maksymalnie blokuje opcję jakiegokolwiek miksowania komponentów (wyświetlacz mógłby chyba działać przez przelotkę, gdyby nie blokada w firmware, zresztą blokada firmware jest na jakiekolwiek komponenty z 11x, do tego np różne bębenki), redukuje też opcje - ma być tak, jak oni sobie wymyślili i margines na boki jest coraz mniejszy. Specjalizacja rowerów coraz węższa... W tej chwili gdybym miał iść w 12x to chyba tylko kaseta ZTTO wchodzi w grę, Rotor to za duża niewiadoma przy swojej cenie, a i stopniowanie mniej mi pasuje niż ztto. No ale ZTTO to jednak budżetówka jest, super kultury się nie spodziewam. Przejście z XTR może boleć. Co do Garmina - wiem, że można w nim ustawić wyświetlanie przełożeń (nie jestem pewien, czy baterii też). Bez tego nie brałbym 12x w ogóle pod uwagę. Ale jednak wolałbym mieć wyświetlacz zintegrowany z rowerem i zasilany z jego baterii, a nie tylko w garminie którego mogę zapomnieć albo który może mi się rozładować. Jak na razie skłaniam się dość mocno ku zostawieniu 11x, aczkolwiek mój wewnętrzny gadżeciarz mocno protestuje...
  4. Trochę problemy pierwszego świata, ale mam dylemat czy montować Di2 w wersji 11x, czy 12x. Będzie nowa rama i sporo nowych gratów, miałem do tego przełożyć swój obency osprzęt (generalnie GRZ z serii 815, czyli 11x). Mam go zrobionego mocno pod siebie - z przodu dwie tarcze 28 i 44 zęby, z tyłu kaseta xtr 11-40, do tego przeszczepiony wyświetlacz SC-MT8000 z grupy XT (do którego jestem baaaaardzo przywiązany) i pilot zmiany przełożeń (do jazdy w chwycie poprzecznym). No ale gdzieś w środku zimy kupiłem pełną grupę GRX 12x (825) za jakieś pół ceny, którą mogę teraz albo opchnąć bez straty (co najmniej), albo zamontować w nowym rowerze a sprzedać obecne 11x. Mam tutaj dwa główne dylematy: 1. Kasety. W 12x do moich potrzeb są mocno kiepskie stopniowania. Standard to 11-34 albo 11-36, taki sam jak w 11x - ale na moje górki i moją kondycję za ciasno. Zdecydowanie wolałbym, aby to dodatkowe przełożenie było dodatkowym lżejszym, czyli np kaseta 11-46 (wiem, że wykracza poza pojemność przerzutki, ale powinno śmigać na goat-linku. Na 11x takie konfiguracje pracują ok). W 11x nie ma z tym problemu - od 11-40 do 11-46 jest XTR, jest XT, jest SLX, są alternatywy, można coś bez problemu dobrać. Do 12x już nie ma lekko - znalazłem takie kasety tylko w ZTTO i Rotorze, przy czym ZTTO ma bardziej odpowiadające mi stopniowania, ale jest ciężka i nie wiem jak z kulturą zmiany biegów, a Rotor ma mniej atrakcyjne stopniowanie, zero opinii jak to się sprawuje i kosztuje ponad tysiaka. I też nie wiem jak z kulturą zmiany biegów... 2. Brak wyświetlacza. W 12x nie da się zaadaptować nic co pokazywałoby przełożenie i poziom naładowania baterii - ani z innej grupy, ani ze stepsa, totalnie zero opcji. Dla mnie tragedia, jestem uzależniony od tych wskazań Innymi słowy - przejście na 12x oznacza konieczność dokupienia kasety i pilotów SW-RS801 (czyli od tysiąca do półtora, zależnie od kasety), pogodzenie się z gorszą kasetą (niż xtr) i brakiem wyświetlacza (co na razie wydaje mi się nie do przejścia - z przyzwyczajeniami się nie wygra). Zostanie przy 11x to pełna wygoda (markowa kaseta zostając przy 11-40, jest też opcja pójścia w 11-46 na kasecie XT, którą można skundlić z xtr na małych zębatkach) i wyświetlacz, dodatkowo extra kasa ze sprzedaży 12x. Ale i jedno przełożenie mniej, no i mniejszy hype, no bo jak to, stary setup, jak nowiutkie 12x leży już w pudle Podpowiedzcie proszę czy są jeszcze jakieś konkretne argumenty za jedną albo drugą opcją...
  5. ja na codzień wożę ze sobą coś w rodzaju OXC Combi Zip 3. Jak na razie wyrobiłem sobie takie podejście, że należy wozić albo coś naprawdę porządnego (na złodzieja ze sprzętem), albo cokolwiek byle było i byle lekkie (na złodzieja który ma tylko gołe ręce).
  6. Ludzie używają tej przerzutki nawet na 11-46 i nie mają takich jazd. Myślę wprawdzie nad profilaktyczną wymianą wózka na dłuższy (od RX817, która ma większy zakres) i być może wtedy powrotem do seryjnego wieszaka. Ale, tak jak pisałem, znam nawet osobiście ludków którzy używają tej przerzutki (fakt, w wersji linkowej - RX810) na 11-46. I śmiga bez problemu... Także to chyba nie to. Ewentualnie nie tylko to. No i ogólnie - nawet 11-40 nie zawsze mi wystarcza. I zainwestowałem w kasetę xtr. Bardzo niechciałbym wracać do 11-34
  7. Mam tylną przerzutkę Shimano GRX RD-RX815 którą rok temu gruntownie przeserwisowałem (łącznie z rozebraniem sprzęgła), a potem założyłem na kasetę 11-40 (czyli większy niż zalecany max 11-34). Żeby nie wykręcać na max śrubki regulacyjnej, założyłem nieco dłuższe ramię, czyli GoatLink od Wolftooth. No i od roku mam problemy: 1. Przy włączonym sprzęgle, przełożenia zmieniają się z opóźnieniem. Tak 1-2 sekundy od naciśnięcia dźwigni (?) 2. Przy wyłączonym sprzęgle łańcuch lubi spaść z 8 na 11 przełożenie (Najmniejsza zębatka). Dzieje się to gdy z przodu jest mniejsza zębatka, więc system głupieje - bo taka kombinacja jest niedozwolona. W tym samym czasie zmieniłem też przednie blaty (z 30-46 na 28-44). Czyli co się łącznie zadziało: zmiana kasety na ponadnormatywną, zmiana blatów na mniejsze niż przewidziane, montaż goatlinka, dłuższy łańcuch (mus przy większej kasecie), samodzielny serwis sprzęgła. Ktoś ma pomysł, co się mogło zadziać? Podejrzewam, że coś sknociłem przy serwisie, ale nie mam pojęcia co...
  8. No właśnie krążą wątpliwości, czy ilość oleju przetaczana przez te klamki jest wystarczająca, żeby dobrze ścisnąć 4 tłoczki - zwłaszcza, gdy klocki się zużyją. Ale nigdzie nie spotkałem żadnego testu, który by to udowadniał, tylko gdybania teoretyków. Wolałbym to jednak wyjaśnić. No i padło też gdzieś hasło z boku, żeby się jeszcze przyjrzeć zaciskom Hope RX4+. Są "natywnie" na flat mount (chociaż 160) i mają 4 tłoczki. Uchodzą za najłatwiejsze w odpowietrzaniu na rynku. Ale nie wiem, jak ze skutecznością hamowania w porównaniu z M8120.
  9. Mam u siebie w tej chwili manetki ST-RX815 z zaciskiem hamulcowym Ultegra BR-RS785 i tarczą 180mm Hope. Ogólnie jestem zadowolony z tego jak toto hamuje, ale ponieważ planuję zmianę widła na Rudego XL, to chodzi mi po głowie, żeby coś zapgrejdować. Na flatmount, jaki jest w rudym, nic sensownego nie ma poza GRX810 (co pasowałoby mi do reszty osprzętu, ale to praktycznie to samo co mój obecny zacisk, więc bez sensu). Więc kupię adapter do post-mount i zapewne zostawię obecny zacisk. Aaale. Może by tak wrzucić 4 tłoczki? Czy tytułowe zaciski (M7120 i M8120) dogadają się z moją klamką? A jeśli tak, to czy to ma sens i (znowu, jeśli tak), to który będzie lepszy? Jest jeszcze M8220, ale czytam, że to jakiś nowy olej (super - kolejny pomysł jak uniemożliwić mieszanie grup), więc pewnie nie pożenię z RX815. Waga zestawu to od 100 do 110 kg, zależnie od trasy.
  10. Internet pełen jest opinii SRAMowców klnących na swoje heble i marzących o jakości hamowania Shimano...?
  11. No teraz to aż mi głupio. Z racji przebywania na emigracji sprawdziłem bike-discount, bike24, amazona i wątki o adapterach na reddicie. Wszędzie nędza. Chyba pierwszy raz zapomniałem sprawdzić allegro Jeśli ten adapter będzie hulał, to biorę
  12. Mam dylemat i wątpliwości techniczne, może ktoś mi pomoże: Chodzi o montaż zacisku post-mount do widelca z mocowaniem flat. W tej chwili nie mam problemu, i widelec i zacisk są "post". Ale chciałbym wideł wymienić, a w tym docelowym będzie już flat. I teraz: Najprościej byłoby podmienić obecny zacisk (Ultegra BR-RS785) na GRX (BR-RX810). Ale trochę mi szkoda wyrzucać dobry zacisk i wywalać kasę na inny tej samej klasy (choć pasował by do reszty, która cała jest grx). Wolałbym kupić adapter i zostawić obecny zacisk. A jeszcze lepiej, kupić adapter i zamontować czterotłoczkowca (XT albo SLX - o ile dogadają się z klamką GRX 815). Jaki jest problem - adaptery post>flat istnieją, ale na każdym napisany jest rozmiar tarczy. Wyłącznie 140 albo 160. Ja mam tarczę 180mm, w amorze który domyślnie ma 160mm (a max 180mm). Nie ma adapterów opisanych jako postTOflat+20mm. Więc pytania/warianty są takie: 1. Jak zamontować zacisk GRX BR-RX810 (flat) na tarczy 180mm w amortyzatorze flat 160mm? 2. Jak zamontować zacisk typu post-mount na tarczy 180mm w amortyzatorze flat 160mm? Amortyzator to konkretnie RS Rudy XL.
  13. A ktoś się orientuje może, czy da się czarną folią zrobić coś takiego, jak czarna góra w tym Canyonie: ? W dodatku, z górną rurą ze zgięciem...? Wydaje mi się, że samemu to nie ma opcji - skoro to jest elastyczne, to nie ma opcji, żeby odcięcie zrobić jako idealnie prostą krawędź (?). Może jakiś fachowiec by ogarnął? No i czy tak naklejona folia (nie dookoła) nie zacznie się zaraz odklejać? Konkretnie chodzi o coś takiego:
  14. Tą metodą dokręcam, ale przy mocniejszym dokręcaniu śrubki zacisk mi się jednak minimalnie obkręca. Więc najczęściej na starcie ustawiam minimalnie źle, żeby potem się wyrównało przy dokręcaniu. Średnie, ale jakoś tam w końcu się udaje. To podejście wydaje się najprostsze i najlepsze, ale takie grube kloce to u mnie między zacisk i tarczę nie wejdą. Kombinowałem już w tym guście wkładając kawałki papieru, ale to z kolei trochę za cienkie. Może ze starą puszką jeszcze spróbuję.
  15. U mnie zwłaszcza z tyłu bardzo ciężko jest idealnie ustawić zacisk - przy dokręcaniu śrub zwyczajnie się przemieszcza i dokręcanie na zaciśniętym zacisku w niczym nie pomaga, bo siła obkręcająca zacisk jest większa niż sztywność tarczy. W praktyce ustawiam go na oko i dokręcam, aż za którymś razem jest w miarę. Enyłej, udało mi się jakoś w obydwu rowerach wszystko poustawiać, to wziął spadł śnieg a temperatura to dzisiaj -2. Czyli apiać trzeba stare koła z kolcami wrzucać i regulować wszystko od nowa. Szlag...
  16. Tak, kombinowałem w ten sposób - mi też zazwyczaj to pomagało, ale tym razem się nie udało.
  17. Czy to jest pewne z tymi M6000? Czy tak jest we wszystkich zaciskach z grup górskich, np w M8120 też? Bo jeśli tak, to wyp* bym te GRXy i założył M8120... Dzisiaj pól dnia to ch0lerstwo regulowałem i z przodu sukces odniosłem dopiero po tym, jak zacząłem ręką tarczę prostować. Z tyłu tarcza jest w miarę równa, ale nie udało mi się przez pół dnia ustawić tak, żeby w ogóle nie tarło. Przy dokręcaniu śrub zacisk minimalnie się przestawia i nie ma bata, żeby było bezboleśnie. Zostawiłem jak jest gdy udało mi się zrobić "trze minimalnie". Może klocek się zetrze za jakiś czas i samo przestanie... I to akurat dotyczy roweru w którym kół nie będę zmieniał Przy okazji - zaszalałem i kupiłem do niego Hope. Co było złym pomysłem, bo Hope ma centralny pałąk łączony z tarczą takimi kółkami. I te kółka są oddalone o nanomilimetr od adaptera. Po prawidłowym ustawieniu, bo lubią też o ten adapter po prostu trzeć. Czyli nie dość, że trzeba patrzeć aby tarcza o klocki nie tarła, to jeszcze o to, żeby mocowania nie tarły o adapter. Maskara. Co do drugiego roweru na którym chcę koła zmieniać - nie ma opcji na takie same tarcze i piasty. Po prostu Rower nr 1 dostał nowe koła, a jego dotychczasowe koła idą do roweru nr 2. Z kolei stare koła roweru nr2 są dość marne, ale właśnie założyłbym na nie kolcowaną oponę do sporadycznego korzystania, bo szkoda tych starych kół wyrzucać, a bawić się w zmianę opon zależnie od pogody to mi się w ogóle nie chce. Na tym drugim rowerze mam z przodu zacisk M5100, ale jazdy z ustawieniem takie same jak na GRX, także tam też chyba odległość między klockami jest na włos...
  18. Był już taki temat w 2014r, ale jest zarchiwizowany i nieco standardy się zmieniły, więc dodałem rok w tytule Jaki jest problem - dwa komplety kół, sztywne osie, chciałoby się przekładać "w locie" zależnie od tego, jak się chce korzystać. W moim przypadku na jednych kołach miałbym opony gravelowe w mleku, na drugich dętkowe z kolcami. No aale się nie da, bo każda tarcza ma jakieś-tam bicie, każda inne, grubości też różne, po zmianie trze to niemiłosiernie. Zacisku za każdym razem regulować nie będę, zresztą to nie wystarczy - trzeba by też każdorazowo rozpychać tłoczki. Jest na to jakiś patent, czy po prostu się nie da? Na mechanikach ustawiłbym większą szczelinę między klockami, ale na hydrauliki nie mam jakoś pomysłu...
  19. Tak przy okazji droppera i GRX... Mechaniczna lewa dźwignia ma obsługę albo przerzutki, albo droppera. Aaale Di2 (815) obługuje przerzutkę elektronicznie, więc w teorii mogłaby być i przerzutka (guzikiem) i dropper (mechanicznie)? Nie kojarzę, żeby coś takiego istniało - a szkoda...
  20. A proszę bardzo: Jeżdżę raczej niezbyt obładowany. Jeśli trasa jednodniowa, to torebka na bagażniku w której jadą zazwyczaj dwie butelki i jakieś awaryjne ciuchy, mleko, strzykawka, takie tam. A jeśli trasa kilkudniowa to też torba na bagażnik, ale duża (na fotce rower w konfiguracji na 8mio dniową wycieczkę):
  21. Nie od razu rozkminiłem, ale po bliższym przyjrzeniu się zdjęciom - ja bym chciał w jednym "wierszu", a nie w jednej "kolumnie". Czyli jedno z lewej drugie z prawej, a nie jedno nad drugim 😉 Generalnie, ciężko jakoś sensownie pomieścić to wszystko co wożę
  22. Nie ma za bardzo jak Tak to wygląda w trasie: Fajniej byłoby, gdyby Garmina i telefon ustawić w jednym rzędzie (i to najchętniej na takiej wysokości, na jakiej teraz jest garmin), ale nie mam pomysłu jak to zrobić. Co do Amora - tak jak pisałem wcześniej, zostaje. Choćbym miał nigdy z asfaltu nie zjechać, to amora nie oddam Z błotnikami podobnie - nawet udzielałem się tutaj niedawno w jakimś gorącym wątku błotnikowym. Ktoś wspomniał o błotku - to nie problem, gorzej z gliną. Wydłubywałem ją tydzień temu spod błotnika, bo się aż koło blokowało tak się wszystko pozaklejało. Ale wolę patykiem z błotnika niż z zębów wydłubywać, także tego Pełne błotniki mam na każdym swoim rowerze już od dawna...
  23. AD 1. Kiedyś miałem dynamo w piaście. Jasność świecenia nie równa się do tego co mam na przerobionym convoyu, waga też była spora, choć kupiłem ówcześnie najlżejsze i najlepsze. Ad 2 i 3. A podaj jakieś przykłady. Bo jednak Revolt X czy Grizl to są dość świeże modele (i w dodatku amortyzowane). Wzrost raczej 190, korba 170mm. Terenu staram się unikać jak mogę, bo nie lubię. Sęk w tym, że nie zawsze mogę i wtedy tnę jakąś polną drogą czy leśną Tak przy okazji - mam jeszcze mocno podłubanego Rometa Orkana 4m (w zasadzie tylko rama z niego została), którego zabieram w cięższy teren i którego katuję w zimie, jak mi głównego roweru szkoda. No i ten Romet jest super wygodny. Właśnie sprawdziłem, że ma kąt główki ramy... 71.5stopnia, a długość tylnego trójkąta 435mm LoL. Przy czym jak zapakowałem mu Paragona zamiast seryjnego Suntoura to lekko się podniósł, więc pewnie realnie to jest jakieś 71 stopni teraz. Ad 4. Drogie to strasznie, ale ja sobie chwalę Ad5. Teraz wszystko wchodzi w główny trójkąt tuż za główką ramy. Jakby było w pełni ukryte to nie widzę różnicy dla serwisowania. Na odpowietrzanie nie ma wpływu, a wymiana w obu przypadkach będzie mordęgą.
  24. Hej, Dzięki za odpowiedź No więc po kolei: 1. Kokpit Słyszałem już milion razy o tym, że mam p*dolnik, że trzeba mieć czysty kokpit itpitd. Ale ja robię traski po 100-150km i wszystkiego używam. Więc tak zostanie Co na nim mam: a) Mocowanie GoPro - noo, do gopro Na GoPro mam wyłącznie parametry (ciśnienie w oponach, suma podjazdu, aktualne przełożenie, tętno, kadencja, moc) b) Pod mocowaniem gopro dwa uchwyty do latarek. Wiadomo, na noc c) Małe światełko migające d) Uchwyt do sigmy. Pokazuje mi prędkość i generalnie zawsze działa, choćby wszystko padło e) Uchwyt do telefonu. Na nim zawsze prowadzi mnie Komoot (po wgranej wcześniej trasie). Doraźnie sprawdzam sobie np stronkę squadrats. f) Pilot do zmiany przełożeń, jak jadę w chwycie poprzecznym (to ten na mostku). g) dzwonek (wiadomo) h) klakson (też wiadomo. Jeden z lepszych zakupów...) i) blokada amora 2. Amor. Tak, amor zostaje. Nie wyobrażam już sobie roweru bez amora, choćbym nigdy z asfaltu nie zjeżdżał. Ostatnio na wyjeździe wypożyczyłem Meridę Silex i tylko się upewniłem, że za nic w świecie nie kupiłbym roweru na którym miałbym tak cierpieć na codzień. Co do blokady - używam. Generalnie, każdy podjazd po asfalcie to zapięta blokada. Po co mam dodatkowo sprężynę pompować, i tak jest ciężko... 3. Kąty. Ciekawe to co piszesz o szosowej geometrii. Z tego co sprawdzałem dotychczas to jednak wszystkie grawele mają podobnie, wręcz tutaj jest jakby pół~jeden stopień w stronę MTB...? Przykłady: - Marin 4 corners - 72st - Canyon Grizl - 72.75st - Giant Revolt X - 71.9st 4. Ciśnienie Tak, mam pomiar ciśnienia. Po jakichś akcjach gdzie nie zauważyłem gumy i nieprzyjemnie stało się to oczywiste w zakręcie zacząłem mieć jakieś schizy, co chwila sprawdzałem tył jak mi inaczej chodził (bo podłoże inne albo coś, ale ciągle mi chodziło po głowie czy nie ciśnienie), więc założyłem czujniki i widzę na gopro od razu jak jest guma 4. Podpórka Tak, jeśli będzie nowa rama, to koniecznie z otworami pod podpórkę 5. Wewnętrzne prowadzenie Ja mam Di2, więc nie ma pancerzyków. Generalnie byłoby minimalnie czyściej jednak jakby przewód od tylnego hamulca i kabelki Di2 schować. Co wymusza szeroką główkę ramy jednak. Planowanie nowego roweru pod prostą rurę jest chyba bez sensu, ten standard już umarł. 6. Po co zmieniać Chyba przez parcie na nowość głównie. I chęć odchudzenia - tytan zamiast stali. No i obecna jest dość wygodna, ale niezbyt ładna jednak. Ogólnie można by ten projekt dopracować, doszlifować i udoskonalić, a przy okazji rower byłby sporo chudszy. Czyli takie chciejstwo poparte kilkoma sensownymi argumentami, które można by zignorować i jeździć na obecnej jeszcze wiele lat.
  25. Takie pytanko ogólne bo nie ogarniam totalnie dropperów: Siodełko "do góry" jedzie samo, ale żeby obniżyć, to trzeba je nacisnąć, czy są jakieś które też same zjeżdżają? Mi dropper głównie do wsiadania na rower by się przydał, co jednak oznacza, że jak trzeba go wcześniej nacisnąć żeby obniżyć, to w tym zastosowaniu będzie średnio wygodny...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...