Skocz do zawartości
Benok55

[Kupno roweru] Trail/Enduro do 6500

Rekomendowane odpowiedzi

Benok55

Witam wszystkich, od dłuższego czasu szukam jakiegoś roweru trail lub enduro z pełnym zawieszeniem.Jakie modele polecacie? Czego unikać? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sznib

Zacznij od podania budżetu, bo tu zakres jest ogromny. Od jakichś 5-6k do kilkudziesięciu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Piter233

Podał w temacie. Jak w tym budżecie i nowy to chyba najlepszy stosunek do ceny ma Marin. No i musisz się zdecydować czy chcesz traila czy enduro. Różnica przede wszystkim w geometrii i skoku, enduro zwykle zaczyna się od 150 mm i ma bardziej płaski kąt główki, w skrócie to wielka krowa i do jazdy po płaskim średnio się nadaje. Gdzie będziesz głównie jeździł? Masz kasę na wyjazdy na miejscówki i bike parki? Bo w naszych warunkach to są główne zastosowania enduraka, a jak masz jeździć również w koło komina to trail będzie lepszy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Benok55

Ogółem rower ma służyć do jazdy po lesie na trasach które nie mają kamieni coś w stylu "flow trail" no i do małych hopek .Jak i do luźnej jazdy po górzystym lesie. Do bike parków mam daleko bo jestem z kuj-pom i z tego co się orientuję nie ma za bardzo tu żadnych 

pozdrawiam

 

Edytowane przez sznib
Nie cytujemy posta poprzedzającego w całości.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Piter233

W takiej sytuacji enduro to będzie jak strzelanie z armaty do wróbla. Jak dla mnie to nawet full będzie lekką przesadą, zwłaszcza że nie masz możliwości/nie planujesz siedzieć regularnie w górach.
Proponowałbym klasycznego ht. Albo xc o skoku 100 mm, albo traila, dla przykładu Dartmoor Primal. Full za taką kwotę będzie mocno podstawowy. No i pamiętaj, że ani full, ani więcej skoku nie sprawi że będziesz z automatu lepiej jeździł. No chyba że rower ma być do lansu, to nie ważne co kupisz.

  • +1 pomógł 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Chleje24na7
W dniu 16.12.2018 o 20:36, Piter233 napisał:

W takiej sytuacji enduro to będzie jak strzelanie z armaty do wróbla. Jak dla mnie to nawet full będzie lekką przesadą, zwłaszcza że nie masz możliwości/nie planujesz siedzieć regularnie w górach.
Proponowałbym klasycznego ht. Albo xc o skoku 100 mm, albo traila, dla przykładu Dartmoor Primal. Full za taką kwotę będzie mocno podstawowy. No i pamiętaj, że ani full, ani więcej skoku nie sprawi że będziesz z automatu lepiej jeździł. No chyba że rower ma być do lansu, to nie ważne co kupisz.

Ale ty głupoty gadasz xc o skoku 100mm jak coś gościu szuka pod enduro? I dodatkowo na cholerę wciskasz HT jak zią się pyta o fulla?

 

Proponuję poszukać sensownego giant trance po wyprzedażach, najlepiej ze sztyca regulowana

Mój typ Trance 4 2018. Może gdzieś poszukać taniej lub gianta trance 3 2018

http://pbrowery.pl/giant-trance-4-2018-p-1886.html

Edytowane przez Chleje24na7

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Piter233

Wciskam ht... Widzę że poniektórzy to mają duże problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Dlaczego proponuję ht to sobie przeczytaj w moim poście. I przeczytaj cały temat. Czy może jesteś z gatunku tych którzy do miasta to skok tylko 150 mm, żeby lans był? Autor tematu nie mieszka w górach, do gór ma daleko i chce enduro. Poczytaj o geometrii, pojeździj na takim rowerze i wtedy się wypowiadaj. Przesiadałem się ze standardowego xc na fulla 120 trailowego i różnica już jest duża. Rower dobieramy do tego jak jeździmy. Moim zdaniem na takie tereny enduro to przesada.

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Ilia
      Przez Ilia
      Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych.
      Moja obecna obręcz w tylnym kole niedługo zakończy żywot. Koło było co najmniej dwa razy centrowanie, prostowałem już kilka razy rant by opona mogła się uszczelnić, a wgnioty mam nawet od góry. Próbowałem wycentrować koło i raczej nic z tego nie wyjdzie. Mam wybrzuszenie na jednej szprysze, którego nie udało mi się wciągnąć w kształt koła. Do tego część szprych jest naciągnięta do granic możliwości, a część ledwo co, tak by koło było w miarę okrągłe i przypuszczam, że to wina obręczy, a nie braku moich umiejętności. Ogólnie jego historia jest taka, że rok temu oddałem je do gościa, który o centrowaniu coś tam wie z nadzieją, że jeszcze trochę to koło dzięki temu pociągnie, a ono niespodziewanie wytrzymało cały rok.
      Zacząłem się rozglądać za nową obręczą i chciałbym w związku z tym poznać wasze rady i opinie. Budżet nie gra roli.
      Obecne kółka pochodzą z najtańszego Specializeda Enduro 2017, 30 mm szerokości wewnętrznej. Obecnie pod uwagę biorę DT EX 511 i WTB ASYM i29. Trochę mnie korci by kółko było lekkie i rozważam jeszcze DT XM 481. Kiedyś czytałem, że ktoś takie do enduro stosował i dobrze dawały radę, ale przekopuję internet i nie mogę tego znaleźć.
       
    • HurtLocker
      Przez HurtLocker
      Krótki filmik z wrześniowego wypadu do Åre Bike Park. Najlepiej z dźwiękiem.
    • Hanzo
      Przez Hanzo
    • SamSam.
      Przez SamSam.
      Siemano wszystkim odwiedzającym, to mój pierwszy wpis na forum.
      [Chcesz przejść od razu do konkretów? Pomiń pierwszy akapit.] Jeśli chcesz orientacyjnie wiedzieć z kim masz do czynienia - Licealista lat 17
      Moje doświadczenie z rowerami nie jest zbyt bogate - do tej pory służyły mi jako środek transportu, wiecie - z punktu A, do punktu B (zwykle po prostu do szkoły). Coś rozkręciłem, coś się pobawiłem narzędziami - ogólnie budowę i działanie znam. Ostatnimi czasy zacząłem jeździć trochę bardziej agresywnie: Zeskakiwać ze schodów, wskakiwać na wyższe krawężniki etc. i może to zabrzmi śmiesznie ale chyba coś się we mnie obudziło xD. Nigdy nie trafiały do mnie te małe rowerki (tak wiem że mają swoje nazwy) bez hamulców i przełożeń do skakania po skateparkach ale ostatnio trafiłem na ludzi odstawiających coś co dumnie zostało nazwane urban freerade'm (przynajmniej w internecie - głównym źródle mojej aktualnej rowerowej wiedzy) - używali do tego już trochę większych rowerów z krwi i kości (enduro, freerade, dh? Nwm - jeszcze nie za bardzo rozróżniam) . Obejrzałem parę filmów na youtubie, zobaczyłem parę zdjęć i wpisów... Jednym słowem zapragnąłem.
      Interesuje mnie nauka takiego hycania (urban freeride) po mieście na rowerze trochę większym niż typowy dirt na 24" - żeby by nie było wielkiego problemu z przejechaniem na nim z dzielnicy do dzielnicy. Na początku pewnie jakieś podstawy, później może większe szaleństwa. Zależy mi na tym żeby rower się nie rozwalił przez moje błędy żółtodzioba albo przez to że się do czegoś takiego nie nadaje. Dla zobrazowania: bardzo by mi było przykro gdyby rama przy zeskakiwaniu z trochę bardzie konkretnej wysokości niż krawężnik złamała się w pół. Od czasu do czasu pewnie wybrałbym się do lasu wyszaleć.
      Przeglądając wpisy na forach i ostępy swojego mózgu stwierdziłem że hardtail wystarczy - podobno łatwo przychodzi na nich nauka techniki i przede wszystkim nie przekopie mi portfela na wylot. Nie sądzę żebym na początku "przygody" potrzebował i wykorzystywał możliwości fulla.
      Pierwsze pytanie bezpośrednio do was brzmi: Za jakim typem roweru się rozglądać? Dh, Freeride, Enduro?(O ile w ogóle istnieją sztywne rodzaje tych typów rowerów). Moje skromne przeszpiegi internetów i gust wskazały na modele takie jak marin san quentin czy dartmoor hornet.
      Pytanie drugie: Czy jestem w stanie sprawnie progresować bazując jedynie na poradnikach z neta i tego typu źródłach? Nie mam żadnych znajomych w temacie.
      Trzecie: Jaki osprzęt byłby ważny w takiej aktywności? To znaczy... Na czym nie oszczędzać ze względu na bezpieczeństwo?
      Czwarte i ostatnie: Czy macie jakieś uprzedzenia? To znaczy bardzo bym prosił o wypominanie błędów, porywania się z motyką na słońce, zapomnienia czegoś ważnego, etc. xD...
      Uprzedzając pytania o widełki cenowe w jakich chciałbym się zmieścić: 2000 do 4000 zł. Oczywiście im mniej tym mniej zaboli mnie dusza.
      A, jak komuś przeszkadza że zwracam się do forumowiczów jako "wy" to bardzo przepraszam :>.
      Dla ukazania o czym jest mowa i co mnie zachwyca wrzucam film Fabio Wibmer'a:
       
×