Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Tak juź jest na tym świecie, źe zabija się jakiś standard po to by po latach wrócil jako coś ekskluzywnego (patrz płyty winylowe, napędy 1xX czy singlespeed były kiedyś przecieź na porządku dziennym, szczególnie single)

Coś w tym jest ... Jeszcze najlepiej do kompletu trzeba wymyślić nową chwytliwą nazwę to niektórzy nawet się nie kapną że to już pół wieku temu było :woot: Nie zmienia to faktu, że come back 'graveli' jest mile widziany, tym bardziej że już niedługo przestaną być 'nowością' i zaczną normalnie kosztować :thumbsup:

post-180575-0-67675400-1510859259_thumb.jpg

Edytowane przez Alsew

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Było czy nie było, teraz jest jakby nie patrzeć nieco inne, a sądząc po zainteresowaniu było raczej potrzebne.... Pomijam tych klientów, którzy gonią za modą.... Bo tu hasło ino wystarczy...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

 

Było czy nie było, teraz jest jakby nie patrzeć nieco inne,
Wszystko teraz jest 'nieco' inne niż kiedyś.

 

sądząc po zainteresowaniu było raczej potrzebne...
Pewno, że tak! Sam bym sobie sprawił takiego Kellysa jak w temacie, lub nawet bardziej jakiegoś Ronina :thumbsup:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ciekawy jestem jaki procent kupionych rowerów w 2018 w Polsce to będą gravele, myślę, że bardzo nikły.

Gravele są popularne w sieci, na portalach rowerowych, jutuberach etc ale raczej nie będzie to masowa sprzedaż.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Ciekawy jestem jaki procent kupionych rowerów w 2018 w Polsce to będą gravele, myślę, że bardzo nikły.

To dlatego, że w Polsce ciągłe pokutuje myślenie, że rower bez amortyzatora to lipa. Bo asfalt dziurawy, a na leśnej ścieżce bez amora to już koniec itd.

Edytowane przez Alsew

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Spece od reklamy i sprzedaży swoje robią. Już wmówili ludowi że na szosie potrzebne są kasety 11-32, a gravel lepiej śmiga z jedną tarczą.

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Masowa pewnie nie będzie, bo cena jest zbyt zaporowa. Sądzę jednak, że znajdzie wielu nabywców...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

 

Już wmówili ludowi że na szosie potrzebne są kasety 11-32,

Dla niejednej nogi i terenu to konieczność.Nic nie trzeba wmawiać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja bardzo chętnie zanabył bym gravel'a nawet z kasetą 11-36...... i korbą 3rz :P. Na płaskim to zbędne, a nawet przeszkadzające, ale jako że rowerz ma być "uniwersalny" to chciałbym mieć możliwość zmierzenia się z większymi stromiznami, bez konieczności wnoszenia sprzęta na plecach....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dla niejednej nogi i terenu to konieczność.Nic nie trzeba wmawiać.

Jeszcze niedawno temu największe kasety (wolnobiegi) miały 25z i kolarze "robili" na nich największe góry (przy małej tarczy 39-42 z).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ino ze mnie kolarz jak z koziej dooopy harmonijka.... Więc chcę te conajmniej 36 z tyłu bo bez tego po górach nie polatam...

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To trzeba więcej jeździć zamiast klikać na forum. Zwłaszcza w zimie żeby forma nie spadła, taka prawda :) 

 

Napęd 2x10 można przy obecnych kasetach i korbach tak zestopniować że zakres jest naprawdę wystarczający, nawet na spore górki, nawet dla niedzielnego rowerzysty. 

1xX też nie jest zły, ale jednak "dziury" w kasecie są odczuwalne. Czy to marketing - według mnie nie. Osób zadowolonych z takiego rozwiązania nie brakuje. Dla reszty trójek nikt nie wycofał z rynku. 

 

 

 

Tarczówek nie ma bo i samochody czy motocykle ich wtedy nie miały.

I co, w deszczu czy błocie motocykle i samochody nie hamowały?  :whistling: Wybacz ale porównanie bardzo kiepskie bo hamulce bębnowe ze wszystkimi ich minusami są jednak o niebo lepsze niż obręczówki. 

 

Sam już nie wiem co sądzić o tym całym "hejcie" na gravele i podobne rowery.

Z jednej strony mnie to śmieszy bo nikt nie zmusza do kupowania tego typu uniwersalnych rowerów. 

Z drugiej strony trochę to smutne że wypowiadają się na ten temat osoby które nie mają zielonego pojęcia w temacie a rowery widziały jedynie w katalogu. 

Bo bezsensowne jest porównywanie roweru o geometrii sprzed lat, na wąskich oponach i obręczówkach z nowoczesnym gravelem na 50C i tarczówkach. To dwa zupełnie inne rowery. I owszem, na obu dało się i daje jeździć ale to nie to samo. Tyle. 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jaki hejt? Ja tylko piszę, źe gravele były juz wcześniej i mimo innej geometrii, gorszych materiałów, gorszych napędów miliony ludzi nimi jeździło. A jeśli chodzi o samochody z hamulcami bębnowymi to masz rację, po przejechaniu przez kałuźę moźna było się zdziwić.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie odbieraj mojego postu osobiście, odniosłem się ogólnie do częstych na forum wypowiedzi że gravele to szmelc i wymysł marketingu. 

 

Ale przykro mi - graveli nie było nigdy wcześniej. Może i czepiam się nazewnictwa ale po co wprowadzać zamieszanie, ktoś przeczyta, powieli i kolejnych sprowadzi w błąd. 

 

Podobny czy rzekłbym nawet podobnie wyglądający to nie taki sam. 

 

Inna geometria, brak sensownych hamulców tarczowych, brak miejsca na szerokie opony z terenowym bieżnikiem, klasyczna główka ze sterami 1" (o tym jak łatwo łapią luzy podczas jazdy w terenie nikogo kto robi to na retro MTB nie muszę przekonywać). Może jeszcze korba na klin? Przecież to rozwiązanie od korb ze zintegrowaną osią dzieli przepaść. 

 

To że kiedyś ktoś jeździł na tym w terenie to fakt. Jeździł bo niczego innego nie było. Ale już jest, i nie trzeba nikomu na siłę udowadniać że jest złe, niepotrzebne i wcale-nie-nowe. 

 

A co do hamulców to miałem styczność z bębnem z początku lat 80-tych. I hamował znacznie lepiej jak pierwsze tarczówki które pojawiły się w kolejnych ETZ-kach :) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

 

Ale przykro mi - graveli nie było nigdy wcześniej. Może i czepiam się nazewnictwa ale po co wprowadzać zamieszanie, ktoś przeczyta, powieli i kolejnych sprowadzi w błąd. Podobny czy rzekłbym nawet podobnie wyglądający to nie taki sam. Inna geometria, brak sensownych hamulców tarczowych, brak miejsca na szerokie opony z terenowym bieżnikiem, klasyczna główka ze sterami 1" (o tym jak łatwo łapią luzy podczas jazdy w terenie nikogo kto robi to na retro MTB nie muszę przekonywać).
Retro mtb też miały inną geometrie, stery 1" , hamulce cantilever , korby na kwadrat, mniejsze koła i opony 2,25 też do nich nie wchodziły, a mimo to nikt jakoś nie zaprzecza że były to początki mtb... a w gravelach po za nazwą nie ma niczego nowego! Tak jak pisałem wyżej cieszę się z ich powrotu i sam bym sobie sprawił .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeżdżę zwykle ~10kkm rocznie, wiosna, lato, jesień, zima... W tym roku połowę z tego niestety, ze względu na brak wolnego czasu... Mimo to nie widzę siebie wjeżdżającego pod ~10-15% wzniesienia na przełożeniu 39/25 (jak ktoś tu sugerował)... Może to po części kwestia rowerza, a po części ciężkiej doopy kierownika, nie wnikam... Tak czy siak w obecnej kozie mam 3x10 22/36/44 z kasetą 11-32 i bardzo chętnie przy takim bym został.... Ino gravele mają zwykle 34/50 z 11-32 i mam wątpliwości czy to aby mi wystarczy? [emoji39] Nie pisz więc proszę bzdur kolego Mike o "prawdzie", jeśli o takowej pojęcia nie masz ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Według mnie przełożenie 1:1 spokojnie wystarczy żeby podjechać kilkunastostopniowe podjazdy. I nie czuję żebym robiąc to miał niewiadomojaką formę, ot przeciętną. A skoro gravele były już wcześniej to i tak mamy słabe nogi w porównaniu z poprzednią epoką :P

A są jeszcze kasety 11-42 jak komuś mało.

Dla mnie gravel to kolejny rower po trekkingu gdzie nawet z sakwami nie używałem biegów bardziej miękkich niż wspomniamy 34/34. i młynek się kurzył. Napędy 2xX to tylko pokłosie zwiększenia zakresu kaset, w praktyce można mieć taki sam zakres przełożeń jak z trójką z przodu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czy triban 540 to gravel? Zakładając montaż szerszych opon (podobno 32mm spokojnie wchodzą ), lżejszego napędu (oryginalnie jest semikompakt). Geometria już teraz jest dość wygodna, mocowanie na bagażnik/błotniki ma. Czego jeszcze trzeba?

 

https://www.decathlon.pl/rower-szosowy-triban-540-id_8377756.html

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kolego Mike, to że Ty nie używałeś nie oznacza, że wszyscy muszą tak mieć, bo jak nie to jeździć i won z forum ;).

Pika, tak, zgadza się, masz gravel'a! I ma go każdy kto ma wygodny rower z barankiem i możliwością zainstalowania bagażnika, błotników itd. Myślę, że to stwierdzenie wielu tu uszczęśliwi.... ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

 

Czy triban 540 to gravel?
chm 32 to nie jest gravel, a w teren tym nie dasz rady. Gravel to minimum 35 terenowe a bardziej 42 mm. Gdzie jest granica między szosą turystyczną a gravelem??? Szerokie opony, tarczówki, szerszy baranek i wygodniejsza pozycja i możliwość usprzętowienia. Dobremu gravelowi bliżej do górala niż szosy.... i szutry to jego naturalne środowisko.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kolego Mike, to że Ty nie używałeś nie oznacza, że wszyscy muszą tak mieć, bo jak nie to jeździć i won z forum ;)

Miałem na myśli raczej to że przeciętna forma wystarcza żeby podjeżdżać na 1:1. A myślę że skoro tyle jeździsz to co najmniej taką masz.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Voyager Hyper 40 mm wchodzi do huragana 2 :)

Edytowane przez wojtasin

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

 

chm 32 to nie jest gravel, a w teren tym nie dasz rady
A przełajowcy jakoś dają radę na oponach 33mm...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

 

A przełajowcy jakoś dają radę na oponach 33mm...
chm oni dadzą rady na wszystkim ;-) a gravel to bardziej do ambitnego amatorskiego używania a nie do ścigania. Gravel ma dawać radę w terenie i na długich trasach szutrowych...... a cx to krótkie wyścigi, a geometria roweru bardziej szosowa (race). Grubsza opona- wygodniej i lepsza trakcja. Współczesne gravele idą w kierunku opon 2.0 ;-)) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×