Skocz do zawartości
MD11

[2018] Kellys Soot (gravel)

Rekomendowane odpowiedzi

MD11

https://www.kellysbike.com/pl/gravel-c603/
 
Soot, czyli sadza.
 
- sztywne osie przód/tył
- 3 mocowania na bidon
- TRP Spyre
- piasty Novatec
 
Soot 50
- shimano 105
4.800 PLN
 
Soot 30
- shimano claris
3.800 PLN
 
Całkiem ciekawe rowery. Drażni trochę przewód tylnego hamulca puszczony na zewnątrz ramy, ale poza tym chyba nie ma się za bardzo do czego przyczepić. Nigdy nie wiem, czy te otwory na dole to na bagażnik, czy tylko do montażu błotników. Przednia przerzutka jest chyba direct mount. Obręcze 17 mm i Rapid Roby szału nie robią, ale to zrozumiałe. Są przynajmniej piasty na maszynach.
 
Soot 50 można porównać do GT Grade 105, który cennikowo kosztuje 5.700 PLN, a nie ma sztywnych osi (ma z kolei hamulce TRP HY/RD).
Merida Cyclocross 400, która nie ma sztywnej osi z tyłu, ma sztycę na 1 śrubę i nie jest gravelem została w tym roku wyceniona na 5.200 PLN. Z Silexem to już w ogóle pojechali.
Krótko mówiąc, ceny katalogowe Kellysa są dobre.
 
Ten Claris w tańszym modelu to chyba nowość. Moim zdaniem przeskoki pomiędzy przełożeniami przy 8rz są za duże, więc raczej warto dopłacić do wersji na 105, ale fajnie, że się nie cackali i wsadzili sztywne osie w obydwu modelach.
 
Przy okazji zwróćcie uwagę na pewną kwestię (tylne widełki / kąt podsiodłowy / kąt główki / górna rura / rozstaw kół):
Kellys Soot | 430 / 73 / 71.5 / 568 / 1033.5
GT Grade | 430 / 73 / 71.5 / 565 / 1031
Giant TCX | 430 / 73 / 72 / 560 / 1030
 
Giant ma większy kąt główki (co prawda tylko o 0.5 stopnia, ale jednak), a mimo to rozstaw kół ma taki sam albo proporcjonalnie większy niż pozostałe rowery (np. Kellys ma górną rurę o 8 mm dłuższą od Gianta, ale jego rozstaw kół jest większy tylko o 3.5 mm). Myślę, że Giant ma po prostu bardziej wygięty do przodu widelec i wcale nie byłby bardziej "nerwowy", a wniosek z tego taki, że sam kąt główki niewiele mówi i rozstaw kół jest bardzo istotny.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wojtas7

czyli cenowo rodzimy RAG+ to petarda, za nieco ponad 5k zł jest pełna grupa Apex 1x11 na hydraulicznych hamulcach, koła tubeless wew 21mm całkiem dobra jakość - tylko też wszystkie kable są na zewnątrz.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
woojj

 

 

Są przynajmniej piasty na maszynach.
tego pewny nie jestem..... w Gate też niby novatec-a nie maszynowe ;-( 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MD11

A to nie wiedziałem. W takim razie pewnie jest tak, jak w Gate.

 

czyli cenowo rodzimy RAG+ to petarda, za nieco ponad 5k zł

 

Piszesz pewnie za ile go kupiłeś po rabacie, bo cennikowo model 2017 widzę za 6.5k zł, a 2018 za 6.8k zł. To jest jakby oddzielny temat. Bez rozeznania w sklepach możemy porównać tylko ceny katalogowe. GT można było zamówić chyba za 4k zł. Na Kellysa pewnie też będą rabaty, chociaż mogą być procentowo mniejsze. Tak czy inaczej za "nieco ponad 5k zł" to jak dla mnie rzeczywiście jest korzystny cenowo. NS Bikes mi się tak nie kojarzył. Pewnie dlatego, że na stronie mają ceny dla zagranicznych klientów i np. tegoroczny RAG+ jest tam wyceniony na 1.9k EUR ~ 8k PLN.

Edytowane przez MD11

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gtb

 

 

Drażni trochę przewód tylnego hamulca puszczony na zewnątrz ramy

Moim zdaniem to akurat plus szczególnie jak się zamontuje hydrauliki - serwisowanie takowych z przewodem wewnętrznym jest upierdliwe.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MD11

Pewnie projektanci Kellysa wyszli z tego samego założenia, ale pod względem wizualnym mi się to nie podoba. Zwłaszcza, że fabryczne hamulce nie są hydrauliczne i przypuszczam, że większość użytkowników przy nich pozostanie. Po co w takim razie robić wewnętrzne prowadzenie linek od przerzutek? Jakby były na zewnątrz to też łatwiej byłoby je wymienić. Jak już chować to wszystko. ;)

 

Skoro już jesteśmy przy prowadzeniu przewodów, to tym bardziej nie rozumiem projektantów Gianta. W TCX SLR 2 wszystkie przewody poprowadzili wewnątrz ramy, nawet przez tylne widełki, mimo że hamulce ma hydrauliczne. Ale przewód przedniego hamulca idzie już na zewnątrz widelca. Przecież to jest kompletnie bez sensu. W razie czego z tylnym hamulcem będzie tyle roboty, że to zewnętrzne prowadzenie z przodu to jest prawie żadna korzyść.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wojtas7

Rzeczywiście pomyliłem się - ale bez wielkich negocjacji realna cena to 5700.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
czarnaMAMBA

No te dywany były dobre :)))

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
durnykot

Tego.....jakoś mnie podchodzi. Nie wiem dlaczego..... może brak wyrazistości? Jakiegoś wyróżnika?Wygląda trochę jak trekking z barankiem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MarcinGoluch

Trochę nie moja bajka ale głosy raczej były pozytywne.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cona78

Kellys i jego wspaniała rozmiarówka w liczbie TRZY dla każdego modelu roweru.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zwz

Jestem zainteresowany sootem.

Czy któryś z szanownych Kolegów wie może ile ten rower waży?

Czy ma ktoś może rozeznanie na jaką cenę można liczyć u sprzedawcy przy cenie katalogowej 4,8 tys zł?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MikeSkywalker

Jak towar w dobrej cenie, modny (gravel) i nowy - bo Kellys bada rynek to szału bym się nie spodziewał. 5-10% rabatu od katalogu. Więcej po sezonie jak się w rynek nie wstrzelą/wincyj naprodukowali i zostanie cokolwiek.

 

Według mnie szału nie ma, za 4tys idzie mieć z rabatami Ronina na Tiagrze i stali.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zwz

Dziękuję.

A co do wagi roweru. Czy ktoś może się wypowiedzieć.

Pisałem do Kellysa, na razie cisza.

Może któryś z Kolegów ma możliwość zważyć rower. Może ten z kolorowego dywanu?

 

https://photos.google.com/share/AF1QipN-ExF15M14destDFc0chN2hvNLff6BtUoC8rfhZRhw9J_Cldvbr-pCvS5JClhYfg?key=NmJjbWdiQ3ZtOUwzRGJYaGxlSUxLakltTUViaVl3

 

Z góry dziękuję.

 

p.s.

Jak się przyglądam tym gravelom, przełajom to dochodzę do wniosku ze mój 20 letni stalowy Author Memphis to też był taki gravel/przełaj tylko bez baranka ale za to z rogami :).

Nawiasem mówiąc bardzo fajna maszynka.

Edytowane przez zwz

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gdy

 

 

dochodzę do wniosku ze mój 20 letni stalowy Author Memphis to też był taki gravel/przełaj

 

historia zatacza krąg. prawie te same produkty tylko w zmienionym opakowaniu 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MikeSkywalker
to też był taki gravel/przełaj tylko bez baranka ale za to z rogami

Taki sam tylko inny, co nie?  ;)

 

Z przełajami/gravelami jedyne co go łączy to idea stalowego widelca. A poza tym to kompletnie nowe rowery. 

 

Malkontentom narzekającym że gravele to wymysł marketingu też podziękujemy. Wszystko było wcześniej tylko miało brzydsze naklejki  :teehee: Historia może i zatacza krąg ale w modzie damskiej, gravele to coś zupełnie nowego. 

Edytowane przez MikeSkywalker

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Alsew
gravele to coś zupełnie nowego.

Pierwsze 'gravele' czyli turystyczne rowery z kierownicą typu baranek to już zdążyły powymierać ...

post-180575-0-91867700-1510848856_thumb.jpg

Edytowane przez Alsew

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MikeSkywalker

A mówi Ci coś słowo "szuter"?

 

To wyżej to jak już turystyczna szosa. Ani tam tarczówek ani szerszej opony.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
przmor

W Wagancie z epoki PRL mam opony 32mm. Nie ma baranka ale była teź wersja z barankiem. Tarczówek nie ma bo i samochody czy motocykle ich wtedy nie miały. Jest za to stal i UWAGA ! napęd z jedną tarczą z przodu postrzegany dziś jako must have dla twardzieli. O błotnikach, bagaźniku nie wspominam bo wiadomo, źe kaźdy rower z tej epoki je miał. Wagantem jeździło się wszędzie, podobnie jak dzisiejszymi gravelami.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
chudeusz09

Tego chyba nikt nie kwestionuje. Pytanie tylko, czy jeździło się tak samo wygodnie/bezpiecznie? No właśnie... Kiedyś jeździło się maluchami na wczasy z pięcio osobową rodziną po całej europie. Czy to powód żeby teraz nie kupować wygodnego auta na takie eskapady?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Alsew
A mówi Ci coś słowo "szuter"?

 

Wagantem jeździło się wszędzie, podobnie jak dzisiejszymi gravelami

No sam widzisz....

 

To wyżej to jak już turystyczna szosa. Ani tam tarczówek ani szerszej opony

Czyli tak podchodząc do sprawy, to można by powiedzieć że historia mtb zaczyna się wraz z rozpoczęciem montażu do rowerów tego typu hamulców hydraulicznych i amortyzatorów powietrznych! A może od momentu wynalezienia 29 er i główki ramy tapered ??? :whistling::teehee: Co do szerszych opon to...

 

W Wagancie z epoki PRL mam opony 32mm.

  A do wielu wchodziły dużo szersze laczki... więc były to pierwsze gravele!

Edytowane przez Alsew

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
przmor

Tak juź jest na tym świecie, źe zabija się jakiś standard po to by po latach wrócil jako coś ekskluzywnego (patrz płyty winylowe, napędy 1xX czy singlespeed były kiedyś przecieź na porządku dziennym, szczególnie single). Ktoś kto miał odtwarzacz CD w latach 80-90-tych to był gość dla tych co słuchali winyli a teraz jest odwrotnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • garyandfisher
      Przez garyandfisher
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kół w moim Roninie - w tym roku stuknęło im 7000 km. Zastanawiam się, czy szukać części i coś składać, czy wybrać coś z oferty gotowców. Standardowo koła 28' szpilka i hamulce tarczowe. No i jeszcze pytanie o piasty - maszyny czy kulki ? Budżet około 1000 zł. Dzięki za zainteresowanie ;)
    • zukikiziu
      Przez zukikiziu
      Serwus,
      Sprzedam nową (po wymianie gwarancyjnej) ramę+widelec znanego i cenionego roweru Author Ronin
      Frameset pozostaje na gwarancji do 29/01/2021
      Rama jest w wersji "czerwonej" nie "rudej". Rama została inaczej przygotowana do malowania niż wersja "ruda", dzięki temu ma być całkowicie odporna na rdzę spod lakieru. 
      Po wymianie niestety nie otrzymałem śrubek na widelec i koszyki. Wygląda, że śrubki montowane są oddzielnie.
      Rozmiar 52 z tabeli Authora pod wzrost 168-178cm
      Waga ramy 2040g
      Waga widelca 1224g
      Cena 1900zł do negocjacji.

      W zestawie jest:
      -rama+widelec
      -nowe stery+gwiazdka
      +jak znajdę to również zacisk sztycy. Rozmiar zacisku to 28,6 dlatego też jest ciężki do kupienia.

      Link do zdjęć znacznie wyższej jakości:
      https://flic.kr/s/aHsmq77Pch

      Link do specyfikacji (roweru)
      http://pl.author.eu/adventure/gravel/author-ronin-2018-ua42901301-1154
      Link do ogłoszenia na OLX:
      https://www.olx.pl/oferta/author-ronin-frameset-rozmiar-520-52-gravel-stal-endurance-CID767-IDxhQ1a.html

      Możliwość oglądnięcia w Rzeszowie jak i wysyłki na terenie kraju.

      Zapraszam do kontaktu.
    • porywacz_zwlok
      Przez porywacz_zwlok
      Witajcie. Po dwóch dekadach przerwy od miesiąca zarażony jestem pedałowaniem i nie wiem jaki powinien być mój następny krok. Jakieś plany mam, ale bez sugestii zakładam ten wątek, bym mógł posłuchać mądrzejszych od siebie ludzi. Może moje plany są złe w założeniach, więc trzeba będzie dzięki wam je zmienić.
      Sprawa wygląda następująco, otóż mieszkam przy puszczy zielonce i większość pokonywanych tras jest związanych z moją małżonką. Kupiłem MTB'ka, który szaleństwem jakości nie jest ale też nie można go zakwalifikować do najniższej półki. Żona ma rower crossowy damski author'a i jest bardzo zadowolona. Celem żony jest oczywiście praca nad ciałem i nasze wycieczki miały być spokojną turystyką. Troszkę podkręcam nasze wypady, ale tutaj czuję niedosyt i tutaj się zaczyna właściwa część rozmyślań. Śmigamy kilka razy w tygodniu po 15 - 30km po leśnych duktach, ale treścią tego wątku są jednorazowe w tygodniu, ciężkie wypady bez żony. Jednym z rozważanych ale najmniej pasujących mi kierunków jest wymiana MTB'ka na coś naprawdę mocarnego i rzucanie się na naprawdę ciężki teren z jazdą. Ale bardziej chyba wolę zmieniający się świat i mimo wszystko turystyka mnie kręci. Pozostają jeszcze dwa rozwiązania i może znając troszkę moje potrzeby coś mi podpowiecie. Celem tych wyjazdów będzie setka lub więcej a rozwiązania widzę następujące. Spieniężam MTB i kupuję gravela. Będzie i po lesie z żoną i do śmigania na asfalcie. Ale czy taki gravel po leśnych duktach ze średnią 17km/h mnie nie zamęczy sprzętowo? A może do takich jednorazowych w tygodniu wypadów kupić tanią szosę jako drugi rower? Tego rozwiązania też nie jestem pewien, bo wielkopolska jest pełna dziur i dróg rowerowych z kostki brukowej. A może kupić taniego gravela jako drugi rower?
      Oczywiście słowo tanie, nie znaczy zły.
      Sam nie wiem. Nie latałem nigdy na szosie, ale to chyba nie jest problem opanować ten sprzęt.
      Zapraszam do pomocy lub co lepsze do dyskusji, bo kasę zacząłem już odkładać.
      edit: oczywiście idealnie jest mieć kilka drogich rowerów, ale moim głównym celem finansowania jest ognisko domowe, więc i odkładane pieniądze muszę w przemyślany sposób wydać
    • Uhoman
      Przez Uhoman
      Witam,
      zawiedziony dostępnością, zniesmaczony cenami, zdegustowany konfiguracjami osprzętu, chcąc udowodnić sobie, że potrafię - podjąłem karkołomną decyzję o przeróbce mojego poczciwego crossa na rower typu gravel, ale trochę inaczej. Budżet: ~1.500 zł. Ponieważ wiele osób często pyta czy da się przerobić crossa na rower szosowy/gravelowy i stereotypowa odpowiedź brzmi tak - ale nie warto, spróbuję rzetelnie opisać kolejne kroki takiej przeróbki wraz z kosztami. Każdy będzie mógł wtedy wedle własnego sumienia podjąć decyzję o sensie takiego działania.
      Baza oryginalna: rama Kross Crow Meadow, widelec SR Santour NEX 4110, stery.
      Części nieoryginalne, które jeździły w powyższym rowerze: koła na obręczach Alexrims Ace18 oczkowane, łożyska maszynowe, piasty nie pamiętam, sztyca Accent aluminiowa, korba Acera FC-M361 175mm, wkład suportu Neco (typ do sprawdzenia), siodełko Gyes GS-17.
      Na tą chwilę wpadły: kierownikca Bomtrack Beyond 460mm, mostek Btwin 60mm oversize 6st, klamkomanetki claris tył 8rz. oraz claris przód 2rz., przerzutka tył claris RD -R2000 GS. 
      Wersja "oryginalna":
       

      Ogołocony (stopka i pedała tymczasowe - nie będą zastosowane w wersji docelowej :

      Kiera, kalomkomanetki - na tą chwilę tylko przytwierdzone, bez dopasowania i przerzutka:.

      Na koniec dla wytrwałych podam szczegółowy kosztorys przeróbki.
      A teraz można hejtować :).
      cdn.
       
       
    • Prz
      Przez Prz
      1. nowe opony CX WTB Crosswolf TCS 700x32c - agresywny bieżnik na błoto, ale wciąż dobrze się toczą. Próbnie uszczelnione, niestety ścianka boczna jednej z nich ma niewielką dziurkę, której mleczko nie potrafiło zalepić - można śmiało jeździć z dętką lub spróbować załatać. Druga opona uszczelniła się wzorowo. Cena za parę 119 zł. Zdjęcia w ogłoszeniu: https://www.olx.pl/oferta/nowe-opony-cx-wtb-crosswolf-tcs-700x32c-CID767-IDvUMco.html

      2. nowe opony zimowe Kenda Klondike 700x35c - 100 kolców pokrytych karbidem (mniej się zużywają niż stalowe), dobra opona na zimę do ram z niedużymi prześwitami. Cena za parę 99 zł. Zdjęcia w ogłoszeniu: https://www.olx.pl/oferta/nowe-opony-zimowe-kenda-klondike-700x35c-100-kolcow-CID767-IDvUMj0.html

      3. używane opony gravel Vittoria Adventure Trail TNT 700x38c - przebieg ok. 1,5 tys. km, praktycznie brak śladów zużycia. Bardzo łatwo się uszczelniają, jeżdżone zarówno z dętką, jak i tubeless. Cena za parę 99 zł. Zdjęcia w ogłoszeniu: https://www.olx.pl/oferta/opony-vittoria-adventure-trail-tnt-700x38c-CID767-IDvUMq9.html
×