Sansei6 Napisano 16 godzin temu Napisano 16 godzin temu Odzłocenie napędu , bo sypnęli tą solą, posmarowanie i jeszcze coś tam podłubane przy prawnym pedale..... ogólnie gotowy na poważniejsze mrozy. Cytuj
chester_jds Napisano 16 godzin temu Napisano 16 godzin temu @Sansei6 - czym odzłacasz i jak? I czym smarujesz? U mnie chyba zemściło się używanie wosku - strasznie trudno jest to wyczyścić do zera. Jak będzie sucho to i mrozy nie straszne. Cytuj
Eathan Napisano 16 godzin temu Napisano 16 godzin temu @chester_jds samo się wyczyści. Wystarczy dłuższa jazda w normalnych warunkach. Łańcuch polata po kasecie i będzie ok. Cytuj
Sansei6 Napisano 15 godzin temu Napisano 15 godzin temu Oczywiście, czyściło się po jeździe, ale tym razem przetarłem jeszcze szczotką i trochę dosmarowałem takim extreme Cytuj
chester_jds Napisano 15 godzin temu Napisano 15 godzin temu @Sansei6 - czyli oliwka, wsio jasne @Eathan - no właśnie mam wrażenie że wosk zostaje na powierzchni i przyciąga tę rdzę. Czyściłem mechanicznie, chemicznie, wczoraj była myjka parowa, ciągle jest taki syf na wewnętrznych ogniwach (zewnętrzne daję radę doczyścić). Codziennie czyszczę, a efekt mizerny. Trochę mea culpa, gupi byłem, że do zimowo-deszczowego roweru wziąłem wosk. Było smarować finish linem w wersji wet zielonej i byłoby po problemie. Jak 10 lat zimą zasuwam, tak nigdy jeszcze tak zasyfionego nie miałem. I to w dodatku brudzi kasetę. Cytuj
leejoonidas Napisano 15 godzin temu Napisano 15 godzin temu Możesz zdjąć łańcuch i wrzucić na noc do octu, na drugi dzień wystarczy przetrzeć suchą szmatką i nalot sam schodzi. Jak nie chcesz ściągać to nasmaruj łańcuch olejem rzepakowym który pewnie w kuchni znajdziesz i pojeździj trochę, olej rzepakowy również dobrze odrdzewia i zabezpiecza przed rdzewieniem po przejażdżce po solonej drodze. 1 Cytuj
chester_jds Napisano 14 godzin temu Napisano 14 godzin temu @leejoonidas dzięki za pro-tipa z octem. Jutro po przejażdżce zdejmę i zanurzę, zobaczymy. Cytuj
itr Napisano 12 godzin temu Napisano 12 godzin temu Ocet to to trzeba dobrze zneutralizować, wypłukać, ale przepłukany wodą łańcuch wysychając gdzieś w piwnicy czy łazience możliwe, że zardzewieje jeszcze weselszym kolorem rdzy. Czyli trzeba wyprzeć wodę i od razu konserwować. Swojego łańcucha nigdy nie śmiałem octować. Generalnie kwasy otwierają powierzchnię do dalszej korozji, i trzeba ostrożnie... rdza schodzi, to fakt. Acha , u mnie Squirt też jest samym złem - kiedy mokro i pada i sól. Rdzewieją mi po nim łańcuchy np Sram 12 s, po ulewie. Zielony Finisz lajn, zima jesień, uzupełniany wodą z kałuż, rower przypinany u lockiem. Nigdy grama rdzy, tak samo po Lotosie 5w40 ale brud po nim mniej brudny niż po Finisz lajnie ( żartuję, ale działają podobnie w mieście ) Cytuj
chester_jds Napisano 11 godzin temu Napisano 11 godzin temu No na wosk przeszedłem dlatego, że po oliwkach szybko syfiły mi się napędy. Jeśli odrzucić te zimowe warunki, to w zasadzie wosk w ogóle nie brudzi łańcucha ani kasety. No, ale przyszła zima, jakiej nie było dekadę i cały misterny plan... Cytuj
itr Napisano 10 godzin temu Napisano 10 godzin temu Zerknij na You tub ,10 godzin temu, simple homemade mix completely removes rust.... kwas cytrynowy i soda oczyszczona i płyn do mycia naczyń :)))) 1 Cytuj
Sansei6 Napisano 5 godzin temu Napisano 5 godzin temu Ja zazwyczaj oczyszczam, odtłuszczam benzyną ekstrakcyjną (shake) Cytuj
ernorator Napisano 4 godziny temu Napisano 4 godziny temu Benzyna ekstrakcyjna, potem ipa, na końcu płukanie wodą i suszenie w garnku na indukcji (pomysł przyszedł jak żona spaliła garnek i był do wyrzucenia). Zawoskowany łańcuch przelewam wrzątkiem, garnek indukcja i kolejne woskowanie. 1 Cytuj
chester_jds Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu 7 godzin temu, itr napisał: Zerknij na You tub ,10 godzin temu, simple homemade mix completely removes rust.... kwas cytrynowy i soda oczyszczona i płyn do mycia naczyń :)))) To jest niesamowite. Post Twój przeczytałem teraz,, w tej chwili, natomiast przy porannym przyrządzaniu się do wyjechania do pracy dziś wrzuciłem sobie yoututba na tablecie i zaproponowało mi obejrzenie nieznanego mi filmu pt. "simple homemade mix completely removes rust". Wot kakaja tiechnika... @ernorator - też kombinowałem z gorącą wodą, by wypłukać wosk i dało się lepiej wyczyścić, ale gorąca kranówa to było za mało, a nie zdążyłem zakombinować z czymś o wyższej temp. Parowa myjka dawała nawet niezłe rezultaty Cytuj
Eathan Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu @chester_jds zdecydowanie wrzątek i masz problem z głowy. Działa też myjka na stacji ale na programie z ciepłą wodą (np. mycie proszkiem). Tyle, że to średnie rozwiązanie, trzeba z głową i lepiej nie cisnąć w inne newralgiczne miejsca. Jeżdżę od bardzo dawna na wosku i jeżdżę też zimą. Na początku faktycznie miałem problem z rudą. Pojawiała się i schodziła samoistnie po jeździe w normlanych warunkach. Dłuższa jazda pięknie czyściła łańcuch z rudego nalotu. Później zacząłem stosować proste rozwiązanie, które spowodowało, że mimo wosku nie ma problemu z rudą. Po zimowej jeździe przecieram łańcuch. Mikrofibra mocno zmoczona IPA. Łapię łańcuch i kręcę. Kilka razy zmieniam chwyt i przesuwam szmatę. Potem chwila na odparowanie IPY i smarowaniem woskiem. Zimą daję go więcej niż latem. Smaruje na dolnej wewnętrznej krawędzi a potem na górnej zewnętrznej. Na koniec chwilę jeszcze pokręcę korbą i 2-3 razy przelecę łańcuchem po całej kasecie. Po powyższych czasach nie miałem już rdzawych nalotów. 1 Cytuj
chester_jds Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu @Eathan moja przygoda z woskiem to dopiero parę miesięcy i pierwsza zima. Oliwki były pod tym względem mniej kłopotliwe (można nasmarować w czasie jazdy nawet i wio), ale straszliwie łapały syf, szczególnie te gęstsze na mokre warunki. Miałem zawsze czarną kasetę po miesiącu od wymiany. Przy wosku w ogóle tego nie ma, napęd jest czyściutki, tzn. był do czasu kontaktu z zasoloną breją. Najgorsze, że przy codziennej eksploatacji roweru, jeden dzień zaniedbania konserwacji łańcucha i wszystko psu na budę. A propos smarowania, to aplikuję na każdą rolkę prostego odcinka (od wewnątrz) po czym przejeżdżam paluchem po łańcuchu, by te rolki się poobracały kilka razy i mazia weszła między rolki i ogniwa. Cytuj
itr Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu 55 minut temu, chester_jds napisał: To jest niesamowite. Post Twój przeczytałem teraz,, w tej chwili, natomiast przy porannym przyrządzaniu się do wyjechania do pracy dziś wrzuciłem sobie yoututba na tablecie i zaproponowało mi obejrzenie nieznanego mi filmu pt. "simple homemade mix completely removes rust". Wot kakaja tiechnika... Ja też nie szukałem tego filmu, tylko sztuczna inteligencja go mi po spojrzeniu tu na forum pokazała bez pytania w kafelkach miniaturek na You Tubie. Reklamy ma tym forum są natomiast mocno powiązane z "podsłuchem" i sprawdzaniem lokalizacji. Dwa razy w absurdalny sposób po dosłownie kilku słowach po kwadransie miałem reklamy..... telefon był nie używany, ale przy mnie.... raz w sklepie z olejami samochodowymi trzy razy powtórzyłem Likwi Molii ( a nic takiego nie wyszukiwałem w sieci) po 15 minutach banery na forum: Liki Molii drugi raz , spotykam znajoma po latach , mówi że mąż odszedł, żartuję kubpokrzepienu serc JEDNO zdanie:" słuchaj takie samotne mamusie jak ty to gorący towar, no mówię Ci , to nowy rozdział ! " po 30 minutach wchodzę na forum i z góry wjeżdża jakiś randkowy baner "samotne matki w Twojej okolicy " Zero takich tematów w moim telefonie czy przeglądarkach, tylko te jedno zdanie do koleżanki!!! 1 Cytuj
itr Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu A wracając do tematu rower na miasto jesień zima jak pisałem - beztroska oparta na oleju i dopiero czyszczenie napędu na wiosnę, gorzej z rowerami, które brałem do lasu w bagażniku, w którym czarna breja zasilona toną mokrego piasku "odpada" w tapicerkę. W takim rowerze używanym jesienno zimowo np co sobotę bardziej zaawansowane ( od Squirta) - jakie wymieniacie mnie przekonują, rozumiem wysiłek włożony w woskowanie. Sam przez lata bez indukcji i szejkowania po prostu starannie, ale nie za długo czyściłem łańcuch po każdym powrocie i zalewałem nową porcją finisza, a tydzień póżniej przed jazdą zdejmowałem nadmiary zewnętrzne szmatą. Szejkowałem łańcuchy naftą itp tylko takie, które pozostawiłem gdzieś w zimnie i wilgoci, po wielkich błotach czy ulewach i nie było czasu ogarnąć zaraz po zejściu z roweru... czyli dosyć rzadko. Ze Sqiurtem - wystarczyło po wielkim deszczu spakować rower do auta na 6h powrotu i w domu był już zaschnięty w rdzy ...w Warszawie Squirt jednak służy , jedynie kontroluję dokraplam, ale do jazdy szosowo miejskiej. Cytuj
smw44199 Napisano 28 minut temu Napisano 28 minut temu Szmata i jakikolwiek olej samochodowy załatwia sprawę. Czytając wątek mam wrażenie, że potrzebna jest kosmiczna technologia do łańcucha. Ta rdza to zwykły rdzawy nalot i przy systematycznie używanym rowerze nie ma absolutnie szans być niczym innym jak tylko nalotem. W czym to przeszkadza? Absolutnie w niczym, jedynie efekt wizualny może irytować 2 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.