Oczywiście, że będzie "cenzura" - a przynajmniej koniec anonimowości. Niestety wszelkiej maści szuria, gówniarzeria, incele i ruskie trole do tego doprowadzili. Społeczeństwo nie może istnieć gdy spora jego część nie bierze odpowiedzialności za swoje słowa. Wolność słowa to nie anarchia słowa.