Skocz do zawartości

kipcior

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 152
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    49

Zawartość dodana przez kipcior

  1. Młodsze pokolenie kiedyś będzie starsze, tak samo jak każde z za dużym brzuchem i bólem krzyża. A znalezione w telefonie rozwiązania będą wymagać analogowych działań
  2. Od kiedy zamknęli sklepy w niedzielę obserwuję skokowy wzrost liczby ludzi w górach. Więc jakiś tam ruch to powiedziałbym, że druga ulubiona rozrywka po sklepach Co prawda jest to ruch w kierunku schroniska z piwem ale zawsze. Ale projekty takie jak Velo Czorsztyn pokazują, że jest bardzo duże zainteresowanie, tylko to pętla na jeden dzień i mnie takich tras brakuje. Coś jak Glacensis, pętle połączone w łańcuch, a nie prosta droga z A do B przez kilka dni, gdzie nie da się wrócić do samochodu. Powiedziałbym, że to jest bardziej specyfika naszego kraju, bo jednak mało kto jeździ na wielodniowe wyprawy rowerem. W zeszłym roku akurat musiałem zajechać nad morze, ode mnie 700km w jedną stronę, a na drugi dzień wracałem. Zabrałem ze sobą rower, żeby gdzieś po drodze stanąć i pojeździć. Ale co się nakombinowałem, żeby znaleźć gdzieś jakąś fajną pętlę to głowa boli. Na mapy.cz niby dużo szlaków jest ale jak się temu człowiek przyjrzy to w szczegółach słabo to wygląda. O oznakowaniu tych szlaków może lepiej nie wspominać. Skończyło się jazdą na miejscu nad morzem gdzie wpakowałem się praktycznie w bagno na szlaku pieszym (niebieski szlak św. Jakuba się to nazywało), a na drugi dzień przynajmniej częściowo Kaszubską Marszrutą, która jest fantastyczna i właśnie u @szy o niej czytałem.
  3. I jakby kosztowały 2-3 tys to by się można czepiać. A jak klient chce najtaniej no to dostanie za co zapłacił. Od jazdy po bułki to się nie rozpadnie aż tak szybko. A w praktyce nikt tego serwisował nie będzie, póki będzie jeździć. Napęd wytrzyma może ze 3 tys km. Ale znowu dla większości ludzi to kilka lat jazdy. Dla każdego na forum to złom ale na takim szajsie jeżdżą tysiące ludzi.
  4. To wcale nie jest tak zła oferta. Ponad 25 lat temu kupiłem Unibike Trawers. "MTB" 3x6, brak amora i szczęki. Dałem za niego wtedy jakoś 500+, a to przecież było znacznie więcej niż dziś i ten rower nadal żyje i jeszcze z połowę części ma fabrycznych A tu mamy wypas, amor i tarcze za całe 800 zł. Póki jakiś dzieciak ramy nie rozwali na hopce to można tym latami tanio jeździć.
  5. Mam Gub 922, godzinną ulewę przeżyła z telefonem w środku więc mnie przekonała Ale nie ma dziury na kabel. Choć w środku jest dość miejsca na telefon i powebank.
  6. @Kilym Rower ma cieszyć oko właściciela, więc jak Ci się podoba to kup. Jak na rower tego typu to rzeczywiście ładnie to wygląda, powiedziałbym znacznie bardziej elegancko od innych propozycji. Nie wiem o co chodzi w tego typu sprzęcie i sam wolę co innego ale znam opinię zachwyconego użyszkodnika zeszłorocznego modelu, to może coś w tym jest. Ja bym tylko od razu widział tam amortyzowaną sztycę.
  7. @Sobek82 A tam zachęcony wlazłem Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania (RRSO) wynosi 0%, całkowita kwota kredytu (bez kredytowanych kosztów) 3.000 zł, całkowita kwota do zapłaty 3.000 zł, oprocentowanie stałe 0%, całkowity koszt kredytu 0 zł (w tym: prowizja 0 zł, odsetki 0 zł), 60 miesięcznych równych rat w wysokości 50,- zł. Kalkulacja z 30.07.2020 r. na przykładzie reprezentatywnym. Już prawie biorę elektryka do koszyka, a tam jedno zero mniej... a to nie Choć branie tych 3k na 60 rat to i tak świetny interes przy obecnej inflacji.
  8. A jakie właściwie zasięgi chcesz uzyskać? Wg mnie gravel na prądzie sensu nie ma, bo dodatkowa masa zabije całą frajdę z tego roweru. A taki analogowy gravel to wręcz idealny rower do jednodniowych wycieczek albo i dłuższych, po prostu przyjemnie i lekko się tym jedzie. Co innego w mtb, na którym gorzej się znosi dłuższe trasy, ma większe opory i zwyczajnie bardziej męczy. Tutaj prąd mógłby zniwelować wady roweru, jednocześnie zostawiając terenowy charakter.
  9. https://immotion.pl/rowery-elektryczne/2305-rower-elektryczny-specialized-turbo-levo-alloy-2.html RockShox 35 Silver, bateria 500Wh... i teraz po tej niby zniżce ma cenę jak konkurencja katalogowo
  10. Ceny to spadają chyba na zasadzie, że podwyżki w tym roku będą mniejsze niż były w zeszłym
  11. Jeśli potrafisz, masz czas, narzędzia i miejsce to oczywiście, że możesz serwisować sam. Amory przynajmniej raz w roku powinny przejść jakiś przegląd, wymianę oleju chociaż. Właściwie zerowy od razu też powinny. Pełny serwis amora kosztuje kilka stówek, a w fullu są dwa. Jak za bardzo go zaniedbasz, zrobią się rysy na goleniach to może być słabo z dalszą eksploatacją. Do tego dochodzą łożyska zawieszenia, których jest dużo i może nie wymienia się ich co roku ale muszą być sprawne. Przykładowo w moim rowerze jedno to coś koło 20zł, a jest ich ok 10. A jak producent coś głupiego/nietypowego wymyśli to może być znacznie gorzej. Jak zatrzesz łożyska to zawieszenie nie pracuje poprawnie, nadmiernie obciąża ramę i może pęknąć. Dlatego lepiej o to zadbać. Do starego roweru nie wsadzisz żadnego współczesnego amortyzatora, bo wtedy były inne standardy.
  12. W nazwie ma SS, a to się kojarzy z Niemcami, a to z kolei z dobrą jakością Stronę od dawna mają do rzyci ale tu akurat też nic złego nie widzę. Nie wiem, może ja kupuję rowery nieco rzadziej niż bułki i czytam co robię.
  13. 30 letni rower to nie jest dobra baza do usprawnień. Jest tam w ogóle działający amor? Sztyca to jedno ale coś jeszcze musi ręce amortyzować. Sama amortyzowana sztyca działa. Cane Creeka nie miałem, ale Suntour NCX na pewno działa. Full nie jest złym pomysłem w takiej sytuacji, ten ST 900 S może być do takiej jazdy. Z tańszym daj sobie spokój, ten już jest bardzo tani i gdzieś ta taniość wyjdzie, pewnie w kołach. Marin jest po prostu lepszym rowerem górskim pod każdym względem ale to głównie w terenie wyjdzie. No i miej na uwadze koszty serwisu. O fulla trzeba dbać żeby działał, od czasu do czasu zostawienie 4 cyfrowej kwoty w serwisie nie jest niczym niezwykłym. I to niezależnie od tego ile ten rower jest warty. Inna opcja to zakup roweru HT (cross czy mtb, byle amor był sensowny) i amortyzowanej sztycy, NCX jest chyba najtańsza. I to też da radę w takiej sytuacji, a zwyczajnie utrzymanie będzie tańsze. Sztyca działa na pojedyncze dziury, krawężniki itp., działalnie jest zbliżone do fulla. Natomiast zupełnie gubi się w cięższym terenie, gdzieś w górach itp. tutaj full jest nieporównywalnie lepszy.
  14. To by chyba trzeba na kilometry liczyć, a nie sezony, bo każdy ma inaczej. Pomijając czasy dzieciństwa, to na pogotowiu wylądowałem 2 razy przez ostatnie 25 lat. Raz na kilka lat zaliczę jakieś przyziemienie, a bo mokre liście, a bo mokra belka, a bo krawężnik mnie zaatakował, ale nic groźnego. Kojarzę też ze 4 sytuacje zagrażające życiu, z czego 2 z mojej winy ale nie spadłem z roweru
  15. Dodałbym jeszcze, że to nieprawda, że rower z błotnikami wygląda źle. Np. tu jest gravel z pełnymi SKS Speedrocker i w ogóle tego nie widać
  16. Ja zakładam błotniki na zimę. Rower mi się tak nie podoba, że nim nie jeżdżę. Potem jak je zdejmuję to od razu ciepło jest i słońce świeci
  17. Silex jest taki jaki powinien być gravel, wygodny. Ale jeśli myślisz, że siądziesz na niego i magicznie przestanie Cię boleć szyja no to tak nie działa. Wcale nie siedzisz "jak na kiblu", nadal masz pochyloną pozycję i nadal będzie boleć, co najwyżej mniej niż na innym. Ale z czasem mięśnie się przyzwyczają. Tak po tysiącu km. Albo dwóch Po prostu któregoś pięknego dnia zauważysz, że to przestał być problem. A rower jest dla Ciebie, a nie Ty dla roweru i może wyglądać dowolnie idiotycznie o ile robi robotę.
  18. Szosy jakieś, ustawki... Typowy wypad gravelowy Ale po co miałem fulla wziąć? Przecież tym też tutaj wyjadę
  19. Miałem takie potrzeby zanim to było modne, tylko musiałem jeździć fullem
  20. Ja mam wrażenie, że ktoś że tak powiem podsłuchał o czym myślę, bo gravel jest rowerem stworzonym pod moje potrzeby. Chciałem już coś takiego zanim ktoś to zbudował. Marketingowy bełkot był na początku, póki to jeszcze miało daremny szosowy napęd. Kupiłem jak tylko Shimano wypuściło GRX, który jak dla mnie nadal jest za twardy ale już od biedy da się z tym żyć. Teraz to jest faktycznie sprzęt, który może więcej niż wygląda i robi to nieźle. A że nie jest tak szybki jak szosa, ani tak sprawny jak MTB? No i co z tego? Ale ewolucja nadal trwa i koncepcja lekkiego fulla z niewielkim skokiem i barankiem bardzo by mi odpowiadała. Miałbym też bardziej radykalne pomysły i potrzeby jak full fat enduro elektryk z barankiem no ale tego już bym nie nazwał gravelem
  21. Niner jest jeszcze z ery sprzed GRX. I pomijając napęd to chętnie bym coś takiego przytulił, bo ja bym go wykorzystał
  22. Silexem się przejedź, a nie szosą gdzie masz tyłek powyżej głowy. Do tego mostek zwykle jest w dół i zwyczajnie można go obrócić. Sam się przesiadłem z fulla z kierownicą 720mm i nie miałem problemów. Hamowanie jest dziwne, bo nie jest tak skuteczne jak w MTB, a jednocześnie jedziesz szybciej, szczególnie z góry. No trzeba się z tym liczyć i przyzwyczaić do tego ale da się z tym żyć. No chyba, że nie wyhamujesz to wtedy może się już nie dać
  23. Mam coś, ale nie powiem wam co, ani tego nie pokaże, ile mogę za to dostać?
  24. @rambolbambol e tam 3 cale Choć takim to jeszcze nie jechałem
  25. Jak się już bawić w "gravela" z prostą kierownicą to nie ma co iść w półśrodki https://sprint-rowery.pl/rower-fatbike-trek-farley-5-2022 A baranek w miarę szeroki i do tego z dużą flarą to rewelacyjnie wygodna kierownica.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...