Skocz do zawartości

kipcior

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 186
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    50

Zawartość dodana przez kipcior

  1. @zekker "Uważasz, że jak większość nie trzyma limitu, to trzeba go podnieść?" Dokładnie tak. Ja wiem, że trendy są w drugą stronę, w kierunku pierwotnej wersji z człowiekiem idącym z chorągiewką przed samochodem Ale ruch w dużej mierze reguluje się sam, no nie pojedziesz stówą w korku. Do tego w mieście co chwila światła, skrzyżowania, przejścia dla pieszych, progi zwalniające itd. itp. Jednocześnie jest też pełno miejsc i akurat takich warunków, gdzie jazda znacznie ponad limit nie stanowi problemu dla bezpieczeństwa. Samochody dzisiaj to też już nie są Syreny czy nawet Polonezy. Naprawdę uważasz, że bez limitów wszyscy jeździliby z gazem w podłodze? Wg mnie nic by się nie zmieniło, but w podłodze nie jest ekonomiczny, pasażerowie zwykle też tego nie lubią. Tak, paru debili zawsze się znajdzie. Tylko dzisiaj są ogromne ograniczenia, a oni nadal się znajdują więc to nie działa. A prawo, które de facto jest martwe albo co najmniej masowo ignorowane działa po prostu demoralizująco. Prawie każdy jeździ codziennie do pracy i z powrotem tą samą drogą, dzień w dzień. Nie łamiecie żadnych przepisów?
  2. Zgadza się, też uważam że nie są potrzebne. Tylko to wymaga zmiany myślenia, systemu prawnego i szkoleniowego, być może na terenie całej Unii. A w wersji na odwal się można po prostu zwiększyć dopuszczalną dostosowując ją do realiów. Ale to inny temat.
  3. O czym Ty mówisz? Ulepy ważą mniej więcej tyle samo co fabryczne, ok 25kg. @chrismel No jak ktoś sobie nie radzi jeździć szybciej to przecież nikt mu nie każe tego robić. Dlatego ten limit nie ma sensu Jak się rozpędziłem ulepem fullem po płaskim 60km/h to też zwolniłem bardzo szybko, bo się po prostu nie czułem komfortowo i więcej już nie cisnąłem do oporu. Ja mieszkam w mieście leżącym w górach więc może mam nieco inne postrzeganie jazdy po ddr w ukształtowaniu terenu, który za cholerę nie chce być płaski. A prędkość przelotowa w jedną stronę bywa dwa razy większa niż w drugą przy tym samym wysiłku i to mimo, że na oko jest płasko. Tylko w rzeczywistości tam jest 1-2% i lubi wiać "w dół". W rezultacie jadę sobie fulem do pracy po ddr 17-18km/h, a wracam i mam tam bez wysiłku 30+km/h. Mam też inny odcinek, zwykła droga poza miastem, jakieś 5km, no płasko jak stół. Ale wystarczy się przejechać tam i z powrotem, żeby zrozumieć że nie jest płasko, a różnica nawet w średniej to ok 5km/h. W płaskopolsce wrażenia z jazdy są po prostu inne. Wydaje się lżej i szybciej ale przelotowe są niższe. I może stąd wasze wrażenia, że 25km/h to dużo, bo faktycznie na mtb tak się jedzie. Ale jazda elektrykiem, który się kończy nie w tym miejscu gdzie byłaby naturalna granica analoga jest po prostu irytujące. Mogę sobie dokręcić, bo też mi nikt nie zabrania, tylko to nie jest płynne i zostawia złe odczucia z jazdy oraz niedosyt. A zaś ulep na Bafangu bez czujników nacisku daje wrażenia motorynki, a nie jazdy analogiem.
  4. No właśnie z tym dużo tańsze to tak nie do końca. Jak weźmiesz nowego, dobrego analogowego fulla enduro i jakiegoś Bafanga z dużą baterią to też wyjdzie ponad 20k i za podobną kwotę, da się coś firmowego znaleźć. @Mandoleran Ja to widzę tak, że każdy ma swój zakres umiejętności i poczucia bezpieczeństwa. Jak się ktoś pomyli, to jego poczucie bezpieczeństwa ulegnie zmianie Jadąc fullem po górach nie miałem żadnego problemu z limitem 25km/h, ale już po mieście, żeby do tych gór dojechać to tak, było to irytujące.
  5. @zekker Wystarczy znieść ograniczenie albo go podnieść ponad te 25km/h, które wzięło się z... no właśnie z czego? Bo to ładna, taka okrągła liczba jest. Nie ma realnego powodu dlaczego to nie jest np. 23,68km/h. Limit jest arbitralny, bo się tak urzędnikom ubzdurało. W stanach jest 32km/h (20 mil) i jakoś świat się nie wali z tego powodu, a przecież na rowerze te kilka kilometrów to ogromna różnica. I te 20 mil/h jest już całkiem sensowne pod kątem użytkowym, choć ta wartość jest taka z tego samego powodu co 25. Bo to taka ładna, okrągła liczba. Sam prędzej czy później będę kupował elektryka i mam tu dylemat. Czy właśnie robić ulepa czy iść w fabrykę? Jeździłem jednym i drugim. O ile mocniejszy silnik sprawia, że to po prostu przestaje być rower i nie mam takiej potrzeby, o tyle limit prędkości po prostu irytuje i pod tym kątem lepiej iść w ulepa, bo to potencjalnie mniej problemów. Każdy kogo znam z fabryką na to narzeka. A idąc w ulepa limitów nie ma żadnych więc pełno tego na ulicach i to jest właśnie skutek nieprzemyślanego prawa.
  6. Nie ma sensu, właśnie z uwagi na ograniczenie do mocy silnika (to jak najbardziej ma sens) oraz czysto mechanicznego przełożenia. A przez nieżyciowe przepisy masz wysyp niezarejestrowanych motorowerów z mocami 1000W+ dających radę jechać ponad 60km/h.
  7. To może być problem ale nie musi, bo weź pod uwagę, że ludzie też różnie ważą. I te 20-30kg różnicy pomiędzy rowerzystami to norma, podczas gdy prąd to "tylko" += 10kg więcej. Ograniczenie prędkości to przecież tylko kwestia softu, bo silnik 250W da radę właśnie do tych ok 40km/h się rozpędzić. Dlatego do roweru mocniejszy silnik w praktyce w ogóle nie jest potrzebny. Samo ograniczenie jest wymagane prawem ale nie ma żadnego sensu, bo i tak możesz jechać 50 po mieście, w tym po DDR.
  8. Przecież te fabryczne, legalne mają w sofcie mniej więcej to samo. Natomiast może być rzeczywiście lepiej kupić coś jw. i cieszyć się jazdą czymś, co waży 6kg mniej, a będzie tanie i bezproblematyczne.
  9. Ale po co używasz tego badziewia? Sensowne fabryczne aplikacje w Windowsie to Paint, kalkulator i Edge A pasek zadań w Windows 11 nie nadaje się do użytku. W poprzednich Windowsach można było zrobić własny pasek szybkiego uruchamiania, gdzie można było upchać to co się chciało. Tutaj wycięli tą opcję. Więc sprawdźcie sobie programik np. Linkbar, bo to tworzy nowy, dodatkowy pasek i rozwiązuje problemy z tym wymysłem Microsoftu. Brak czegoś takiego to był główny powód dla którego zostałem na Win 10. Tzn dalej zostałem ale teraz po prostu nie chce mi się z tym robić
  10. Windows zawsze fabrycznie był do niczego i trzeba go dostosować pod siebie, zeby było dobrze. Ostatni który mi pasował to był Windows 2000 Linuxa prywatnie nie używam, ale ile razy musiałem coś tam zrobić to się kończyło konsolą i szukaniem w google co z tym zrobić. A czy to był Opensuse, Ubuntu, Fedora czy Mint to było bez znaczenia.
  11. Jak ma być ciepło to najlepszą robotę robi kaptur od kurtki pod kaskiem. Jakąś tam czapkę oczywiście też można dołożyć. Ale sama czapka to mało, szczególnie na wietrze.
  12. To je amelinium, tego nie pomalujesz Kup farbę do danego materiału i tyle, a nie baw się markerem. A po taniości to może jakaś czarna nalepka.
  13. Na to Ci nie odpowiem. Ja akurat musiałem nowy przewód założyć więc i tak trzeba go było zakuć, a zanim to rozpiąłem spuściłem cały olej. No ale dzięki temu nie trzeba się było babrać z owijką, wtedy jeszcze czystą
  14. Mam fabrycznie w Silexie tą shimanową złączkę. Raz to musiałem rozpinać i nie ma z tym problemu, bardzo fajny patent.
  15. Przewagą Shimano nad MT5 jest łatwa wymiana klocków. Ot wyjmujesz stare, wkładasz nowe. Przy MT5 wyjmujesz stare, a potem trzeba użyć dużej ilości słów nieprzyzwoitych, żeby nowe tam wcisnąć Do Magury dobrze mieć magurowe tarcze, bo są grubsze niż shimanowe.
  16. Mój Redshift, RS Rudy i VCLS mówią co innego @Kowal06122 Z tego co piszesz to masz fabrycznego Silexa? Tam była dość cienka owijka i jakaś bardziej mięsista daje przyjemniejsze odczucia. Ale tak czy inaczej, jeździsz w rękawiczkach? Ja zawsze i wszędzie. I nie trzeba milionów wydawać, zawsze kupowałem tanie w jakimś hipermarkecie. Teraz mam jakieś GoodBike bez palców za +- 30-40 zł z taką delikatną gąbką od wewnątrz. Kiedyś takie same tylko chyba z innym napisem kupowałem za 20 zł no ale mamy inflację. Wytrzymują u mnie ok 5 tys km. Jakieś parę zł droższe żelowe też mam ale używam w mtb. Inna rzecz, że teraz to się zimno robi i trzeba coś pełnego. Mostek masz w oryginalnym położeniu czy odwrócony? Do tego samo nachylenie kierownicy ma duże znaczenie. Ja nie znalazłem położenia, które byłoby wygodne zarówno dla górnego i dolnego chwytu. Dla jednego tak, ale nie obu i kiedyś zmienię tą kierownicę. Te 100km robisz całe w jednym chwycie czy zmieniasz położenie rąk? Bo w końcu po to jest baranek.
  17. Model znanego projektanta w stylu art deco, kontestujący zastaną rzeczywistość, pełną bezmyślnego konsumpcjonizmu w pogoni za nieuchwytnym ideałem. W niezwykły sposób łączy w sobie tradycjonalizm z nutką nowoczesności, dostojny sposób poruszania się wraz ze sportowym sznytem, dzięki czemu stanowi emanację współczesnego stylu życia pełnego sprzeczności. Cena wywoławcza 25000 zł
  18. Ale to nie ma tak, że na HT boli, a na fullu już nie. Ja mam od lat problemy z kręgosłupem i jak mnie boli tak, że ledwie chodzę, a dam radę usiąść na rower to mi przechodzi. Póki na nim siedzę i jadę Żeby było ciekawej to gravel. Fulla też mam ale na dłuższą metę zdecydowanie wygodniej mi na gravelu i znaczniej lepiej dla kręgosłupa. Choć to się wydaje idiotyczne ale najwyraźniej mój kręgosłup o tym nie wie. Po prostu każdy będzie miał inaczej, zależy co go boli i od czego.
  19. Czymkolwiek, ja tam używam FastStone Viewer. A zdjęcie, jeśli jest ładne jakościowo to nie ma sensu wrzucać na forum, bo go zmasakruje. I lepiej użyć zewnętrznego serwisu i wrzucić link np. https://postimg.cc/
  20. Wiecie, że jak las wydaje metaliczne dźwięki to to nie jest las?
  21. Bo widok warty kupe siana
  22. Ja raz musiałem hamować awaryjnie przy zjeździe z przełęczy pod Łysą Górą w Bielsku. 19% na górze, na dole się wypłaszcza. Full, asfalt, czterotłoczki, ponad 60km/h, pełne gacie strachu i tradycyjne polskie słowo na ustach, jak zobaczyłem zamknięty szlaban Zostało 2m zapasu i do końca nie byłem pewien czy się uda. Na gravelu i tym badziewnym grx byłoby bez szans. Na szosie to szkoda gadać.
  23. Choć sam lubię szybko jeździć to trochę głupie pytanie. Przekraczałem 60km/h każdym rowerem jaki miałem od 30 lat. Czy to był sztywny stalowy mtb 26" z lat 90, HT 26", full 27,5 czy gravel. Tylko, że ja w górach mieszkam i jak się uprę mogę to zrobić praktycznie z każdego pagórka, to żaden wyczyn. A jest tu takich kilkadziesiąt, jak nie kilkaset. I to jeszcze zanim wyjadę z miasta i pojadę w góry właściwe. Bywa, że na jednej ulicy jest kilka takich miejsc, a miedzy nimi pod górę. Zresztą w mtb i tak szybciej napęd się skończy. W gravelu 46x11 max to 70km/h i więcej nie jechałem. Żeby było szybciej to pozostaje aero i grawitacja. Kolarze na TDP z przełęczy Salmopolskiej podchodzą pod 100km/h, a ja tam mam zwykle jakieś 63-65km/h, max 70 ale to się już musiałem postarać. Bardziej należałoby zapytać gdzie można to zrobić bezpiecznie, bo w mieście jak to w mieście, a na przełęczach zwykle jest spory ruch samochodowy i ostre zakręty. I tu przykładowo, Szlak wokół Tatr, odcinek między Kacwinem, a Łapsze Niżne https://pl.mapy.cz/s/cetubocenu Pastwiska wokół, nikogo nie ma, ruch znikomy, dobra widoczność. Wygląda wyjątkowo niepozorne, nawet jak się tam podjeżdża to nie jest jakieś bardzo wymagające, a tymczasem grawitacyjnie 70km/h na gravelu. Na tym szlaku jest zresztą dużo więcej grubych ścianek, jak i w całej okolicy tylko jeszcze trzeba z nich wyhamować albo ludzi omijać, jak np zjazd z Łapszanki na Słowację. To też wygląda sympatycznie, Nowy Świat w Międzybrodziu Bialskim https://pl.mapy.cz/s/natusaluro Jechałem tam fullem, grawitacyjnie ok 65km/h i to dwa razy na jednym zjeździe, bo zwolniłem przed zakrętem. Tylko tam jest momentami nachylenie 20%+ i nawet podchodzenie na piechotę jest irytujące.
  24. A no chyba, że tak. Akurat wszystkie elektryki, którymi miałem okazję jechać miały tych trybów z 5 lub nawet więcej przy jakichś chińczykach.
  25. Ale na ECO to jest wrażenie jazdy analogiem, tak jakby redukował problem nadmiernej masy ale nic więcej. Oczko wyżej niż ECO powinno być ok.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...