Skocz do zawartości

kipcior

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 220
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    52

Zawartość dodana przez kipcior

  1. Słabo szukasz. Ten chińczyk to podróba Kinekta: https://cirruscycles.com/products/suspension-stem Działać pewnie będzie, pytanie jak pan Chińczyk to wykonał. I czy ta sprężyna po jakimś czasie nie zacznie skrzypieć... Z wynalazków kiedyś było takie coś, chyba sie już nie da kupić, było zresztą masakrycznie drogie: https://www.amazon.com/95mm-Adjustable-Suspension-Stem-Stafast/dp/B0182NKYOS/ref=cm_cr_arp_d_pdt_img_top?ie=UTF8 A najbardziej znany jest ten: https://redshiftsports.com/products/shockstop-suspension-stem Szczególnie znany mi, bo go mam Działa i jest wygodniej. Przy czym on działa "w dół" czyli zjazd z krawężnika albo wpadnięcie do dziury, to tak, wyraźnie pomaga. Ale przywalenie w ten krawężnik podczas próby wjazdu, czy wyjechanie z dziury to zapomnij, to nie amor.
  2. Przecież ten stary X11 wygląda jak każdy inny rower dowolnego producenta poza Meridą więc po co na niego polować? Można kupić cokolwiek.
  3. Geo Marina wygląda tak, że jeździłbym Tylko by trzeba ramę przemalować. I zmienić napęd na 2x, czego nie da się zrobić. I naprawdę kabel od myk-myka musi tak lecieć jakby to była prowizorka? I ten mostek faktycznie trochę przykrótki ale to by się trzeba przejechać. A to wycięcie na koło w pionowej rurze przypadkiem nie osłabia ramy? Wiem, że to nie tylko domena Marina ale na zdjęciu wygląda jak fotoszop i nie budzi mego zaufania.
  4. No widzisz, czyli miałeś dwa złe gravele zamiast jednego dobrego @Rumcajs. gdyby cena tego Ninera była w moim zasięgu 4 lata temu to bardzo możliwe, że bym go wtedy wziął. O ile w ogóle dało by się go sprowadzić. Tylko ja nie golę nóg, bo się z fulla przesiadałem
  5. To nie musi być dobre MTB. Ale jakoś w latach 90 na czymś podobnym się jeździło i dało się. I tylko o to chodzi, da się i jest z tego frajda. Po prostu daje satysfakcję z przejechania terenu, którego na fullu nawet byś nie zauważył. Po asfalcie taki sprzęt toczy się świetnie. Lepsza jest tylko typowa szosa. A co dla Ciebie znaczy zwinny? I napiszę to jeszcze raz, baranek kompletnie w niczym nie przeszkadza w jeździe w terenie, na który da się takim rowerem wjechać. Co więcej podczas jazdy w terenie na rowerze bez amortyzatora, dolny chwyt jest nieco wygodniejszy niż sztywniak z prostą kierownicą. Szczególnie jeśli flara jest duża.
  6. @spidelli na luźny piach to fatbika sobie kup, bo żadne "szersze" opony w gravelu nie pomogą tam, gdzie nawet fulla trzeba pchać. A w samym piachu akurat amortyzacja też nie jest potrzebna.
  7. Przecież to nie służy do jazdy po trasach enduro tylko klasyczne cross country. Klasyczne, bo dzisiejsze XC też się niebezpiecznie w kierunku enduro przesunęło. To jest właśnie to czym powinien być gravel. A pozostałi producenci robią nie wiadomo co, jakieś szosy na szerszych kapciach. Pomijając paskudne malowanie rama wygląda na ciekawszą niż w moim SIlexie, podoba mi się. Baranek w terenie to świetna rzecz, a myk-myk jest tym czego mi brakuje. Choć znowu ciężko na myk-myku odwłok wieszać. Efekt psuje beznadziejny napęd, bo co to ma być za przełożenie 1:1 przy takim rowerze? W ogóle 1x jest bez sensu. Wagi też nie podali. Natomiast w tej cenie oczekiwałbym co najmniej mostka Redshifta, jak nie amora od razu.
  8. kipcior

    [2021] Marin

    Szeroka flara jest znakomita w terenie. Sam niestety nie mam ale miałem okazję się na takiej przejechać i wiem, że kiedyś to u mnie wyląduje.
  9. Stłuczone to, nadwyrężone tamto, tak jakby to było ważne. Rower cały? 😛
  10. @zekker "Uważasz, że jak większość nie trzyma limitu, to trzeba go podnieść?" Dokładnie tak. Ja wiem, że trendy są w drugą stronę, w kierunku pierwotnej wersji z człowiekiem idącym z chorągiewką przed samochodem Ale ruch w dużej mierze reguluje się sam, no nie pojedziesz stówą w korku. Do tego w mieście co chwila światła, skrzyżowania, przejścia dla pieszych, progi zwalniające itd. itp. Jednocześnie jest też pełno miejsc i akurat takich warunków, gdzie jazda znacznie ponad limit nie stanowi problemu dla bezpieczeństwa. Samochody dzisiaj to też już nie są Syreny czy nawet Polonezy. Naprawdę uważasz, że bez limitów wszyscy jeździliby z gazem w podłodze? Wg mnie nic by się nie zmieniło, but w podłodze nie jest ekonomiczny, pasażerowie zwykle też tego nie lubią. Tak, paru debili zawsze się znajdzie. Tylko dzisiaj są ogromne ograniczenia, a oni nadal się znajdują więc to nie działa. A prawo, które de facto jest martwe albo co najmniej masowo ignorowane działa po prostu demoralizująco. Prawie każdy jeździ codziennie do pracy i z powrotem tą samą drogą, dzień w dzień. Nie łamiecie żadnych przepisów?
  11. Zgadza się, też uważam że nie są potrzebne. Tylko to wymaga zmiany myślenia, systemu prawnego i szkoleniowego, być może na terenie całej Unii. A w wersji na odwal się można po prostu zwiększyć dopuszczalną dostosowując ją do realiów. Ale to inny temat.
  12. O czym Ty mówisz? Ulepy ważą mniej więcej tyle samo co fabryczne, ok 25kg. @chrismel No jak ktoś sobie nie radzi jeździć szybciej to przecież nikt mu nie każe tego robić. Dlatego ten limit nie ma sensu Jak się rozpędziłem ulepem fullem po płaskim 60km/h to też zwolniłem bardzo szybko, bo się po prostu nie czułem komfortowo i więcej już nie cisnąłem do oporu. Ja mieszkam w mieście leżącym w górach więc może mam nieco inne postrzeganie jazdy po ddr w ukształtowaniu terenu, który za cholerę nie chce być płaski. A prędkość przelotowa w jedną stronę bywa dwa razy większa niż w drugą przy tym samym wysiłku i to mimo, że na oko jest płasko. Tylko w rzeczywistości tam jest 1-2% i lubi wiać "w dół". W rezultacie jadę sobie fulem do pracy po ddr 17-18km/h, a wracam i mam tam bez wysiłku 30+km/h. Mam też inny odcinek, zwykła droga poza miastem, jakieś 5km, no płasko jak stół. Ale wystarczy się przejechać tam i z powrotem, żeby zrozumieć że nie jest płasko, a różnica nawet w średniej to ok 5km/h. W płaskopolsce wrażenia z jazdy są po prostu inne. Wydaje się lżej i szybciej ale przelotowe są niższe. I może stąd wasze wrażenia, że 25km/h to dużo, bo faktycznie na mtb tak się jedzie. Ale jazda elektrykiem, który się kończy nie w tym miejscu gdzie byłaby naturalna granica analoga jest po prostu irytujące. Mogę sobie dokręcić, bo też mi nikt nie zabrania, tylko to nie jest płynne i zostawia złe odczucia z jazdy oraz niedosyt. A zaś ulep na Bafangu bez czujników nacisku daje wrażenia motorynki, a nie jazdy analogiem.
  13. No właśnie z tym dużo tańsze to tak nie do końca. Jak weźmiesz nowego, dobrego analogowego fulla enduro i jakiegoś Bafanga z dużą baterią to też wyjdzie ponad 20k i za podobną kwotę, da się coś firmowego znaleźć. @Mandoleran Ja to widzę tak, że każdy ma swój zakres umiejętności i poczucia bezpieczeństwa. Jak się ktoś pomyli, to jego poczucie bezpieczeństwa ulegnie zmianie Jadąc fullem po górach nie miałem żadnego problemu z limitem 25km/h, ale już po mieście, żeby do tych gór dojechać to tak, było to irytujące.
  14. @zekker Wystarczy znieść ograniczenie albo go podnieść ponad te 25km/h, które wzięło się z... no właśnie z czego? Bo to ładna, taka okrągła liczba jest. Nie ma realnego powodu dlaczego to nie jest np. 23,68km/h. Limit jest arbitralny, bo się tak urzędnikom ubzdurało. W stanach jest 32km/h (20 mil) i jakoś świat się nie wali z tego powodu, a przecież na rowerze te kilka kilometrów to ogromna różnica. I te 20 mil/h jest już całkiem sensowne pod kątem użytkowym, choć ta wartość jest taka z tego samego powodu co 25. Bo to taka ładna, okrągła liczba. Sam prędzej czy później będę kupował elektryka i mam tu dylemat. Czy właśnie robić ulepa czy iść w fabrykę? Jeździłem jednym i drugim. O ile mocniejszy silnik sprawia, że to po prostu przestaje być rower i nie mam takiej potrzeby, o tyle limit prędkości po prostu irytuje i pod tym kątem lepiej iść w ulepa, bo to potencjalnie mniej problemów. Każdy kogo znam z fabryką na to narzeka. A idąc w ulepa limitów nie ma żadnych więc pełno tego na ulicach i to jest właśnie skutek nieprzemyślanego prawa.
  15. Nie ma sensu, właśnie z uwagi na ograniczenie do mocy silnika (to jak najbardziej ma sens) oraz czysto mechanicznego przełożenia. A przez nieżyciowe przepisy masz wysyp niezarejestrowanych motorowerów z mocami 1000W+ dających radę jechać ponad 60km/h.
  16. To może być problem ale nie musi, bo weź pod uwagę, że ludzie też różnie ważą. I te 20-30kg różnicy pomiędzy rowerzystami to norma, podczas gdy prąd to "tylko" += 10kg więcej. Ograniczenie prędkości to przecież tylko kwestia softu, bo silnik 250W da radę właśnie do tych ok 40km/h się rozpędzić. Dlatego do roweru mocniejszy silnik w praktyce w ogóle nie jest potrzebny. Samo ograniczenie jest wymagane prawem ale nie ma żadnego sensu, bo i tak możesz jechać 50 po mieście, w tym po DDR.
  17. Przecież te fabryczne, legalne mają w sofcie mniej więcej to samo. Natomiast może być rzeczywiście lepiej kupić coś jw. i cieszyć się jazdą czymś, co waży 6kg mniej, a będzie tanie i bezproblematyczne.
  18. Ale po co używasz tego badziewia? Sensowne fabryczne aplikacje w Windowsie to Paint, kalkulator i Edge A pasek zadań w Windows 11 nie nadaje się do użytku. W poprzednich Windowsach można było zrobić własny pasek szybkiego uruchamiania, gdzie można było upchać to co się chciało. Tutaj wycięli tą opcję. Więc sprawdźcie sobie programik np. Linkbar, bo to tworzy nowy, dodatkowy pasek i rozwiązuje problemy z tym wymysłem Microsoftu. Brak czegoś takiego to był główny powód dla którego zostałem na Win 10. Tzn dalej zostałem ale teraz po prostu nie chce mi się z tym robić
  19. Windows zawsze fabrycznie był do niczego i trzeba go dostosować pod siebie, zeby było dobrze. Ostatni który mi pasował to był Windows 2000 Linuxa prywatnie nie używam, ale ile razy musiałem coś tam zrobić to się kończyło konsolą i szukaniem w google co z tym zrobić. A czy to był Opensuse, Ubuntu, Fedora czy Mint to było bez znaczenia.
  20. Jak ma być ciepło to najlepszą robotę robi kaptur od kurtki pod kaskiem. Jakąś tam czapkę oczywiście też można dołożyć. Ale sama czapka to mało, szczególnie na wietrze.
  21. To je amelinium, tego nie pomalujesz Kup farbę do danego materiału i tyle, a nie baw się markerem. A po taniości to może jakaś czarna nalepka.
  22. Na to Ci nie odpowiem. Ja akurat musiałem nowy przewód założyć więc i tak trzeba go było zakuć, a zanim to rozpiąłem spuściłem cały olej. No ale dzięki temu nie trzeba się było babrać z owijką, wtedy jeszcze czystą
  23. Mam fabrycznie w Silexie tą shimanową złączkę. Raz to musiałem rozpinać i nie ma z tym problemu, bardzo fajny patent.
  24. Przewagą Shimano nad MT5 jest łatwa wymiana klocków. Ot wyjmujesz stare, wkładasz nowe. Przy MT5 wyjmujesz stare, a potem trzeba użyć dużej ilości słów nieprzyzwoitych, żeby nowe tam wcisnąć Do Magury dobrze mieć magurowe tarcze, bo są grubsze niż shimanowe.
  25. Mój Redshift, RS Rudy i VCLS mówią co innego @Kowal06122 Z tego co piszesz to masz fabrycznego Silexa? Tam była dość cienka owijka i jakaś bardziej mięsista daje przyjemniejsze odczucia. Ale tak czy inaczej, jeździsz w rękawiczkach? Ja zawsze i wszędzie. I nie trzeba milionów wydawać, zawsze kupowałem tanie w jakimś hipermarkecie. Teraz mam jakieś GoodBike bez palców za +- 30-40 zł z taką delikatną gąbką od wewnątrz. Kiedyś takie same tylko chyba z innym napisem kupowałem za 20 zł no ale mamy inflację. Wytrzymują u mnie ok 5 tys km. Jakieś parę zł droższe żelowe też mam ale używam w mtb. Inna rzecz, że teraz to się zimno robi i trzeba coś pełnego. Mostek masz w oryginalnym położeniu czy odwrócony? Do tego samo nachylenie kierownicy ma duże znaczenie. Ja nie znalazłem położenia, które byłoby wygodne zarówno dla górnego i dolnego chwytu. Dla jednego tak, ale nie obu i kiedyś zmienię tą kierownicę. Te 100km robisz całe w jednym chwycie czy zmieniasz położenie rąk? Bo w końcu po to jest baranek.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...