Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 10.08.2024 w Odpowiedzi
-
9 punktów
-
8 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Nie, Lezyne Pocket Drive jest do dwóch typów wentyli: schrader/presta. Wystarczy odpowiednio wkręcić wężyk.2 punkty
-
Explore 2 już 920zł na amazonie: https://www.amazon.pl/dp/B0B56Q5VCY?smid=A2R2221NX79QZP&tag=ugcplpepper21-21&ascsubtag=5850842992 punkty
-
1 punkt
-
Następnym razem zrób kręgi w zbożu - w sensie zdjęcie, a nie wygniatanie w czyimś1 punkt
-
@Greg1 prawdziwy baca w bidonie wozi .........herbatkę ze spirem w proporcjach " fifty / fifty"🤣 I nigdy na trzeźwo nie podejmuje decyzji gdzie ma skręcić . A z tą wodą w proszku to oczywiście sobie 🥚 robiłem.😁1 punkt
-
No dobra, uszczelnione. Królik jak zwykle szcza mlekiem po obwodzie na łączeniu rantów, B-Trail uszczelnił się od razu, dużo łatwiej od Jack Rabbita. Przy próbnym pompowaniu kiepskim kompresorem bez mleka też wskoczył na rant dużo łatwiej niż Rabbit, pewnie ze względu na bardziej miękkie ścianki. Świeżo po założeniu, na obręczy 27/32mm przy ciśnieniu 2 barów, B-Trail ma w balonie 54mm, w klockach 54,5. Jutro prawdopodobnie będę testował w terenie.1 punkt
-
Prawdopodobnie padło uszczelnienie między komorą pozytywną i negatywną.1 punkt
-
Nie pamiętam kiedy i jaka opona wystarczyła mi na dłużej niż sezon... Zazwyczaj w ciągu roku zużywam w MTB 2 komplety. Ale szmata straszna, to fakt. W góry bym na tym nie pojechał, szczególnie ważąc 85kg. Kupiłem do drugiego, lekkiego zestawu kół, na tył do kompletu z Królikiem 2,25" EPS, stricte pod płaskie i szybkie maratony oraz na jazdę wokół komina po suchym Niecałe 120 zł to akceptowalna kwota, żeby ją przetestować i w razie czego oddać któremuś kumplowi. Jeszcze dzisiaj będę je uszczelniał, dam znać jak się zachowują, bo podobnie jak Królik TR-CS515 nie są oficjalnie przystosowane pod bezdętkę.1 punkt
-
W siodle Selle Italia X3, mocowanym swego czasu na rowerach Canyon Endurace jako podstawowe, nie było z mocowaniem żadnych problemów. A co do samej torby, to stara ale i podobnie jak @chrismel używam ją od 4 lat i jestem bardzo zadowolony. Więcej o tym w filmie:1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Nie chodzi o czy chce, czy nie, ale na przygotowanie człowieka na rozczarowanie. Trzeba mieć realistyczne oczekiwania względem tego, co się robi i z tym nastawieniem kupować ... cokolwiek właściwie. Każdy z nas miał okres zafascynowania nowolepszym i trzeba ten etap przejść. Gdyby było inaczej to woda w bidonie i kanapka w tylnej kieszeni wpływałaby na jazdę inaczej niż woda i rzeczona kanapka w brzuchu. Z czego najlepszą taktyką na przyśpieszenie przed podjazdem byłoby zjedzenie śniadania. Wyobraź to sobie - jedziesz w peletonie, chcesz atakować, więc najpierw zjadasz 500g snikersów jadących w kieszeni i JAZDA! To jest zbyt daleko idące uproszczenie. Prawidłowe stwierdzenie to: Sufitem korzyści z redukcji masy jest procent redukcji masy roweru z rowerzystą. I to występuje podczas podjeżdżania w próżni. W praktyce - można się do tego zbliżyć jedynie na bardzo stromych podjazdach ( takie 5% w górę ). Ale. Jeżeli OP swojego OCRa zredukował z 8kg do 7kg i sam waży, strzelam, 70kg, to uzyskał te 1% korzyści - więc na podjeździe o odpowiednim nachyleniu podjedzie te 1% prędzej przy tej samej mocy. Podczas jazdy po równym, to korzyści z redukcji masy są czysto iluzoryczne - chyba, że mówimy tutaj o jakimś kryterium ulicznym, gdzie trzeba non stop zmieniać prędkość pomiędzy 10 a 30km/h. Ale nawet wtedy sufitem jest, w tym przypadku, te 1%..1 punkt
-
Przejechaliśmy z doliny Glemmtal do Salzachtal przez przełęcz Klinglertörl (2,059 m). "Przejechaliśmy" to trochę przesadzone - było trochę pchania, był podjazd wyciągiem. Ale rzecz w tym, że w Austrii jazda w górach i lasach jest z zasady zabroniona, chyba, że na danej drodze jest dozwolona. I informacja o szlakach dopuszczonych dla rowerów jest trudno dostępna (poza bikeparkami i oficjalnymi szlakami rowerowymi na szutrówkach). Dokopanie się do informacji, że jakaś trasa jest A - przejezdna, B - dozwolona jest zawsze wielkim sukcesem. Ale w zamian takie trasy są bardzo mało wyjeżdżone, czasem to lekki ślad na trawie, czasem wąska, zagłębione ścieżka. Koszt tej wyprawy to powrót doliną, a przedtem zjazd 1000m w pionie na 10km czyli test odwagi albo hamulców. Ale nagrodą przejazd przez przepiękne góry - w oddali lodowce i szczyty 3000 i krowy.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Musisz poćwiczyć czytanie ze zrozumieniem i wyciąganie wniosków. Napisałem wyraźnie, że przepłaciłeś za rower a nie za osprzęt, taki sam osprzęt można mieć w tańszych rowerach. Caly "problem" polega na tym, że podniecaliście się tutaj jaką to koga nie jest marką premium z tradycjami, świetnymi, przemyślanymi rozwiązaniami itd więc dlatego jest droga. Tymczasem dystrybutor tej marki "premium" wydał ci niesprawny sprzęt Twój brak znajomości rynku jest wyłącznie twoim problemem. Swoją drogą nie wiem co jest konkurencją dla shimano w kwestii piast planetarnych bo zarówno rohloff jak i archer są po prostu lepsze1 punkt
-
11 tysi wydane i po 250 kilometrach rower uziemiony. No ja bym się wściekł i dlatego kupuje to co jest prostsze w obsłudze, co ma lepszy serwis i że kosztuje mniej to z automatu ja mam mniejszy w. Rozumie zakup tego roweru, sercem a nie rozumem. Nikogo nie obrażam Ostatnio kupiłem żonie rower i miał wadę piasty. Przez co bębenek minimalnie falował a na nim kaseta. Wyczytałem że serwisy ludziom wciskają kit że to po to aby biegi łatwiej się zmieniały. A u mnie wymiana koła w trzy dni czekania i w tym czasie rowerem można było jeździć bo był w domu a do serwisu na 30 min aby zmienić to koło. I dlatego twierdzę że nie sztuką jest kupić a móc używać i bez stresu korzystać z serwisu.1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
