Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 06.05.2020 w Odpowiedzi
-
7 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Bedzie lepszy od roweru z amortyzacją z tego marketu.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Mam w rowerze crossowym korbę 44/32/22, kasetę 11-30 (8rz) i na szosie prawie cały czas jadę na dużym blacie. Na środek zrzucam gdy zaczynają się podjazdy albo do ruszania z miejsca. Najmniejsza 22 z przydawała mi się jednak w Bieszczadach nawet na szosowych podjazdach (zwłaszcza pod koniec dnia). Przeskok o 12 zębów (blat-środek) jest już dość mocno odczuwalny, zwłaszcza w terenie, a co dopiero o 16 zębów (44/28). Dlatego też uważam, że dla niewytrenowanej kobiety napęd 3x będzie lepszy i jazda będzie głównie na środkowej zębatce 36z. Posiadanie dużej zębatki 48 z w rowerze crossowym wcale nie jest pozbawione sensu. Wystarczy do takiego roweru założyć gładkie opony 28 mm i wtedy naprawdę ją docenimy. Mi trójtarcz w niczym nie przeszkadza, jest bardziej uniwersalny, zmiany biegów z przodu są płynniejsze (i przez to chętniej się to robi). No i nie potrzeba wtedy aż tak wielkiej kasety. Gdybym mieszkał w Alpach to nawet w szosówce chyba bym taki wolał niż jakiś kompakt. Ja w ogóle lubię zmieniać biegi. To kwintesencja przyjemności z jazdy, czy na rowerze czy w samochodzie. Automaty może są i wygodne, obecne są też pewnie szybsze niż nawet dobry kierowca, ale są strasznie nudne. Ja chcę być aktywny za kierownicą i mieć kontrolę nad wszystkim. W obecnym samochodzie nawet ABS-u nie mam i wcale za nim nie tęsknię. Nie mówiąc już o ESP czy ASR. Mam w rodzinie fanatyka nowoczesnych technologii, trochę sprowadza z Ameryki różnych wynalazków i nieraz miałem okazję się przejechać hybrydą czy elektrykiem. I szczerze mówiąc to chyba wolałbym już jeździć Dacią z silnikiem od kosiarki i przynajmniej mieć namiastkę wrażeń motoryzacyjnych, chociaż tych akustycznych (ten 1.0 SCE całkiem fajnie brzmi powyżej 4000 obr/min) niż nie mieć ich wcale w samochodzie bez silnika spalinowego. Tak, elektryki to dopiero nuda i lenistwo. Ale KrisK pewnie by pokochał.1 punkt
-
Pozwolę sobie na troszkę reklamy bo potrzebuję się go pozbyć aby zrobić miejsce na nowy. Poza tym nastąpiły zmiany w ogłoszeniu. Cena 2700 zł PS. Proszę nie strzelać bo byście zrobili konkurencję dla mojej drugiej połowy która mi tym grozi jak nie zwolni miejsca w przedpokoju.1 punkt
-
Ja jakoś nie umiałem się dostosować do automatu. Próbowałem przez 6 tygodni w sumie i z ulgą wracałem do manuala. Co do mocy - 400 Nm i 200 koni robi robotę. I Pali 5 -6 litrów przy spokojnej jeździe, bliżej 5 Tyle, że ja traktuje auto jak pralkę - ma jeździć, być duże, tanie i się nie psuć i raczej ono ma się dostosować do mnie a nie odwrotnie. Każdy sobie liczy po swojemu. Ja tam uważam, że kadencja 90 jest dobra przy aktywnej jeździe ale nie każda Pani trenuje. Niektóre sobie po prostu rekreacyjnie spędzają czas na powietrzu. Ja jak jeżdżę z moją mam kadencję nieco powyżej 50 Moja logika jest prosta: - Z przodu konieczny jest blat na którym najczęściej jeździmy po to, żeby jak najrzadziej używać przedniej przerzutki. Najczęściej jest to w okolicach 30, - Napęd powinien być pojemny jeżeli rower ma być uniwersalny. Czasem z górki i z wiatrem, czasem płaskie a czasem długi, męczący podjazd a my wcale nie chcemy się ścigać, - Napęd (jeżeli to nie 1x oczywiście) powinien mieć dużo nakładających się, redundantnych przełożeń po to, żeby jak najrzadziej używać przedniej przerzutki.1 punkt
-
Nie tutaj. Przy tym 2x masz 44, które jest dość twarde i 28 z kolei nieco za miękkie. I to tu właśnie będzie wachlowanie między blatami. Przy 3x masz środkowe 36 i to jest takie w sam raz, przy całym zakresie kasety.1 punkt
-
Na dobrą sprawę, zadajesz dwa pytania w jednym. Liczba blatów to kwestia sposobu korzystania z korby. Założenie dwublatu jest takie, że jeździsz na dużej korzystając z całej kasety, a jeżeli zrobi się na tyle stromo, że kasety nie starcza, wrzucasz na młynek. Siłą rzeczy, jest to bardzo wrażliwe na dobór rozmiaru blatu i, szczerze mówiąc, 44T dla początkującego to sztywno. Chyba, że wokół Olsztyna jest płasko i płasko i płasko. Trójtarcz znowu zakłada, że duża zębatka to taki "nadbieg" do jazd z prędkością 25-30km/h i poniżej tego raczej jeździ się na środkowej zębatce. Trójtarcz jest bardziej uniwersalny, ale pociąga za sobą czętsze korzystanie z przedniej przerzutki. EDIT: Tyle, że z doświadczenia wiem, że 48T to idiotycznie duża zębatka, zwłaszcza dla początkującego. Z drugiej strony - 36 jako główna w tym przypadku jest całkiem komfortowa.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Przedstawiam wam .. Genowefy HLorendżTM codename OJP (o_ya_pie7d00le) Jest to bezkompromisowy sprzęt do lubieżnej konsumpcji kilometrów przy praktycznie zerowym poziomie myślenia w międzyczasie. Dziś ruszyłem tym na bulwary bydgoskie. Co ciekawe, nie musiałem nikomu tego roweru przedstawiać bo mijani krosiarze w przedziwny sposób znali już codename tego roweru i z pewnym przestrachem witali go po imieniu. Ustawienie kierownicy będzie musiało zostać skorygowane delikatnie a i jakiś żel będę musiał wepchnąć pod onucę. Jest potencjał. Zapytując o oponę na przedzie. Vee Speedster zapewnia podobną wagę, komfort i toczenie jak Big Apple, ale ma THE VOLUME. Wady to tyle, ze chce z zasadzie jechać tyko prosto. Nie przeszkadza mi to na razie :-)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
