Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Opis genialny... Nie widać przedniej ośki, ale jak tylna sztywna to przednia zapewne też. Jeżeli faktycznie ma 300 km to za 2400 zł warto.
  3. https://www.olx.pl/d/oferta/rower-mtb-gorski-superior-CID767-ID1bwozw.html?isPreviewActive=0&search_reason=search|organic&sliderIndex=6 może coś takiego ?
  4. Serwis Bajka Jak najbardziej trzeba rozbebeszyć tłumik i zobaczyć co go blokuje. Można wykręcić sam tłumik albo zrobić też przy okazji serwis 50h.
  5. Pytanie czy u was spadają jedynie łańcuchy KMC ? Bo u mnie tylko problem dotyczył łańcucha KMC z napędem shimano. Natomiast jeszcze żaden shiamanowski łańcuch nie spadł, nie zakleszczył się.
  6. Powiem ci, że może być ciężko to coś uciszyć - możesz spróbować zalać olejem i wytrzeć z wierzchu do sucha. Co do torpedo - przy odpowiednio napiętym łańcuchu nie ma prawa spaść.
  7. Powitoł Dzięki, ale w znajdywaniu widelców które NIE spełniają moich wymagań jestem obcykany Alika znam, ale cut za drogo i bez gwintu, choć z tym może bym poradził.
  8. Właśnie sprawdziłem - klocki to BO5S rx. Tarcza przednia nie ma bicia bocznego, za to ma lekkie bicie promieniowe. Potwierdzam wahania w grubości pomiędzy 1.81 a 1.86 mm. Jeśli lekko nacisnę hamulec i zakręcę kołem to dźwięk hamowania pokrywa się z grubszymi obszarami tarczy. Ponieważ to pulsowanie nie występowało przez pierwsze 30,40 km – AI twierdzi, że mogłem przegrzać świeże klocki, z których odparowała żywica i osiadła na części tarczy, dodając te 50 mikronów. Ma to sens? (Faktycznie na początku zdarzyło mi się parę razy ostro nagrzać hamulce a po zahamowaniu zostawić zaciśnięte) Dzisiaj jadę na przegląd zerowy, Jeśli tam nie będą się chcieli tym zająć to spróbuję zdjąć tą tarczę, przeszlifować delikatnie i odtłuścić uniwersalnym zmywaczem wurth. Potem jeszcze raz zmierzę grubość w różnych miejscach i dam znać czy to coś zmieniło. Jeśli chodzi o tył, ja nic z nim nie robiłem, nie chciałem nic smarować do zerowego przeglądu, ale nie wiem co z "tymi panami z Media expert". Rower wisiał na ekspozycji kiedy go kupowałem, już później okazało się zresztą że ma parę rys. Tej tarczy nie odtłuściłem przy okazji szlifowania klocków, więc faktycznie może tu jest problem. Tylny hamulec generalnie zachowuje się inaczej niż przedni - kiedy go lekko nacisnę, to przednie koło stawia lekki opór i słychać cichy dźwięk tarcia, tylne koło już wtedy zaczyna skrzypieć. Spróbuję ją odtłuścić wurthem i zobaczę czy to cokolwiek da. Jak tylko to zrobię, dam znać jakie efekty. Dzięki. A, nie wiem czy to istotne – po zakupie hamulce były nie w osi z tarczami, podczas zaciskania widocznie przekrzywiało tarczę szczególnie z tyłu
  9. Greg1

    [Dzwonek] do lasu

    Z jeleniowatymi to jest inny problem "natury cywilizacyjnej", że tak to określę, a mianowicie wielu właścicieli psów jedzie ze swoim pupilem za miasto, do lasu, na pola, żeby sobie pobiegały za sarenkami. Taki "wybiegany" piesek później wraca samochodem do cieplutkiego domu, opędzluje michę karmy i idzie zalegnąć a sarna w trakcie takiej ucieczki spala tyle kalorii, że zimą, szczególnie jak jest śnieg, nie jest w stanie uzupełnić spalonych kalorii i pada. Więc dokarmianie jeleniowatych może mieć jakiś tam sens. Sam mam psa, i to dużego, często chodzę z nim do lasu ale jest tak nauczony, że po pierwsze nie biega jak potłuczony po całym lesie tylko idzie przy nodze, nawet bez smyczy (ma to znaczenie wiosną jak się rodzą młode bo psy je zagryzają), a po drugie, jeśli nawet sarna wyskoczy przed nami i mój pies w naturalnym odruchu wyrwie za nią to wystarczy krótkie "Stój!" i staje jak wryty
  10. Generalnie nie rozumiem jaki ma sens porównywanie kół z gwarancją realizowaną lokalnie w PL, pełną fakturą, serwisem, pewnością parametrów i odpowiedzialnością producenta do czegoś, co nawet ma opis, z którego wynika wszystko i nic typu "koła do szybkości gravela dostosowane do jazdy profesjonalnej na trasach dla polepszenia prędkości" itp, gdzie waga podana jest czasami chyba bez szprych (bo realne różnice rzędu 100-150g vs. deklarowana waga są regularne), a nowe koła potrafią przyjść z biciem rzędu 2mm i odpowiedzialność producenta za produkt jest żadna. Nawet 'gwarancja' jest wątpliwa - koledze np. uszkodzoną felgę elitewheels (pęknięcie przy nyplu po niecały miesiącu od zakupu!) zaproponowało że wymienią, ale musi im sam odesłać do Chin, a w przypadku chęci zwrotu - cła/vatu (coraz częściej naliczają) i innych ewentualnych opłat nie odzyskamy. To dwa różne produkty, to jak wziąć losowe rowery szosowe (w tym jeden od Mietka bez papierów i gwarancji) i powiedzieć "no to rower i to rower".
  11. Większą różnicę zrobi bieżnik (+ przy przyspieszaniu waga) aniżeli szerokość opony. Przy 'łysej' 28x1.4 różnica vs Double Fighter 29x2.0" będzie spora.
  12. Z mojej strony mogę polecić Vinci. Od 3 lub 4 lat mam ich koła szosowe, a od tego roku w gravelu model GRV Race 47mm na karbonowych szprychach i są super. Z zalet waga na pewno, w gravelu 1150g przy tej szerokości obręczy i stożku 47mm to nie znalazłem nic, co by się zbliżało. I co ważne jest to waga realna, mój komplet waży 1147g dokładnie - u niektórych innych producentów różnie to bywa z tą deklarowaną wagą. Zależy oczywiście na co stawiasz, ale dla mnie do ścigania to ten model Vinci to najlepszy wybór na PL rynku. Koła mają już ponad 7000 km w różnych warunkach (czasami nawet trasy bardziej jak MTB) i zero problemów, zero bicia itp. No i obsługa klienta świetna. Pewnie w przyszłym sezonie wymiana szosowych na model od nich na karbonach 😍
  13. Dzisiaj
  14. Jeśli nie mam roweru w rękach, to nigdy nie wiem co w trawie piszczy. Dlatego ciężko bagatelizować, bo może być tak albo inaczej. Skleprowerowy
  15. Wie ktoś czy w igpsport bsc 100 max trzeba jakieś czujniki prędkości zeby była widoczna prędkość i czy jak ktoś dzwoni albo SMS to widać coś o tym na ekranie
  16. Oczywiście, że dokarmiają, u mnie w okolicy pojawiają się sterty różnych smakołyków (kukurydza, marchew itp) co zimę. A jak tylko nastąpi cud i spadnie 5 cm śniegu to wywalają te smakołyki nawet w lasku przylegającym do osiedla. Najpierw im pomagają w mnożeniu się na potęgę, przyzwyczajają do słodziutkiej marcheweczki, a potem opowiadają jak to muszą przywracać równowagę:) BTW internet twierdzi, że rocznie w Polsce odstrzeliwują ok 250 tysięcy dzików. Wcale nie tak mało.
  17. Poważnie dokarmiają dzikie świnie? Ja tam po lasach do widuję paśniki sle dla jeleniowatych.
  18. Corratec dostępny tylko w rozmiarze XL a chłop ma 179 cm wzrostu...
  19. Greg1

    [Dzwonek] do lasu

    Czytałem artykuł jakiś czas temu, że dokarmianie zwierząt zimą przez myśliwych, leśnków, koła łowieckie, itp. jeszcze pogarsza sprawę bo wcześniej takie dziki rozmnażały się tylko raz w roku a teraz potrafą mieć 2-3 mioty w roku bo wiedzą, że nawet zimą mają dostęp do pożywienia i wykarmią młode i to właśnie powoduje, że myśliwi nie nadążają z odstrzałem
  20. To kompletnie nie odnosi się do tego, o czym mówimy. Ten sam chiński wkład do zniczy (czy aby chiński? ale o tym potem) może być kupiony pewnie w chinach w detalu, może być kupiony w Chinach w hurcie i sprzedawany przez polskiego przedsiębiorcę w detalu, może być kupiony obojętnie gdzie i sprzedawany przez handlarza pod bramą cmentarza. Tylko ten handlarz pod cmentarzem ma inną klientelę - taką, która albo nie umie kupić w internecie, albo zapomniała kupić w Biedrze i musi to zrobić na miejscu, stąd też ma inne ceny. I kompletnie nic to nie ma do rzeczy, gdzie ten wkład był wyprodukowany oraz kto go kupił i jakim sposobem. Jakoś wielu polskich importerów produktów z Chin doskonale sobie radzi, bo kupując hurtowo robi to taniej i szczególnie po wprowadzeniu tych opłat za małe przesyłki, sprzedaje to konkurencyjnie. A ja bym pewnie w ogóle nie kupował na Ali, gdyby takie Allegro wprowadziło jakiś system łączenia produktów i wspólnej przesyłki. Bo w przypadku drobiazgu niestety koszt przesyłki dorównuje kosztowi zakupionego dobra. A w ogóle to mam wrażenie, że produkcja wkładów do zniczy w PL ma się dobrze. Nie wiem, może to, co wlewają pochodzi zza granicy, niemniej jak się przyjrzeć metkom, to Polska potęgą jest. I to prawda: Polska jest największym producentem i eksporterem zniczy oraz świec w Europie (około 300 milionów sztuk rocznie). I mało tego, produkcja na kraj nie zaspokaja w całości popytu! A więc w górę serca, kolega zapłacił taniej tylko dlatego, że Ty kupujesz u kogoś kto może pozwolić sobie na butikowe marże pod cmentarzem. Gdybyś kupił na jakimś Alledrogo albo u producenta, czy nawet w Liudlu czy Biedrze, pewnie różnicy by nie było. Lubię te chwyty retoryczne: "to oczywiste". Niechaj nikt nie próbuje polemizować, bo to jest oczywiste. Wciąż polskiego rolnika gryzie produkt rolny z innego kraju sprzedawany u nas, więc to nie jest tak, że, co jest z UE, jest święte i everybody klaszczą. Jak ktoś kupi rower Orbea, czy Canyon, a nie Storm czy Kross, to polski przedsiębiorca się nie cieszy, a cieszy się zagraniczny z UE. Ot, taka hipokryzja. Gdzie granica, że coś jest jeszcze koszerne, a potem już nie? Mamy jedną Unię, ale to polski hydraulik był solą w oku francuskich, a budowlaniec siał postrach w Niemczech. Europejska branża automotive żongluje miejscami produkcji i okazuje się, że w jednym miesiącu pracę traci kilka tysięcy NIemców, a dostaje Słowaków. I tyle tej współzależności. Socjalistyczny podział pracy odszedł i mamy wspólny rynek. Jak się ma przytaczany przez Ciebie obrazek z handlarzem zniczami do tego koszenia konkurencji? Handlarz ma skośne oczy? Ech ci besserwiserzy... serio nie chce mi się już gadać.
  21. To nie ma sensu szukać problemu tam gdzie go nie ma. U mnie w dwóch rowerach czasami łańcuch zaklinuje przerzutkę jak przeturlam go do tyłu kilka metrów.
  22. Wyposażenie fabryczne. Niby ma lepiej chronić niż tradycyjne rozwiązanie. W tym rowerze jest też hamulec torpedo - myślę że to rozwiązanie utrudnia spadnięcie łańcucha.
  23. Ten "precyzyjny" SRAM SX + hamulce SRAM + sprężynowe amortyzatory? To już chyba wolałbym Krossa na ośkach QR 🙂.
  24. Dzięki za podpowiedzi Pozdrawiam
  25. HUEHUEHUE. Produkcja uciekła do Chin czy innego Bangladeszu aby oszczędzić na kosztach naszego wysokiego standardu życia - i równie wysokich oczekiwaniach pracownika. Tak długo jak Stefek Burczymucha nie widział konsekwencji tej polityki, za to miał tanie produkty, to poklaskiwał temu procederowi. To na dobrą sprawę taka współczesna forma niewolnictwa, tyle, ze nasi niewolnicy teraz są daleko, za górami, za lasami, więc nie ma moralnego oburzenia na ten proceder. No i można więcej przedśmieci kupić, więc win/win. Cały system napędzia hipokryzja społeczeństw zachodnich, więc w sumie mnie to obojętne. Chiny i Bangladesz ostatecznie dokonują drenażu bogactwa, kosztem wzrostu biedy u nas, więc jest to na swój sposób uczciwe. Zaś gdybyśmy po prostu nie wpuszczali produktów wyprodukowanych z pogwałceniem naszych własnych praw pracowniczych, to problem rozwiązałby się sam. I przy okazji dokonalibyśmy eksportu naszych wartości na zewnątrz. Ostatecznie, to system naczyń połączonych, więc mnie to osobiście dynda. Za 50 lat Chiny będą państwem spadkowym, a wzrastać będzie, nie wiem, Nigeria.
  26. No i jeszcze instalacja widelca o skoku minimum 150mm do roweru z widelcem 100mm - a jak to ten 170mm z promocji w CR to w ogóle będzie pomnik.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...