Pełna bateria wystarcza na nabicie do 2.0Bar czterech kół 29x2,25" i zostaje jeszcze zapasu na około połowę. Więc ma o więcej pary niż co2 i 8 naboi. Ja minimalista jestem, uwielbiam mikroskopijne torebunie ale muszę mieć w nich wszystko co potrzebne do przetrwania z dala od cywilizacji. Dawniej zrezygnowałem z pompki tłokowej na rzecz Co2 właśnie, ale wożąc 4 naboje było i ciężko i dodatkowo w mojej ocenie miałem za mały zapas na wypadek większej awarii.
Topump waży 130g, zajmuje mniej przestrzeni, ładuje się w około pół godzinki od stanu całkiem rozładowanego. Przy pompowaniu kół pod rząd rozgrzewa się, po napompowaniu dwóch albo jednego szosowego do wyższego ciśnienia może potrzebować przerwy na ostudzenie.
Dla mnie to jest doskonała rzecz. Zrobiłem testy pojemności baterii przed użytkowaniem i po pół roku sprawdziłem degradację - bez zmian. Samorozładowanie też nie ma miejsca, po miesiącu wożenia w torebuni nadal wstrzyknęła mi 4,5 koła do syta. Obudowa nie wygląda na szczególnie skomplikowaną, więc jestem przekonany, że jak się baterie zmęczą (bo są w niej dwie) za 2-3-4 lata i przyjdzie pora na zmianę, to obstawiam, że bez problemu da się wymienić w niej same ogniwa.