Skocz do zawartości

delfin150

Nowy użytkownik
  • Liczba zawartości

    15
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia użytkownika delfin150

Uczeń

Uczeń (2/13)

  • Od roku
  • Collaborator
  • Od miesiąca
  • Od tygodnia
  • Dedicated Rzadka

Ostatnio zdobyte

3

Reputacja

  1. @cervandes oponki miały 40mm, koło to jakiś aluminiowy mavic z szerokością 21mm, więc wydaje się że nie ma tutaj żadnej skrajności. Zresztą jak wspomniałem, mleko tak trzymało że "zerwało się" razem z taśmą. Dziwna sprawa generalnie. @pecio akurat ten przypadek dotyczył michelin power gravel. Conti założyłem po tym incydencie, jeszcze nie miałem okazji zdejmować. Może to i lepiej 😬
  2. Cześć, wydawałoby się że tytuł tematu jest nieco nietrafiony ale już tłumaczę o co chodzi. Historia jest jeszcze z tamtego roku. Na początku sezonu miałem na gravelu Michelin power gravel 40mm na mleku. Gdzieś po pół roku zachciało mi się spróbować jazdy na 45mm, więc kupiłem Continentale terra speedy i w działkowym zaciszu wziąłem się za wymianę opon. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy opona na znacznej części koła nie chciała w ogóle odbić od rantu do środka obręczy. Męczyłem się z tym chyba ze 3 godziny ale ostatecznie przegrałem, ani drgnęły. Dzień później podrzuciłem koła do zaprzyjaźnionego serwisu rowerowego. W serwisie udało im się zdjąć opony (mówili że ledwo a chłopaki serio znają się na rzeczy), ale mleko tak trzymało że musieli zakładać nową taśmę bo miejscami zeszła z oponą, tak wszystko było ze sobą poklejone. Generalnie morał z tego taki, że gdybym gdzieś na trasie złapał na tym zestawie gumę to nie byłoby szans żeby ratować się dętką. Stąd moje pytanie: czy da się jakoś zapobiec takim przypadkom żeby móc jeździć na mleku bez obaw, czy po prostu ten typ tak ma? Jakie jest Wasze doświadczenie?
  3. @yoreh Też mi chodzi po głowie. Podoba mi się jego rama, jest taka wygładzona jakby była odlana z jego kawałka karbonu :). No i dożywotnia gwarancja na ramę… kusi kusi nie powiem.
  4. Spec jasne, również mega jakość, aczkolwiek słyszałem że nie za bardzo chcą uwzględniać gwarancję nawet wtedy, kiedy teoretycznie powinni. To są oczywiście legendy zasłyszane z internetu, mam nadzieję że tutaj właśnie ktoś je potwierdzi lub im zaprzeczy :).
  5. Cześć, pytanie dość ogólne aczkolwiek już tłumaczę. Chodzi za mną gravel z karbonary tak do 20k zł, z geometrią bardziej wyścigową ale żeby pomieścił oponki 45mm. W związku z tym na początku poszukiwań chciałbym się skupić nie na komponentach a na ramach i szeroko pojętym podejściu do klienta. Który producent oferuje trwały, solidny karbon, a nie jakiegoś chińskiego gotowca po kosztach + który producent w razie problemów z ramą nie wypina się na klienta? Zrobiłem mały research i póki co mam 4 faworytów: - Basso Palta - Karbon robiony we Włoszech z materiału 3k (podobno dość mocny) - Canyon Grizl SLX - Ich ramy są z tej fabryki co Treka, podobno przed montażem sprawdzają swoje ramy rentgenem a obsługa reklamacji jest często przychylna użytkownikowi - Cannondale Topstone/supersix - Z dwóch źródeł słyszałem że ich ramy jakościowo są top - BMC Kaius - Podobno wszystko robią u siebie w Szwajcarii A wy macie jakieś doświadczenia z tymi bądź innymi markami którymi możecie się podzielić? Może mamy tutaj pracownika sklepu bądź serwisanta, który już „trochę tego towaru przerobił” i ma szerszy ogląd sytuacji?
  6. Panowie, gravel kupiony. Leci do mnie Lapierre Crosshill 5.0. Specyfikacja bardzo podobna do Krossa Eskera 6.0, dropper i (dla mnie) piękny biały kolor. Nie ukrywam, że czuje nieco wręcz dziecięce podniecenie. Będzie jeżdżone
  7. O Panowie, dziękuje za tak liczne odpowiedzi. Na pewno mam co analizować :). Jednocześnie niestety z tego co widzę, to jest taka posucha w tych popularniejszych rozmiarach że masakra. W obranej przeze mnie cenie i rozmiarze (mam 185cm więc pewnie L/XL) jedyny dostępny i sensowny wybór to rondo ruut al1 2x. Rozważałem jeszcze Bianchi via nerone 7 allroad, ale tam niestety wchodzi koło 40 max, a ja raczej będę się poruszać w oponach 700x40-45c.
  8. Cześć. Jestem na etapie szukania gravela do 7 - 8.5k zł. Nie chcę się jednak pytać o konkretny model, a oddzielić marketingowy bełkot od użytecznej wiedzy i prosić Was o poradę co realnie wpływa na jakość jazdy gravelem? Chodzi mi głównie o klasę komponentów, ale też wagę samego roweru. Moje główne zagwozdki to: 1. Mam wrażenie, że producenci chwalą się głównie przerzutkami i hydraulicznymi hamulcami, jednocześnie oszczędzając (przynajmniej w cenie do 7 - 8.5k zł) na innych, czasem mniej widocznych częściach. Czy takie komponenty jak suport, korby, piasty, tarcze hamulcowe, koła, sztyce, sztywne osie mają realne przełożenie na jakość, przyjemność z jazdy przy założeniu że rower będzie używany czysto amatorsko i w 80% rekreacyjnie (Warszawa i okolice, więc raczej płasko)? Czy w tym budżecie rowery mieszańce, poskładane z grx 400, prowheel, microshift, fsa są serio takie złe i szukać pełnych grup shimano czy srama, czy jednak amator tutaj nie odczuje różnicy? 2. Co realnie (oprócz różnic w wadze) mogą dać mi elementy z grupy grx 800/600 względem 400? Czy np. przesiadając się z takiego eskera 6.0, który ma dużo elementów z grupy 800, 600, na podobnego gravela o podobnej wadze, który jest cały oparty o grupę 400 poczuje jakieś różnice podczas rekreacyjnej eksploatacji, czy będzie to dla mnie na pograniczu placebo? 3. Kiedy zaczyna się odczuwalna różnica jeśli chodzi o wagę roweru? 90% graveli w wyżej wymienionej półce cenowej to aluminium i waga całości między 10-11kg. Czy za wszelką cenę szukać roweru bliższego tej pierwszej wartości, czy to raczej nie ważne i czy to będzie np. 10.2 kg czy 10.8 kg to i tak będzie mi się jeździć podobnie? Dziękuję tym którzy przeczytali ten przydługi post do końca, mam nadzieje że uda się odpowiedzieć na te pytania. Serdecznie pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...