marvelo Napisano Niedziela o 17:51 Napisano Niedziela o 17:51 (edytowane) Kanał "Konfitura", prowadzony przez Maksyma Szewczuka (sam autor wymienia swoje nazwisko na filmach, więc je podaję) od dawna budzi kontrowersje, ale to co wrzucił w swoim ostatnim filmie moim zdaniem zahacza już o misternie zaplanowaną prowokację (włącznie z samym nagraniem), mającą na celu wykreowanie kolizji auta z pieszym. "Konfitura" działa już w zorganizowanej grupie, stosując manipulację psychologiczną, odwracanie uwagi kierowcy, świadome ustawianie się w martwej strefie tak, by uzyskać materiał obciążający kierowcę. Nawet sposób montażu nagrania specjalnie pomija pewne ważne fragmenty, by wprowadzić widza w błąd. Same zeznania "łysego" (czyli pomocnika "Konfitury") też nie są zgodne z prawdą. Myślę, że paragraf już by się na to znalazł. Mam nadzieję, że "Konfitura" sam wpadnie w końcu we własne sidła i zostanie ukąszony przez prawo, którego niby tak usilnie stara się bronić. Chodzi o tą sytuację z Fiatem Punto. Nie wiem, gdzie ten samochód ma światło cofania (czy w lampie zespolonej i w której), ale ucięcie nagrania tuż przed cofaniem wiele mówi o intencjach nagrywających. Zresztą, samo wrzucenie wstecznego biegu jest zwykle doskonale słyszalne dla kogoś, kto stoi obok samochodu. Widać wyraźnie, że "łysy" świadomie zwleka do ostatniej chwili, wręcz dociskając kolano do zderzaka. Sami oceńcie: Dołączam krótki wyciąg z przepisów (przy pomocy AI): Zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym: Zasada ostrożności (Art. 3): Każdy uczestnik ruchu jest obowiązany do zachowania ostrożności, a nawet szczególnej ostrożności, oraz do unikania wszelkich działań, które mogłyby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa. Zasada ograniczonego zaufania (Art. 4): Widząc, że kierowca cofa po chodniku (co do zasady jest to zabronione, chyba że zachowano szczególne środki ostrożności i nie utrudnia to ruchu pieszym), pieszy ma prawo liczyć na jego zgodne z przepisami zachowanie, chyba że okoliczności wskazują na coś innego. Widząc jadący na niego samochód, pieszy musi podjąć działania obronne (np. usunąć się z drogi), aby uniknąć wypadku. Jeśli pieszy świadomie prowokuje potrącenie, musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami: Współwina lub wyłączna wina (Prawo cywilne): Przy dochodzeniu odszkodowania z OC kierowcy, ubezpieczyciel lub sąd zastosuje Art. 362 Kodeksu cywilnego (przyczynienie się poszkodowanego). Jeśli pieszy działał z premedytacją, odszkodowanie może zostać obniżone do zera, a pieszy może zostać uznany za wyłącznie winnego spowodowania szkody. Odpowiedzialność za wykroczenie: Pieszy może zostać ukarany mandatem za m.in. spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym (Art. 86 Kodeksu wykroczeń) lub tamowanie/utrudnianie ruchu. Odpowiedzialność karna: W skrajnych przypadkach celowe doprowadzenie do zderzenia w celu wymuszenia odszkodowania lub zaszkodzenia kierowcy może być traktowane jako oszustwo lub próba wyłudzenia. Podsumowując – kierowca cofający po chodniku popełnia błąd i odpowiada za bezpieczeństwo manewru, ale pieszy nie ma prawa używać swojego ciała jako fizycznej blokady, ignorując niebezpieczeństwo. Prawidłowym zachowaniem jest zejście z drogi, a ewentualne wykroczenie kierowcy należy zgłosić Policji, np. nagrywając zdarzenie telefonem. Edytowane Niedziela o 17:59 przez marvelo 3 Cytuj
bashey_pl Napisano Niedziela o 18:58 Napisano Niedziela o 18:58 Niech przestaną jeździć po chodnikach a odpowiednie służby niech egzekwują prawo. Bez tego Konfitura nie miałby racji bytu. Tyle. 6 Cytuj
Jaco80 Napisano Niedziela o 20:36 Napisano Niedziela o 20:36 (edytowane) Pieszy ma pierwszeństwo na chodniku i może sobie na nim stać gdzie chce. A auto nie ma prawa jeździć po chodniku. Policjant też ma takie zdanie nt jazdy autem po chodniku i tego kto ma pierwszeństwo... Edytowane Niedziela o 20:41 przez Jaco80 5 Cytuj
vincek Napisano Niedziela o 21:12 Napisano Niedziela o 21:12 Za dawnych czasów pisało się na forach "Nie karmić..." Nie pamiętam tylko kogo... 4 Cytuj
Tyfon79 Napisano Poniedziałek o 08:58 Napisano Poniedziałek o 08:58 Ani prywatnie ani 10 lat w pracy a okazji miałem tysiące nie jechałem czy stałem całym autem na chodniku. Za to powinny być srogie mandaty. Natomiast czym innym jest za to mandat a czym innym prowokowanie i celowe robienie ludziom dodatkowego kłopotu. Ale to są w całości ludki o lewackich konotacjach więc dziwi mnie zdziwienie. Kiedyś starszy człowiek zrobił żle, nie rzucał się, był z też starszą żoną i zaczął wycofywać. ORMO widząc, że zaraz uszkodzi sobie auto nic nie zrobił a nawet szyderczo się zachowywał. Drugi podobny ORMO-wiec, szarpie klamki a nawet wchodzi do samochodów. I teraz nie chce mi się szukać interwencji policji w USA gdzie gość za takie coś prawie został aresztowany. Temat prosty; nie jesteś funkcjonariuszem by bawić się w szeryfa. Masz nas wezwać, dać namiary i tu się twoja rola kończy. Ktokolwiek w aucie nie ma żadnych obowiązków wobec ciebie, nie musi się tłumaczyć ani w ogóle zamienić nawet pół zdania. Żadnego łapania za klamki auta, blokowania by ktoś nie odszedł czy odjechał. Żadnego celowego wchodzenia pod koła i robienie debila z policji jakoby nie wiedziała a co chodzi bo to nie jest przypadkowy przechodzień. Tak się to powinno odbywać w państwie o wysokiej kulturze prawnej a nie dzikim kraju w tej kwestii jak u nas. Interwencja wraz z przeglądnięciem kamer trwała max pół godziny. Cała reszta poszła do sądu tylko tam sądy działają piorunem. Jojczenie, że interwencja trwa godziny mnie rozczuliła do łez. Ludki, które zrobiły sobie żródło utrzymania z takich akcji, knując, planując tracąc całe dnie i tak dalej mają pretensje o czas interwencji... Informacyjnie panie marvelo policja co do zasady nie chce zajmować się takimi bzdetami co z resztą ORMO samo przyznaje. Szansa, że nawet jak zrobisz fotkę i wyślesz skończy się skutecznym mandatem jest nikła. Jedyną opcją w wielu przypadkach bo to też zależy od kumatego operatora 112 jest wymuszenie miedzy innymi potrącenia. Wtedy przyjadą ale tu cudowna kwestia czyli faktycznie przeciągają interwencję. Za to z mojej strony gigantyczne brawa dla policji bo skutecznie zniechęca to innych mniej "znanych" ORMO-wców. Normalni ludzie raczej nie mają pół dnia na tracenie czasu na takie zabawy i drugie pół na papierkologię. Tą drugą kwestię w tym przypadku jak na filmie załatwia zapewne jakaś kancelaria prawnicza. 1 Cytuj
NerfMe Napisano Wtorek o 14:06 Napisano Wtorek o 14:06 Daleki jestem od lewackich poglądów, ale tak się składa, że od dzieciaka mieszkałem przy jednym z bazarków, pod którym jak piszecie Konfitura urządzał "prowokacje". Moja 70 letnia mama i dużo młodsza narzeczona też dwa razy tak "sprowokowały" kierowców idąc po rzeczonym chodniku, że prawie zostały potrącone. Nie mi oceniać czy twórca kanału ma dobre czy złe metody, ale jednak skutecznie zwraca swoim działaniem uwagę na niechronionych uczestników ruchu i za to ma mój szacunek. Służby w tej kwestii nie działają, bo niestety w Warszawie na przyjazd drogówki trzeba czekać godzinami, a Straży Miejskiej jest za mało by mogła skutecznie działać. 7 Cytuj
marvelo Napisano Wtorek o 16:35 Autor Napisano Wtorek o 16:35 (edytowane) W dniu 3.08.2026 o 10:58, Tyfon79 napisał: Żadnego celowego wchodzenia pod koła i robienie debila z policji jakoby nie wiedziała a co chodzi bo to nie jest przypadkowy przechodzień. "Łysy" nie był przypadkowym przechodniem, miał doskonałą świadomość, że kierowca, rezygnując z wjazdu na chodnik po "perswazji" kobiety blokującej tam wjazd chce wrócić na drogę cofając, powinien mu to umożliwić lub nawet pomóc, a nie specjalnie czekać w martwej strefie na "potrącenie". Cała sytuacja niczym się nie różni od sprowokowanej stłuczki dla wyłudzenia odszkodowania. A "Łysy" powinien odpowiedzieć za składanie fałszywych zeznań. Właściwie oni wszyscy to już zorganizowana grupa przestępcza. Jakaś odległa intencja (że to niby dla poprawy bezpieczeństwa) nie ma tu nic do rzeczy. Preparują potrącenia, kłamią, wprowadzają policję w błąd, narażają kierowców na odpowiedzialność większą niż na to zasługują. Dla mnie to już jest moralne dno. To co mi wypluło AI: Tak, opisane działanie wykreowania fikcyjnego potrącenia jak najbardziej może być uznane za przestępstwo wyłudzenia pieniędzy lub odszkodowania. W polskim prawie karnym zachowanie polegające na celowym upozorowaniu wypadku (np. wkroczeniu za cofający pojazd w tak zwane martwe pole) w celu zdobycia korzyści finansowej wyczerpuje znamiona poważnych przestępstw. Kwalifikacja prawna czynu W zależności od tego, od kogo sprawca próbuje uzyskać pieniądze, czyn ten kwalifikuje się z konkretnych przepisów Kodeksu karnego: Oszustwo tradycyjne (art. 286 § 1 k.k.) – ma miejsce, gdy „poszkodowany” żąda gotówki bezpośrednio od kierowcy na miejscu zdarzenia (np. strasząc wezwaniem policji) lub składa fałszywe oświadczenia ubezpieczycielowi. Jest to doprowadzenie innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd. Zagrożenie karą wynosi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. [1, 2, 3] Oszustwo ubezpieczeniowe (art. 298 § 1 k.k.) – ma miejsce, gdy sprawca celowo wywołuje zdarzenie (prowokuje potrącenie), aby uruchomić procedurę wypłaty z ubezpieczenia OC pojazdu. Samo spowodowanie takiego zdarzenia w celu uzyskania odszkodowania jest przestępstwem, nawet jeśli ubezpieczyciel ostatecznie pieniędzy nie wypłaci. Grozi za to kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. [1, 2, 3, 4] Zbieg przepisów – jeśli oszustwo ubezpieczeniowe się powiedzie i pieniądze z polisy OC zostaną wypłacone, sądy najczęściej skazują sprawcę na podstawie obu tych artykułów jednocześnie, co skutkuje surowszym wymiarem kary (do 8 lat więzienia). [1] Dodatkowe konsekwencje dla oszusta Poza zarzutami o wyłudzenie, osoba prowokująca takie zdarzenie naraża się na inne konsekwencje prawne: Zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie (art. 238 k.k.) – jeśli wezwie policję i skłamie, że doszło do potrącenia z winy kierowcy. Fałszywe zeznania (art. 233 k.k.) – za składanie nieprawdziwych wyjaśnień w charakterze świadka lub poszkodowanego. Wpis do Krajowego Rejestru Karnego (KRK) – uniemożliwiający m.in. podjęcie pracy w wielu zawodach. [1] Edytowane Wtorek o 16:39 przez marvelo 1 Cytuj
marvelo Napisano wczoraj o 06:44 Autor Napisano wczoraj o 06:44 Konfitura ścigany, jak na 'Dzikim Zachodzie'. Ktoś rozwiesił jego zdjęcia po całym mieście. 'Moje dzieci mogą to zobaczyć' Cytuj
Tyfon79 Napisano wczoraj o 09:59 Napisano wczoraj o 09:59 19 godzin temu, NerfMe napisał: Daleki jestem od lewackich poglądów, ale tak się składa, że od dzieciaka mieszkałem przy jednym z bazarków, pod którym jak piszecie Konfitura urządzał "prowokacje". Moja 70 letnia mama i dużo młodsza narzeczona też dwa razy tak "sprowokowały" kierowców idąc po rzeczonym chodniku, że prawie zostały potrącone. Nie mi oceniać czy twórca kanału ma dobre czy złe metody, ale jednak skutecznie zwraca swoim działaniem uwagę na niechronionych uczestników ruchu i za to ma mój szacunek. Służby w tej kwestii nie działają, bo niestety w Warszawie na przyjazd drogówki trzeba czekać godzinami, a Straży Miejskiej jest za mało by mogła skutecznie działać. Nie jestem przeciwny wszystkiemu co robi ale trzeba znać proporcje. Nie martwisz się, że starszy gość w ramach takich akcji w tym uszkodzenia auta nie może dostać zawału? Fajnie by było a jaka klikalność. Wielu jeszcze by napisało "dobrze dziadowi". Jeszcze raz czym innym jest zrobienie fotki, materiału i wysłanie gdzie trzeba a czym innym preparowanie takich zachowań by doszło do kontaktu tylko dlatego by policja przyjechała szybciej a operator 112 nie zlał tematu. Czepianie się, że paleta z towarem stoi na chodniku, gościa w zabudowie jednorodzinnej gdzie HDS-em rozładowuje pustaki i uszkodził gałązkę drzewa, ... Tak porąbane w łbach mają tylko lewaki. Nie może być tak, że za niekompetencję w pewnych obszarach państwa dodatkowo obrywać mają ludzie. Tak policja ma to gdzieś z wielu powodów w tym specyfiki życia w mieście. Nikt nie jeżdzi chodnikami po setki metrów tylko zazwyczaj są to krótkie odcinki właśnie przy jakiś giełdach, placach, ... a rocznie kilka osób ginie pod śmieciarkami na osiedlach. Trzeba przestać wywozić śmieci? Ile x gnojki robią cyrki na Wszystkich Świętych? Czemu po wsiach czy małych miasteczkach ludzie żyją niejako w takim chaosie a miastowe zawsze szukają kija do tyłka? A co do starszych to jak już trzymaj się dzieci? Starsi ludzie w dużej mierze mają nawalone w głowach. Moja matka opieprza matki z kilkuletnim dzieckiem na rowerku bo są na chodniku. Jak pies jest na smyczy też ma problem bo może się w nią zaplątać i tak dalej i tak dalej. Sam bym ją parę lat temu pod domem przejechał to o czym rozmowa. Cytuj
NerfMe Napisano wczoraj o 14:31 Napisano wczoraj o 14:31 Ciężko mi się odnieść do wszystkich akcji wymienionych youtuberów, bo na bieżąco nie jestem. Podałem przykład miejsca bezpośrednio mnie dotykającego. Jest wielce prawdopodobne że w innych takich miejscach mieszkańcy też są Konfiturze wdzięczni. Też bym wolał by ludzie się dogadywali, mimo obowiązujących przepisów np. ktoś kto musi gdzieś wjechać na chodnik, kulturalnie przeprosił, przejechał, załatwił, kulturalnie wrócił. Podejrzewam, że w mniejszych miejscowościach ludzie bardziej się znają, są dla siebie bardziej wyrozumiali, mniej się spieszą i nie widzą tylko czubka własnego nosa. Niestety, przy ursynowskim bazarku sceny jakie tam się działy przechodziły ludzkie pojęcie. Wyglądało to tak, że zwracasz takiemu osobnikowi uwagę, że jedzie po chodniku i by uważał, a on na Ciebie wyskakuje z mordą. W takim kontekście bardzo się cieszę, że Konfitura takim chamom odpowiada tym samym, starając się im uprzykrzyć życie, w podobnym stopniu jak oni innym. Nie wiem jak w Twojej miejscowosci, ale w Warszawie zgłaszanie wykroczeń drogowych nie działa. Podam przykład zgłaszania problemu w Warszawie: Kiedyś podczas wycinki drzew na osiedlu, postawili wielki kontener na odpady zielone w taki sposób, że jak wyjeżdżałem z drogi osiedlowej to totalnie zasłaniał przecinająca się z tą drogą ścieżkę rowerową oraz chodnik. Jako kierowca dwa razy zgłaszałem na straż ten problem, bo sam bałem się że kogoś mogę potrącić. Mimo dwóch moich zgłoszeń, kontener zabrali dopiero po dwóch tygodniach jak skończyli pracę. Tak to wyglada w mojej praktyce, jak macie pozytywne doświadczenia zgłaszania takich problemów to chętnie poczytam. Może tylko w Warszawie służby są ułomne i mieszkając gdzieś indziej nie macie takich incydentów. Naprawdę nie jestem zwolennikiem egzekwowania każdego głupiego przepisu, wręcz przeciwnie, ale jak niektórzy są zbyt chamscy, albo brak im empatii by zrozumieć drugą stronę, to mamy co mamy. "Nie martwisz się, że starszy gość w ramach takich akcji w tym uszkodzenia auta nie może dostać zawału? " W przypadku samochodu na chodniku, bardziej się martwię o nieświadome dziecko, które się znajdzie w martwym punkcie kierowcy lub starsza osobę, którą taki gość przez swoją niekompetencję i ignorancję potrąci. Jak pisałem wcześniej, nie mi oceniać środki. Jak ktoś wytrwał do końca to gratuluję 3 Cytuj
marvelo Napisano wczoraj o 14:54 Autor Napisano wczoraj o 14:54 W dniu 4.08.2026 o 16:06, NerfMe napisał: Nie mi oceniać czy twórca kanału ma dobre czy złe metody, ale jednak skutecznie zwraca swoim działaniem uwagę na niechronionych uczestników ruchu i za to ma mój szacunek. Kluczowe wyroki w sprawach celowego blokowania aut Skazanie pieszego za tamowanie ruchu: W głośnej sprawie rozpatrywanej przez Sąd Rejonowy w Bydgoszczy (oraz w podobnej sprawie przed Sądem Rejonowym dla m.st. Warszawy), sądy uznały pieszych za winnych wykroczenia z art. 90 Kodeksu wykroczeń (tamowanie lub utrudnianie ruchu). [1, 2] Argumentacja sądów: Sędziowie w uzasadnieniach wprost podkreślają, że pieszy, który staje przed autem, by uniemożliwić mu wyjazd, nie eliminuje zagrożenia, lecz sztucznie wydłuża stan niezgodny z prawem. Obowiązkiem w takiej sytuacji jest wezwanie odpowiednich służb, a nie stosowanie samosądu. [1, 2] Sztucznie wykreowane potrącenie: Gdy autor nagrania dąży do eskalacji i „kładzie się” na maskę wolno toczącego się auta, biegli sądowi z zakresu rekonstrukcji wypadków bez problemu wykazują, że zdarzenie było wynikiem świadomego działania pieszego, a nie błędu lub agresji kierowcy. W takich przypadkach kierowca jest uniewinniany z zarzutu potrącenia, a pieszy ponosi pełną odpowiedzialność za spowodowanie zagrożenia. [1] Jaki z tego wniosek? Prawnie sytuacja jest jasna: kierowca odpowiada za nielegalne parkowanie lub jazdę po chodniku, ale pieszy odpowiada za celowe prowokowanie i tamowanie ruchu. Fakt, że kierowca złamał przepis, nie daje pieszemu prawa do popełniania innego wykroczenia czy przestępstwa przed kamerą dla zyskania wyświetleń. [1, 2] 1 Cytuj
chudzinki Napisano wczoraj o 15:03 Napisano wczoraj o 15:03 @marvelo jak już rzucasz konkretnymi sprawami to byś się trochę zagłębił w temat... https://expressbydgoski.pl/konfitura-w-bydgoszczy-zapadl-wyrok-w-sprawie-pieszego-ktory-blokowal-przejazd/ar/c1p2-29151781 Z tego co mnie wiadomo to Konfitura nie ma żadnego prawomocnego wyroku skazującego. 2 Cytuj
NerfMe Napisano wczoraj o 15:25 Napisano wczoraj o 15:25 @marvelo Jak chcesz dyskutować z chatem GPT to śmiało, ale nie musisz tego wklejać. Ciekawe ile razy chata chciał samochód na chodniku potrącić. 3 Cytuj
Tyfon79 Napisano wczoraj o 20:13 Napisano wczoraj o 20:13 4 godziny temu, NerfMe napisał: Nie wiem jak w Twojej miejscowosci, ale w Warszawie zgłaszanie wykroczeń drogowych nie działa. Nie wiem ale z Krakowa jakiś nagrań tego typu to raczej nie widziałem( tu jest taki bajzel, że tylko wyburzenie wszystkiego i zaczęcie od nowa cokolwiek by zmieniło🤣) natomiast pewne działania policji są ogólnopolskie. Kanał tego typu się rozrósł, jest sporo naśladowców, którzy zawracają tyłek miedzy innymi tym co ci napisałem czyli stojącą paletą, zajmowaniem pasa drogowego pod rozładunek przy budowach, jak stoi pompa czy gruszka i tak dalej. Wzywanie policji do zepsutego ciężkiego zestawu przy budowie bloków bo też tak było. Cały chodnik ufajdany a po drugiej stronie czyściutki i kretynka pewnie specjalnie do nagrania akurat chce przepchać wózek tam gdzie gnój i zepsute auto. Bez urazy ale wielu tych z miasta to takie same półgłówki jak te co wyprowadzają się na wieś i potem "bo pieje mi kogut, bo śmierdzi z obory albo kombajn pracuje za głośno". Jak komuś nie pasi życie w takich warunkach to trzema zmienić adres. Ja mam pod starym adresem domków jednorodzinnych obecnie dwie budowy deweloperskie gdzie na żadnej ulicy dojazdowej nie ma ani pół metra chodnika a ludzi chodzi cała masa. Jak tu żyć? By nie było z ~20% jego i tym podobnych działalności popieram w tym pewne kwestie parkowania. Za zabranie się za Surrorny i tym podobne ścierwo też brawa. Policja nie działa w próżni. Polityka miedzy innymi a nie jest fajnie jak spora część pracy to wysłuchiwanie tłumaczenia się z tego gdzie kto zaparkował i dlaczego. Wielu nie ogarnia, że wzajemne lizanie jajek na jego kanale to czyste ogólnokrajowe poruszenie a w skali mikro danej dzielnicy/komisariatu gość jest wszą na tyłku. Dlatego mają to gdzieś i nic tu się nie zmieni za wyjątkiem jakiś wyjątkowych funkcjonariuszy harcerzyków, którzy chcą się wykazać. Tylko do czasu jak góra ich nie zastopuje. 1 Cytuj
NerfMe Napisano wczoraj o 21:00 Napisano wczoraj o 21:00 Właśnie, niektórzy do funkcjonowania w mieście się przystosowują, czyli jak mają jechać do Centrum, czy w inne z założenia zatłoczone miejsce to wybiorą metro czy inny środek komunikacji, czy taksówkę, a nie będą się pchać pod drzwi szkoły, przedszkola, czy bazarku samochodem i stawać gdzie popadnie, bo przecież nie ma gdzie zaparkować. To jest to o czym próbuje napisać, cały fenomen kanału Konfitury może właśnie na tym polega, że jedna strona za żadne skarby nie chce przyjąć argumentów drugiej, bo kierowca jedzie autem, to przecież pieszy ma spierniczać, nawet jak jest na chodniku. Podobne do dzisiaj, jak wiemy, podejście mają niektórzy kierowcy w stosunku do rowerzystów. Kwestia empatii, a nie za wszelką cenę stawiania na swoim. Zachowanie Konfitury, moim zdaniem do granic absurdu pokazuje, jakby wyglądało funkcjonowanie w społeczeństwie jakbyśmy obstawiali przy swoim. Przynajmniej jak tak to odbieram. Niestety większość kierowców odbiera to chyba osobiście, a najgorsze w tym, że w ogóle takich prostych rzeczy nie widzą i nie chcą zobaczyć tej drugiej strony medalu. @marvelo wstawiłeś film, po którym straciłem całkowicie zaufanie do mediów, poprzez to w jakim świetle i bez żadnego kontekstu pokazali wycinki z kanału Konfitury by przyszyć mu łatkę jaką chcieli. Ten bananowy koleś jest właśnie kwintesencją myślenia ludzi, którzy wjadą wszędzie i mają w dupie innych, bo przecież ON się śpieszy do pracy! Jakby inni, którzy odprowadzają dzieci do przedszkola nie pracowali... Argument o tym, co zrobić jak pada deszcz przemilczę 3 Cytuj
wolek Napisano 17 godzin temu Napisano 17 godzin temu I tu należy dodać że słupki pod tym przedszkolem jednak stanęły, a bez takich akcji nie było by to możliwe. 1 Cytuj
ernorator Napisano 16 godzin temu Napisano 16 godzin temu Dla mnie tacy ludzie jak Konfitura zawsze są potrzebni. Niedawno jadę sobie rowerem 30-35km/h, przede mną z podobną prędkością hulajka elektryczna z dzieckiem 15/16 lat bez kasku, pasem obok wyprzedził nas radiowóz i sobie pojechał dalej, kurtyna. Cytuj
marvelo Napisano 7 godzin temu Autor Napisano 7 godzin temu 17 godzin temu, NerfMe napisał: @marvelo wstawiłeś film, po którym straciłem całkowicie zaufanie do mediów, poprzez to w jakim świetle i bez żadnego kontekstu pokazali wycinki z kanału Konfitury by przyszyć mu łatkę jaką chcieli. Ten bananowy koleś jest właśnie kwintesencją myślenia ludzi, którzy wjadą wszędzie i mają w dupie innych, bo przecież ON się śpieszy do pracy! Jakby inni, którzy odprowadzają dzieci do przedszkola nie pracowali... Argument o tym, co zrobić jak pada deszcz przemilczę Na pewno oglądaliśmy ten sam program? A nawet jeśli, to mam wątpliwości czy obejrzałeś wystarczająco uważnie i bez uprzedzeń. Mówisz o przypinaniu łatek, a sam używasz określeń, które właśnie tak można zakwalifikować. Program był dobrze zrobiony, obie strony mogły się wypowiedzieć, no i przede wszystkim w studio był sam "Konfitura", który wypowiedzi zabrały całkiem sporą część czasu całego filmu. Oczywiście program miał zwrócić uwagę na sposób przeprowadzania "interwencji" przez Szewczuka i jego pomagierów, ale nikt nie kwestionował istnienia problemu nielegalnego parkowania i łamania formalnych zapisów prawa. Ale, jak powiedział jeden z gości: "Prawo absolutne jest absolutnym bezprawiem". Formuła Radbrucha – Wikipedia, wolna encyklopedia To, czy coś jest chodnikiem, miejscem parkingowym, drogą czy drogą dla rowerów jest kwestią umowną i to lokalna społeczność swoim zachowaniem powinna wyznaczać, co jest lepszym kompromisem, a nie "Konfitura", wymuszający ślepe stosowanie prawa. 1 Cytuj
Maciorra Napisano 6 godzin temu Napisano 6 godzin temu @marvelo Cytat To, czy coś jest chodnikiem, miejscem parkingowym, drogą czy drogą dla rowerów jest kwestią umowną i to lokalna społeczność swoim zachowaniem powinna wyznaczać, co jest lepszym kompromisem, a nie "Konfitura", wymuszający ślepe stosowanie prawa Chyba sobie tego nie przemyślałeś. W praktyce samochodziarze (tak, też jeżdżę samochodem) przerobią sobie na parking i jezdnię wszystko, korzystając z prawa silniejszego. 3 Cytuj
NerfMe Napisano 3 godziny temu Napisano 3 godziny temu 3 godziny temu, marvelo napisał: Na pewno oglądaliśmy ten sam program? A nawet jeśli, to mam wątpliwości czy obejrzałeś wystarczająco uważnie i bez uprzedzeń. Mówisz o przypinaniu łatek, a sam używasz określeń, które właśnie tak można zakwalifikować. Program był dobrze zrobiony, obie strony mogły się wypowiedzieć, no i przede wszystkim w studio był sam "Konfitura", który wypowiedzi zabrały całkiem sporą część czasu całego filmu. Oczywiście program miał zwrócić uwagę na sposób przeprowadzania "interwencji" przez Szewczuka i jego pomagierów, ale nikt nie kwestionował istnienia problemu nielegalnego parkowania i łamania formalnych zapisów prawa. Ale, jak powiedział jeden z gości: "Prawo absolutne jest absolutnym bezprawiem". Formuła Radbrucha – Wikipedia, wolna encyklopedia To, czy coś jest chodnikiem, miejscem parkingowym, drogą czy drogą dla rowerów jest kwestią umowną i to lokalna społeczność swoim zachowaniem powinna wyznaczać, co jest lepszym kompromisem, a nie "Konfitura", wymuszający ślepe stosowanie prawa. Program, który zamiast zwrócić uwagę na obszar, w którym państwo nie działa (kierowcy jeżdżący po chodnikach i parkujący gdzie popadnie), piętnuje osobę, która swoim działaniem obnaża nieudolność służb. Koronnym argumentem jest: bo nie ma gdzie zaparkować, tam się zawsze tak jeździło, co zrobić jak pada deszcz, bo to są starsi ludzie. Jak pisałem, wszystkich filmów Konfitury na pewno nie oglądałem, ale chyba obejrzałem wszystkie z ursynowskiego bazarku. Było ich kilka. Program przedstawia jeden fragment, gdzie dziadek najpierw wjeżdża w nagrywającego, potem zdenerwowany cofa i rozwala sobie auto. Potem pada komentarz, że Konfitura to prowokuje, tylko po to by na tym zarobić i wstawić do internetu. Zupełnie w programie pominęli inne filmy z tego miejsca, gdzie zdarzali się kulturalni kierowcy, pomija fragmenty gdzie były interwencje policji. Co najważniejsze zupełnie został pominięty finał sprawy z bazarkiem, co się wydarzyło dzięki nagłośnieniu sprawy i dlaczego kierowcy już w tamtym miejscu nie powodują zagrożenia dla pieszych. Jak dla mnie to jest typowy przykład programu robionego pod tezę. Sensownym byłoby zadać pytanie dlaczego przez tyle lat, służby tolerowały takie zagrożenia i zgadzały się by narażać pieszych na niebezpieczeństwo? Kolejnym pytaniem jakie można by w takim programie zadać, to czy naprawdę potrzeba dopiero tak silnego przebicie w internecie jakie ma Konfitura by służby zaczęły wykonywać swoją pracę? 2 Cytuj
Tyfon79 Napisano 3 godziny temu Napisano 3 godziny temu Dajmy sobie spokój z skakaniem na siebie tutaj bo i tak wielu to za nic nie przekona. Temat nie dotyczy wykroczeń tylko prowokowania, knucia i robienia ludziom dodatkowych kłopotów. I tu macie panowie problem w tym z tym filmikiem jakiegoś harcerzyka policjanta z drugiego postu. Pan konfitura ma w sumie wyrok za a jakże nie podanie danych przy tym samym bazarku policji. Bo jak pan konfitura robi co robi wzywa policję to jest ok ale jak trafił na obrotną kobitkę, która wezwała policję bo nie dał jej wyjechać to już być żle. Tu policjanci logicznie mówią, że wiedzą na komendzie o problemie ale w sumie to rola miasta. To, że zgłaszanie nie działa też ich nie obchodzi bo niby z jakiej racji ma obchodzić. Jest jak jest i nie można po prostu kogoś blokować specjalnie czy prowokować dodatkowe zdarzenie. Oberwał od policji bo się wnerwili i oberwał od wszystkich instancji sądowych. A tu jest kwintesencja co ten człowiek sobą reprezentuje w pewnych sytuacjach i czemu to ma służyć. Chcieć niby naprawiać świat obrzydzając przy tym tych z którymi powinno się wspołpracować🤣 1 Cytuj
wolek Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu Poważnie, masz się legitymować policji na każde ich widzimisie kiedy nie potrafią nawet podać rolę jaką pełnisz w zgłoszeniu. Masz na to zgodę że jesteś legitymowany za to że stoisz na chodniku? Starsza pani co dzisiaj została zabita w strefie zamieszkania w Brzegu pewnie też próbowała blokować auto. Cytuj
Tyfon79 Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu (edytowane) No poważnie... taki jest wyrok sądu. Jeśli dyskutujesz w temacie z policją, ktoś na ciebie wezwał służby to chyba logicznym jest, że jesteś stroną a jaką to już inna kwestia. Ludzie raczej nie uprawiają zawodu stacza chodnikowego z kamerkami i użerają się z innymi osobami. Tak poza tym sąd stwierdził, że nikt nie ma prawa dyskutować na temat legalności legitymowania. Następna kwestia to ton rozmowy/głosu, który był konfrontacyjny wobec służb. Masz grzecznie podać dane a jak ci się nie podoba masz prawo potem zaskarżyć czynności. Oczywiście u nas nie ma prawa precedensu jak w prawie anglosaskim więc są wyzwiska od debili z policji, debili sędziów, państwa z dykty i takie tam wiadome tematy. Mnie jednak martwi co innego mianowicie zajmowanie kupy ludzi takimi pierdami co trwało DWA lata. Mnie jeszcze poza samochodem nikt nie kontrolował a tym bardziej na chodniku. Coś musi być bankowo ze mną nie halo... nie mniej są tacy i posądzam, że zdecydowana większość i da się z tym żyć. Edytowane 1 godzinę temu przez Tyfon79 Cytuj
marvelo Napisano 53 minuty temu Autor Napisano 53 minuty temu (edytowane) 2 godziny temu, NerfMe napisał: Program, który zamiast zwrócić uwagę na obszar, w którym państwo nie działa (kierowcy jeżdżący po chodnikach i parkujący gdzie popadnie), piętnuje osobę, która swoim działaniem obnaża nieudolność służb. Nie Ty decydujesz, o czym ktoś robi program. Program był o metodach działania "Konfitury". A ja mam jeszcze pytanie do "Konfitury" i wszystkich legalistów. W jaki sposób samochód ma się znaleźć na chodniku (bo przecież parkowanie na chodniku, pod pewnymi warunkami, nie jest zabronione) nie przejeżdżając po tym chodniku choćby metra? Może dźwigiem? Albo przy pomocy kliku "Pudzianów", którzy wstawią pojazd na miejsce, a potem zestawią z powrotem na drogę. Samochody codziennie, w tysiącach miejsc przejeżdżają mniejszy lub większy fragment po chodniku i nikt pod kołami nie ginie. Choćby na moim osiedlu, pod sklepami na ulicy Borowej. Nie przypominam sobie, by ktoś tam zginął czy żeby dochodziło tam do potrąceń czy kolizji, a samochody nie zawsze stają w pełni zgodnie z przepisami. Normalni ludzie potrafią w takich warunkach funkcjonować, bo wszystkim jest tak wygodnie, a jedni dla drugich są po prosu wyrozumiali. Przypuszczam, że "Konfitura" szybko zrobiłby z setek kierowców przestępców, a ostatecznie doprowadził do "osłupkowania" chodnika w tym miejscu, szkodząc lokalnej społeczności. 15 Borowa – Mapy Google Edytowane 51 minut temu przez marvelo Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.