Pawel_BB Napisano 13 Lipca Napisano 13 Lipca Cześć, z góry prosiłbym o wyrozumiałość.Pierwszy rower od 20lat i trochę mnie pewne rzeczy przytłoczyły. Odebrałem rower z punktu który pośredniczy z centrumrowerowe.Problem polega na tym, że na suporcie jest pełno piachu od samego początku.Korba chodzi dość głośno jak kręce do tyłu, słychać nierównomierne tarcie, strzelanie? Ciężko dojść skąd dokładnie dochodzi dzwięk ale jest to raczej korba.To jest niesłyszalne jak jade ale jak stoje już albo w domu tak.Przejechałem raptem 100m od punktu do domu i w domu wychodzą różne kwiatki.Łańcuch jest dość czysty, jest jakiś piach ale nie ma tego dużo.Tarcze są również czyste, głównie suport w piachu. Czy zostawić to tak jak jest? czy mógł sie dostać piach w łożyska? jeśli tak to jakim cudem skoro tam są uszczelki no i rower przejechał raptem 100m + dwa kółka pod punktem?Dodałem zdjęcia Cytuj
chudzinki Napisano 13 Lipca Napisano 13 Lipca (edytowane) Nie dostał się do suportu. Trochę benzyny na szmatkę i wytrzej cały smar z zewnątrz, z łańcucha, zębatek i kółek przerzutki też. Tylko na szmatkę, nie lej po rowerze. Po jakimś czasie pewnie jeszcze wyjdzie. Edytowane 13 Lipca przez chudzinki 1 Cytuj
Pawel_BB Napisano 13 Lipca Autor Napisano 13 Lipca Dzięki.Czy benzyna nie ściągnie mi całkowicie smaru z łańcucha? bo ten od producenta jako warstwa ochronna służy by rower był odrazu gotowy do jazdy no nie? nie chce odrazu smarować nowego łańcucha Cytuj
chudzinki Napisano 13 Lipca Napisano 13 Lipca Nie ściągnie jeżeli nie będziesz lał po łańcuchu. Oryginalny smar jest bardzo trwały, ale przez jakiś czas dość uciążliwy, bo jest bardzo lepki. 1 Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 13 Lipca Napisano 13 Lipca Nowy rower to najlepiej porządnie umyć żeby uniknąć takich niespodzianek. Standardem jest że wszystko dookoła jest pokryte smarem. 1 Cytuj
Pawel_BB Napisano Niedziela o 07:31 Autor Napisano Niedziela o 07:31 Dzisiaj wróciłem z lasu po pierwszej dłuższej przejażdżce i jest dramat, chyba pozbęde sie tego oryginalnego smaru i przysmaruje czymś docelowym suchym. Łańcuch cały w piachu, suport w piachu, przednia tarcza w piachu.Mimo, że wycierałem już 4 razy.Może przesadzam ale jestem dość pedantyczny i nie po to wydaje te 5k za rower by jeżdzić, nasłuchiwać i zaglądać co chwile i sie wkurzać.Ten piach po pierwsze przeszkadza mi dlatego, że słyszę że napęd nie chodzi tak jak powinien.Słysze piach tylko o dziwo ja go słysze w korbie... słysze i czuje jak te granulki piachu chodzą razem z łańcuchem.To jest mega irytujące tak szczerze. Kolejna kwestia to jest głośny amor, jak zbiera nierówności te większe w postaci wystających korzeni to wydaje z siebie ten charakterystyczny świst ale on jest taki dziwny, taki sprężynowy i nieprzyjemny.Nie wiem czy tak powinno być, to jest mój pierwszy rower w życiu z amortyzatorem powietrznym. Cytuj
zekker Napisano Niedziela o 09:09 Napisano Niedziela o 09:09 Jak się jeździ w terenie, to nie mia zmiłuj rower się ubrudzi. Nie ma bezgłośnego napędu, może być w miarę cicho, no ale to metalowe części ocierające o siebie, zawsze będzie jakiś dźwięk. Do piasku zgrzytającego też lepiej się przyzwyczaić, bo nie da się tego całkowicie wyeliminować. Tutaj kwestia znalezienia kompromisu przy smarowaniu łańcucha, czy ma ciszej chodzić, czy mniej się lepić. Nie wiem co to za model amortyzatora ale przy tłumieniu olejowym i szybkich ruchach "świst" jest normalny - to dźwięk oleju przechodzącego przez tłumik. W tańszych sprężynowych potrafiło syczeć powietrze przeciskające się przez korki/zakrętki. 1 Cytuj
Pawel_BB Napisano Niedziela o 09:12 Autor Napisano Niedziela o 09:12 (edytowane) To tylko Recon Gold RL.Nie wiem jak on powinien pracować, być może przesadzam. Jeśli jeszcze tylko w suchym terenie po piasku, głównie lasy to smar musi być typowy na suche warunki tak? czy tutaj lepiej sie wosk sprawdzi? Edit: chciałem dodać, że generalnie to nie jestem zadowolony z pracy tego amora bo odczuwam jak wybiera wszystko w samej kierownicy.Myślałem, że taki amortyzator będzie pracował płynnie do tego stopnia że ja niczego w kierownicy nie odczuje a tutaj czuje sztywne uderzenia co nie jest przyjemne.Ja jeszcze od kupna roweru nic w nim nie robiłem więc zapewne tu jest problem i jest za sztywny.Każdy taki korzeń w lesie czuć i to mocno. Edytowane Niedziela o 09:20 przez Pawel_BB Cytuj
dfq Napisano Niedziela o 11:59 Napisano Niedziela o 11:59 (edytowane) Na piaszczyste trasy, do górala używam wyłącznie wosku Momum MiC Wax (żaden inny, żaden smar!). Nie łapie brudu, kurzu, piachu, napęd czyściutki. Wada - po 50-70km już słychać i trzeba smarować (wosku już nie ma, piachu też). Szmata, lekkie przetarcie łańcucha, kasety, korby i szybkie smarowanie. 5 min roboty po każdej dłuższej jeździe. Kup próbkę 15ml i wytestuj. Edytowane Niedziela o 12:05 przez dfq 1 Cytuj
Mod Team sznib Napisano Niedziela o 14:42 Mod Team Napisano Niedziela o 14:42 5 godzin temu, Pawel_BB napisał: Myślałem, że taki amortyzator będzie pracował płynnie do tego stopnia że ja niczego w kierownicy nie odczuje "Takie rzeczy tylko w Erze", jak to mówili. Nie ma amorów , które tak by wybierały. Ustaw Sag na 25-30%, poeksperymentuj z tłumieniem powrotu, to podstawa. 1 Cytuj
Pawel_BB Napisano Niedziela o 15:54 Autor Napisano Niedziela o 15:54 (edytowane) Nie chce w tym temacie zawracać wam głowy innymi tematami ale chciałem tylko napisać, że byłem sie teraz przejechać ponownie i amor bardzo głośno (jak dla mnie) chodzi tylko przy powrocie.Ugina sie bardzo cicho za to jak wraca to wraca głośno i dość szybko... To że odczuwam mocno amor w rękach to też wina ustawienia bo ja mam ręce wyprostowane i już po 15min zaczęły mnie napieprzać zgięcia w łokciach i to bardzo.Z racji tego, że zaczeło mocno padać to nie pobawiłem sie siodełkiem ale jutro sie za to wezmę.Nie czuje sie na tym rowerze komfortowo na razie.Czuje, że zabardzo leże, łapy mnie bolą i ten amor strasznie głośno odbija, wiem że jeszcze sporo do ustawienia. Na razie jest lipa Edytowane Niedziela o 15:55 przez Pawel_BB Cytuj
Mod Team sznib Napisano Niedziela o 16:34 Mod Team Napisano Niedziela o 16:34 Musisz podchodzić do sprawy tak, że podstawowym systemem amortyzacyjnym są Twoje ręce i nogi. Amortyzacja w rowerze tylko wspomaga. Jak będziesz jechał w terenie ze sztywnymi rękami i nogami to nie licz na komfortową jazdę, nie wspominając, że na niektórych technicznych elementach łatwo można tak zaliczyć glebę. Cytuj
chester_jds Napisano Niedziela o 16:43 Napisano Niedziela o 16:43 47 minut temu, Pawel_BB napisał: zabardzo leże, łapy mnie bolą Może masz źle siodełko ustawione (za bardzo pochylone w przód) i ciało Ci leci na kierownicę, obciążając nadgarstki i dłonie? Cytuj
Pawel_BB Napisano Niedziela o 18:44 Autor Napisano Niedziela o 18:44 U mnie pozycja jest prawie na leżąco a ręce mam wyprostowane i to tak na styku że mało brakuje by nie sięgać do gripów.Wszystkie najmniejsze wyboje wyłapuje prosto na łokcie i mnie te ręce bolą tak jakbym miał wyprostowane je przez 360dni.Wczoraj sobie siodło obniżyłem i jest trochę lepiej, teraz musze dać trochę do przodu.Ten Kellys ma mostek do dołu, myśle czy by go nie odwrócić. Cytuj
Mod Team sznib Napisano Niedziela o 20:13 Mod Team Napisano Niedziela o 20:13 Jak najbardziej odwrócić, ewentualnie zmienić na krótszy. 1 Cytuj
zekker Napisano wczoraj o 07:13 Napisano wczoraj o 07:13 14 godzin temu, Pawel_BB napisał: amor bardzo głośno (jak dla mnie) chodzi tylko przy powrocie.Ugina sie bardzo cicho za to jak wraca to wraca głośno i dość szybko To jest właśnie praca tłumika. Przy ugięciu przepływ jest w miarę swobodny, przy powrocie olej przeciska się przez układ tłumika i to powoduje te dźwięki. 16 godzin temu, sznib napisał: Ustaw Sag na 25-30% Nie za dużo? To raczej rower xc a nie zjazdówka. Zacząłbym od max 20%, dobrał tłumienie powrotu i potem jeszcze raz pobawił sagiem. Zbyt duży też nie zapewni komfortu. @Pawel_BB Jak nie masz, to warto dokupić pompkę do amortyzatora. Na początku sporo się eksperymentuje, a potem okresowo trzeba dopompować, więc się przyda. W domu na sucho można ustawić sag i wstępnie tłumik. Nie wiem czy tutaj się rozpisywać, czy znajdziesz w sieci opis? Potem trzeba już w terenie. Np. znaleźć lekki zjazd z korzeniami (tylko bez przesady, żaden hardkor, ale tak żeby amortyzator miał co zrobić) i zobaczyć jak się jedzie. Wrócić na górę, domknąć tłumik o 1 pozycję i znowu sprawdzić. Jak zaczniesz czuć, że robi się gorzej, to cofnij, potem jeszcze raz cofnij i zobacz, które lepiej działa. Podobnie jakby od razu domykanie dawało gorsze rezultaty, to otwierać po 1 pozycji i szukać punku komfortu. Jeżeli tłumik będzie już ustawiony, to można spróbować pobawić się jeszcze raz ciśnieniem. Spróbować napompować mocniej, spróbować upuścić i zobaczyć gdzie będzie lepiej. Ja zwykle korzystam z jednostek bara, więc zaproponuję korekty o 0,5bar. Przy psi nie wiem co będzie lepiej odczuwane i dobrze widoczne na manometrze. 10psi może być trochę za duża różnica, 5psi trochę za mała. Co do łokci, to na pewno korekta pozycji ale też wzmocnienie ciała. Długo nie jeździłeś, to mięśnie słabe i nieprzyzwyczajone do takiego wysiłku. Naturalna metoda, to po prostu jeździć. Jeżeli jakieś ćwiczenia, to trzeba by dobrać konkretnie pod problem, lepiej pogadać ze specjalistą, który stwierdzi czy to kwestia mięśni, czy ścięgien, czy samego stawu i dobierze właściwy zestaw. 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.