Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Cześć, na gravelu jeżdżę już kilka lat, na chwile obecną najdłuższe dystanse koło 100-130 km ale planuje sprawdzić się w imprezach gravelowych 200+km

Od początku mojej przygody śmigam na fabrycznych kołach (aktualnie mam canyon grizl 2024 na kołach DT Swiss Gravel LN). Wszyscy mówią, że koła to najlepszy upgrade i tym samym chce spróbować i zobaczyć dlaczego wszyscy piszą o wielkich różnicach :D . Nie mniej budżetu nie mam wygórowanego, koło 2500zł. Pytanie czy zakładając taki budżet jakikolwiek upgrade ma sens, czy odczuje różnice jeżeli uważacie, że tak to polecicie jakieś kółka? 

Jeżdżę pół na pół asfalt i szutry / leśne ścieżki. Jestem wysoki 200cm więc tym samym ważę koło 90 kg.

Napisano

W tej cenie można kupić na Ali polecane ELITEWHEELSy z karbonu o wadze około 1400 g za komplet. W połączeniu z dobrymi oponami różnica będzie zauważalna. Za te pieniądze można też mieć aluminiowe DT Swissy. Jeździłem na DT Swiss GR 1600 Spline i to były świetne, bezobsługowe koła – wystarczy co jakiś czas wyczyścić i nasmarować rachet. Można je dostać za około 2000 zł, zostaje wtedy budżet na porządne opony. W przypadku chińskich kół może na nie zabraknąć, choć są bardzo polecane – sam nie jeździłem, więc się nie wypowiem.  

Jeśli chodzi o różnice między DT Swiss GR 1600 Spline a karbonowymi kołami, mam porównanie do Syncros Capital 1.0 40.Jest lżej to fakt niezaprzeczalny, rower lepiej się napędza ale zakładam, że to też kwestia tego, że sam rower jest ogólne lżejszy. Wyglądają lepiej od DT dzięki wyższemu stożkowi.  

Natomiast zmiana fabrycznych kół w Rondlu na wspomniane DT Swissy to była przepaść – waga, wrażenia z jazdy, wszystko. Zdecydowanie warto było to zrobić.

Napisano
Godzinę temu, uzurpator napisał:

Nie szukaj aprobaty obcych ludzi w swoich decyzjach. Chcesz kupić sobie koła, kup sobie koła.

Najlepszy upgrade to opony, jeżeli masz przyzwoite gumy, to ja bym wydał hajsy na wódkę.

Lub batoniki energetyczne.

@uzurpator Dzięki za pomocną rade. Nie szukam aprobaty tylko informacji bo nie mam doświadczenia a jak koła mają mi nic nie dać to sobie kupię za to coś innego. Chyba między innymi po to jest forum by się dzielić swoimi przemyśleniami i doświadczeniami.

 

@Eathan dzięki za poradę nad tymi DT Swiss GR 1600 Spline się zastanawiałem nawet. Wydają się dość ciekawe jedyne co to się zastanawiałem czy będzie różnica względem tych co mam, bo jak widzę niektóre koła po 2500g, moje mają chyba jakieś 2000, ale fakt faktem nie ważyłem.

Opony mam Schwalbe g-one, macie jakieś polecane, które warto bym rozważył? 

Napisano

Cytując klasyka....sercem roweru jest rama ,a koła jego duszą. LN nie należą do najlżejszych. Ze swojego doświadczenia mogę, że warto. Pomijając jakieś tam efekty aero w przypadku karbonowych kół w szosie na wyższym stożku pow. tych 35kmh to w gravelu raczej bym się na to nie nastawiał. Zyskasz wagę w przypadku zakupu jakiś chińskich karbonów typu CSC, Elitwheels....jak to jeździ to nie wiem , większość raczej zadowolona. W gravelu zmieniałem koła dwa razy...z ori na zestaw dt swiss r511,cxray,dt350, waga 1690gram (bo miałem takie z szosy-tutaj rower zyskał na przyśpieszeniu , szczególnie przy hopkach), później zmieniałem na mavica allroad S (waga 1774gramy, wewn, 22mm, niższy stożek niż poprzednie). Tutaj niewiele straciłem na przyśpieszeniu, ale sporo zyskałem na komforcie zarówno tym odczuwalnym na ciele jak i akustycznym bo są bardzo ciche co akurat w gravelu lubię. W szosie z kolei zmianą , którą zauważyłem rotując różnymi kompletami, karbonowe koła poza przyśpieszeniem, utrzymywaniem prędkości dały więcej komfortu. Czy każde takie będą to nie wiem.

Ale to co zostało powiedziane na początku....podstawa to dobre opony, to najbardziej odczuwalny upgrade.

Napisano

A ja wydałem na koła - za 1500 PLN dostałem fajny wygląd (bo 24 proste szprychy), ponad 500g oszczędności na masie i fabryczne dostosowanie do tubeless. Czy to czuć? Nie wiem, bo jednocześnie weszło mleko i nowe opony (więc kolejne 800g w dół - fabryczne dętki ważyły prawie 240g sztuka) a wiem, że to opony robią największą różnicę a łącznie to była rewolucja. Fabryczne koła to był bezmarkowy badziew. Żeby upgrade był wart zachodu musi być znaczny. Jakby co - kupiłem FULCRUM Red 500 (wersja OEM) - ogólnie nic specjalnego - 1750g za parę - teraz sam bym szedł w chińskie karbony. Moje nowe koła zahamowały dalsze upgrade, bo do mojego modelu nie mam bębenka MS...

Napisano (edytowane)

A ja tam sugeruje zrobic przyczajke na olx, bo jesli jakies csc jak podlinkowane wyżej sa po 2100pln...to smiem watpic w znakomitosct tej oferty. DT GRC 1400 35mm można trafic do 3tys pln zdjete z nowego roweru.

A ERC 1600 35mm za 2500pln.

Edytowane przez gnomon
Napisano
6 godzin temu, Nemrod82 napisał:

Opony to też w dużej mierze kwesta preferencji i terenu w jakim się jeździ. Jeżeli ma być w miarę uniwersalnie i szybko to polecam Schwalbe G-One R Race na przód i G-One RS Race na tył.

Co do kółek to mogą być CSC: 
https://a.aliexpress.com/_EQ4Wghg

Ratchet 54, wewnętrza realnie 24 mm i waga ~1310g.

Ja mam 45x38 wew 29, chociaż moje przyszły 45x40 wew 30 🤪 tak, że nawet waga 1400 zamiast 1390 mnie nie zmartwiła.

https://pl.aliexpress.com/item/1005012180012975.html?spm=a2g0o.store_pc_home.0.0.408535afoj5XCM&pdp_npi=4%40dis!PLN!2 726%2C72+zł!2 147%2C43+zł!!!4898.00!3857.45!%40211b47de17811974657595423d8cd6!12000057709764821!sh!PL!184201069!X&gatewayAdapt=glo2pol

Napisano (edytowane)
8 godzin temu, rybak16 napisał:

@uzurpator Dzięki za pomocną rade. Nie szukam aprobaty tylko informacji bo nie mam doświadczenia a jak koła mają mi nic nie dać to sobie kupię za to coś innego. Chyba między innymi po to jest forum by się dzielić swoimi przemyśleniami i doświadczeniami.

Pytanie zatem dość oczywiste - a co konkretnie chcesz uzyskać tymi kołami? Mówisz, że nie masz doświadczenia, więc czego oczekujesz?

Masz koła - wg internetu - na ratchecie, sensownych, aluminiowych obręczach, ważące 1.9kg. Za 2.5kpln albo kupisz dokładnie to samo, tylko 'nowe', albo chiński karbon na którym zrzucisz ~300g. Dla człowieka 90kg + 15kg roweru z gratami przyśpieszy Cię to od nic do ~0.3% w najbardziej sprzyjających warunkach. W skrócie - nic Ci to nie da. Chyba, że się ścigasz, bo Ci płacą, lub traktujesz ściganie to jako hobby. Wtedy te 0.3% przekłada się na to, że na dwugodzinnym wyścigu przyjedziesz 1s wcześniej. Przy dobrym wietrze. W sposób dość bezpośredni.

Ale fakt, rower ważący 300g mniej łatwiej się przestawia z kąta w kąt :P

Co do opon, to G-one to już całkiem dobre opony. Możesz przemyśleć przejście na tubeless lub dętki TPU.

Koła na ratchet powinno się dać ulepszyć do ratcheta 36T lub 52T - koło będzie bardziej intensywnie cykać. Może Ci się spodoba, może Ci zacznie przeszkadzać.

EDIT: Jako człowiek podobnego kalibru ( 196cm, 105kg ), nie mam dobrych doświadczeń z lekkimi chińskimi piastami. DT to jednak inna klasa.

EDIT2: gdybyśmy jeszcze rozmawiali o szosie, to zmiana kół na takie z wysokim stożkiem daje jakieś tam, odczuwalno/mierzalne benefity przy prędkościach 30+, ale na gravelu to raczej nie ugrasz tym nic specjalnego.

Edytowane przez uzurpator
Napisano
2 godziny temu, uzurpator napisał:

Pytanie zatem dość oczywiste - a co konkretnie chcesz uzyskać tymi kołami? Mówisz, że nie masz doświadczenia, więc czego oczekujesz?

Masz koła - wg internetu - na ratchecie, sensownych, aluminiowych obręczach, ważące 1.9kg. Za 2.5kpln albo kupisz dokładnie to samo, tylko 'nowe', albo chiński karbon na którym zrzucisz ~300g. Dla człowieka 90kg + 15kg roweru z gratami przyśpieszy Cię to od nic do ~0.3% w najbardziej sprzyjających warunkach. W skrócie - nic Ci to nie da. Chyba, że się ścigasz, bo Ci płacą, lub traktujesz ściganie to jako hobby. Wtedy te 0.3% przekłada się na to, że na dwugodzinnym wyścigu przyjedziesz 1s wcześniej. Przy dobrym wietrze. W sposób dość bezpośredni.

Ale fakt, rower ważący 300g mniej łatwiej się przestawia z kąta w kąt :P

Co do opon, to G-one to już całkiem dobre opony. Możesz przemyśleć przejście na tubeless lub dętki TPU.

Koła na ratchet powinno się dać ulepszyć do ratcheta 36T lub 52T - koło będzie bardziej intensywnie cykać. Może Ci się spodoba, może Ci zacznie przeszkadzać.

EDIT: Jako człowiek podobnego kalibru ( 196cm, 105kg ), nie mam dobrych doświadczeń z lekkimi chińskimi piastami. DT to jednak inna klasa.

EDIT2: gdybyśmy jeszcze rozmawiali o szosie, to zmiana kół na takie z wysokim stożkiem daje jakieś tam, odczuwalno/mierzalne benefity przy prędkościach 30+, ale na gravelu to raczej nie ugrasz tym nic specjalnego.

Dziękuje, to już było pomocne :) No o to mi chodzi, że ja nie mam pojęcia czy taki upgrade mi cokolwiek da i czy warto na to kasę wydawać. Niestety są dwie opcje, poszukać pomocy na forum albo zaryzykować i wydać kasę w ciemno :D Nie specjalnie nawet myślałem o prędkości bo nie wierze, że takie koła mogą mnie przyspieszyć znacznie. A przynajmniej nie tak jak mogłoby mocniejsze trenowanie, które nie kosztuje mnóstwa kasy :D Zastanawiałem się czy odczucia samej dynamiki nie będą lepsze, typu przyspieszanie, w szczególności, że jednak gravelem jeżdżąc nie po asfalcie tych momentów zwalniania i przyspieszania trochę mam :) Ciekawi mnie też zwiększenie komfortu na karbonowych ale to na ten moment nie mój przedział cenowy :D Chociaż te ELITEWHEELSy dość mocno polecane widzę i nie widziałem jakiś specjalnie negatywnych opinii

Na tubless już jeżdżę

Napisano

Komplet kół DT Swiss Gravel LN ma realnie 2058 g. Zważone osobiście przed chwilą 😆. Także różnica w masie między nimi a w marę lekkimi Chinczykami to będzie raczej 0,6-0,7 kg...

Sam parę lat temu przechodziłem w przełaju z kół złożonych na obręczach DT Swiss XM401 i piastach 350 na chińskie carbony. Ogólnie dla mnie zmiana była na plus. Raczej specjalnie szybciej nie było ale bardziej komfortowo i wyższy stożek wygląda lepiej w rowerze z barankiem.

 

 

 

Napisano

"Komplet kół DT Swiss Gravel LN ma realnie 2058 g. Zważone osobiście przed chwilą 😆. Także różnica w masie między nimi a w marę lekkimi Chinczykami to będzie raczej 0,6-0,7 kg"

No więc różnica jest z 0.3% na 0.6%, albo 2s w dwugodzinnym wyścigu.

Napisano
7 godzin temu, rybak16 napisał:

Nie specjalnie nawet myślałem o prędkości bo nie wierze, że takie koła mogą mnie przyspieszyć znacznie.

Ciekawostka.. 

  • Rondo - zmiana kół  na DT Swiss GR 1600 i oponki - wzrost średniej ponad 1 km/h
  • Scott na carbonowych kołach i oponami G-One - wzrost średniej prędkości względem tego co robiłem na Rondo o kolejne ponad 1 km/h

Duże jeżdżę po tych samych trasach. Zeszły sezon na Rondo zamykałem wracając do domu praktycznie bez PR - wszystko już miałem podniesione do granic swoich możliwości. W tym sezonie dobrze nie zacząłem a PR-ki lecą jak wściekłe. Co jazda wpada sporo nowych.

Wiadomo - Rondo po zmianie kół spadło na wadze, po wymianie całej reszty szpeju była kolejna redukcja wagi. Scott fabrycznie był sporo lżejszy od Rondla.  

Napisano

Velofilia to cężka, i kosztowna, choroba.

7 godzin temu, rybak16 napisał:

Niestety są dwie opcje, poszukać pomocy na forum albo zaryzykować i wydać kasę w ciemno :D Nie specjalnie nawet myślałem o prędkości bo nie wierze, że takie koła mogą mnie przyspieszyć znacznie. A przynajmniej nie tak jak mogłoby mocniejsze trenowanie, które nie kosztuje mnóstwa kasy :D Zastanawiałem się czy odczucia samej dynamiki nie będą lepsze, typu przyspieszanie, w szczególności, że jednak gravelem jeżdżąc nie po asfalcie tych momentów zwalniania i przyspieszania trochę mam :) Ciekawi mnie też zwiększenie komfortu na karbonowych ale to na ten moment nie mój przedział cenowy :D Chociaż te ELITEWHEELSy dość mocno polecane widzę i nie widziałem jakiś specjalnie negatywnych opinii

Na tym forum ludziki mają ten sam problem co Ty. Tzn, mają hajsy, i chcą sobie robić dobrze rzeczonym hajsem, ale nie chcą wyjść na próżnych niczym cymbał brzmiący, więc uprawiają gimnastykę umysłową na temat obiektywnych benefitach wydawania tego hajsu.

Vide kolega wyżej, co ma 1km/h średniej więcej. Jak to zmierzył? Nie wiadomo. Ile przeprowadził prób nie wiadomo. Ale zmiana średniej z 24km/h na 25km/h ( zmiana o 4%, wciąż poniżej progu detekcji przez białko mózgowe ) jest zauważalna. W międzyczasie, mogę Ci pokazać jak ten sam ludź na tym samym rowerze i tym samym segmencie ma rozrzut wyników o 20% w ciagu kilku tygodni.

Fakt jest taki. Jeżeli nie masz żadnych technicznych problemów z tym co masz, to kupujesz sobie dobre samopoczucie i sponsorujesz przyzwoite koła osobie która kupi aktualne. No i oczywiście stymulujesz gospodarkę, co samo w sobie jest pozytywne.

Stąd też moje oryginalne stwierdzenie - chcesz sobie zrobić prezent, nie szukaj aprobaty od innych. Zrób sobie prezent.

Napisano

Oczywiście tak... @uzurpator masz rację. Nie robiłem dokładnych analiz. Po prostu kończąc jazdę widzę różnicę względem zeszłego roku i tyle. Oczywiście na tym samym segmencie możesz mieć różnice 20 i więcej procent. Wystarczy, że po prostu mniej Ci się chce kręcić albo zmienił się warun, kogoś spotkałeś, miałeś gorszy dzień, etc. Po prostu powyżej napisałem o moich obserwacjach po zmianach. 

Napisano

Na GCN robili testy na początku roku gdzie porównywali koła na tych samych piastach i oponach różniące się wagą. 237g na korzyść lżejszych. Różnica przy prędkości 27 mph wyszła 3 W.

Biorąc pod uwagę, że opory względem prędkości rosną dość liniowo..Zwiększając różnicę w masie do 700g i zmniejszając prędkość do 25km uzyskujemy zysk~ 5W. Czy to dużo czy mało nie h każdy sam sobie odpowie.

Ale zdecydowanie więcej niż 2 sek przy dwugodzinnym wyścigu.

Godzinę temu, uzurpator napisał:

"Komplet kół DT Swiss Gravel LN ma realnie 2058 g. Zważone osobiście przed chwilą 😆. Także różnica w masie między nimi a w marę lekkimi Chinczykami to będzie raczej 0,6-0,7 kg"

No więc różnica jest z 0.3% na 0.6%, albo 2s w dwugodzinnym wyścigu.

He to tylko takie udowodnienie, że kolega dość słabą wiedzę na temat komponentów na temat których się wypowiada...

Napisano

Z moich skromnych doświadczeń w wyścigach gravelowych poza kręceniem 5/10/15 i + godzin jednostajnym tempem jest jednak trochę zwalniania, stawania i przyspieszania nie wspominając już o ściganiu się i dynamice grupy, szczególnie kiedy nie jest to grupa przyjaciół a chwilowy wspólny peleton. Tutaj różnica 200-300g jest duża, nie wspominając już o 500-600g.

Stożek, nawet na wąskiej, szosowej obręczy daje korzyści aero i nie, nie od 35km/h+ bo one są nawet przy 20km/h. Wiadomo im szybciej jedziesz tym są większe.

No i ten wygląd, raz że rowerem który nam się podoba będziemy więcej jeździć, dwa że po kilku godzinach zaczyna jechać głowa i mi osobiście pomaga myśl "jaki mam zaisty rower". 

Koła gravelowe więc jazdy gravelowe a te, gdzie jakieś znaczenie ma prędkość to rzadko mają 2h, bardziej 5/10 itp. 

  • +1 pomógł 1
Napisano

To nie tylko chodzi o ściganie, ale o przyjemność. Jak się przesiadam z miejskiego roweru na lżejszy "grawelowy", z lekkimi kołami i oponami, to po prostu mam przyjemność przy przyśpieszaniu. A jak pożyczyłem od kolegi jeszcze lżejszy, tytanowy rower ze znacznie lepszymi kołami (karbonowymi) to było jeszcze przyjemniej. Z A do B można przejechać na Gazeli z 1980, ale niskie opony, cicha praca, mocne hamulce dają fun nawet bez ścigania.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...