Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

To jest tak skrajne podejście, że naprawdę mam problem żeby je zrozumieć.

Czy każdy musi być szosowym napinaczem, żeby w ogóle wsiadać na rower szosowy? Każdy kto pomyśli o szosie, musi od razu sprawdzać Waty, FTP i układać plan treningowy? Nie można poprostu kupić szosowego roweru z nieco bardziej wyprostowaną pozycją, żeby pojeździć dla sportu? Czemu taka osoba od razu jest oceniana jako idąca na łatwiznę?

Nie każdy trenuje i nie każdy chce to robić, natomiast pisanie o tym że Endurance to rower na DDR albo dla ludzi idących na łatwiznę to podejście totalnie skrajne i dziwne.

Zgadzam się z tym, że jeżeli ktoś deklaruje że robi trening i celuje w wyniki to taki rower ma średni sens i wtedy można coś takiego napisać. No ale żeby wrzucać wszystkich do jednego wora, bo jest tylko jedne i słuszne podejście do roweru szosowego? To się nazywa chyba fanatyzm ;)

Zanim ktoś mi zarzuci ból tyłka bo pewnie mam Endurance. No mam, miałem też szosę o typowo wyścigowej geometrii. Doceniam obydwa.

  • +1 pomógł 2
Napisano (edytowane)

Nie koniecznie skrajne i dziwne, to są po prostu wnioski z pewnych obserwacji, czy własnych doświadczeń. Jeden takie zjawiska obserwuje codziennie , bo ma na co dzień, inny wogóle nie spotyka, i nie należy tego przypisywać tylko i wyłącznie szosowym napinaczom, a ogólnie ludziom. Jeżeli coś jest niecodzienne , to zwróci uwagę każdego. Różne hasła nieraz słyszałem od osób po których bym się tego nie spodziewał i to nie były jednostkowe przypadki ;) 

Posiadam różną maszynerię, w tym tą nie koszerną, wyglądająca pokracznie w konfiguracjach że makgajwer mógłby się zawstydzić, tylko ja opinie innych  w tycie mam, wyścig weryfikuje ;) . Mnie interesuje fun, osiągnięty cel i efekt . Po to to jest :) 

Edytowane przez kaido2
Napisano

@przecietny.kolarz...bo jak Marczyński powiedział ostatnio....dużo więcej napinaczy u amatorów niż zawodowców. Każdy niech robi co chce, jeździ jak chce i na czym chce, kupuje co chce. Dziwne, że ktoś pyta o radę, a niektóre tematy skręcają w jakąś dziwną stronę. 

Napisano
Godzinę temu, nossy napisał:

I na co te rozważania

Tylko piszę jaki był zamysł mądrzejszych, a kto na czym jedzie? Jak komuś lepiej ( efektywniej i wygodniej) na wigryku czy czym innym, to proszę bardzo. W tym wszystkim liczy się efekt końcowy :) 

4 minuty temu, nossy napisał:

dużo więcej napinaczy u amatorów niż zawodowców

A to się jak najbardziej zgadza. Ten trend jest już od dawien dawien :) 

Napisano

Rower to nie tylko fun z jazdy, niektórzy maja tez sporo zabawy z grzebaniem/upgrejdami - ale tu tak jak ze wszystkim, to powinno byc zbalansowane odpowiednio....chociaż wyobrażam sobie też, żę ktoś np będzie chciał miec rower na którym MVDP czy TADEJ wygrywaja klasyki...a może na nim nawet nie jeździć, a tylko ogladac wiszący  na ścianie :P jak ma 70koła na taki "ekstras" to w sumie jego sprawa.... 

Ok rozumiem, że są ludzie którzy nie jeżdżą i myslą że nadrobią sprzętem.... ale to każda jazda poza domem weryfikuje takich specjalistów....ich pieniądzew sumie są głupsze sposoby przepalanie  kasy, np używki :P 

Napisano

Kurde mogę się mylić ale tak to wygląda wszędzie. Widziałem typów z gitarami za 10k i rackiem za kolejne 10k grających po 3 akordy w kawałku XDD Jak kogoś stać, luz powodzenia. Problem jest jak taki misio się tym potem napina, ale takich to z reguły można bardzo łatwo sprowadzić na ziemię.

Nie próbuję niczego nadgonić sprzętem, raczej wycisnąć max ile się da w kierunku poprawy wygody. Jeśli faktycznie hajs miałby poprawić osiągi spoko, ale 4+ kafle za ledwo odczuwalny zysk to jakoś mi się nie kalkuluje. Chyba zamiast upgrade'u kół lepiej byłoby sprzedać rower i przejść na nowy full carbon.

Za to dzisiaj zmieniłem gumy z dętki 28mm na Conti gp5000 S TR 32mm w tubelessie, z tego co wyszukał mi chatGPT to pod moją wagę mogę zejść niżej z ciśnieniem do 70-75 psi. To wydaje mi się lepszy upgrade.

Napisano

Wracając do tematu,

pojeździłem trochę na tych 32 mm w tubelessie, pomimo info od treka że w emondę max wejdą 28mm zmieściły się idealnie jest jeszcze 3-4mm zapasu. Napompowałem 75-psi tył 70 przód i różnica jest bardzo widoczna na popękanym asfalcie, zamiast podskakiwać na każdej nierówności to trzyma się teraz raczej gładko. Jak się podleczę polecę w jakiś dłuższy dystans żeby porównać, ale na razie różnica jest bardzo odczuwalna.

Napisano (edytowane)
21 minut temu, Greg1 napisał:

Dlatego był drugi 😁

Van Aert miał 32c, mierzące realnie prawie 34 mm :D

https://www.bikeradar.com/features/pro-bike/wout-van-aerts-paris-roubaix-winning-bike

@D1ckSteele no i właśnie to jest fajne w tych oponach. Możesz się telepać na 25c, bo rower wydaje się bardziej dynamiczny i stawia minimalnie mniejszy opór powietrza lub wrzucić 32c i jechać równym tempem niezależnie od nawierzchni.

Kiedyś oglądałem masę filmów o porównaniu opon różnych szerokości i większość stwierdzała że 30-32c to najlepszy wybór.

Czytałem dlaczego ludziom wydaje się że np 25c są dużo szybsze niż 32c, mimo że dane pokazują co innego. Wynika to poprostu z odczuć podczas jazdy. Na 25c czujesz każdą nierówność, co daje wrażenie szybkości, natomiast 30c+ znacznie to tłumi. Trochę jak jazda po autostradzie normalnym samochodem i maluchem. Prędkość ta sama, a odczucia zupełnie inne. W maluchu ma się wrażenie że leci się w kosmos, a w normalnym samochodzie można usnąć.

Węższe opony mają swoje zalety, ale według mnie szerokie mają wielkie plusy które trudno zignorować. Zresztą rynek rowerów też na to wskazuje.

Tak swoją drogą, 3-4mm zapasu to nie za dużo. Ja bym był dość ostrożny.

Edytowane przez przecietny.kolarz
  • +1 pomógł 1
Napisano (edytowane)

@D1ckSteele ja mam alr4 z 2022 roku i zastanawiam się czy rama jest taka sama. Teraz mam opony 28c i jeszcze trochę miejsca jest więc może tak, chociaż póki co nie zamierzam zmieniać na szersze ale może kiedyś.

Edit. Znalazłem w jednej z opinii na stronie Treka, że wchodzą 32c:

Screenshot_2026-04-12-22-53-12-273_com.android.chrome-edit.thumb.jpg.0a02a39b1836cdca5043bcc2911afe78.jpg

 

Edytowane przez Greg1
  • +1 pomógł 1
Napisano (edytowane)
18 godzin temu, przecietny.kolarz napisał:

Tak apropo dyskusji gdzie kończy się prawdziwy szosowiec, a zaczyna laluś...

Pogacar na Paris Roubaix założył opony 35/32c.

Mięczak! :D

Efekt był widoczny na finiszu 😂.

Ale po co zakładał takie szerokie gumy, na wyścig "po brukach" chyba nie ma potrzeby nikomu tłumaczyć...

Edytowane przez KNKS
Napisano (edytowane)

Calkiem przypadkiem wpadly mi w rece koła DT erc 1600 35mm ..szybki swap moich starych wlasnorecznie skladanych z  dt 350s, r460db, szprychy dt, na te erc...roznica wagi rowno po 65g na kole. 🙂 opony 35C Gravelking Slick.

Wnioski:

1. Czy jezdzi sie szybciej - chyba nie 🙂

2. Czy jest bardziej komfortowo- hmm chyba nie, poprzednio tez bylo dobrze 🙂

3. Czy jest jakas inna roznica - hmm moze troche szumi po karbonowemu, opona ma 36.5mm a miala 35mm

4. No to co sie zmieniło - komfort psychiczny, że juz nie trzeba kombinowac z kołami 🙂 no chyba żeby isc w Grc,  bedzie 32mm zew 🙂 ahh chyba zatem nietrafione. 

Edyta, a wiem co sie zmieniło...wiecej smaru na ratchecie, ciszej było. 😉

Ale koła polecam, lataja po olx nowe, zdjete z canyonow i innych ridleyow w dobrych cenach. Od Erc 1400 rozni je tylko piasta.

Edytowane przez gnomon
  • +1 pomógł 1

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...