Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Witam,

jak w temacie. Dokładnie chodzi mi o to, jak postępujecie na co dzień z amortyzatorami? Czy konserwujecie je po każdej jeździe - czy w zależności od panujących warunków?

1.) Jak, i czym czyścicie anody goleni po ukończonej jeździe. Na mokro czy na sucho?

2.) Jak i czym konserwujecie anody? Czy po natrysku preparatem (jaki?) usuwacie nadmiar czy pozostawiacie?

3.) Czy jest coś co pominąłem? Np. ziarenka piasku lepiej przed zdmuchnąć powietrzem, i dopiero czyścić anody na mokro np. wilgotną gąbką ?

Nie mam doświadczenia. Posiłkuję się tym co czytam w necie. A wy ?

dziękuję 😀

Napisano

Ja osobiście    jak już widziałem  , że na uszczelkach  zebrało się  " kupa" syfu  to wtedy przecierałem szmacianką .  I tak przez cały sezon  aż do  corocznego zimowego serwisu.  Po za tym nie lubię cudować z rowerem    po za tym co muszę   - smarowanie łańcucha i mycie  napędu . 

  • +1 pomógł 1
Napisano (edytowane)

Po każdej jeździe psikam 1-2x na chusteczkę/szmatkę Brunoxem Deo i przecieram lagi z kurzu, to właściwie tyle. Jest zarówno czysto i coś tam powiedzmy "zakonserwowane".

Po prawie 2 latach jazdy przez cały sezon (w zimie też) uszczelki wyglądają b.dobrze o lagach nie wspominając więc może coś to pomaga. ;)

Edytowane przez keltu
Napisano

Z tego co pamiętam, Rock Shox zaleca wycieranie suchą miękką ściereczką, a gdy pojawią się zabrudzenia należy użyć izopropanolu.

Po co w ogóle używać Brunox Deo, skoro po pierwszym ugięciu amortyzator nasmaruje się sam?

U mnie procedura zawsze była prosta. Wycierałem ścierką z mikrofibry, także dookoła uszczelek. Uginałem amortyzator, powstawał film olejowy który ponownie ponownie przecierałem ścierką. Efekt taki sam jakby użyć Brunox, tylko nie dodajemy chemii której już nie ma w widelcu.

  • Mod Team
Napisano

Przecieram lagi wilgotnym papierowym ręcznikiem. Kiedyś krótko używałem Brunoxa.

Olej na lagach ? Przecież to ma miejsce krótko po serwisie, a przy dłuższym użytkowaniu już się nie pojawia. Stąd Brunox, który zostawia tzw. film.

  • +1 pomógł 1
Napisano
Godzinę temu, przecietny.kolarz napisał:

Z tego co pamiętam, Rock Shox zaleca wycieranie suchą miękką ściereczką, a gdy pojawią się zabrudzenia należy użyć izopropanolu.

Po co w ogóle używać Brunox Deo, skoro po pierwszym ugięciu amortyzator nasmaruje się sam?

U mnie procedura zawsze była prosta. Wycierałem ścierką z mikrofibry, także dookoła uszczelek. Uginałem amortyzator, powstawał film olejowy który ponownie ponownie przecierałem ścierką. Efekt taki sam jakby użyć Brunox, tylko nie dodajemy chemii której już nie ma w widelcu.

U mnie nie było fabrycznie gąbek olejowych więc nic się samo nie smaruje.

Napisano (edytowane)

Twierdzisz że uszczelki są tak szczelne, że lagi które są pokryte olejem po ugięciu, są idealnie suche bez jakiegokolwiek pokrycia olejem? To jaki by opór musiały stawiać uszczelki? 🙃

Wytrzyj lagi IPA, ugnij widelec i sam zobacz, że lagi będą pokryte absolutnie cieniutką wartstwą oleju. Nie twierdzę że będą mokre, tylko że jest tam warstwa oleju. Najlepiej to widać na czarnych lagach.

9 minut temu, keltu napisał:

U mnie nie było fabrycznie gąbek olejowych więc nic się samo nie smaruje.

Jak amortyzator Ci się ugina, a tuleje są pokryte olejem, to co innego się dzieje jak nie smarowanie?

Pierwsza lepsza fotka z internetu:

rockshox-2023-7-1653569376.jpg?resize=98

Wyraźnie widać film olejowy, a widoczne "prążki" to nic innego jak to, do którego miejsca dochodziły uszczelki przy pracy widelca.

Edytowane przez przecietny.kolarz
  • +1 pomógł 1
Napisano (edytowane)

Tobie się wydaje że tam jest tyle oleju że on jest zaraz poniżej uszczelek kurzowych i przy każdym ugięciu powiedzmy na 2-3cm. górne lagi powyżej uszczelek są smarowane? Ciekawa teoria.. 🤔

To o czym ty mówisz to pewnie efekt gąbek olejowych które które są umieszczone bezpośrednio poniżej uszczelek kurzowych i faktycznie mogą działać tak jak mówisz.. tylko że one nie są fabrycznie w każdym amortyzatorze i w takim wypadku Brunox ma jak najbardziej sens.

Edytowane przez keltu
Napisano (edytowane)

Ja wiem ile jest tam oleju, bo sam robiłem serwis. Oleju jest mało, 5-10ml na lage w przypadku RS. W trakcie pracy olej rozprowadza się po lagach. Spójrz na fotkę powyżej.

Górne tuleje ślizgowe są kilka centymetrów poniżej górnych uszczelek. Nie pamiętam dokładnie ile, ale dość mało. Górny ślizg musi być smarowany, bo byś zatarł widelec po pierwszej jeździe. Jeżeli górny ślizg jest powiedzmy 3cm poniżej uszczelek, widelec ugina się powiedzmy na 9cm, to odejmując uszczelki, dobre kilka centymetrów lag pokrywa się olejem po czym wysuwa na zewnątrz.

Edytowane przez przecietny.kolarz
Napisano

Wszystkim dziękuję za odpowiedzi 😀

CZIKOL -  jak usuwasz i czym? Pytanie zasadne, gdyż łatwo zarysować anodę.

Brunox używałem wcześniej do broni, i poprzedniego roweru (ale nie do amorów). Świetnie się sprawdzał. Dlatego teraz stosuję. W instrukcji Kross zamieszczono tabelkę, z której wynika konieczność takiej operacju po każdej (!) jeździe. Zakurzoną anodę oczyszczam starannie wilgotną gąbką. Po wyschnięciu Brunox Deo. Jego nadmiar usuwam suchą szmatką tak, aby pozostał tylko cienki film. Używam ściereczki po moich T-shirtach. Żadnych papierowych ręczników. Nie ukrywam, że jest to upierdliwe 🤪

Napisano
53 minuty temu, przecietny.kolarz napisał:

Ja wiem ile jest tam oleju, bo sam robiłem serwis. Oleju jest mało, 5-10ml na lage w przypadku RS. W trakcie pracy olej rozprowadza się po lagach. Spójrz na fotkę powyżej.

Górne tuleje ślizgowe są kilka centymetrów poniżej górnych uszczelek. Nie pamiętam dokładnie ile, ale dość mało. Górny ślizg musi być smarowany, bo byś zatarł widelec po pierwszej jeździe. Jeżeli górny ślizg jest powiedzmy 3cm poniżej uszczelek, widelec ugina się powiedzmy na 9cm, to odejmując uszczelki, dobre kilka centymetrów lag pokrywa się olejem po czym wysuwa na zewnątrz.

Górne ślizgi są umieszczone bezpośrednio pod gąbkami. Niemniej gąbki mogą być zupełnie suche i trgo sie łatwo nie zatrze bo anoda na alu goleniach jest bardzo twarda i "śliska" a tuleje są teflonowe. Rozbierałem wiekowe RSy, które nigdy nie widzialy serwisu, Na tych z goleniami alu nie było śladów zatarcia, stalowe często zeżarłe od wewnątrz przez rdze. We współczesnych (również foxach) obniżono koszty - kwestią przypadku są skalibrowane poprawnie ślizgi i zdarzają się koślawe golenie górne (brak równoległości).

  • +1 pomógł 1
Napisano
4 godziny temu, Turysta05 napisał:

 Z góry przepraszam, wiem że to czysta ludzka złośliwość, ale nie mogłem się powstrzymać czytając Wasze rozkminy, to jak teksty kabaretowe z dużą dozą humoru😂🤣, wiadomo kabaret to prawda w oczy, ale w krzywym zwierciadle. Życzę i Wam dobrego humoru😉

IMG_20260113_120038_1.jpg

IMG_20260120_113354.jpg

 

https://www.forumrowerowe.org/topic/276804-widelec-powietrzny-bez-serwisu-jak-długo-wytrzyma/?page=2#findComment-2561548

 

No OK, ale nie każdy z takim ULEPEM chce jeździć, ja bym w życiu z czymś takim nie wyjechał z domu 😬

Napisano
Godzinę temu, leotdipl napisał:

Gdzie tu kabaret? O co chodzi ? OK. Pochwaliłeś się zdjęciem zimowym, i co z tego ma dla innych wynikać?

Autor jest znany z tego, że musi dorzucić swoje 3 grosze w każdym temacie, na ogół mając zerowe doświadczenie. Przykładowo wypowiadał się o serwisie amortyzatorów, bazując na swoim tworze z Aliexpress. Twierdzi międzyinnymi że serwis zerowy to spisek serwisów, które wmawiają że trzeba to robić. Takich perełek było więcej.

Pisząc obrazowo, ktoś kupuje Porsche i pyta o serwis, a on go wyśmiewa pisząc że w jego dużym Fiacie to kiedyś zrobił raz serwis i jeździ do teraz.

  • Haha 2
Napisano (edytowane)
8 godzin temu, KrissDeValnor napisał:

Sorry za OT, ale pojawił się nowy Nanlio Enix 32 nieco przypominający/udający Fox'a klik - @Turysta05 nie zmieniłbyś ?

PS  życzę wszystkim udanego rowerowo weekend'u - niezależnie od tego, kto na czym jeździ, bo żeby jeździć, trzeba jeździć ;) 

Ja myśle że nie chodzi o to kto czym jeździ, tylko o stosunek do innych. Ja nie mam problemu że ktoś kupuje na Ali. Jego wybór, nic mi do tego. Gorzej jak kupując coś takiego, zaczyna robić porównania które sensu nie mają, a potem jeszcze wrzuca posty jak powyżej.

Wracając do tematu i chyba go kończąc jednocześnie, zdecydowanie NIE należy pryskać niczym na golenie i czekać aż spłynie na uszczelki. W taki sposób cały brud z goleni wpłynie w dolne lagi.

 Z ciekawości spojrzałem także na aktualne instrukcje widelców.

Rock Shox i FOX zalecają wodę lub wodę z mydłem.

4avGvVo.jpeg

k3hP9ir.jpeg

SR z racji smaru zamiast oleju, wskazuje na oleistą ściereczkę i tutaj rzeczywiście Brunox może mieć sens.

V7QHzWZ.jpeg

DT Swiss nie mówi jak, ale za to wskazuje procedurę co zrobić jak rower długo stał.

24ocFHt.jpeg

W instrukcjach Manitou ani DVO nie znalazłem informacji o codziennym serwisie.

Edytowane przez przecietny.kolarz
  • +1 pomógł 1
Napisano

Tutaj nie, natomiast widziałem wielokrotnie gdy ludzie pisali o takiej technice. Bardziej napisałem to ku przestrodze ;)

Napiszę nawet więcej. Dzięki takim złotym radom, sam kiedyś tak robiłem i skończyłem z papką w widelcu. Tak mi doradził sprzedawca w sklepie...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...