Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Przyjrzałem się stanowi nowej 7 rzędowej kasecie acera CS-HG41 i nowemu łańcuchowi KMC HV-500. Stan łańcucha - przymiary dziadowski wskazuje więcej lub równo 1%. Przymiar park tool cc4.2 wskazuje na 0.75%, (1% na nim nie wchodzi).

W mrozach manetka mi zamarza i nie mogę zmienić zbytnio biegu (w lato zmieniam) więc jechałem głównie na 4. Rower nie był katowany, zwykłe spokojne dojazdy. W sumie zrobione jakieś 1050km na powyższych częściach. Na zdjęciu na pewno rozpoznacie ten zużyty bieg. Widać jak bardzo jest zjedzony, niemniej łańcuch nie jest jakiś super rozciągnięty i to rodzi pytanie - czy warto w ogóle bawić się w te przymiary jak jeden łańcuch nawet super nie rozciągnięty aż tak niszczy zębatki na kasecie?

20260218_191102.jpg

Napisano

Moim zdaniem przy tym napędzie przymiary nie mają sensu. Jeździsz do momentu aż jest problem. Potem wymieniasz cały komplet. Wyjdzie taniej niż przymiar ;) Te napędy nie wymagały zbytniej uwagi. Smaruj to jakąś oliwką żeby nie rdzewiał i tyle. 

A co do zamarzające manetki to warto zmienić pancerz i linkę. Zobaczysz różnicę. Potem jak masz cierpliwość i skila to możesz wyczyścić samą manetkę lub ją wymienić na nową. Cena też nie powinna powalać. 

  • +1 pomógł 1
Napisano

Oj wiem jaka różnica jest przy gładko działającej lince, ostatnio wymieniłem przy innym rowerze na linkę nierdzewną i pancerz jagwire... ale tutaj wina na pewno manetki, bo dźwignia działała - po prostu nie zahaczała o to co powinna. Wczoraj zabrałem się do "naprawy" manetki, dokręciłem co widziałem i.. ukręciłem śrubę XD (M5 chyba?) tam gdzie była nakrętka z jakiegoś powodu śruba była pusta w środku. Teraz będę jeździł na biegu 7.

Czyli łańcuch dalej mogę męczyć i po prostu kasetę gównolitową wymieniać jak się zjedzie? Przymiar sobie zostawię - dodaje on życia łańcuchowi w porównaniu do przymiarów za 20zł które wchodzą całe. Używam smaru na warunki mokre finish line albo bloody oil od expanda. Jak widać na zdjęciu, może trochę za dużo i trochę za rzadko czyszczę. 

Ogólnie przy jakich napędach przymiary mają sens? W 2 rowerze mam jakiś lepszy łańcuch za 50zł i kasetę 9rzędową HG 200.

Skoro obecna kaseta zniszczyła się przy 0.75% (ale łańcuch nie przeskakuje) to faktycznie nie będę wymieniał łańcucha przy 0.5% dla kasety za 35zł... Ale zastanawiam się jak to jest w lepszych napędach - czy też taka lipa się odjaniepawla.

Napisano

@qwoot moim zadaniem sens mierzenia jest w przypadku napędów, gdzie kaseta kosztuje grubą kasę. Wymiana łańcucha w odpowiednim momencie pozwala oszczędzić kasę na kasecie. Wymieniasz łańcuch za 200 zł a kaseta za 1000 albo więcej nadal jest ok. W Twoim przypadku kaseta i łańcuch to koszt w okolicy 100 zł. Po prostu nie ma sensu. Poza tym w tym przypadku trwałość też jest większa bo to jednak swoje waży i nikt tutaj nie idzie w redukcję wagi. 

Skoro łańcuch nie przeskakuje to po prostu jeździsz. Jak zacznie przeskakiwać zmieniasz łańcuch i kasetę. Znowu jeździsz aż zacznie przeskakiwać. Tylko smaruj to i będzie ok.

Napisano

Generalnie na mrozie manetki mogą niedomagać. Jak były te -20 stopnie to mi też przeskakiwała manetka (w zasadzie dwie: SLX i XT po 11s), po prostu gęstniejący smar nie zawsze daje docisnąć się zapadce na ząbkach w manetce i taki efekt. Mrozy ustąpiły (dzisiejsze -5 to jak upał) - i manetka działa znów bez zarzutu.

Swoją drogą, opis "nowej 7 rzędowej kasecie acera CS-HG41 i nowemu łańcuchowi KMC HV-500" w połączeniu z tym zdjęciem robi wrażenie :) 

A jeśli byś zrobił 1000 km nawet wyłącznie na tej czwórce, to ona jednak nie powinna tak fatalnie wyglądać ze zjechanymi zębami, nie po jednym tysiącu - no chyba, że albo kaseta z jakiegoś trefnego amelinum, albo masz ciężką nogę i wolisz siłę od cardio :) 

Napisano

Mój cel w wypowiedzi, że te elementy są nowe miał na podkreślić, że pracowały tylko ze sobą od nowości - czyli żaden inny łańcuch wcześniej nie pracował z tą kasetą i nie mielił jej zębatek, ani jakaś używana wcześniej kaseta z ubytkami nie była.

Też mnie zawsze zaskakuje jak szybko te kasety zostają zjadane, z każdym nowym produktem coraz krócej żyją... kurła, kiedyś to było - jakość kasety za 40zł to jak za 400dzisiaj :) 

Może sól drogowa jest problemem.. nie wiem. Nogi ciężkiej nie mam właśnie z myślą o żywotności napędu, ale widzę że i tak on się sypie nie ważne co bym robił...

Aha jak chodzi o cenę to 100zł tylko w tym lepszy rowerze z 9s, w 7s wymiana kasety i łańcucha to jakieś 55-65zł :)  Kusi mnie przestawić się na 8s - te kasety są tańsze niż 7s z jakiegoś powodu. Jak doszczętnie zmielę te 7s to idę w 8s. Ciekawe tylko, że zębatki na korbie jakoś mają się dobrze, lepszy materiał czy po prostu dlatego że jest ich więcej?🤨

Też ciekawe czy jak założę nowy łańcuch to czy zużyte zębatki nie wpływają jakoś ja jego nadmierne rozciąganie? Bo że rozciągnięty łańcuch wpływa negatywnie na zębatkę to wiadomo.

Napisano

Moim zdaniem jak już to przejść na 9 rzędów - raczej 7 i 8 rzędowe to już jakości "supermarketowej", a HG400 którą można kupić za niecałe 100 PLN wytrzyma że 3 razy dłużej niż HG200. Tylko one też już zeszły z produkcji więc warto kupić kilka na zapas jak zamierzasz dłużej używać tego roweru. Do tego łańcuch przynajmniej HG53 i będzie zdecydowanie trwalsze niż każda 7 czy 8 . Albo kupić od razu "garść" tanich " chińczyków" ( zanim dołożą cło i droższe przesyłki) i zmieniać co chwila.

Napisano

Gdy ten temat się pojawia, zawsze mnie zastanawia: po co?

Wywala się zupełnie dobry łańcuch, po to żeby nieco przedłużyć życie kasety. Jaki to ma sens?

W takie rzeczy można się bawić w najdroższych napędach, gdzie kaseta kosztuje worek kasy, a łańcuch jest kilkukrotnie tańszy.

Natomiast jeżeli mówimy o napędach pokroju Deore czy 105, nie wspominając nawet o tańszych, to jest jakieś totalne voodo.

Druga sprawa, że jaki dystans trzeba robić rocznie żeby te zużycie napędu zaczynało boleć i być odczuwalne finansowo. 5k km? 10k km?

Jeżeli ktoś używa roweru w celach sportowych, to musi się liczyć z kosztami. Tyle że przeciętne napędy wcale nie są drogie. A jeżeli ktoś używa roweru jako środka transportu w każdych warunkach, to ponownie, po co sobie zawracać głowę zamiast dojechać go do końca?

 

Napisano (edytowane)

Po co temat? Mój cel to wydanie jak najmniejszej ilości pieniędzy na napęd i maksymalnie wydłużyć jego życie. Jeżeli mogę co jakiś czas zmienić łańcuch a zębatki nie będą mi ubywać na korbie czy kasecie... to poproszę takie rozwiązanie. Na chwilę obecną jednak widzę, że jest to fikcja, bo kaseta zużywa się na nierozciągniętym łańcuchu.

Nie lubię sytuacji kiedy serio trzeba docisnąć na rowerze, łańcuch zacznie mi przeskakiwać, i noga spada z p#d@łu.

Jak HG400 serio wytrzyma 3 razy dłużej od HG200 a kosztuje 2 razy więcej to jest to opłacalne. O dostępność kaset 9 nie martwiłbym się - przedpotopowe 7rzędowe dzisiaj są dostępne.

 

Edit: to może inne pytanie... przy strategii przemielenia kasety na maximum - przy jakiej wartości zmieniać łańcuch by jakoś super szybko nowej nie niszczył? Czy może wcale się nie przejmować tym i ładować ten sam łańcuch aż on się rozerwie?

Edytowane przez qwoot
Napisano

Ale przecież 1% wydłużania to już granica śmietnika. Oczywiście jeśli to realne 1%, co lepiej zmierzyć porównując z nowym łańcuchem, a nie przymiarem.  Więc jak łańcuch jest na granicy i kaseta pada, to ekonomicznym rozwiązaniem jest zajechanie tego do granicy przeskakiwania a nie wymiana samej kasety. Ale jeśli w równaniu mamy jeszcze korbę, to dla jej ratowania można zmienić od razu. 

Napisano
1 godzinę temu, qwoot napisał:

 

Jak HG400 serio wytrzyma 3 razy dłużej od HG200 a kosztuje 2 razy więcej to jest to opłacalne. O dostępność kaset 9 nie martwiłbym się - przedpotopowe 7rzędowe dzisiaj są dostępne.

 

O dostępność w ogóle 9 rzędowy u kaset oczywiście nie ma się co martwić ale o dostępność solidnych 9 rzędówek - jak najbardziej. W końcu jakiś czas temu były solidnie 8 i 7 rzędówki a teraz pozostało byle co. Prawdopodobnie całkiem niedługo producenci dojdą do wniosku że nie opłaca im się produkować solidniejszych 9 rzędówek by je sprzedawać za kilkadziesiąt PLN.

Napisano
12 godzin temu, Wojcio napisał:

Ale przecież 1% wydłużania to już granica śmietnika.

Może i tak, ale u mnie 1% nie ma. Ufam pomiarowi na park toolu 4.2, ale mam też możliwość porównania do nowego łańcucha jak co - bo rok temu zakupiłem sobie dwa, jeszcze jak po 14zł były. Zgadzam się co do reszty wypowiedzi. Ja się nie zdziwię jeżeli zębatki na kasecie były zjadane już przy 0.5% a kto wie.. może i wcześniej.

 

Jak chodzi o solidne 9 to jakie są teraz warte uwagi? Może i kupię. 7/8 też bym się zainteresował ale jak już dobrych i tanich nie robią...

Dobra rada ode mnie dla wszystkich - kupujcie każde dobro materialne bo przy turbosocjałach i rozdawnictwie jest taka inflacja, że nie stracicie na tym. Nigdy.

Napisano
21 godzin temu, qwoot napisał:

Oj wiem jaka różnica jest przy gładko działającej lince, ostatnio wymieniłem przy innym rowerze na linkę nierdzewną i pancerz jagwire... ale tutaj wina na pewno manetki, bo dźwignia działała - po prostu nie zahaczała o to co powinna. Wczoraj zabrałem się do "naprawy" manetki, dokręciłem co widziałem i.. ukręciłem śrubę XD (M5 chyba?) tam gdzie była nakrętka z jakiegoś powodu śruba była pusta w środku. Teraz będę jeździł na biegu 7.

Manetka na 7-kę to nie majątek: Manetka Altus SL-M315 prawa 7rz Shimano - Biostern

Te łańcuchy KMC HV500 wciąż są tanie: Łańcuch KMC HV500 116 og.6/7rz. szaro - Biostern Ale moim zdaniem są znacznie gorsze niż KMC z serii X (o więcej gorsze niż to wynika z różnicy w cenie, więc na dłuższą metę nieopłacalne, podobnie jak te z serii Z). A poza tym nie mają w komplecie spinki, więc trudniej je przekładać. Mają też uproszczone kształty blaszek (bez podcięć i wygięć), co powoduje bardziej toporną zmianę biegów.

Ten jest wyraźnie lepszy: Łańcuch KMC X8 srebrno/szary box - Biostern

Z tanimi napędami nie ma co się pieścić. Przy obecnych cenach kaset i łańcuchów najlepiej od razu kupić dwa (maksymalnie trzy) łańcuchy do jednej kasety i rotować (zmieniać co kilkaset km), zakładając zawsze najkrótszy. Taki zestaw można zajeździć do samego końca (do igiełek), jeśli mamy tanią korbę (np. TY301), a jeśli korba lepsza można trochę wcześniej założyć znów nową kasetę i dwa/trzy łańcuchy. 

Z moich doświadczeń wynika, że jeśli używa się całego zakresu kasety i wszystkich zębatek korby, to nie ma żadnego przeskakiwania aż do samego końca. 

Mój rower górski w wersji zimowej wygląda obecnie tak (widać, że nie oszczędzany):

 

image.thumb.jpeg.a565b61e48a8f356209408d974c6bf12.jpeg

DSCF5501.JPG

DSCF5495.JPG

Napisano (edytowane)

Tu aktualnie założony łańcuch KMC X8 (przymiar Bike-Hand wpada już stroną 1%). To jest kaseta zimowa (ta powyżej, na aktualnie założonch kołach zimowych z oponami z kolcami), tej zimy zrobione już ponad 400 km, ale już kilka poprzednich przejeździła. Na drugich, letnich kołach mam też GH41, już chyba ze trzy sezony. Trudno mi dokładnie określić przebieg kaset i łańcuchów, ale myślę że na jednej kasecie HG41 i trzech łańcuchach KMC X8 można zrobić z 10 000 km bez specjalnego dbania o napęd. Ja w zimie smaruję łańcuch czymkolwiek, nawet oliwką dla niemowląt, olejem silnikowym, olejem do pił. Po jeździe w soli zwykle i tak lekko zardzewieje. 

Tak letnia kaseta wygląda tak:

image.thumb.jpeg.205e9e7df7ff4a9ca00111833e4a05d7.jpeg

W lecie łańcuch smaruję zwykle olejem SpeedClean teflon + wosk. Próbowałem doszukać się w swoich zapiskach przebiegu, ale nie znalazłem dokładnie. Ta ma około 4000 - 5000 km. Jednak na na lato założę pewnie nową i znów dwa, trzy łańcuchy, bo mam już skrajnie zużyte rolki przerzutki, a szkoda dawać nowe (stosuję BBB albo Tackx na maszynówkach) do starego łańcucha. 

Bywało, że w szosówce zajeżdżałem kasety i blaty do takiego stanu:

DSCF1835.thumb.JPG.41f7191bd01de2f9558f1e3e8335d1a3.JPG

Edytowane przez marvelo
Napisano
4 godziny temu, qwoot napisał:

Dobra rada ode mnie dla wszystkich - kupujcie każde dobro materialne bo przy turbosocjałach i rozdawnictwie jest taka inflacja, że nie stracicie na tym. Nigdy.

Świetna rada, żeby za jakiś czas zostać z kupą bezużytecznych części, bo zmieni się rower albo zmienią się upodobania.

  • +1 pomógł 2
Napisano

No manetka to nie majątek, nawet za 19zł l-twoo przekręcaną znalazłem. Tyle, że ja mam nieużywane manetki na 8, więc z samej zasady nie uśmiecha mi się kupowanie części które moment tylko posłużą. Mam pomysł... wiem, że skok manetki 7 i 8 równy nie jest, ale zamontuje 8 i będę jej używał do czasu, aż kaseta nie wyzionie ducha.

Widzę marvelo że najbardziej lubisz bieg 2 (1 nie widzę) a najmniej 6 (i to w wersji zimowej jak i letniej) :) Aha mam radę bo widzę, że z błotnikami trochę kombinujesz, a i tak na 100% zostajesz uwalony błotem i śniegiem w mniejszym lub większym stopniu - zastosuj błotniki pełne np orion. Jak nie masz w rowerze punktów do ich zamontowania to zastosuj obejmy do rur które idealnie się do tego nadadzą. Polecam ten patent. Jak chodzi o równomierną zmianę biegów to ja nie lubię ich zmieniać, zawsze mniejszy lub większy problem z regulacją śruby baryłkowej - albo jest za dużo albo za mało. A i same kasety nie mają równych odstępów między przełożeniami.

łańcuch staram się mieć jak najtańszy i jak najtrwalszy - czyli taki który mi posłuży najdłużej za najmniejsze pieniądze. W spinki się nie bawię, po prostu skuwam i rozkuwam łańcuch, nie zdejmuję go chyba, że do wymiany na nowy. Spinki to dla mnie zbędny wydatek przy moim ściąganiu łańcucha które nie ma miejsca - swoje kosztują, zabrudzone bez przyrządu wcale nie łatwe do ściągnięcia a i rozciągają się tak samo jak ogniwa w łańcuchu.

Odnośnie taniej korby to zgadłeś co mam, TY301. Czemu taka opcja? Bo nie mogę znaleźć tańszej - najchętniej same zębatki bym wymieniał. No ale wiadomo jak producent wyda więcej pieniędzy na metal to i korba musi kosztować... mniej? XD

Przymiarowi bike hand bym nie wierzył, ten dziadowski o którym wspominałem to chyba? właśnie bike hand - zawyża zużycie.

Zużycie blatów szosówki robi wrażenie.

 

przeciętny.kolarzu, cieszę się że moja rada się spodobała. A jak ukradną te części to już kompletnie w plecy będziesz...🤭 swój rozum masz, zawsze możesz wierzyć, że ceny nie wzrosną.

Napisano

Nie chodzi o to że ceny nie wzrosną, tylko że sugerujesz kupowanie na zapas. A co jak kupisz te części, a za rok stwierdzisz że jednak byś chciał napęd 10s? Ja ten błąd już kiedyś popełniłem i przestrzegam żeby tego nie robić. Aktualnie mam kasetę w zapasie, tylko dlatego że jest to już antyczna Ultegra pod 10s i być może lada chwila znikną z rynku.

Ile kosztuje Twój napęd że tak boisz się inflacji? Co ile zmieniasz napęd, że musisz robić zapasy bojąc się o ceny?

Tak jak napisałeś, każdy ma swój rozum. Natomiast Twoja rada zabrzmiała jakby co miesiąc ceny wzrastały o 10%, a rower to był produkt pierwszej potrzebny.

To co mnie zaskakuje, to że martwisz się o ceny, a chcesz wywalać łańcuch bo osiągnął jakąś mityczną wartość zużycia. Przy napędzie tej klasy, trzeba zajechać całość do końca, wywalić na złom i kupić nowy zestaw.

Właśnie spojrzałem ile kosztuje łańcuch i kaseta z pierwszego posta, dodatkowo zakładając że masz korbę typu Tourney 3x7. Nie szukając, tylko biorąc pierwsze z brzegu ceny, wyszło... 160 zł. Co tu ratować zmieniając łańcuch?

 

Napisano (edytowane)
2 godziny temu, qwoot napisał:

łańcuch staram się mieć jak najtańszy i jak najtrwalszy - czyli taki który mi posłuży najdłużej za najmniejsze pieniądze.

Z łańcuchami to jest tak jak z popularnymi bateriami AA/AAA. Absolutnie najtańsze są cynkowo-węglowe, ale zupełnie nie opłaca się ich kupować, bo tanie alkaliczne (np. A-Force z Action) wychodzą dosłownie symbolicznie drożej za sztukę (i tak poniżej 1 zł), a mają kilkakrotnie większą pojemność i odporność na duże prądy. Są jeszcze baterie litowe, ale te, choć faktycznie mają największą pojemność, są znacznie droższe (nawet 10 zł/szt) i na dłuższą metę przelicznik mAh/zł wychodzi w nich niekorzystnie. Najlepszy jest właśnie złoty środek. Te najtańsze łańcuchy KMC (taki jak Twój i seria Z), Shimano HG40, YBN, Sunrace, Accent,  to właśnie takie baterie cynkowo-węglowe. Wydają się najtańsze, ale w ostatecznym rozrachunku wychodzą najdrożej i dają najwięcej odpadów. Zupełnie bez sensu. Przyzwoity łańcuch na 7/8 biegów to właśnie KMC X8, Shimano HG71 (a jeszcze lepiej stary HG50), może jakiś Sram PC850/870. Można też stosować łańcuchy 9-rzędowe, choć np. KMC X9 nie jest zauważalnie trwalszy niż X8 (choć bywa symbolicznie tańszy i jest ze 30 g lżejszy). 

2 godziny temu, qwoot napisał:

Odnośnie taniej korby to zgadłeś co mam, TY301. Czemu taka opcja? Bo nie mogę znaleźć tańszej - najchętniej same zębatki bym wymieniał.

Jak za 50-60 zł to bardzo przyzwoita korba.

2 godziny temu, qwoot napisał:

Przymiarowi bike hand bym nie wierzył, ten dziadowski o którym wspominałem to chyba? właśnie bike hand - zawyża zużycie.

Ja ten przymiar wykorzystuję tylko do szybkiej oceny. Pokazuje sumaryczne zużycie rolek i sworzni, ale coś tam widać i jak nawet 0.75% nie wpada to wiem, że łańcuch jeszcze dobry, a jak wpada to dokładnie sobie ocenię na gwoździu obok nowego. Jeśli się rotuje łańcuchy to im częściej tym lepiej, ważne by nie przeciągnąć za długo, gdy już kolejny przeskakuje. W warunkach szosowych takie zmiany z sugerowanymi łańcuchami robiłem czasem po 1500 km i nie było problemów, ale częściej lepiej. 

2 godziny temu, qwoot napisał:

Widzę marvelo że najbardziej lubisz bieg 2 (1 nie widzę) a najmniej 6 (i to w wersji zimowej jak i letniej)

Ja lubię wszystkie biegi i wszystkie wykorzystuję, ale akurat ta dwójka zużywa się najszybciej bo jest wykorzystywana z każdą z przednich zębatek i realizuje różne przełożenia, a ponadto naprężenie łańcucha jest często wysokie, bo kombinacja 32/24, albo 22/24 jest używana na podjazdach, przy ruszaniu, w jeździe po grząskim, dającym duży opór śniegu lub piachu. Najmniejsze zębatki kasety są wykorzystywane praktycznie wyłącznie z blatem, gdy prędkość, a naprężenie łańcucha mniejsze i bardziej równomierne (duża kadencja). Stąd mniejsze zużycie.

2 godziny temu, qwoot napisał:

Aha mam radę bo widzę, że z błotnikami trochę kombinujesz, a i tak na 100% zostajesz uwalony błotem i śniegiem w mniejszym lub większym stopniu - zastosuj błotniki pełne np orion.

Jak dla mnie jest to wystarczająca ochrona, a przy oponach z kolcami i jeździe w śniegu pełne błotniki mogłyby  szorować o oblepione opony i kolce. W damce mam pełne błotniki (właśnie Orion) i bardzo je cenię, ale tam mam opony 700x32. 

Edytowane przez marvelo
  • +1 pomógł 1
Napisano
2 godziny temu, qwoot napisał:

No manetka to nie majątek, nawet za 19zł l-twoo przekręcaną znalazłem. Tyle, że ja mam nieużywane manetki na 8, więc z samej zasady nie uśmiecha mi się kupowanie części które moment tylko posłużą. Mam pomysł... wiem, że skok manetki 7 i 8 równy nie jest, ale zamontuje 8 i będę jej używał do czasu, aż kaseta nie wyzionie ducha.

Możesz tak zrobić, powinno się dać wyregulować, by to  akceptowalnie działało, bo różnica skoku jest niewielka.

Napisano
23 godziny temu, przecietny.kolarz napisał:

A jeżeli ktoś używa roweru jako środka transportu w każdych warunkach, to ponownie, po co sobie zawracać głowę zamiast dojechać go do końca?

Bo stanie w korby podjeżdżając pod górkie i zostanie bez zębów ;) Stomatolog jednak... no nie spina mi się to ;) 

 

21 godzin temu, qwoot napisał:

Po co temat? Mój cel to wydanie jak najmniejszej ilości pieniędzy na napęd i maksymalnie wydłużyć jego życie.

Zakładasz do tego co masz HG93 i cieszysz się długim życiem . HG93 w zależności od warunków żyje od 3,5-5 koła.

HG41 przeżywa 3 takie HG93 czyli  ok 15 koła , natomiast  z tym co masz założone obecnie kibel  całości następował  nie dobiwszy do 5 stów patrząc czym mogę przyłożyć z nogi, albo jeden sensowny podjazd :) 

Czy warto się bawić w przymiary łańcuchy? Rachunek jest prosty ;) :) 

Godzinę temu, marvelo napisał:

Są jeszcze baterie litowe, ale te, choć faktycznie mają największą pojemność, są znacznie droższe (nawet 10 zł/szt) i na dłuższą metę przelicznik mAh/zł wychodzi w nich niekorzystnie.

Tu nie pojemność jest istotna ;) 

W dniu 19.02.2026 o 17:33, PiotrWie napisał:

Moim zdaniem jak już to przejść na 9 rzędów - raczej 7 i 8 rzędowe to już jakości "supermarketowej", a HG400 którą można kupić za niecałe 100 PLN wytrzyma że 3 razy dłużej niż HG200.

41,200,400 to jest ta sama plastelina ;) 

Aaaa i o 31 zapomniałem.

Pancerne to było HG50 ;) 

 

Napisano

Baterie litowe mają dużo większe możliwości prądowe (napięcie nie spada przy dużych obciążeniach), ale w większości zastosowań liczy się głównie pojemność i pod tym kątem je porównywałem. 

Napisano
13 godzin temu, kaido2 napisał:

Bo stanie w korby podjeżdżając pod górkie i zostanie bez zębów ;) Stomatolog jednak... no nie spina mi się to ;) 

Pomiędzy pierwszymi objawami zużytego napędu, w tym sporadycznego przeskakiwania, a totalnym zużyciem że można sobie wybić zęby jest daleka droga.

Nie każdy podjeżdża też po pionowe ścianki generując siłę konia, żeby taki "strzał" spowodował jakieś dramatyczne konsekwencje.

Tak czy inaczej, przy takiej wartości napędu, ja bym się w wymianę łańcucha nie bawił. Takie jest moje zdanie, a nie jedyna i objawiona prawda :)

Napisano

To może inaczej ;) 

Sporadycznie  zaczyna przeskakiwać po płaskim, no i mam pecha i zostałem szczerbaty ;) 

3 godziny temu, przecietny.kolarz napisał:

Takie jest moje zdanie, a nie jedyna i objawiona prawda :)

Wszystko ładnie pięknie, ale pytanie brzmiało

 

16 godzin temu, kaido2 napisał:

Po co temat? Mój cel to wydanie jak najmniejszej ilości pieniędzy na napęd i maksymalnie wydłużyć jego życie.

;) 

15 godzin temu, marvelo napisał:

Baterie litowe mają dużo większe możliwości prądowe (napięcie nie spada przy dużych obciążeniach), ale w większości zastosowań liczy się głównie pojemność i pod tym kątem je porównywałem. 

No raczej nie, bo w przeciwnym razie świat by jechał na bateryjkach alkaicznych ;) 

Obecnie wszystko idzie w kierunku  stabilnych źródeł prądu i minimalizacji tych źródeł, by w pudełko po zapałkach upchać jak najwięcej ;) 

Napisano
23 godziny temu, przecietny.kolarz napisał:

A co jak kupisz te części, a za rok stwierdzisz że jednak byś chciał napęd 10s?

Sprzedam w ostateczności. Ale ja raczej z tych co robią przemyślane zakupy, zauważ jakie mam opory przed byle manetką 7s za 19zł:)

23 godziny temu, przecietny.kolarz napisał:

To co mnie zaskakuje, to że martwisz się o ceny, a chcesz wywalać łańcuch bo osiągnął jakąś mityczną wartość zużycia. Przy napędzie tej klasy, trzeba zajechać całość do końca, wywalić na złom i kupić nowy zestaw.

Przed stworzeniem tematu miałem przeświadczenie, że zmieniając łańcuch za 14zł zanim się rozciągnie można uchronić kasetę i korbę przed zniszczeniem. Dlatego go stworzyłem by to zakwestionować jako, że to co zauważyłem odbiega od mojej dotychczasowej wiedzy. Jak istnieje "bardziej" optymalne podejście do tematu to jak to mówią, człowiek uczy się całe życie.

22 godziny temu, marvelo napisał:

Przyzwoity łańcuch na 7/8 biegów to właśnie KMC X8, Shimano HG71 (a jeszcze lepiej stary HG50), może jakiś Sram PC850/870

Dziękuję, będę miał te przykłady na uwadzę - nie mam problemu z wydaniem sporej ilości pieniędzy o ile faktycznie przedmiot jest tego warty, również celuję w złoty środek, swojego czasu znalazłem pozytywne opinie odnośnie mojego taniego łańcucha - że KMC ogólnie jest lepsze i tańsze od Shimano, ale jak jest coś 2x droższego a posłuży 3 lub więcej czasu to jest to prawidłowy wybór.

21 godzin temu, kaido2 napisał:

Zakładasz do tego co masz HG93 i cieszysz się długim życiem . HG93 w zależności od warunków żyje od 3,5-5 koła.

HG41 przeżywa 3 takie HG93 czyli  ok 15 koła

W innym rowerze z 9s myślę pójdę tą drogą, na 9s łańcuchy są drogie a ta opcja ma przyzwoitą cenę. Nie wiem czy HG41 by przeżyło 3x HG93 zważywszy, że chyba to niekompatybilne elementy ;) 

Napisano (edytowane)
5 godzin temu, kaido2 napisał:

No raczej nie, bo w przeciwnym razie świat by jechał na bateryjkach alkaicznych ;) 

Obecnie wszystko idzie w kierunku  stabilnych źródeł prądu i minimalizacji tych źródeł, by w pudełko po zapałkach upchać jak najwięcej ;) 

Ale o co chodzi? Wyrażaj się jaśniej, bo się przyczepiłeś i nie wiem czego. Ja mówię o jednorazowych bateriach, gdzie w świecie najpopularniejszych w codziennym użyciu ogniw AA/AAA królują te alkaliczne (i one są najbardziej opłacalne). Litowe to jakaś nisza, do specyficznych zastosowań (np. lampy błyskowe). A cynkowo-węglowe są dołączane "na sztukę" do chińszczyzny w zestawie, bo są najtańsze. Na dłuższą metę są zupełnie nieopłacalne. 

Większość urządzeń przenośnych wyposażonych w akumulatory ładowalne i pojazdy napędzane elektrycznie (rowery, skutery i samochody elektryczne) wciąż stosuje obecnie akumulatory litowo-jonowe. Zestaw akumulatorów w Tesli Model S waży około 500 kg. A i tak diesel przejedzie więcej na 50 kg oleju napędowego. Paliwa kopalne to wciąż świetne, skoncentrowane źródło energii przy którym akumulatory mogą klękać.  

Edytowane przez marvelo

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...