1938 Napisano 15 Stycznia Napisano 15 Stycznia Zakładam ten temat na razie po to, by oszacować opłacalność inwestycji w rower elektryczny lub przerobienie jednego z obecnych rowerów na elektryczny. Wzrost - ok. 180 cm Waga - ok. 70 kg Cel zakupu 90% Przede wszystkim rower ma służyć do sprawnego i szybkiego przemieszczania się po mieście. 10% Może od czasu do czasu zabiorę go w góry na wymagające kondycyjnie szlaki. Cena Mam dylemat, czy kupować od razu rower full wypas, czy iść w budżet, bo do 5000 zł kokosów nie będzie, a dobry amortyzator przyda się także w mieście (śnieg, kocie łby, kostka, krawężniki, odcinki terenowe), ale wywalenie 20k na rower do miasta nie ma sensu i w zimie go zajadę na amen. Na czym można oszczędzić? Waga Rower do miasta to trochę inna bajka niż rower w góry. Rower do miasta ma być lekki i zwinny. Po konwersji waży niewiele więcej. Chyba trudno to pogodzić. Rower do miasta można zabrać w góry, ale nie nadaje się w ciężki teren, a co najwyżej na szutry i delikatne zjazdy (choć i tu przydałyby się dobre amortyzatory). Opcja nr 1 - zakup Ma przypominać normalny rower, a nie motorower lub inny pojazd niedopuszczony do ruchu. Podczas kontroli ma wspomagać do 25 km/h. Możliwość zamontowania bagażnika. Wymienna bateria albo długi zasięg (minimum kilka godzin jazdy). Opcja nr 2 - konwersja Ze wszystkich rowerów chyba przerobiłbym budżetowy Unibike Fusion (o ile nie zmienię go na wyższy model z powietrznym amorkiem). Ewentualnie Rocky Mountain Vertex, który już rok wisi na aukcji i nikt nie chce kupić, to się do czegoś przyda. Full karbon, leciutki i chyba żal robić z niego elektryka? Na ile inwazyjna taka przeróbka? Co konkretnie trzeba zrobić? Polecacie jakieś zestawy do konwersji? Cytuj
XC100S Napisano 15 Stycznia Napisano 15 Stycznia https://www.centrumrowerowe.pl/rower-elektryczny-r-raymon-hardray-e-4-0-29-pd30085/?v_Id=199969 Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 15 Stycznia Napisano 15 Stycznia 6 godzin temu, 1938 napisał: Ma przypominać normalny rower, a nie motorower lub inny pojazd niedopuszczony do ruchu. Podczas kontroli ma wspomagać do 25 km/h. A może byś jednak zrobił tak, żeby ten rower nadal był rowerem i był zgodny z przepisami, a nie tylko podczas kontroli? Masz gdzieś resztę uczestników ruchu? Serio, trochę jakby się zarejestrować na Forum "Bezpieczna i przepisowa jazda samochodem" i zapytać co zrobić żeby oszukać fotoradar, bo się lubi zap.... 4 Cytuj
Turysta05 Napisano 15 Stycznia Napisano 15 Stycznia E-bike do miasta - jest z czego wybierać, a być może stanie się to dominująca kategoria. Rower to bardzo indywidualna sprawa, najlepiej samemu dopasować (jak buty😄), a łatwo to zrobić np. tak: https://www.forumrowerowe.org/topic/276574-rower-mtb-do-4000-zł-pod-specyficzną-budowę184-cm-noga-91-cm/?do=findComment&comment=2558554 Cytuj
chudzinki Napisano 15 Stycznia Napisano 15 Stycznia 8 godzin temu, 1938 napisał: Ma przypominać normalny rower, a nie motorower lub inny pojazd niedopuszczony do ruchu. Podczas kontroli ma wspomagać do 25 km/h. @1938 napisz wyraźnie o co Ci chodzi, bo zaraz możesz zostać niesłusznie (?) zlinczowany słownie 🙂. Cytuj
Tyfon79 Napisano 15 Stycznia Napisano 15 Stycznia Z tematów wyścigowych, trenerów zdaje się, TdP amatorów przechodzimy na prądowe zajawki... pięknie, pięknie🤣 Dotknęła Cię jakaś niepełnosprawność? Sąsiadka 61 kobitka z obrzeży Krakowa do roboty na Rynek śmiga analogowym trekkingiem. No poza tym czasem co za oknem. Zdajesz sobie sprawę w jaki "system" bycia melepetę chcesz wejść? Pytam serio i zarazem z ostrzeżeniem bo prąd wciąga jak magnes i czasem warto po prostu unikać max ile się daje. Ale jak już chcesz wejść do tej rzeki to szarpnij się na coś z czego wyciśniesz więcej niż te 10% bo inaczej wchodzisz w żałosne jak dla mnie tematy. No chyba, że kupisz mieszczucha i będziesz atakował "ścionkę" Harnaś albo z tymi "tajnymi" >25km/h wchodzisz na orbitę deliverki. 1 Cytuj
spiwor Napisano 15 Stycznia Napisano 15 Stycznia Miałem kiedyś podobny dylemat, wybrałem konwersję. I to był strzał w 10. Wybrałem ebolta 1000w. Konwersja to założenie tylnego koła z silnikiem (polecam nie rozbierać starego koła a dokupić kasetę i tarczę), w miejsce bidonu bateria, trzeba ściagnąć korbę na czujnik pas, wyświetlacz i ładnie położyć kabelki. Kable miały kolory, nie da się żle podłączyć. Największą zaletą konwersji jest to, że ściagasz ja i masz normalny rower. Znudziła mi się w trekkingu, dałem do górskiego i odwrotnie. Oczywiście manetkę od razu wywaliłem zero frajdy. Najprzyjemniejsza prędkość to 30-35km/h. Powyżej opór wiatru i hałas sprawia, że to już nie przyjemność. Wady-;silnik w kole jednak trochę waży, wybrałem Smart (fajny nie rzucający się w oczy) ale i tak trzeba się przyzwyczaić. 1000w to taki chwyt marketingowy. Zbyt długo nie da się jechać bo po pewnym czasie silnik się grzeje i błyskawicznie wypija baterię. Najczęściej używane było 200-300w, w górach nieraz 500w. Baterię trzeba kupić jak największą na tym nie oszczędzać Bo frajda z jazdy jest. Choć osobiście już rzadko kiedy używam, nieraz na dojazdy do pracy, a tak to się kurzy. Jednak analog+góry to jest to . Cytuj
1938 Napisano 16 Stycznia Autor Napisano 16 Stycznia (edytowane) Wkręciłem się w delivery, a na zwykłym rowerze, choćbyś miał kopyto jak Rafał Majka, to kokosów nie zarobisz, a tylko się zajedziesz. Piszę też o bagażniku lub mocowaniu na kierownicę, gdyż oprócz jedzenia często dostarcza się ciężkie zakupy z dyskontów i nie da się tego wieźć na plecach. Ostatnio 5 km szedłem z buta z torbą na ramie roweru. Inne zastosowania elektryka? W 2025 mieliśmy przez chwilę tropikalne upały i nie dało się dojechać suchym, zwłaszcza pod górkę. Myślałem wtedy o zakupie hulajnogi i to nie byłaby żadna strata dla formy, bo w lecie po godzinach i tak jeżdżę na ustawki lub indywidualne treningi. Ten problem rozwiązałby też e-bike. Góry? Może. Na razie i tak nie mam czym dojeżdżać do najciekawszych tras górskich. Dopóki się ścigam i muszę robić formę, to nadal będę trenował na analogu, a elektryk ma służyć tylko do dostaw. A kto już nie trenuje i ma swoje lata - w Hiszpanii pewien sklep codziennie organizuje ustawki i ich przewodnicy latają na elektrycznych szosach. Kwestia ograniczenia do 25 km/h. Też mam dylemat. W lecie na góralu 25 km/h osiągam bez problemu. A jak długo jesteś w stanie utrzymać 30 km/h? Zmień koła i opony, ale jest zima, śnieg, ślisko i idealnie to by się przydał fatbike. Ale grube opony + elektryczny napęd = pewna kontrola, bo media zdemonizowały takie rowery. Najlepsze jak każe jechać 10 km do klienta i w połowie drogi dostajesz ostrzeżenie dostawa opóźniona. Na pustej ulicy aż by się chciało dorzucić do pieca i polecieć ≥30 km/h. Edytowane 16 Stycznia przez 1938 Cytuj
spiwor Napisano 16 Stycznia Napisano 16 Stycznia Do czegoś takiego na bank potrzebujesz drugą baterię, co najmniej przednie zawieszenie, brak kagańca, większa zębatka z przodu. A tu moja przeróbka na górskim. I będzie wiosną na sprzedaż, w całości albo osobno rower i konwersja, stoi i się kurzy. Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 16 Stycznia Napisano 16 Stycznia 8 godzin temu, 1938 napisał: Najlepsze jak każe jechać 10 km do klienta i w połowie drogi dostajesz ostrzeżenie dostawa opóźniona. Na pustej ulicy aż by się chciało dorzucić do pieca i polecieć ≥30 km/h. To zacznij kręcić szybciej nogami lub kup elektryczny motocykl i go zarejestruj. Przez tyle lat była i chyba nadal jest nagonka na "dawców" na motocyklach sportowych, a teraz Wy robicie dokładnie to samo na "rowerach" wśród innych rowerzystów i pieszych. 2 Cytuj
chudzinki Napisano 16 Stycznia Napisano 16 Stycznia W dniu 15.01.2026 o 10:54, Tyfon79 napisał: Z tematów wyścigowych, trenerów zdaje się, TdP amatorów przechodzimy na prądowe zajawki... pięknie, pięknie Kurcze, a ja się dałem nabrać... Cytuj
1938 Napisano Piątek o 17:31 Autor Napisano Piątek o 17:31 (edytowane) 10 godzin temu, spiwor napisał: Do czegoś takiego na bank potrzebujesz drugą baterię, co najmniej przednie zawieszenie, brak kagańca, większa zębatka z przodu. Bateria - tak, przyda się wymienna, gdybym chciał dłużej pośmigać. Zębatka - zmieniałeś na większą? w moim rowerze do miasta jest 3x z przodu. Kaganiec - nawet jak masz limit 25 km/h to i tak wyjdzie na plus, ale kokosów nie zarobisz. Zawieszenie - w moim rowerze do miasta jest SR XCM, który ugina się jedynie przy hamowaniu, a więc zmiana na powietrzny konieczna? Dużo rzeczy było do zmiany? Mocno wzrosła waga? Jeśli to jest nieinwazyjnie, to bym przerobił obecny rower. Tylko przydałoby się lepsze zawieszenie i bagażnik. Nie ma dziur w ramie, ale istnieją adaptery, które montuje się na widełkach i sztycy, tylko nie wiem, na ile to stabilne. Druga opcja to kosz na kierę. 8 godzin temu, przecietny.kolarz napisał: To zacznij kręcić szybciej nogami lub kup elektryczny motocykl i go zarejestruj. Popracuj w tym kilka dni, to się sam przekonasz, że jak zaczniesz szybciej kręcić nogami, a potem co chwilę do pomieszczenia i po schodach, to się rozchorujesz. 8 godzin temu, przecietny.kolarz napisał: Wy robicie dokładnie to samo na "rowerach" wśród innych rowerzystów i pieszych. Nie wszyscy, a głównie przybysze, co nie mają obycia w ruchu miejskim, a często nie mają pojęcia o jeździe na rowerze. Cytat Kurcze, a ja się dałem nabrać... Nadal zamierzam trenować i ścigać się w zawodach. Nawet jak skonwertuję miejski MTB na elektryka, to nie muszę korzystać ze wspomagania, kiedy nie jest potrzebne. Edytowane Piątek o 17:32 przez 1938 Cytuj
spiwor Napisano Sobota o 10:47 Napisano Sobota o 10:47 Tę konwersję, którą założyłem jest w ogóle nie inwazyjna. W komplecie jest drugie koło, wystarczy dokupić kasetę. Na wyświetlaczu można sobie ustawić kaganiec ile się chce, ale, spójrzmy prawdzie w oczy. Gadanie, że się nie będzie jeździć szybciej gdy brak fabrycznego, nie do usunięcia kagańca to jak gadanie: kupię sobie litra na pierwszy motocykl i nie będę odkręcał albo mam malucha ale kupię sobie Porsche i będę jeździć według znaków. I inne tego typu bzdury. Inna sprawa, wracając z pracy na doładowaniu tak 30km/h to niesamowite jak wielu rowerzystów na analogach mnie wyprzedzało, raz nawet na rowerze miejskim do wypożyczenia Cytuj
przecietny.kolarz Napisano Sobota o 12:42 Napisano Sobota o 12:42 @spiwor nie dość że jeździsz czymś nielegalnym, to jeszcze się tym chwalisz. Gratuluję. Może jednak zmień Forum, myślałeś o tym? Cytuj
spiwor Napisano Sobota o 15:29 Napisano Sobota o 15:29 Chyba masz rację, nie nadaję się na forum gdzie wszyscy jeżdżą, żyją ściśle przepisowo. Ewentualnie tak nie robią a wytykają to innym. Cytuj
marcesco Napisano wczoraj o 08:24 Napisano wczoraj o 08:24 Zdecydowana większość ludzi tutaj obecnych jeździ rowerami, a nie motorowerami. 2 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.